Gość: jowita IP: *.autocom.pl 06.01.05, 12:35 Prosze doradzcie mi --łącznie z ceną--, bo wybieram sie w najbilzszym czasie na zakupy garnkowe:).Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dispell Re: a może... 06.01.05, 12:47 Tutaj chyba nie ma "złotego" środka - każdy będzie chwalił swoje...Z mojego doświadczenia wynika, że te są dobre na jakie stać naszą kieszeń...)))Ale jednak dam radę małą - obejrzyj garnki na allegro i pozadawaj pytania sprzedawcom - większość z nich daje nawet gwarancję na nie więc komfortowo możesz się zrealizować w kupnie...i mieć więcej czasu na zastanowienie. W sklepach niestety zbyt szybko jesteśmy zmuszeni podejmować decyzje i w większości wypadków kupujemy nie to co byśmy chcieli...)))Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jak_malyna zasada jest jedna IP: 217.11.136.* 06.01.05, 13:29 garnki musza miec grube dno. cala reszta ma niewielkie znaczenie. (za wyjatkiem ceny oczywiscie) Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: zasada jest jedna 06.01.05, 13:36 Moja siostra nie słuchając rad kupiła gary za prawie 1500 złotych, z dnem akutermicznym i po miesiącu oddała...urywały się w nich ucha i trzymadła od pokrywek...))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wymagająca Re: zasada jest jedna IP: *.devs.futuro.pl 06.01.05, 17:45 Mam płytę ceramiczną i garnki nierdzewki z grubym dnem, czyli wszystko jak należy. Problem w tym, że we wszystkich potrawach czuję METAL. Próbowałam różnych nierdzewek w zależności od materiału i firmy, zawsze to samo. Ogólnie moim skromnym zdaniem jedzonko z takich garów jest niesmaczne i jużżżżżż!!!!!! Marzą mi się garnki nierdzewne z grubym dnem ale coby środek miały emaliowany. Inny smak jedzonka, tego jestem pewna. A już rosół z takiego gara to profanacja, zresztą zupy też. Ale cóż płyta ceramiczna stawia wymogi grubego, prostego dna. Dziś baaardzo żałuję, że pozbyłam się gazu na korzyść płyty ceramicznej a co za tym idzie używania nierdzewek hlip,hlip,hlip :( pozdrawiam PS. Trzeba może napisać do Olkuskiej Fabryki naczyń emaliowanych, może coś wymyślą. Odpowiedz Link Zgłoś
argonia Re: Jakie kupic GARNKI-jakiej firmy sa dobre???? 06.01.05, 18:11 Mam od lat stal nierdzewną Lacosty i jestem zadowolona.Nie zmieniają smaku,choć wewnątrz zrobiły się takie opalizujące.Ale trzeba pytać,bo koleżanka kupiła stalowy (f-my nie znam) i okazało się,że nie wolno trzymać w nich kwasu (ulubione nasze zupki to kapuśniak,pomidorowa,ogórkowa,barszcze itp)!!!!!!!że nie wspomnę o bigosie,który wiele razy grzejemy w tym samym garze. Wolę nie myśleć,że moje garnki wchodzą w reakcję z produktami i wiążą w szkodliwe związki,które potem zjadamy ze smakiem. Taki zwykły teflon zjadłam w dużych ilościach.Wygląd kolejnch patelni na to wskazuje.Na nic drewniane łopatki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moose Re: Jakie kupic GARNKI-jakiej firmy sa dobre???? IP: *.interecho.com / *.interecho.com 06.01.05, 19:15 mam również płytę ceramiczną jestem bardzo zadowolony z garnków Lagostina ( stalowe ) rondel ma 6 lat i jak nowy co do smaku bez zastrzeżeń używam też naczyń Tefala, raczej tych z wyższych serii ale ich żywot jest krótszy chwalę też sobie stalowe z serii IKEA 365+ Odpowiedz Link Zgłoś
very_martini Re: Jakie kupic GARNKI-jakiej firmy sa dobre???? 06.01.05, 21:17 >chwalę też sobie stalowe z serii IKEA 365+ Ja też sobie chwalę, i to bardzo bardzo bardzo! Szczerze polecam, najfajniejsze jest to, że zawsze mają zimne uchwyty. A minusem to, że żeby ładnie wyglądały, trzeba je porządnie wytrzeć, inaczej robią się zacieki. 16%VOL 22%VAT takie tam sobie forum homeopatia Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: żeliwne 06.01.05, 19:09 Zaopatrzyłem się w żeliwne, grubie i ciężkie - nie powiem jakiej firmy, bo nie zwróciłem nawet uwagi, ale jakieś szwedzkie dodatkowo pokryte jakimś czymś - są genialne - swego czasu sprzedawano je w Geant...))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarka Re: żeliwne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.05, 21:15 tylko żeliwne, kupiłam ostsnio brytfannę fide i jestem w niej zakochana. to najlpeszy garnek jaki miałam. wrzucilam ostanio żeberka, zadzwoniła koleżanka i trochę się zagadałam ( 45 mint) zapomniałam o żeberach, które samodzielnie bez przypraw bez tłuszczu zarumieniły się i upiekły udusiły, choc powinny spalić na wiór. Do mojej żeliwnej brytfanny od dtamteh pory mam stosunek emocjonalny, a oprócz niej mam garnki zeptera, prezent od teściowej, które są owszem niezłe, ale sama bym za nie tej kasy nie dała Odpowiedz Link Zgłoś
dispell Re: noooooooooooo.... 06.01.05, 23:13 Brakuje mi (kiedyś w Gdyni były) prawdziwych cygańskich patelni, garów, brytfanek - qrna chata - majątek by na tym teraz zbili a im się nie chce...Raz jak spotkałem parę lat temu to z tyłu był napis: made in China...Qniec świata - mocium Panie...))) Odpowiedz Link Zgłoś