Dodaj do ulubionych

Pochwała codzienności.

08.06.19, 08:32
Wiem, wiem.... wszyscy ambitnie, pasje, rozwój, realizacja....
A ja..... mniej czasu na myślenie,które uwiera....
Jedno pranie się suszy, drugie w trakcie, pościel się wietrzy, to co wymaga podlania podlane....
Jest tylko jeden minus..... całkiem niespodziewanie (nie lubię takich niespodzianek) skończyła mi się kawa... sad a ta którą lubię jest tylko w dwóch sklepach, obydwa daleko ... hmmmm

Tak mi się nie chce a jednocześnie strasznie mi się chce..... kawy.... w perspektywie dwa dni bez...



Obserwuj wątek
    • silencjariusz Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 08:36
      Jechać, kupić, nie marudzić.
      • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 08:39
        Ja marudzę? big_grin
        Ja mam dylemat, do którego sklepu. smile Ehh
        • silencjariusz Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 09:04
          Do bliższego. A jeśli oba w tej samej odległości to dylematu też nie ma.
          • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 09:15
            Odległość podobna, tylko kierunki różne wink
            • silencjariusz Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 09:34
              Nie ma to znaczenia.
              • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 15:33
                Okazało się, że nie ma, bo zaliczyłam obydwa kierunki.
                Drugi, bo druga niespodzinkasadPrzy trzecim praniu pralka się zbuntowała, daję jej jeszcze szansę wink skoro sama się zepsuła niech sama wróci do użwalności. Z tym, że profilaktycznie wolałam sprawdzić co tam nowego w sklepie w temacie pralek.
                A dzień się jeszcze nie skończył.....
                • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 10.06.19, 18:02
                  Pralka.... reaktywacja wink uff
    • uny Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 08:37
      kupić w necie, do domu przywiozą.
      • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 08:42
        Kawy nigdy nie kupowałam...ale czuję, że szybciej jednak osobiście.
      • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 12:24
        uny napisał:

        > kupić w necie, do domu przywiozą.

        za dwa dni. Kto dostarcza tego samego dnia? ja się nie spotkałam.
        • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 15:43
          A ja już mam wink Całe dwa opakowania. wink
          • dolores2222 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 15:51
            Bardzo serdecznie proszę o info z nazwą smile
            Gdyż azaliż również jestem kawopijcą big_grin
            • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 16:14
              Ale to nie jest jakaś wyższa półka..... Tylko nie wiem skąd ten problem, żeby kupić.
              Ta moja nie podnosi ciśnienia, nie jest mocno palona, nie jest kwaśna i bez problemu mogę po niej spać. MK Feelings. wink
              • turma.mortis Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 16:21
                ja walę premium wink
                • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 16:25
                  Testowałam. wink
                  Ale wiesz jaka to przyjemność, kiedy trafisz na taką, która pasuje szczególnie..... wink
                  • turma.mortis Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 16:31
                    właściwie to nie heh
                    bo jej nie potrzebuję
                    tylko rano lepiej wchodzi niż herbata wink

                    może jakby spróbować takiej fest hmmmmm
                    może
                    • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 16:36
                      Moja nie ma na celu podnosić ciśnienia czy budzić.... ma tylko smakować..... Dlatego ta a nie inna. wink
    • witrood Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 08:52
      Ja też lubię sobie rano z kawą spokojnie usiąść, zwłaszcza w tygodniu (a mam bardzo rzadkie ku temu okazje). Ale lubię niecodzienne przerywniki od codzienności.
      • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 09:14
        A te niecodzienne przerywniki od codzienności to.....?
        • silencjariusz Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 09:38
          Alaska, Kanada na ten przykład. Ewentualnie pogrzeb bażanta zgładzonego przez Witoldowego sierścia. Ewentualnie randki, teatr, rozmowy o pracę.wink
          • dolores2222 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 10:26
            Silu, jak ty dużo o nas wiesz big_grin
          • apersona Re: Pochwała codzienności. 09.06.19, 12:47
            silencjariusz napisał:

            > Alaska, Kanada na ten przykład. Ewentualnie pogrzeb bażanta zgładzonego przez W
            > itoldowego sierścia. Ewentualnie randki, teatr, rozmowy o pracę.wink

            A czego zazdrościsz najbardziej?
            • silencjariusz Re: Pochwała codzienności. 09.06.19, 15:38
              Chyba randek. Ale nie jestem pewien czy zazdroszę, bo wiadomo przecież, że randki to same zło. Zazdroszczę raczej Witoldowego samozaparcia w randkowym procederze.
              • apersona Re: Pochwała codzienności. 09.06.19, 21:58
                silencjariusz napisał:

                > Chyba randek. Ale nie jestem pewien czy zazdroszę, bo wiadomo przecież, że rand
                > ki to same zło.

                A kto i jak to stwierdził?
                • silencjariusz Re: Pochwała codzienności. 09.06.19, 23:16
                  Między innymi i ja. Organoleptycznie.
    • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 12:38
      Ja tam bym kupiła blisko jakąś inną.
      Nie przywiązuję się, jak nie ta, to inna. zawsze można odkryć nową "ulubioną" lub (jeśli nie podejdzie) - skarmić gości lub wykorzystać jaka ekologiczny scrub do ciaławink

      I ja też cieszę się spokojem, chwilami codzienności, staram się być tu i teraz, w drobnych czynnościach dnia codziennego odnajdywać harmonię i spełnienie. Już mnie nic nie goni, nie mam nadmiernych ambicji (jak za młodu) ani wielkich planów do zrealizowania. Obserwuję z zadowoleniem jak odchodzi pracowa żyleta i perfekcjonistka - a przychodzi spokojna, pewna siebie, pogodna kobieta. Też czerpię z codzienności, z aktualnej chwili... to tak naprawdę jedyne, co mamysmile
      • dolores2222 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 12:56
        A ja mam jeszcze w tym temacie duże braki wink
        Powiedz mi, jak dać sobie radę w pracy z neurotyczką, która na dodatek wszystkim sprzedaje swoje neurozy? A poza nią wszystko tam lubię i doskonale się spełniam. Ale ona jest moją szefową i niestety od jej decyzji wiele zależy uncertain
        • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 13:17
          dolores2222 napisała:

          > A ja mam jeszcze w tym temacie duże braki wink
          > Powiedz mi, jak dać sobie radę w pracy z neurotyczką, która na dodatek wszystki
          > m sprzedaje swoje neurozy? A poza nią wszystko tam lubię i doskonale się spełni
          > am. Ale ona jest moją szefową i niestety od jej decyzji wiele zależy uncertain

          Okazuj jej zrozumienie, życzliwość, wsparcie, dawaj do zrozumienia że ta firma to waz wspólny interes i też ci zależy. Bądź szczera, ale tłumacz spokojnie, z cierpliwością i aby czuła od ciebie dobrą energię, nie niechęć. Nie wazelinuj, niech czuje twoją dumę, ale postrzega ją jako spokój i kompetencję, a nie wrogość.

          Wiem, że to tylko takie gadanie, ale jakieś pół roku temu moją bezpośrednią przełożoną została dziewczyna, która mnie jawnie wrogo traktowała. I kiedyś nawet słyszałam jak mówiła do innej że "ona mnie nigdy nie polubi". Przez ten cały czas była uszczypliwa i okazywała mi niechęć. Bo ja sprawiam wrażenie osoby dumnej i słabo przystępnej, choć ci co mnie znają to wiedzą, że to tylko jakiś rodzaj godności w sposobie bycia, na który nie bardzo mam wpływ.
          Udało mi się swoim stoicyzmem i często okazywaną "solidarnością" przełamać jej zachowanie, nie kolegujemy się, ale szanujemy. Zagaduje sama, jest przyjacielska, trochę nawet nadskakująca, jakby chciała zatrzeć tamto wrażenie... myślę że zrozumiała, że oceniła mnie pochopnie.
          Grunt to spokój i pozytywne wibracje energetyczne. jak poczuje od ciebie wrogość, opór - to będzie gorzej.
          • dolores2222 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 13:24
            Właściwie to zazwyczaj właśnie tak się zachowuję, jak opisałaś. Jednak są sytuacje, kiedy nie wyrabiam. Zamykam się wtedy, nie kłócę się, nie wyzłośliwiam na nią, co to, to nie, ale totalnie się zacinam. I myślę, że ona to czuje. To mi się samo dzieje. Myślę, że to reakcja obronna, żeby czegoś nie powiedzieć. Żeby nie wygarnąć, co naprawdę czuję, kiedy ona ma te swoje irracjonalne jazdy. Najgorsze jest w niej to, że oczekuje, aby osoba, po której się jeździ, sama się domyśliła, o co jej chodzi a najlepiej jeszcze za to przeprosiła. Nigdy nie wiem, o co kaman. Nie jestem w stanie wyczuć jej nastrojów. I myślę, że nie o to chodzi w pracy. Uderza mnie jej brak profesjonalizmu wobec współpracowników, a jednocześnie super profeska na zewnątrz. Umie zarządzać fabryką, ale nie potrafi ludźmi. Dramat uncertain
            • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 13:37
              Umie zarządzać fabryką, ale nie potrafi l
              > udźmi. Dramat uncertain

              Zawsze uważałam, że stosunki międzyludzkie są najtrudniejszą "częścią"/aspektem pracy uncertain
              Siedzę sobie spokojnie w procedurkach, robię swoje... aż przychodzi ktoś i wylewa na mnie swoje frustracje... albo jakiś goguś postroszyć piórka / popierdolić bez sensu... ehh… więcej energii tracę na stawianie granic chroniąc moją równowagę emocjonalną, niż na cokolwiek innego wink
              • turma.mortis Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 16:09
                a mnie zwyczajnie takie sprawy procownicze nie ruszają
                ja zawsze prost z mostu
                coś ktoś próbuje to zostaje olany heh
                ładnie prosi ma zrobione wink

                choć jak tak patrzę to moje kierownictwo te wyższe (rejonowe) stara się mnie unikać
                choć no muszą czasem jak nagrodę mam do odebrania heh
      • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 15:42
        bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

        > Ja tam bym kupiła blisko jakąś inną.

        Wiele kaw wypiłam, żeby znaleźć taką, która mi po prostu pasuje.
        Powiedzmy, że to pewien rodzaj afirmacji. wink


        > I ja też cieszę się spokojem, chwilami codzienności, staram się być tu i teraz,
        > w drobnych czynnościach dnia codziennego odnajdywać harmonię i spełnienie. Już
        > mnie nic nie goni, nie mam nadmiernych ambicji (jak za młodu) ani wielkich pla
        > nów do zrealizowania. Obserwuję z zadowoleniem jak odchodzi pracowa żyleta i pe
        > rfekcjonistka - a przychodzi spokojna, pewna siebie, pogodna kobieta. Też czerp
        > ię z codzienności, z aktualnej chwili... to tak naprawdę jedyne, co mamysmile

        A tak w temacie małych przyjemności w drodze powrotnej metodą szabrowania stałam się posiadaczką bukietu maków. wink
        • dolores2222 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 15:50
          Opisz tę metodę dla takich nieudaczników w tej dziedzinie big_grin
          • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 15:52
            Metoda szabrowania?
            • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 16:33
              Włączam awaryjne, wychodzę, nieśpiesznie zrywam, wracam i odjeżdżam. wink
              Proste....
              • turma.mortis Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 16:37
                a to już pod paragraf za posiadanie heh wink
                • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 16:41
                  Niska szkodliwość czynu.... to po pierwsze primowink
                  Nieużytki to po drugie wink
                  Tam policja się nie zapuszczawink
                  • dolores2222 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 16:43
                    Z nieużytków w okolicy to mam tylko siebie tongue_out big_grin
                  • turma.mortis Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 16:44
                    ale ze słomy...... hmmmm
                    można strzała zrobić heh wink
                    • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 16:54
                      Teraz to już chyba nikomu się nie chce takich rzeczy, bo to chyba jakieś gotowanie, a poza tym, to mak polny, który kwitnie na czerwono, ten o którym mówisz, kwitnie na biało..... i teraz nikt tego nie sadzi.
                      • turma.mortis Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 17:00
                        aż tak się nie znam heh
                        czerwony to pewnie taka samosieja czyli dzikus wink
                        coś jak zielsko z nadwiślanych brzegów
                        • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 17:06
                          Można by rzec, że chwast.... ale kwiat polny brzmi znacznie lepiej..... mimo, że to jedno i to samo. wink
                          • turma.mortis Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 17:07
                            hmmmmmmmmmm
                            zmienię nick na kwiat polny heh wink
                            a i łepetyna czerwona tongue_out
                            • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 17:28
                              No nie wiem czy to jest dobry pomysł wink
    • obrotowy kawa w sobote rano? 08.06.19, 15:29
      Ty (ją) tak z musu, czy dla przyjemnosci ?

      a moze jeszcze gorzej - z poczucia obowiazku ?
      • marcepanka313 Re: kawa w sobote rano? 08.06.19, 15:34
        Tylko i wyłącznie dla przyjemności......
        • dolores2222 Re: kawa w sobote rano? 08.06.19, 16:42
          Marcysiu, to się może Obrotowemu w głowie nie zmieścić, bo on dla przyjemności li tylko coś zgoła odmiennego wink
          • turma.mortis Re: kawa w sobote rano? 08.06.19, 16:45
            za mała bania wypełniona egoizmem po brzeg heh
          • marcepanka313 Re: kawa w sobote rano? 08.06.19, 16:57
            dolores2222 napisała:

            > Marcysiu, to się może Obrotowemu w głowie nie zmieścić, bo on dla przyjemności
            > li tylko coś zgoła odmiennego wink

            W głowie czy w główce? wink
            • dolores2222 Re: kawa w sobote rano? 08.06.19, 17:16
              Zapytywujesz mnie, co mu służy do wysiłku? big_grin
              • marcepanka313 Re: kawa w sobote rano? 08.06.19, 17:29
                Nie pytam, bo w sumie.....
                Po prostu głośno myślałam. wink
    • szarlotka_ja Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 20:35
      Ale jak to tak niespodziewanie? Ktoś Ci podbierał? suspicious
      • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 22:22
        Też byłam zdziwiona. wink
        • szarlotka_ja Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 22:26
          Mnie to już nic w życiu nie zdziwi ;P.
          • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 22:36
            A mnie jeszcze ciągle coś zadziwia wink
            • szarlotka_ja Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 22:38
              Bo młoda jesteś smile.
              • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 22:43
                Duchem, duchem niestety. wink
                • szarlotka_ja Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 22:45
                  Dlaczego niestety?
                  • marcepanka313 Re: Pochwała codzienności. 08.06.19, 22:49
                    Dlatego, że tylko duchem młoda.....
    • obrotowy bzdety ... 08.06.19, 21:45
      > Wiem, wiem.... wszyscy ambitnie, pasje, rozwój, realizacja....

      a ilesz mozna ?

      po osiagnieciu ogrodka - chocby min. 300 m2 . ma sie w d... te ambicje.

      kupuje sie kosiarke i trawe sie kosi.

      • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: bzdety ... 08.06.19, 22:32
        obrotowy napisał:

        > po osiagnieciu ogrodka - chocby min. 300 m2 . ma sie w d... te ambicje.
        > kupuje sie kosiarke i trawe sie kosi.

        To tylko tak z wierzchu wygląda... myślę że tu o zupełnie innej natury pułapy chodziwink
        U mnie to był akurat pułap nie związany ze stanem posiadaniasmile
        • obrotowy tia... 09.06.19, 15:04
          bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:
          > U mnie to był akurat pułap nie związany ze stanem posiadaniasmile


          jasne, ze to nie tylko o to chodzi...
          jest jeszcze pulap zdolnosci intelektualnych i pulap checi do pracy...
          ... mialem kiedys szanse na "super job"...

          kariera, uznanie srodowiska...
          ale i 10 godzin pracy dziennie... (takze w weekendy, bo trzeba przygotowac "front" pracy...)

          tylko po co to ? - by "viile" sobie zbudowac?...
          - wybralem wodke i kobiety. i nie zaluje smile

    • obrotowy a co tu chwalic ? 10.06.19, 18:11
      ze Tuska u steru juz nie ma - a "ciepla woda w kranie" nadal jest ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka