Wymarzyłem sobie kobietę:
- inteligentną,
- wykształconą (prawo lub medycyna) - wiem, wiem. Bardzo Was to
wkurza

- chodzącą w spódniczkach i na obasach,
- o pięknym spojrzeniu,
- o ustach pełnych i namiętnych,
- o uśmiechu subtelnym,
- bladej delikantej cerze,
- dłoniach smukłych,
- pełnych kształtach (nie lubię wysuszonych patyczaków),
A gdyby jeszcze miała na głowie "burzę" rudych loków....
Hmmmmm. Rozmarzyłem się...