Dodaj do ulubionych

NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN

30.10.08, 20:44
czy słyszeliscie o czyms takim?
spotkalo Was to?
Czy tu tylko iluzja?
Obserwuj wątek
    • hesse.1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 20:48
      wybranka1 weź Ty się trochę uspokój,bo nie nadążę wątków i literek składać.. wink.
      • wybranka1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 20:50
        hehehehehehsmile
        *
    • salsa13 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 20:51
      hesse dokładnie o tym samym pomyślałam
      wybranka ma dziś twórczy dzieńsmile

      słyszałam
      spotkało
      nie, to nie jest iluzja, to dzieje się naprawdę
      • wybranka1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 21:48
        ooo...
        to moze opowiesz..by pokrzepic..albo co?smile
        • hesse.1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 21:56
          kiedyś kończy się iluzja,kiedyś zaczyna..różnie to jest i czasem ma barwę
          nieokreślonego...realizm jednak tkwi w tych znakach,co składają się sensownie w
          obraz myśli i stąd już tylko krok..bo ktoś myśli...więc jest ktoś.. Pzdr.. smile
          -
    • wybranka1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 21:48
      czyli nc?
      pustka?
      *
      kurczesad
      • constelacja Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 21:54
        oj to ja Ci odpowiemsmile nie ma nie zdarzyło się , nie będzie ....życie to życie a
        net to net smile
        Ale serio : moja koleżanka świętowała niedawno drugą rocznicę ślubu .. z facetem
        poznanym w necie na forum dla miłośników science fiction
        • wybranka1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 21:55
          hm...
          ktos kiedys..na chwile..
          a bardziej optymistycznie?
        • krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 21:59
          constelacja napisała:

          > oj to ja Ci odpowiemsmile nie ma nie zdarzyło się , nie będzie ....życie to życie
          > a
          > net to net smile
          > Ale serio : moja koleżanka świętowała niedawno drugą rocznicę ślubu .. z facete
          > m
          > poznanym w necie na forum dla miłośników science fiction

          Ale czad lubię klasyczne s-f, gdzie te forum chętnie zmienię lokalizacje.
          • wybranka1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 22:01
            Krzys to Ty tu fantastyki szukasssz?
            Nie za duzo Ci jej?indifferent
          • constelacja Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 22:06
            Krzysiu smile życie to science fiction jest !!!!!
            • krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 22:09
              Życie to ogromna kolejka, w której ludzie kopią się tyłku i po grzbietach innych
              pchają się na jej przód.
              • constelacja Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:44
                życie to piękna bajka, dla tych którzy zauważają piękno i magię...
    • aniab1311 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 31.10.08, 08:03
      Moje doświadczenia są następujące: jeśli chodzi o miłość - to zaiste
      ona w necie zacząć sie może ale koniecznie czym prędzej powinna
      wyjść poza niego, natomiast jeśli chodzi o przyjaźń.. ja wiem że
      można sie z kimś przyjaźnić w necie i wcale nie trzeba go poznać w
      realu - chociaż..... chyba jednak nie... można popaść z kimś w super
      kumpelstwo w necie, ale do prawdziwej przyjaźni chyba tez potzreba
      realu... no ale to tylko moje zdanie i moje odczucia w tej
      sprawie wink))
      • czarny-bataher Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 31.10.08, 10:35
        TAK, TAK, TAK. To możliwe! Tak jak moja przedmówczyni - można poznac w necie, trzeba tylko szybko dążyc do spotkania "face-to face". Inaczejj nie da rady, rzeba sie spotkać jak najszybciej, żeby uniknąć rozczarowań. Po co siedzieć w sieci i tworzyć wyobrazenia na temat tej drugiej osoby? Często sobie za dużo nawyobrazamy a potem może być klapa. Nie dlatego, ze jest gorzej, ale dlatego, ze nie tak, jak sobie wyobraziliśmy. I po co nam to?
        • wybranka1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 31.10.08, 15:14
          a jak se rozprawiamy 3 lata....w necie
          i potem spotkanie nas czeka..
          to zalozyc trza porazkę?
    • dagmarkaka Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 17:14
      tak, zdarza sie, spotkalo mnie to, do czterech razy sztuka, pierwszy raz -
      okazal sie zbyt przywiazany do swojej eks, drugi - bomba, ale pospotykalismy sie
      itdsmile) a potem wyjechal i jest przyjazn (tylko lub az), trzeci - hmmm... nie
      dalam rady, a za czwartym razem jak sie juz spotkalam to i slub na przyszly rok
      planujemysmile po trzech latach od spotkania, trzech cudownych latachsmile postawilam
      na internet i sie udalo!! dwom przyjaciolkom rowniez, zadnej z nas za pierwszy
      razem, ale co tam, warto bylo wypic te piwka z tymi co po drodze, dac buziaka,
      przytulic, warto bylo czekac, polecam!!
      • beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 19:38
        Też znam taki przypadek, jedna taka buszowała na czacie (towarzyszyłam jej,
        czasem wtrąciłam jakieś zdanie) ... dodam, że wszystko miało być zabawą, potem
        ja wyszłam, a jej trafił się jeden chłopak/mężczyzna i tak zaczęli rozmawiać,
        przeszli na gg, po 4 dniach nastąpiło spotkanie, a teraz wiją małżeńskie
        gniazdko. To w takim wielkim skrócie. Na koniec dodam, że facet był wytrwały,
        jej się na początku nie podobał i nawet myślała o ucieczce na pierwszym
        spotkaniu ...
        Także życzę powodzenia, nigdy nie wiadomo kto na kogo trafi i jak się wszystko
        potoczy smile
        • krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 19:45
          beja_81 napisała:

          > Też znam taki przypadek, jedna taka buszowała na czacie (towarzyszyłam jej,
          > czasem wtrąciłam jakieś zdanie) ... dodam, że wszystko miało być zabawą, potem
          > ja wyszłam, a jej trafił się jeden chłopak/mężczyzna i tak zaczęli rozmawiać,
          > przeszli na gg, po 4 dniach nastąpiło spotkanie, a teraz wiją małżeńskie
          > gniazdko. To w takim wielkim skrócie. Na koniec dodam, że facet był wytrwały,
          > jej się na początku nie podobał i nawet myślała o ucieczce na pierwszym
          > spotkaniu ...
          > Także życzę powodzenia, nigdy nie wiadomo kto na kogo trafi i jak się wszystko
          > potoczy smile

          Miała wielkie szczęście ze się nie zniechęcił, gdyby uciekła pewnie dalej by
          szukała. A ile takich nawet się nie chce spotkać w realu.
          • beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 19:55
            Powiem Ci, że to on miał ogromne szczęście, że trafił na TAKĄ dziewczynę ...
            No pełno jest takich co się nie chcą spotkać, sama należałam do takiego grona.
            Ale potem skapitulowałam ...
            • krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:02
              beja_81 napisała:

              > Powiem Ci, że to on miał ogromne szczęście, że trafił na TAKĄ dziewczynę ...
              > No pełno jest takich co się nie chcą spotkać, sama należałam do takiego grona.
              > Ale potem skapitulowałam ...

              Nie ona miała szczęście mogła dąć dyla a on uszczęśliwiłby inną.
              Grono nieprzejednanych jest ogromne trochę uważam je za nadmuchane balony.
              • beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:06
                Ciekawe dlaczego te nadmuchane balony tak Ci odmawiają spotkania ... wink
                • dagmarkaka Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:08
                  dobre beja hihihihi
                  • krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:16
                    dagmarkaka napisała:

                    > dobre beja hihihihi

                    Nie należę do osób, które dają się zapędzić w kozi róg i odpuszczą swoje racje a
                    do tego jestem uparty jak osioł i to bardzo uparty osioł.
                • krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:14
                  beja_81 napisała:

                  > Ciekawe dlaczego te nadmuchane balony tak Ci odmawiają spotkania ... wink

                  Skąd mam wiedzieć propozycje 1) mam pecha 2) za duże ich wymagania 3) może
                  patrzę gdzie nie trzeba 4) za wysokie ich mniemanie o sobie – tu mam nawet jeden
                  ciekawy argument.
                  • beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:19
                    całkiem możliwe, że propozycja nr 3 jest najbardziej trafna, ale nic nie
                    sugeruję, tylko strzelam
                    • krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:27
                      beja_81 napisała:

                      > całkiem możliwe, że propozycja nr 3 jest najbardziej trafna, ale nic nie
                      > sugeruję, tylko strzelam

                      A gdzie trzeba patrzeć.
                      • beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:29
                        A to musiałbyś powiedzieć gdzie patrzysz, żeby wykluczyć tę stronę wink i odwrócić
                        wzrok w drugą
                        • krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:34
                          beja_81 napisała:

                          > A to musiałbyś powiedzieć gdzie patrzysz, żeby wykluczyć tę stronę wink i odwróci
                          > ć
                          > wzrok w drugą

                          A gdzie można patrzeć w internecie jak nie na portale randkowe to by znaczyło ze
                          można je wszystkie o kant dupy rozbić a odwracając wzrok od nich nie napotykam
                          alternatywy
                          Wiec oczekuje propozycji gdzie swój wzrok skierować.
                          • beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:40
                            Kucze nie wiem gdzie masz kierować, nie korzystałam i nie zamierzam korzystać z
                            portali randkowych, więc czy są dobrym miejscem na szukanie nie wiem. Nie wiem
                            co gorsze czaty czy wspomniane portale, powiem jedno, na doradcę to ja się nie
                            nadaję ... musiałabym najpierw przez wiele przejść, a tak to nie jestem wiarygodna.
                            • krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:44
                              beja_81 napisała:

                              > Kucze nie wiem gdzie masz kierować, nie korzystałam i nie zamierzam korzystać z
                              > portali randkowych, więc czy są dobrym miejscem na szukanie nie wiem. Nie wiem
                              > co gorsze czaty czy wspomniane portale, powiem jedno, na doradcę to ja się nie
                              > nadaję ... musiałabym najpierw przez wiele przejść, a tak to nie jestem wiarygo
                              > dna.
                              Uparty osioł postawił na swoje, czatom mówię ewidentnie nie pożeracze czasu i
                              jeszcze głupi tekst można oberwać na początku mojej znajomości się z nich
                              wyleczyłem. Zostały jeszcze wyjazdy dla singli, ale to jest już desperacja i nie
                              lubię słowa singiel.
                              • beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:49
                                No zgadzam się, że czaty to przeżytek, poza tym to duży śmietnik
                                • krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:57
                                  beja_81 napisała:

                                  > No zgadzam się, że czaty to przeżytek, poza tym to duży śmietnik

                                  jak panna zamierza kogoś znaleźć, jeżeli nigdzie nie szuka, bo wszystko jest be.
                                  • beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:59
                                    Że co, że ja, to do mnie?
                                    A kto powiedział, że szukam? A może już znalazłam ... ? A może ... mam wolne?
                                    • krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 21:13
                                      beja_81 napisała:

                                      > Że co, że ja, to do mnie?
                                      > A kto powiedział, że szukam? A może już znalazłam ... ? A może ... mam wolne?

                                      A tu cię mam siedzisz sobie tutaj i nabijasz się z nieszczęśliwych samotnych z
                                      nudów, bo chłop zajęty jest, wstydziłabyś się.
                                      • dagmarkaka Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 21:21
                                        ja znalazlam na gadu gadu, ot tak zagadalam "masz chwile? pogadamy" czy cos w
                                        tym stylu, pozniej rozmowy rozmowy, ot takie niby normalne, ale jednak... po
                                        miesiacu spotkanie, mialo byc zwyczajnie na piwko, nikt nie mowil o wielkiej
                                        milosci, w ogole o milosci nie bylo slowa, przyszla, sama, po roku
                                        spotykania..........
                                      • beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 21:21
                                        krzychlater napisał:
                                        > A tu cię mam siedzisz sobie tutaj i nabijasz się z nieszczęśliwych >samotnych
                                        z nudów, bo chłop zajęty jest, wstydziłabyś się.

                                        hehehehe, no i wydało się wink
                                        • krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 21:25
                                          beja_81 napisała:

                                          > krzychlater napisał:
                                          > > A tu cię mam siedzisz sobie tutaj i nabijasz się z nieszczęśliwych >s
                                          > amotnych
                                          > z nudów, bo chłop zajęty jest, wstydziłabyś się.
                                          >
                                          > hehehehe, no i wydało się wink
                                          >
                                          >
                                          Nie dokazuj, mila, nie dokazuj!
                                          • beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 21:40
                                            krzychlater napisał:
                                            > Nie dokazuj, mila, nie dokazuj!

                                            A co mi pozostało? To dokazuję wink
                                            • krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 21:52
                                              beja_81 napisała:

                                              > krzychlater napisał:
                                              > > Nie dokazuj, mila, nie dokazuj!
                                              >
                                              > A co mi pozostało? To dokazuję wink
                                              >
                                              >
                                              Naprawdę chłopa potrzebujesz.
                                              • beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 21:55
                                                krzychlater napisał:
                                                > Naprawdę chłopa potrzebujesz.

                                                jeszcze takiego podsumowania nie miałam ...
                                                powiedzmy, że mam inne zdanie ...
                                                • krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 22:01
                                                  beja_81 napisała:

                                                  > krzychlater napisał:
                                                  > > Naprawdę chłopa potrzebujesz.
                                                  >
                                                  > jeszcze takiego podsumowania nie miałam ...
                                                  > powiedzmy, że mam inne zdanie ...
                                                  >
                                                  >

                                                  Jak można mieć inne zdanie i siedzieć na tym forum?. Proszę o wyjaśnienie.
                                                  • beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 22:13
                                                    krzychlater napisał:
                                                    > Jak można mieć inne zdanie i siedzieć na tym forum?. Proszę o wyjaśnienie.

                                                    A jakoś nie chce mi się wyjaśniać smile Ale powiem jedno im bardziej człowiek nie
                                                    szuka tym częściej znajduje ... i tego się trzymam, to tak na koniec tego dnia smile
                                                  • krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 22:20
                                                    beja_81 napisała:

                                                    "Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam.
                                                    Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą."

                                                    Tylko wytrwali znajdą to, czego szukają.
                                                  • krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 22:23
                                                    "Nie znacie dnia ani godziny, czuwajcież tedy”
                                                    To tak na zakończenie dnia.
                                                  • beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 22:25
                                                    Piękny cytat, ale nie odnosiłabym go do tematu poruszonego w tym wątku, chociaż ...
                                                    Zatem dobranoc.
                                                  • krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 22:35
                                                    beja_81 napisała:

                                                    > Piękny cytat, ale nie odnosiłabym go do tematu poruszonego w tym wątku, chociaż
                                                    > ...
                                                    > Zatem dobranoc.

                                                    Kołysanki dzisiaj nie będzie, bo tak dzisiaj bujałaś w obłokach, więc Dobranoc
                                                  • beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 22:38
                                                    oj bujałam bujałam, jak tylko mogłam,
                                                    spokojnej nocy i udanego tygodnia.
                                                  • wybranka1 a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:00
                                                    nie widzac partnera, nie słyszac.........
                                                    tylko...
                                                    rozmwawiajac?
                                                    *
                                                    kobiety - domyslam sie zetak - sa wrazliwe...
                                                    ale mezczyzni toz to wzrokowcy -wojwnicywink
                                                    Wiec?
                                                  • dunka76 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:10
                                                    Mężczyźni też mają serca. Dużo bym miała do powiedzenia w tym Wybranko, co
                                                    napisałaś teraz. Nie umiem jednak do końca jeszcze otworzyć się w necie. Powiem
                                                    tyle, że to jest możliwe w dwie strony, trzeba tylko trafić, a może aż... smile
                                                  • wybranka1 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:18
                                                    jak poznac...
                                                    ze mezczyzna stad kocha, a nie klamie?
                                                  • dunka76 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:24
                                                    Stąd, czyli z forum mam rozumieć?
                                                  • wybranka1 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:30
                                                    niekoniecznie... raczej z netu....
                                                    wlasnie...gdzie poznaje sie najczesniej?
                                                    na czacie?
                                                    forum?
                                                    w innych miejscach?
                                                  • dunka76 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:42
                                                    A to pewnie różnie. Wiem, że tu ludzie się spotykają.
                                                    Jeśli chodzi o wcześniejsze pytanie pytanie to życie daje odpowiedź. To się
                                                    widzi, czuje jak się już pozna w realu. Kontakt jest lub gaśnie. To daje odpowiedź.
                                                  • dunka76 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:44
                                                    Mam koleżankę, która poznała swoją miłość grając z Nim w necie w remika czy tam
                                                    w tysiąca. W sierpniu wzięli ślub.
                                                  • wybranka1 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:46
                                                    a jesli znasz kogos długo........
                                                    ale tylko w necie...
                                                    plus zdjecia i glos w telefonie......
                                                    co on moze czuc?
                                                  • dunka76 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:52
                                                    Tego nie wiem. Myślę jednak, że można się po takiej długiej znajomości
                                                    zorientować na pierwszym spotkaniu czy sie grało, bawiło czy mówiło serio. Bo w
                                                    końcu do spotkania musi dojść.
                                                    Idę już spać dobranoc smile
                                                  • wybranka1 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 03.11.08, 00:02
                                                    dobranoc Duniusmile
                                                    ps. dziekujesmile
    • ab1-962 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 07.11.08, 22:54
      wybranka1 napisała:

      > czy słyszeliscie o czyms takim?
      > spotkalo Was to?
      > Czy tu tylko iluzja?
      Witam,poznałam poprzez net pewnego mężczyznę,niestety miałam
      pecha.Po wielu miesiącach znajomości rozstaliśmy się.Okazało się, że
      ma problem alkoholowy, co zresztą skrzętnie ukrywał.Pozostały
      jedynie nieprzyjemne wspomnienia. Znajomości zawarte w necie niosą
      pewne ryzyko.Większośc z nich kończy się mniej więcej po roku.
      • wybranka1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 07.11.08, 23:56
        smutne...
      • dagmarkaka Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 20.11.08, 21:52
        ale te zawarte w realu tez niosa pewne ryzyko, zwlaszcza ze podajesz przyklad
        odkrycia tajemnicy po wielu miesiacach SPOTYKANIA SIE, to samo mogloby sie
        zdarzyc gdyby zapoznanie nastapilo w sposob "tradycyjny"... ale owszem
        niespodzianki (nie ryzyko a niespodzianki) w dniu spotkania moga sie zdarzac....
    • iguana1978 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 20.11.08, 21:56
      Przyjaźń owszem smile

      miłość jeszcze nie
      ale wszystko przede mną smile
      • dagmarkaka Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 20.11.08, 22:51
        ja w kazdym badz razie mocno sciskam kciuki!!1smile

        nie ma znaczenia w jaki sposob dwoje ludzi sie pozna, wazne by to pozniej dobrze
        wykorzystac i kontynuowac i starac sie (o ile czujemy, ze warto i jest o co...)
        • iguana1978 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 21.11.08, 07:45
          dagmarkaka napisała:

          > ja w kazdym badz razie mocno sciskam kciuki!!1smile
          >
          > nie ma znaczenia w jaki sposob dwoje ludzi sie pozna, wazne by to
          pozniej dobrz
          > e
          > wykorzystac i kontynuowac i starac sie (o ile czujemy, ze warto i
          jest o co...)


          smile
          super napisane smile
    • sauber1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 21.11.08, 22:56
      wybranka1 napisała:

      > czy słyszeliscie o czyms takim?
      > spotkalo Was to?
      > Czy tu tylko iluzja?

      To nie iluzja, to życie i ktoś kto po necie lata musiał mieć taką przygodę, a
      jeżeli miał, to była bardzo przyjemna i po kres swoich dni pamiętał będzie -
      prawda?smile
      • mary171 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 22.11.08, 12:51
        sauber1 napisał:

        > wybranka1 napisała:
        >
        >
        > To nie iluzja, to życie i ktoś kto po necie lata musiał mieć taką przygodę, a
        > jeżeli miał, to była bardzo przyjemna i po kres swoich dni pamiętał będzie -
        > prawda?smile

        Święta prawda smile
        Mam z netu (teraz juz tez w realu) przyjaźnie i ...zauroczenie, bo nie wiem czy
        to miłość czy zakochanie le uczucie jest smile

        I będę pamiętać po kres swoich dni smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka