listopad02 04.06.09, 17:05 Niewygodne myśli. Nie potrafie kochać? Jestem sam, moja wina? Hmmm.. myśle TAK. Pomyslę sobie i może cos napiszę. Macie takie mysli? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
robert.83 Re: Niewygodne.. 04.06.09, 18:17 Znaczy się, mamy wpisać ogólnie swoje? Hmm... Tracę czas. Sam zapędzam się w kozi róg, źle sterując życiem. Chyba jestem nieświadom jakiś swoich poważnych braków(?). Jestem sam - coś ze mną nie halo? Gonię za jakimiś duchami... a po drodze obrywają wartościowe serducha. Niedoceniane przeze mnie. To byłby mój set na dziś. Odpowiedz Link
sorrento_8 Re: Niewygodne.. 04.06.09, 19:04 Uwierają jak niewygodne buty z myślą, że to jedyna para jaką masz i nie masz szans na nowe. Ze traci się bezpowrotnie najlepszy czas. Są jak pyłek pod powieką... A jednocześnie wiem, że potrafię. Odpowiedz Link
frip0 Re: Niewygodne.. 04.06.09, 19:15 Winę za swoja samotność ponoszę ja i tylko ja Pytam sam siebie i innych : czy naprawdę chcę mieć kogoś czy po prostu wygodnie jest żyć solo?? Odpowiedz Link
aglajaaa Re: Niewygodne.. 04.06.09, 20:23 Boję się, że nie potrafię... że może nie potrafię tak mocno jak Ktoś na to zasługuje... Boję się, że to co mogę dać to za mało.. Bo nie wiem czy potrafię... Czy to moja wina, że jestem sama? Z pewnością to moja wina... Odrzucam tych, którym na mnie zależy.. bo nie chcę ich skrzywdzić. Gonię za marzeniami i jednocześnie boję się jeśli stają się realne i mówią "chodź, wystarczy krok"... Ja wówczas robię trzy.. ...w niewłaściwą stronę Odpowiedz Link
altea7 Re: Niewygodne.. 04.06.09, 20:56 Marzenia... Będzie tak.... i tak.... A potem się okazuję, że jest inaczej... Nie boję się... nie umiem... nie potrafię... A jednocześnie ranię... innych... siebie....odrzucając... z najbłahszych powodów... Czego tak naprawdę chce.... Odpowiedz Link
indianka.ba Re: Niewygodne.. 04.06.09, 21:21 mam takie myśli, że coś mi ucieka- bezpowrotnie. zostaje pustka, smutek i złość na samą siebie. to też moja wina, staram się pracować nad sobą z różnym skutkiem jak dotychczas. Odpowiedz Link
aga.andro Re: Niewygodne.. 04.06.09, 21:39 Nie zasługuję na to, żeby być szczęśliwa... Nie zasługuję na to, żeby mnie kochać... Już nie umiem kochać... Jestem do niczego i trudno mnie nawet lubić... Nie warto się angażować, bo i tak wiadomo, że to się skończy źle i będę cierpieć... Nie warto niczego zaczynać - i tak skończy się szybko i znów będę tylko płakać... Odpowiedz Link
listopad02 Re: Niewygodne.. 04.06.09, 22:10 Podsumowując, myślę ze trzeba działać i próbować, przypominać ciągle czego tak naprawdę chce. Hmm, a myśli mamy podobne Odpowiedz Link
aqua1980 Re: Niewygodne.. 04.06.09, 22:19 Chociaż już po podsumowaniu, to dokładam swoje 3 grosze; owszem, mam takie myśli; że niby chciałabym, żeby było inaczej, ale NIC w tym kierunku nie robię. Totalny impas i na tym schodzi mi życie. To moja wina, w min. 50%. Odpowiedz Link
listopad02 Re: Niewygodne.. 04.06.09, 23:06 Własnie trzeba próbować i .. jej, trochę sie pchac tam gdzie chcemy. Odpowiedz Link
indianka.ba Re: Niewygodne.. 04.06.09, 22:20 do dzieła w takim razie, pomimo tych wielu pochmurnych myśli... Odpowiedz Link
altea7 Re: Niewygodne.. 04.06.09, 22:30 aga.andro napisała: > Nie zasługuję na to, żeby być szczęśliwa... > Nie zasługuję na to, żeby mnie kochać... Nie wolno tak myśleć, każdy zasługuje na miłość, każdego można pokochać... Musimy tylko na to pozwolić.... Wiem, że im dłużej, tym... trudniej.... Tym więcej pytań, obaw, niechęci mimo chęci.... Odpowiedz Link
aqua1980 Re: Niewygodne.. 04.06.09, 23:22 Forma "nie zasługuję" w ogóle do mnie nie przemawia. Co to niby za wybitne zasługi miałyby być i gdzie niby jest to aktualne zestawienie, oprócz tego, że w niebie. To co jest nie wynika bezpośrednio z jakiegoś wyższego rachunku naszych grzechów i dobrych uczynków. No. Odpowiedz Link
kawamija Re: Niewygodne.. 05.06.09, 07:19 na Miłość nie można zasłuzyć .............Kocha się lub nie.......jest sie Kochanym lub nie........ -*-*-*- ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś sam..... Odpowiedz Link
aga.andro Re: Niewygodne.. 05.06.09, 19:13 A do mnie bardzo przemawia niestety...I nie chodzi tu bynajmniej o jakieś zasługi, rejestry w niebie czy na ziemi - chodzi o moje przekonanie, że nie jestem warta... Odpowiedz Link
listopad02 Re: Niewygodne.. 06.06.09, 00:56 Każdy ma wartośc, a ja myślę, że to wnika z ograniczeń i zahamowań emocjonalnych. Stresu uczuć i emocji,strachu przed odrzuceniem i odważnymi krokami. Odpowiedz Link
listopad02 Łikend. 06.06.09, 13:04 No i teraz dopiero niepokorne mysli mogą poszaleć, ale dobrze że można nic nie robić i chwile odsapnąć. Odpowiedz Link
ozg-a46 Re: Niewygodne.. 06.06.09, 13:12 Jeżeli jestem sam,to tylko moja w tym wina czy zasługa Odpowiedz Link