Witam... Do napisania tego postu skłonił mnie już chyba piąty w ciągu 1,5
miesiąca krwotok z nosa, który miałam przed chwilą. Ale od początku

Od
jakiś może 2 miesięcy mam wodnisty i przezroczysty katar. Początkowo nic sobie
z niego nie robiłam, bo przecież nie będę z katarem biegać po lekarzach. Potem
jednak, po około 2 tygodniach zaczęły się moje krwotoki z nosa, które
występowały zazwyczaj przy "smarkaniu". Oczu nie mam jakoś specjalnie
przekrwionych, troszkę może mnie pieką no i czasem nad ranem drapie mnie w
gardle. Zdarzają mi się ataki kichania, potrafię kichnąć nawet z 10 razy pod
rząd, ale nie zdarza się to b. często, może z raz na tydzień. Katar wciąż
wodnisty, przezroczysty, obfity, potrafi mi prawie kapać z nosa, a przy
pochylaniu to czasem naprawdę muszę szybko ratować się chusteczką. Czy
myślicie, że to są objawy alergii na kota tudzież na pyłki? Wybieram się do
lekarza w przyszłym tygodniu - pewnie w pn. ale chciałabym do tej wizyty
przygotować. Serdecznie pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.