Dodaj do ulubionych

brak mi...

30.04.09, 21:14
... umiejętności skupienia myśli...
Do poniedziałku mam napisać kilka stron na temat i... nie potrafię(!)
Od dwóch godzin składam wyrazy w zdania pozbawione sensu...
Może weny mi brak, natchnienia czy jak tam zwą.

No tak... i przyszłam się "pochwalić" na forum...
Ech, źle ze mną... źle... Ale jutro wybieram się "wąchać drzewa"smile będzie lepiejsmile
Obserwuj wątek
    • robert.83 Re: brak mi... 30.04.09, 21:21
      Wąchanie drzew powinno pomóc. To właśnie miałem zaproponować... albo masaż, nie
      pamiętamsmile.
      • aglajaaa Re: brak mi... 30.04.09, 22:18
        Masaż... hmm.. warunkiem koniecznym jest posiadanie masażysty (chyba
        niekoniecznie osobistego, a może to kolejny warunek konieczny... nie pamiętam)
        A wąchanie... nie ma warunków koniecznych... Prostsze...
    • vidmo76 Re: brak mi... 30.04.09, 21:24
      Wąchać drzewa! Dobre mam z drzewem do czynienia na co dzień,ale żeby je wąchać?!
      Ale pamiętam że mieliśmy taki przypadek kiedyś w firmie że dwóch młodych
      rozdzielało deskę,na dwie paczki do jednej z nich miała iść sama olcha,a że ci
      nie wiedzieli chyba jak owa deska wygląda to te podejrzane ponoć wąchali.
      • aglajaaa Re: brak mi... 30.04.09, 21:33
        Proszę się ze mnie nie smiać... ja mam takie wariactwo, że chodzę do lasu i
        wącham drzewa... Najcudowniejsze zapachy...
        Pisałam juz chyba, że wolę drzewa od kwiatów - a z tych istnieją dla mnie tylko
        konwalie, fiołki i słoneczniki...

        Rozkoszowanie sie lasem i jego zapachami pozwala wrócić do równowagi...
        Ja to powinnam być chyba leśniczymwink bo z lasu mogłabym nie wychodzić...
        • vidmo76 Re: brak mi... 30.04.09, 21:44
          aglajaaa ja się z Ciebie nie śmieję tylko mi ta akcja z tymi chłopaczkami się
          przypomniała dlatego tak zabrzmiało.
          A prawdę mówiąc to po tylu latach w drewnie to sam rozpoznaje zapach drzewa nie
          patrząc na nie! Żebyś jeszcze miała okazję rozkoszować się zapachem drzewa ale
          już nieco poddanego obróbce tam jest dopiero cała paleta zapachów.
          Ja już jestem tym zapachem przesiąknięty.
          Niektórzy mówią że śmierdzę drzewem.
          • aglajaaa Re: brak mi... 30.04.09, 21:53
            "vidmo76 napisał:
            > Niektórzy mówią że śmierdzę drzewem."

            Uwielbiam...

            A jednak poza mną są ludzie, którzy rozpoznają zapachy drzew...
            To dobrze, bo juz myslałam, że to moje kolejne wariactwowink
            • hesse.1 Re: brak mi... 30.04.09, 22:04
              tak na marginesie, trochę smutniej, bo w innym wątku uśmiałem się do łez i nie
              tylko, ścięte drzewo już nie pachnie.. ale cóż.. taka kolej rzeczy i nie tylko
              drzew.
              • vidmo76 Re: brak mi... 30.04.09, 22:07
                Oj pachnie i nawet nie zdajesz sobie sprawy jak.
                • eb13 Re: brak mi... 30.04.09, 22:25
                  O taaak, drzewa iglaste .... to dopiero zapach smile

                  A swoją drogą "Vidmuś", to baaardzo dawno Cię tu nie widziałam tak
                  aktywnego wink

                  Pozdrawiam cieplutko smile
              • aglajaaa Re: brak mi... 30.04.09, 22:12
                Ścięte też pachnie... uwierz, ja sie na tym znam.. Wąchałeś kiedyś takie ścięte?
                Powąchaj kiedyś rozrąbane polano, tak od środka... Pachnie...

                A Ty piszesz czy wąchasz drzewa? Ja tu jestem od zapachów drzew(!)
                Stepowy, napiszesz mi? Proszę...
                • hesse.1 Re: brak mi... 30.04.09, 22:20
                  a siekierezadkę Waćpanna czytała, aaa??

                  zresztą jak na ironię.. bo moim królestwem są komputery i takie tam, nienawidzę
                  techniki, a ścięte drzewo, to już tylko materiał do obróbki, który nieodmiennie
                  kojarzę z eschatologią, jakże poetycko wkreśloną w skończoność materii..

                  Przepraszam.. ostatnio nie bywam tfurczy, żyję dniem dzisiejszym, staję się
                  poezja samą w sobie, nie wymagając, ani nie żądając niczego w zamian. Dziś opisu
                  jednak nie będzie. wink
                  • hesse.1 Re: brak mi... 30.04.09, 22:27
                    acha... jeżeli ktoś jednak czuje różnicę między drzewem żywym, rosnącym, a
                    ściętym i leżącym już martwo, to chętnie zapiszę go do swojej bandy. wink
                  • aglajaaa Re: brak mi... 30.04.09, 22:29
                    A jak mogła nie czytać?

                    To ta poezja sama w sobie ukrywająca się pod nickiem Hesse... niewymagająca i
                    nieżądająca niczego w zamian.. jest idealna to tworzenia...
                    (Może uda się wówczas bez tych wszystkich dodatkowych opłatwink)

                    Ale kiedyś, w niedalekiej przyszłości..(jakkolwiek by to zabrzmiało) mogę liczyć
                    na poetycki (albo i nie) opis?

                    Ty to jednak dziwny jesteś... świat komputerów i niechęć do technikiwink
                    • hesse.1 Re: brak mi... 30.04.09, 22:32
                      "aglajaaa napisała: Ty to jednak dziwny jesteś... świat komputerów i niechęć do
                      technikiwink"

                      ee tam... popatrz jakie to proste.. : veni, vidi, vici, excr.. itd.. wink
                      i kto tu jest "dziwny"?
                      wink
                      • aglajaaa Re: brak mi... 30.04.09, 22:36
                        Ech.. chciałam coś napisać... Ale nie będę się zapędzać w rozmowę z Tobą, bo..
                        uciekniesz...
                        • hesse.1 Re: brak mi... 30.04.09, 22:40
                          "aglajaaa napisała: Ech.. chciałam coś napisać... Ale nie będę się zapędzać w
                          rozmowę z Tobą, bo.. uciekniesz..."


                          https://bi.gazeta.pl/ludzie/3/133/z88383N.jpg

                          sprawy proste są zawsze najbardziej skomplikowane, gdy się je próbuje wyjaśniać,
                          szczególnie pisząc na forum. wink
                          Moje lenistwo daje tu znać o sobie wink
                          • aglajaaa Re: brak mi... 30.04.09, 22:48
                            I jeszcze ten "kot"...
                            Pozwól, że zapytam.. co Ty robisz na tym forum? (poza funkcją admina, oczywiściewink)
                            Widzisz, Antek na przykład ma marzenie... inny szuka (może pytań, może
                            odpowiedzi, może Człowieka)... jeszcze inny mysli, że znalazł... są jeszcze
                            wąchający drzewa... A Ty?

                            Ale i tak mi nie odpowiesz... jak zwykle..
                            • hesse.1 Re: brak mi... 30.04.09, 22:56
                              Co robię? Jestem, czytam, podziwiam ludzi, fascynuję sie nimi, bawię się czasem,
                              czasem zdenerwuję, rzadko już sie tu napiję.. wink , sentymentalny jestem, wierny?
                              Lubie szczerość, której wbrew pozorom dużo właśnie tutaj.. i lubię też
                              bezpieczeństwo i brak bólu.. dużo jeszcze mnie tu trzyma i jeszcze dużo mam do
                              podglądnięcia.
                              widzisz.. ja nie mam marzeń.. nie szukam ich, nie gonię.. już nie..
                              Wyjdę za chwile na podwórko, zapalę papierosa, popatrzę w niebo, zaciągnę sie
                              mrocznym dymem i to są te moje marzenia i muzyka, która ciągle we mnie gra.

                              Ani do gwiazd,do żadnej konstelacji nie należę
                              Pośród planet odbywam próby śpiewu i uczę się pieśni komet.
                              Soczewki z łez zbliżyły mnie do mlecznej drogi,
                              która mieni się i błyszczy pod dotknięciem ręki
                              rozedrganym,niepojętym zmysłem
                              bicia serca we mnie...

                              wink
                              • aglajaaa Re: brak mi... 30.04.09, 23:06
                                A dawno napisanymi wierszami odgrzebujesz to co było piękne?
                                A teraz... nie potrafisz, nie widzisz... nie masz marzeń(!!) już?? co to znaczy JUŻ(?) tylko podgladasz?
                                Hej, Tobą ktoś musi chyba potrząsnąć...
                                Chyba że te marzenia już zrealizowane i żyjesz nimi bo są teraźniejszością, przeszłością...

                                Nie powinnam chyba, bo nie wiem właściwie nic.. Tylko czasami odnoszę jakieś dziwne wrażenie.. może się mylę... Ale cóż, najwyżej znów się "pogryziemy słowami"wink
                                • hesse.1 Re: brak mi... 30.04.09, 23:13
                                  pewne fragmenty są stałe. Od początku, do końca. Przeszłość, Teraźniejszość,
                                  Przyszłość. Jakie to ma wtedy znaczenie? Jestem po trosze tymi trzema, które
                                  określały się zawsze, określają sie zawsze i zawsze będą sie określały,
                                  zakreślały, wpisywały w to, czym, lub kim tak naprawdę jestem. I już chyba nie
                                  potrzeba mną wstrząsać, bo to też jest już jakieś znaczenie.

                                  jestem,bo gdyby mnie nie było,to mróz byłby lżejszy
                                  słoneczko tak prosto przez palce by nie grzało
                                  mijając zgorzkniałe cienie tysięcy nocy
                                  Jestem jak połamany wichurą sad,odradzam się
                                  w stokrotnym spojrzeniu nieprzewidywalnej skończoności.
                                  kim jestem?Odpowiadam: ale jestem.
                                  • aglajaaa Re: brak mi... 30.04.09, 23:25
                                    Ech, Ty poetycka duszo... sentymentalny człowieku.. żyjący piękną(!)
                                    teraźniejszością, z uśmiechem(!) powracający do przeszłości i z ufnością(!)
                                    patrzący w przyszłość...
                                    A (!) niech będą prawdziwe...
                                    • hesse.1 Re: brak mi... 30.04.09, 23:36
                                      Aglajo, chyba już sobie dzisiaj pójdę.. Pozwolisz? smile Coś mnie
                                      zaczyna wszystko swędzieć, za uchem bym sie tylna łapa podrapał,
                                      lecz publicznie przecież nie przystoi.. zaczyna sie wywiad, na
                                      który nie mam zbytniej ochoty, niech wampiry go udzielają, a ja w
                                      swojej norze skręce sie już w kłębek i zmrużę ślipia na parę
                                      chwil oddając sie błogiej ciszy i snom.
                                      • aglajaaa Re: brak mi... 30.04.09, 23:45
                                        Stepowy, Ty się mnie o pozwolenie nie pytaj.. Są tu ważniejsi ode mnie i to oni
                                        wydają odpowiednie dokumenty umożliwiające odejściewink
                                        "zaczyna sie wywiad, na który nie mam zbytniej ochoty, niech wampiry go udzielają"
                                        hmm... oczywiście rozumiem te "literki" po mojemuwink
    • tapatik Re: brak mi... 30.04.09, 22:45
      Kiedy będziesz chciała pisać to wyłącz telefon, gg, program pocztowy, uprzedź
      rodzinę, że Cię nie ma dla nikogo, nastaw budzik na 45 minut i pisz. Nic nie
      poprawiaj, tylko pisz. Po 45 minutach zrób 10 minut przerwy, a potem znowu zrób
      45 minutową sesję.
      Potem odpocznij i weź się za przeredagowanie, tego co napisałaś smile
      • aglajaaa Re: brak mi... 30.04.09, 22:56
        Ale ja miałam warunki do pisania dziś doskonałe.. i nawet zapas marchewki, bez
        której nie potrafię myśli składaćwink... i nic z tego...
        Jak przeczytałam swoje "dziełko" nie spięte jeszcze klamrą sensu akapitów już
        wiedziałam, że i tak nic z tego nie będzie... Zazwyczaj już te chaotyczne części
        przemawiają... a dzis nic...
    • kawamija Re: brak mi... 01.05.09, 19:18

      smile smile

      przyszłam na forum na chwil kilka, poczytałam...co pisaliście, zamyśliłam się, uśmiechnęłam nie raz....ależ rozmowa wink

      dzięki smile i piosenka ode mnie

      www.youtube.com/watch?v=WHO3IPatguQ&feature=related
      -*-*-*-
      ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś sam.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka