Dodaj do ulubionych

Proza życia

09.08.09, 08:04
Sen>jedzenie>higiena>praca>jedzenie>pakerzenie>forum+jedzenie>higiena
>sen

I tak do końca życiasad No ja nie moge...........
Obserwuj wątek
    • listopad02 Re: Proza życia 09.08.09, 08:21
      Co chcesz smienić?
      • mappi Re: Proza życia 09.08.09, 08:37
        on nie chce zmienić...on chce coś wstawić
        pomiędzy
        smile
        tak myślę

        ....dokładniej...mam taką nadzieję

        miłej niedzieli smile
        • frip0 Re: Proza życia 09.08.09, 08:40
          > on nie chce zmienić...on chce coś wstawić
          > pomiędzy
          > smile
          > tak myślę
          >
          > ....dokładniej...mam taką nadzieję
          ????
      • frip0 Re: Proza życia 09.08.09, 08:37
        Nic sie nie da zmienić:9 Większośc społeczeństwa żyje tak jak jasad
        • listopad02 Re: Proza życia 09.08.09, 08:42
          Piję kawę, standardsmile
          Tak przy okazji, co jesz jak ćwiczysz?
          • frip0 Re: Proza życia 09.08.09, 08:46
            Staram się jeśc żywnośc antynowotworowąsmile no i wiadomo ryże kurczki
            indyki danony twarożki fisze.......etcsmile
            • listopad02 Re: Proza życia 09.08.09, 08:51
              Aha smile
        • w_jak_wruda Re: Proza życia 09.08.09, 08:44
          zawsze mozna cos zmienic wink.
          a na pewno nie denerwowac sie ze zycie tak wyglada, bo to tylko frustruje.
          lepiej powtarzac sobie, ze bedzie dobrze, chociaz czasem to brzmi idiotycznie wink
          • frip0 Re: Proza życia 09.08.09, 08:48
            Nic sie nie da zmienić, co mam przestac pracowac, albo jeść????
          • evikon Re: Proza życia 09.08.09, 09:35
            > lepiej powtarzac sobie, ze bedzie dobrze, chociaz czasem to brzmi idiotycznie ;

            Powtarzam, powtarzam......tylko jak długo, coraz częściej dopada mnie
            dóóółłłł....taki coraz większy i większy, a życie ucieka....
            • w_jak_wruda Re: Proza życia 09.08.09, 15:21
              > Powtarzam, powtarzam.....
              Ale jeszcze trzeba w to uwierzyc wink. A na mega dola polecam srodki
              farmakologiczne (serio i bez przekasu).

              Co do zmian w zyciu - czasem mozna po prostu cos dodac, nie odejmowac wink.
    • raf.1 Re: Proza życia 09.08.09, 09:58
      Fripo.. nie czytałem jeszcze całego tego wątku/a i odniosę się tylko do głównego. "Nawracanie" nic nie da, ale widzę przed Tobą jasny
      i wyraźny cel: Nauczyć się żyć. Ot tak, po prostu. Żyć dumnie
      i godnie w zgodzie z samym sobą i z otaczającym Cię światem. Wiem, to trudne zadanie i czasem trzeba sporo siły, zaciętości i uporu. Skąd to brać? Otóż czas nauczyć sie wykorzystywać innych.. Tak, tak.. dobrze przeczytałeś. Nauczyć sie brać od innych, to, co jest Tobie należne i słusznie Ci przyznane.. Widzisz.. jest taki potencjał, który gdy się go umiejętnie podpatrzy, potrafi dać sporo.
      Po Twoich wpisach stwierdzam, że żyjesz w jakimś kosmosie, na planecie zwanej Twoimi snami.. Prawda jest inna i być może Cię przeraża, lecz jeśli chcesz żyć pełnią i Prawdziwie, staniesz w końcu przed jej wyborami. Nie zamkniesz się w swojej niedoskonałości, lecz pójdziesz w kierunku doskonałości, a perspektyw jest sporo. Czas ten, powinien dać Ci to, czego nie osiągniesz, dostrzegając tylko marazm, i szarość.
      Wszystko zaczyna sie w naszych głowach i powinieneś zacząć od uzmysłowienia sobie tego.

      Unikam tutaj kreowania, stawiania konkretnych znaków, drogowskazów, woaluję "poetycko" jak się da.. po to, by nie mącić w głowach, by każdy wybierał sam i jak najsłuszniej dla siebie..
      Życie to sztuka dokonywania wyborów i nie piszę teraz tu nic nowego.
      Czasem trzeba na coś poczekać, czasem podjąć błyskawiczną decyzję.., różnie to bywa..
      Więc ucz się tego, bo teksty w stylu:"Papier toaletowy" nie zmienią Twojego myślenia, a już bynajmniej nie zmienia świata, który jest jaki jest. W między czasie naucz się go choć odrobinkę doceniać..
      Choć fragmentarycznie pozwól na rozróżnianie różnych i innych chwil.
      • evikon Re: Proza życia 09.08.09, 10:07
        raf.1. - prawie się z Tobą zgadzam. Po przeczytaniu wielu wpisów fripo to dla
        mnie dziwny facet, ale....

        Otóż czas n
        > auczyć sie wykorzystywać innych.. Tak, tak.. dobrze przeczytałeś. Nauczyć sie b
        > rać od innych, to, co jest Tobie należne i słusznie Ci przyznane..

        Życie nie polega na samym braniu, wydaje mi się że najpierw trzeba nauczyć się
        dawać, a potem brać... Mnie dawanie sprawia większą przyjemność, ale może to ja
        jestem nienormalna w tej codziennej rzeczywistości i dlatego ciągle jestem
        wykorzystywana....
        • raf.1 Re: Proza życia 09.08.09, 10:21
          Evikon.. Teraz do Ciebie napiszę, powtórzę się po raz setny, tysięczny, itd..: Nauczyć
          się brać od innych, to, co jest Tobie należne i słusznie Ci przyznane..


          Nie wynajduj wspólnego mianownika, recepty na życie.. nie uda Ci się to..

          Napisałaś: "Ciągle jestem wykorzystywana".. Pójdź troszkę dalej.. Naucz sie też brać..
          To słuszne i sprawiedliwe, choć ciągle trudne i przyznam się, że czasem też mam z tym problemy.. jak to w życiu.. wink
          A kolejność? Branie? Dawanie? Dawanie? Branie? phi.., nie dbajmy
          o kolejność, nie marnujmy na to czasu.. ważne, żeby dbać
          o jakąkolwiek równowagę między tymi. Sztuką jest to.. Pięknem..
          i jednym z celów..
          --
          źle jest, jeśli człowiek już "odnalazł",
          niedobrze, jeśli zgubił
          sztuką jest żyć i sztuka jest śnić,
          czasem w jednym tęsknić do drugich


          Prawda.
          uwierzysz, zaufasz, zostawisz wszystko,
          pójdziesz tam
          i zostaniesz sam..
          • evikon Re: Proza życia 09.08.09, 10:45
            Nauczyć sie b
            > rać od innych, to, co jest Tobie należne i słusznie Ci przyznane... .

            O.K. Tylko w.g kogo ma być "należne i słusznie Ci przyznane". W/g mnie, w/g tej
            drugiej osoby, w/g..... Ludzie bardzo różnią się, to co dla jednych jest
            należne, dla drugich może być odwrotnie. To bardzo labilne. Uważam ze jeśli
            będziemy pamiętać o tym że trzeba z siebie też dawać to już będzie dużo i może
            da się zachować jakąś równowagę. Powiem nawet więcej, jeśli dam to może więcej
            będę miała prawo oczekiwać????
            • raf.1 Re: Proza życia 09.08.09, 11:07
              Myślenie samą "matką teresą" nic nie da..

              Egoizm.. Jest w każdym.. Jest naszą naturą.
              Popatrz.. popatrz, co napisałaś.: "jeśli dam to może więcej będę miała prawo
              oczekiwać????"
              To jest brudna odmiana egoizmu.. (tak to nazywam).
              Już rościsz sobie jakieś prawa.. Takie myślenie mnie przeraża.. zamyka w klatce
              oczekiwań..
              Mamy Prawo.., ale Nie To Jest Celem. Nie To.

              I jeszcze tak: Dawałam.. Ofiarowywałam.. a tu Miriam..( czyli Chu..)
              Nie dostałam nic w zamian.. zostaje rozczarowanie, gorycz..( oj wiem coś o tym),
              a stąd już tylko krok do życia nienawiścią.. do życia w fantasmagoriach
              niespełnienia.. a nam przecież chodzi o to, by coś uszczknąć dla siebie. Stąd
              moja mowa o słuszności i sprawiedliwym oczekiwaniu.. o spodziewaniu się.. o
              oczywistym, naturalnym otrzymywaniu czegoś.. Nie o handlowaniu dobrymi uczynkami
              i oczekiwaniu na zapłatę.. Piszę o naturalnym odruchu w którym dając, możemy
              również coś otrzymać. Inaczej wszystkie Prawdziwe Miłości
              i inne biorą w łeb. Sporo tego jest.., ale to Prawdziwy egoizm kierując nami
              pozwala prawdziwie pokochać..
              Ten czysty, naturalny.. sprawiedliwy.
              • mgliste.marzenie Re: Proza życia 09.08.09, 11:51
                Raf.1.
                Nie każdy potrafi "wykorzystać" ten egoizm w pożytecznym sensie. łatwiej nam
                dawać niż brać. Łatwiej pomóc niż poprosić o pomoc. Łatwiej, ale nie szczęśliwiej.
    • aglajaaa Re: Proza życia 09.08.09, 10:36
      To wprowadź do swojego życia jeszcze jakiś element codzienności... Coś bardziej
      fascynującego(?) niż pakerzenie... skoro ono nie wystarcza do życia kolorami a
      stanowi jedynie prozę... znajdź coś co Cię uniesie wyżej...
    • kawamija Re: Proza życia 09.08.09, 11:02

      ja tez napisze słówko jak starsza pani po przejsciach.......


      jeszcze " wczoraj" szarość dnia codziennego mnie mierziła, dusiłam sie w
      niezbędnikach - gotowanie, pranie, sprzątanie...jedynie codzienne kąpanie z tego
      arsenału lubiłam wink
      ale" dziś" po burzach, przejściach, decyzjach, które zmieniły zycie przynajmniej
      kilku ludzi....zaczynam zauważać jak ważna jest powtarzalność, przewidywalność,
      stałe elementy które tez mogą cieszyć....
      oczywiście to nie działa tak, że z baby która szaleje, ma odwagę mówić
      "nie".....stanę się pokorną perfect housewife, ale..........jest też urok w
      prozie życia, szary to tez kolor .........ze sniadania można uczynić "święto",
      z pozornie super wakacji mozna uczynić shit..........tak myśle,jedynie sobie
      myśle, bo dopiero sie tego uczę....

      Frip czytaj czasem forumowych "staruszków", raz jeszcze i jeszcze przeczytaj co
      Raf napisał.........warto wink

      -*-*-*-
      ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś sam.....
      • aglajaaa Re: Proza życia 09.08.09, 11:11
        Tak się zastanawiam czy należę do grona "forumowych staruszków"...wink

        może tylko ze względu na staż forumowy... chociaż... Wy wszyscy jesteście tu
        dłuuuuużej..

        eeee... chyba nie... bo o niektórych aspektach życia mogę powiedzieć jeszcze
        mniej niż Fripek, któremu wszyscy udzielają lekcji...
        • kawamija Re: Proza życia 09.08.09, 11:19

          Ej Aglajaaa nie chodzi o czas spędzony na forumie...........raczej chodzi o
          przezycia, o próbę wyciągnięcia wniosków........o spojrzenia jak wiele mieliśmy,
          jak mało z tego nas cieszyło, jak pewnie zbyt często zabijała nas proza
          zycia.............gdzieś pewnie pogubiliśmy dotyk ,pocałunki zbyt rzadko
          kradzione ..........bo gdzież dotykac jak smieci niewyniesione, gdzie tulić gdy
          rachunki nieopłacone.............echh.....szkoda o tym pisać........

          szary tez jest kolorem, choć natura skorpiona chce raz jeszcze i jeszcze by bylo
          czerwono, by wirowało, by drżało......
          jak pisałam, ja ucze się zauwazać szary kolor...............choć nawet jak pisze
          myśle..........ech dziewczyno aby był to taki ładny szary..........bo
          bylejakości nie zniose.........

          -*-*-*-
          ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś sam.....
          • evikon Re: Proza życia 09.08.09, 11:23
            Kiedyś ktoś powiedział mi - życie to nie tylko czarne i białe, życie to miliony
            odcieni szarości - święta prawda.
        • raf.1 Re: Proza życia 09.08.09, 11:26
          Agla - staż nie ma tu nic do rzeczy. Do dużo do rzeczy ma tu umiejętność
          otwierania oczu, widzenia czegoś jak najbliżej oryginału.
          Fripek pierdoli czasem takie głupoty, że aż mi go żal.. , a przecież w jego
          wpisach widać także świetną spostrzegawczość.. może być z niej dumny, ale on
          woli cyplenkowa, czy cóś w podobie.. Może stąd się biorą wpisy lekko
          "edukacyjne" lekko podbarwione "mentorstwem"?
          Dyskusja polega na podawaniu przykładów, wymianie spostrzeżeń.. istotne jest
          doświadczenie, ale nie odgrywa ono decydującej roli..
          A tera Ci posłodzę trochę, chociaż rzadko to robię ;D
          Nie znam Cię i nie wiem jakie jest Twoje doświadczenie i podejrzewam, że nawet
          Ty sama tego nie ogarniasz w pełni, big_grin lecz gdy czasem czytam Twoje spojrzenie
          na jakąś barwę istotną, lub mniej, widzę niesamowitą trafność.. Celność.
          Słuszność. wink
          • aglajaaa Re: Proza życia 09.08.09, 11:43
            Wiem, że istotą nie jest staż na forumiewink
            Nie jestem "staruszkiem" bo jeszcze w zbyt wielu kwestiach teoretyzuję...

            Kawa, ale to nieuniknione by ta proza życia niszczyła piękno(?) Może między
            workami pełnymi smieci, stosem rachunków uda sie nie zagubić pędzli i palety z
            kolorami, by malować chwile... codzienności... a może po prostu tych chwil
            należałoby nie zagubić(?)

            ejjj nooooo... przecież ja nie lubię przesłodzonych... także słówwink
            • kawamija Re: Proza życia 09.08.09, 12:00

              Myślę ze jak było prawdziwe, szczere, dobre to śmieci niewiele mogą zniszczyć.....
              jak pewne stałe punkty, frazy.............jak sama nazwa wskazuje, były stale i
              niezmienne to smieci niewiele moga zniszczyć....
              jak wiemy, że nie zawsze bilans musi wyjśc na plusie to...........
              jak wiemy, ze po nocy przychodzi dzień.....
              jak wiemy............jeśli wiemy.........

              a może w filmach za często pokazują nam kominki, świece i wanny pełne
              szampana.........?.....może...


              -*-*-*-
              ....żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi.......bo nie jesteś sam.....
              • w_jak_wruda Re: Proza życia 09.08.09, 15:32
                Zgadzam sie z Kawa i Rafem.
                Ostatnio kupilam sobie serduszko na agrafce z napisem "I love me" i czesto je
                nosze, zeby przypominalo mi, co tak naprawde jest najwazniejsze. Owszem inni
                ludzie sa wazni, ale najwazniejsza jestem JA. Jesli nie bede sie kochac i
                szanowac to ani ja, ani nikt z mojego otoczenia nie bedzie szczesliwy. Nie
                chodzi o to, zeby biorac od innych krzywdzic ich. Chodzi o to, zeby zachowac
                zdrowa rownowage. Bo latwo dawac i pomagac (wlasnie wink), a dlaczego tak trudno
                zadbac o sebie i wziac cos dla siebie? Bo boimi sie skrzywdzic innych? No to nie
                badzmy w tym falszywi, moze trzeba nabrac umiejetnosci proszenia i tyle.

                W szarej rzeczywistosci mozna znalezc wiele interesujacych, wrecz ekscytujacych
                rzeczy wink. Wszystko jest kwestia trenowania wrazliwosci i ciekawosci swiata.
                Kiedy widze, ze malo co mnie interesujace i sprawia mi radosc przygladam sie
                wroblom. One sa moim osobistym punktem odniesienie. Niby sa takie pospolite i
                opatrzone, ale kiedy im sie przygladam zadziwia mnie za kazdym razem jak
                sprytnie sa pomyslane przez nature. Moze to glupie, ale u mnie dziala wink. Bo
                wlasnie z takich malych nieciekawych i szarych wrobli sklada sie nasza rzeczywistosc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka