Gość: Przybysz Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 13:41 Ale towarzystwo pisze dyrdymały, w momencie gdy 5 milionów Polaków nie ma co do garnka włożyć. A nie daj Boże gdyby rządziła PO to byłoby ich 10 milionów. Boże Ty widzisz i nie grzmisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Telemach Uczciwy rachunek IP: *.pools.arcor-ip.net 11.04.07, 13:48 Zmywarek uzywam od ponad dwudziestu lat. Obecnie jest to trzecia z rzedu. Nie tyle ze sie ostatnia zepsula lecz wywedrowala do domku letniskowego a jej miejsce zajela cichsza i energooszczedniejsza. Bylem wrogiem takich "fanaberii" i sie mylilem. Jesli wybierze sie dobry i dopasowany do potrzeb rodziny sprzet, zmywarke energooszczedna i cicha to oszczedza sie istotnie pieniadze. Uczciwy rachunek powinien jednak uwzglednic wszystkie czynniki: 1. Koszty amortyzacji przez okres ok. 12 lat. 2. Koszt wlasnej sily roboczej 3. Koszt energii elektrycznej (w tym palonego przez 12 lat swiatla - zmywarka moze zmywac noca i po ciemku, ja albo zona nie) 4. Koszt zniszczonego zlewu i armatury 5. Koszt stluczek (zmywarce jeszcze nigdy nic nie spadlo natomiast ze sterta naczyn juz roznie bywalo) przede wszystkim jednak koszt mojej wlasnej pracy. Przez 12 lat i 1/2 godziny dziennie to jest okolo 2200 roboczogodzin czyli 275 osmiogodzinnych dni pracy jako zmywacz.Problem wiekszosci mezczyzn ze zmywarkami wynika z tego ze nie zmywaja sami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajanusz Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.chello.pl 11.04.07, 14:56 mam już zmywarke ładnych pare lat.. i sprawa ze zmywarka wyglada tak że nawet jak chcesz wlozyc naczynia do zmywarki to wypadaloby zebys je oplukal/a bo jak wlozysz bezposrednio po posilku bez oplukania to moze ci sie to nie domyc co zostalo na talerzu.. wiec suma sumarum.. lejesz tak jakby 2 razy wode - raz przy oplukaniu talerzy a drugi raz wode pobiera zmywarka ... jednak mimo wszystko polecam zmyware bo to straszna wygoda.. jakbym mial myc te wszystkie talerze codziennie to bym chyba sie po kostki urobił... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mjkmjk Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.ists.pl 11.04.07, 15:40 Po prostu masz do dupy zmywarkę. U mnie zdarzało się, że 2-3 dni w zmywarce leżały poobklejane i pryschnięte naczynia i zawsze wszystko jest domyte. Raz tylko mi się nie udało, bo dwa talerze były źle włożone i skleiły się ze sobą. Naczyń nie spłukujemy przed włożeniem do zmywarki, zgarniamy tylko resztki jedzenia (i to grube) do kosza na śmieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zebra Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 12.04.07, 08:44 potwierdzam, że żeczona zmywarka musi być do..... Albo koleżanka myje gary programem do szkła. Kupując zmywarkę zasugerowałam się opiniami użytkowników takich starych zmywarek i zależało mi na "zraszaniu", żeby nic nie przyschło "bo sie nie domyje". Teraz śmiech mnie tylko bierzeze na myśl o tych teoriach. Jedyne przypadki niedomycia to złe ułożenie, uniemożliwiające dostanie się wody do naczynia, no i szklanki, kubki z wgłębieniem od spodu sa do bani, bo woda tam zostaje, ew. ostatnio z maczkiem po cieście świątecznym. A z talerzy przed wstawieniem do zmywary usuwam tylko kości :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miód czy na pewno 8. cud świata? IP: *.b-m.pl 11.04.07, 15:57 może sobie kupię, ale nie jestem do końca przekonana. mnóstwo detergentów: sól, proszek, nabłyszczacz, pełno naczyń, i do spłukania tego wszystkiego wystarczy tylko 15 litrów wody? myjąc naczynia w zlewie, najpiew wlewam trochę bardzo ciepłej wody, myję po kolei naczynia płucząc je ciepłą wodą nad tą właśnie komorą, dopóki się nie zapełni, w ten sposób też oszczędzam wodę. poza tym myjąc naczynia włączam zawsze odtwarzacz MP3 z kursem angielskiego i ten czas nie jest zmarnowany. wszystko można odpowiednio zorganizować. a czy zwolennicy zmywarek, w walce o sterylność, wyrzucili z mieszkań również włochate dywany z milionami roztoczy? bo ja zaczęłam od tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bti Re: czy na pewno 8. cud świata? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.07, 16:09 Ja jestem zwolennikiem zmywarki nie w walce o sterylność, a w walce o mój wolny czas. Chyba większość wpisujących się w tym wątku ten argument podała jako główny. Oszczędność, czy higiena to tylko dodatkowe, w sumie nieistotne korzyści. Odpowiedz Link Zgłoś
swojak16 Re: czy na pewno 8. cud świata? 11.04.07, 19:15 Zmywarka ma dużo zalet, ale porcelana rodowa się niszczy. Rodziny, które maja starą porcelanę ze złoceniami itp. musza ją myć ręcznie. Szklanki matowieją i nie zależy to od ilości chemii tylko od rodzaju szkła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marceli Re: czy na pewno 8. cud świata? IP: *.bel.vectranet.pl 11.04.07, 19:38 No i myślę Martcelkowa mamo, że odpowiedź otrzymałaś satysfakcjonującą Ciebie. Nabywaj zmywarkę! Warto! Z chęcią potwierdzam, bo sprawa sprawdzona przez moją rodzinę. Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1940 Wyliczenia 11.04.07, 19:49 Sprobuje podjac sie wyliczen. Woda - zmywarka na jednorazowe mycie zuzywa ok 14 litrow. Koszt - 10 gr przy cenie 7 zl / litr zimnej jaka jest u mnie. Energia elektryczna - na mojej zmywarce jest podana moc 3000W, przy czym jest to moc maksymalna - inna bedzie przy grzaniu wody, inna przy mieszaniu. Wreszcie rozne sa programy - ja nie korzystam z najbardziej intensywnych. Przyjmijmy wiec usredniajac moc 1500W. Poniewaz moja zmywarka pracuje gdzies ok. 90 min na takim przecietnym programie, wiec daje nam to 2250 W/h czyli 2.3 kWh. Koszt 1 kWh wynosi w tej chwili gdzies ok. 0.35 zl (wg mojego zakladu energetycznego), mamy wiec: Koszt 85 gr Tabletki do mycia - ok. 25-50 gr (zalezy co kto uzywa) Calkowity koszt mycia: 1.20-1.45 zl Teraz nalezaloby obliczyc ilosc wody zuzywanej przy myciu, co nie bedzie juz tak proste. Ja mialem w zwyczaju nalewac sobie wode do zlewu (do dwoch komor) plus wczesniejsze wyplukanie pod biezaca woda wiekszych nieczystosci, co daje ok. 10-20 litrow, ale juz wody cieplej (u mnie 3 razy drozsza). Do tego plyn do mycia naczyn. U mnie wychodzi wiec jedno mycie ok. 50-70 gr. Ci co uzywaja biezacej wody maja duzo drozej. Ogromne plusy zmywarki to jednak czas i komfort i dlatego je polecam :-). Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1940 Re: Wyliczenia 11.04.07, 19:54 Tam na koncu chodzilo mi o mycie reczne :-). Ktos gdzies wspominal jeszcze o zarowkach swiecacych w czasie mycia recznego - umowmy sie, ze koszty do pominiecia ;-). [ koszt swiecenia przez 1h zarowki energooszczednej to niecale "pol grosza" ] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Wyliczenia IP: *.pr.radom.net 11.04.07, 21:07 moja zmywarka (bosch , 45) zużywa przy programie eco 0,8 KWh przy programie 65 OC 1,1 KWH. Jest to zmywarka klasy klasy energetycznej A. Była raczej z tej "dolnej Półki" Boscha. Nie spotkałam nowej zmywarki która by zużywała więcej na cykl niż 1,5 KWh. Więc twoje wyliczenia są bardzo zawyżone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Wyliczenia IP: *.crowley.pl 12.04.07, 01:20 > moja zmywarka (bosch , 45) zużywa przy programie eco 0,8 KWh przy programie 65 > OC 1,1 KWH. Jest to zmywarka klasy klasy energetycznej A. Była raczej z tej > "dolnej Półki" Boscha. Nie spotkałam nowej zmywarki która by zużywała więcej na > cykl niż 1,5 KWh. Więc twoje wyliczenia są bardzo zawyżone. No moja nie jest nowa :-). Bazowalem na tym co jest napisane :-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agit Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: 80.53.41.* 11.04.07, 20:01 W zmywarce jest w programie mycie wstępne, mycie, płukanie w zimnej wodzie i płukanie w gorącej wodzie. Razem 4 cykle. Czyli jeśli zmywarka zużywa 14 l wody to na jeden cykl wychodzi 3,5 litra. Jak taka góra naczyń może być umyta w 3,5 litra wody? Zmywarka zużywa 14 l na cykl a nie na program. W 3,5 litra wody, to naczynia mogą być chyba tylko spryskane. Jak zmywarka miałaby spłukać taką stertę naczyń w 3,5 litra wody? Trochę wyobraźni i umiejętności czytania instrukcji. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1940 Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 11.04.07, 20:09 Moze, moze :-). Kwestia cisnienia i temperatury, nie ilosci. Zagladales kiedys do zmywarki w czasie mycia? Generalnie jak sie lekko uchyli to sie nawet specjalnie nic nie wyleje, bo ta ilosc wody co tam jest miesci sie na jej dnie :-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agit Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: 80.53.41.* 11.04.07, 21:27 To jak w kałuży. I takie popryskanie spłukałoby chemię z całej powierzchni wszystkich naczyń? Chyba wrócę do tradycji, nie chcę żreć tabletek do zmywarek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orchid11 Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: 213.17.223.* 11.04.07, 21:38 1. ja mam 2 zmywarki. jedna stroi w domku letniskowym, zużywa 14 litrów wody a druga w moim domu zużywa od 9 litrów-9 litrów na mycie 2 płukania. 2. apropos programów-w jednej mam 5 programów a w drugiej 6...o dziwo uzywam wszystkich :D uważam że teraz pralka automatyczna to standart. tak samo będzie ze zmywarką za 5-8 lat. jako pedant i wygodniś nie wyobrażam sobie życia bez zmywareczki... ja spadam zmywarkę włączyć, pozdro ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agit Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: 80.53.41.* 11.04.07, 21:45 Używam tylko dwóch programów, bo wkurzają mnie te powyżej 2 godzin. Mam jeść z plastików przez ten czas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orchid11 Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: 213.17.223.* 11.04.07, 21:41 kochanie a czy wdziałaś kiedyś co sie dzieje w zmywarce? wszystko jest idealnie pryskane z 3 poziomów... jak nie masz bujnej wyobraźni to zerknij: youtube.com/watch?v=o4zbUtuEsDk youtube.com/watch?v=4AVtKor-LwA youtube.com/watch?v=Cckgp7NgaW0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lala Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.07, 23:11 Mnie by detem z kuchni nikt zmywarki nie wydarł. kto nie ma ten pierniczy o zbytku i kosztach.Kupuj im szybciej tym lepiej.Docenisz... Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 12.04.07, 08:14 Tableteczki może i nie są tanie, ale gładziutka, nieprzesuszająca sie i niepomartszczona skórka na rączkach - bezcenna. Odpowiedz Link Zgłoś
kiwki Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 12.04.07, 14:04 uważam,że zmywarka to taki jeden z punktów jaki mógłby znaleźć się na liście prezentów ślubnych.Nie wyobrażam sobie już kuchni bez niej.... choć kupilismy pare lat po ślubie :-) To ogromna pomoc w kuchni, oszczędność Twojego czasu i rączek :-). Nowe zmywarki zużywają mało wody na cykl i prądu.Chcąc zaoszczędzić nie musisz kupować tabletek a możesz duży np.2,5 kg proszek Calgonit i wsypujesz go bardzo niewiele wiec starcza chyba na ponad pół roku. Tabletki i owszem są droższe ale ja np. używam proszek. Mam zmywarkę dużą Whirlpool już od chyba 5 lat i jestem z niej bardzo zadowolona. Nie należała do tych z "górnej półki", i tak korzysta się z dwóch programów szybki krótki, przynajmniej ja tak korzystam. Im mniej skompilowana tym mniej punktów, które mogą ulec popsuciu. POLECAM gorąco i nie zastanawiaj się zwłaszcza, że teraz ceny poszły w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 12.04.07, 15:37 nie brac zmywarki sama widzisz ile wody zuzywasz na mycie naczyn a ile zuzyjesz kiedy bedzie zmywarka? prawdopodobnie 29 litrow sama widzisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa do quby IP: *.pr.radom.net 12.04.07, 15:47 sorki, ale coś chyba bredzisz. Nie masz zielonego pojęcia o zmywarkach a wypisujesz takie dyrdymały. Jakie 29 litrów?? Ty chybaś na głowę z drzewa coś za bardzo spadł Odpowiedz Link Zgłoś
marcelkowamama autor :) 12.04.07, 16:52 ale sie z tego zrobil kontrowersyjny wątek:) co dzien moge sobie poczytac -bierz!nie bierz!(zprzewaga na bierz). ja sie w sumie juz dalam przekonac-zadecydowalo o tym :brak brudnych garów na widoku i brak suszarki, ale oczywiscie gadajcie sobie dalej tutaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
mjkmjk Re: autor :) 12.04.07, 17:43 Po pierwszym myciu napisz jakie wrażenia, może to zamknie wątek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zebra do Marcelkowej Mamy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.04.07, 09:12 Ło Matko Bosko Trybunalsko - Ty jeszcze nie zanabyła? Bój sie Boga i Ojca Dyrektora ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamita Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 18:57 Kupuj zmywarkę najlepiej 60 cm i w ogóle się nie zastanawiaj. 60-tka jest rzeczywiście bardziej ustawna, a jak ma opcję połowy załadunku to nie ma problemu ze zbieraniem naczyń, ładujesz jeden kosz i myjesz. U mnie w ogóle nie ma takiego problemu (4 osobowa rodzina) bo zmywarka jest po prostu niezastąpiona i włączam ją średnio 2 razy dziennie. Jak przychodzą goście to dochodzi dodatkowe zmywanie. Na temat oszczędności się specjalnie nie wypowiadam bo się nad tym nigdy nawet nie zastanawiałam. Na pewno jest oszczędność wody (najdłuższy program chyba 16 l zużywa, ale korzystałam z niego może ze 2 razy) normalnie myję na eco 55 stopni i wszystko się elegancko domywa. Poza tym dla mnie najważniesza i bezcenna jest oszczędność czasu. Fakt są rzeczy które myję ręcznie bo się do zmywarki nie nadają, ale to tylko na własne życzenie bo mogę przecież ich nie używać. Także naprawdę zmywarkę bierz w ciemno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doswiadczona Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 09:13 kupuj zmywarkę!!!!!! moja jest przedpotopowa - Lady 23 Siemens.14 letnia. Jakiś chyba super model, bo przez wszystkie te lata zepsuły się tylko kółeczka na prowadnicy. Nawet nie jestem teraz w stanie policzyc, jakie są oszczędności finansowe, ale przy mojej 5 osobowej rodzinie czas jest dobrem najwyższym. Pamiętam, że mąż był przeciwny, w tamtych czasach to dopiero była fanaberia ! ale jak złamałam sobie rękę i on biedny musiał myć naczynia, to po tygodniu w kuchni stanęła zmywarka. Niszczenie naczyń - na poczatku rzeczywiście niektore wyblakły, ale nie sądze, zebym przez te kilkanaście lat zmywania ręcznego miala te same talerze...pewno by się stłukły. Dziś większość naczyń jest produkowana z myślą o uzywaniu zmywarek.Kryształów ani zabytkowej porcelany nie uzywam na co dzień... Srodki do mycia - nawet nie myslę, jakie. Biorę te, co mi się trafią. Nie uzywam ani soli, ani nabłyszczacza, tylko tabletki.Od kiedy są na rynku. Czystosć umytych w zmywarce naczyń - najlepiej to widać po desce - drewnianej - do krojenia. Miałam kiedyś dwie z drewna klejonego. Jedna włożona do zmywarki się rozkleiła, więc z drugą byłam ostrozniejsza. Kupiłam z drewna litego i wkładam do zmywarki. Ta "zmywarkowa" jest czyściutka, jasna, ta klejona - wyrzuciłam jakiś czas temu. Po prostu nie da się umyć ręcznie do czysta. Zadne ręczne mycie nie wymyje całego brudu i nie wyparzy gorącym powietrzem przy suszeniu. Do zmywarki wkładam też wszystkie drewniane łyzki, łopatki. Moja mama miała takie zczerniałe. Na początku była przeciwniczką zmywarki, potem od czasu do czasu przywoziła do mnie co bardziej zapuszczone naczynia na dopranie w zmywarce, 3 lata temu kupiła sobie zmywarkę. Jak jestem u kogoś, to widzę, czy zmywarka jest, czy nie. Na filizankach, kubeczkach, wytłaczanych rantach naczyń, pod spodem, często przy szybkim, ręcznym myciu pozostają ciemniejsze smugi. Chyba, że ktoś ma gosposię, która to wszystko ręcznie dopieści. Zmywarka to zakup na wiele lat.Urzadzenie komfortowe. Pakujesz naczynia - u mnie rodzina się wytrenowała i każdy sam po sobie chowa do zmywarki, a ostatnia osoba, jak widzi, że jest pełno, to pakuje tabletkę i...po sprawie.Tzn. ktoś to musi jeszcze wyjąć. Ostatnio wymyślili, że może przydałaby się druga - z jednej wyjmują, do drugiej wkładają, bez zabawy z przekładaniem na półki... Odpowiedz Link Zgłoś
kiciiaa Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 13.04.07, 10:16 kupuj bez zastanowienia! u mnie w domu zmywarka jest chyba z 15 lat i naprawdę to niesamowita wygoda - rachunki ani za prąd, ani za wodę nie wzrosły - nie ma wojen o to, kto dzisiaj zmywa po obiedzie - po rodzinnych imprezach kończacych się póxno, po prostu wstawiasz rzeczy do zmywarki, właczasz ją i idziesz spać - nie masz tej pięknej świadomości, że jak się obudzisz, to zaczniesz od zmywania tego stosu naczyń z podeschnietymi przez pól nocy rzeczami - bardzo trudno, a znam takich dla których jest praktycznie niemożliwe, żeby ręcznie osiągnąć taki błysk szklanek i kieliszków - jak masz dziecko ze skłonnściami do opryszczki i zajadów, to zmywarka wygotowuje kubki, więc nie grozi ci, że się od gó..arstwa tym zarazisz - bez zmywarki jak nie umyjesz dokładnie, może ci się zdarzyć, że ktoś się zarazi zatem brać koniecznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
marcelkowamama do zebry:) 13.04.07, 15:02 no nie kupilam jeszcze bo mieszkania jeszcze nie kupilam, to było pytanie wybiegajace dosc dalek w przyszłosc :) Odpowiedz Link Zgłoś
orchid11 Re: do zebry:) 13.04.07, 17:01 teraz mi się przypomniało. :) moja 'kochana' ciociunia uważa za fanaberię...PRALKĘ AUTOMATYCZNĄ, uważa że nie dopiera, itp... jak zobaczyła moją pralkę, a co dopiero zmywarkę.. dostałem opieprz z którego się śmiałem przy mnie. raz ładowałem gary do zmywarki to to co ja włożyłem to ona wyciągała i myła pod kranem... to dopiero fanaberia! marcelkowamamo-pożałujesz że nie masz jej teraz. na co dzień obleci ale po imprezach będziesz ją całować! Odpowiedz Link Zgłoś
skorpionica11 Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 13.04.07, 18:17 Zmywarka to jest oszczednosc (ale dopiero sama zobaczysz po jakims roku) ja mieszkam w domku wiec dla mnie to oszczednosc Ale oosby w rodzinie ktore mieszkaja w bloku i maja 4 os.rodzine mowia ze to ez oszczesdnosc ;) dodam ze naprawde zmywarka szklo lepiej myje naewt zrobilam taki eksperyment mam 2 idetyczne polmiski i 1 wypralam w zmywarce i przylozylam do 2-umytego wczesniej recznie i jest kolosalna roznica ;)) Dodam ze mam zmywarke-bosha i nie kupuj malej zmywarki Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 13.04.07, 19:14 Moja mama dzisiaj sobie kupila zmywarke i na pewno oplaca sie, tylko trzeba patrzec na klase (najlepiej, zeby byla klasa energetyczna A i w ogole wszystko A). Zmywarka powinna wytrzymac 7-9 lat, potem sie psuje i trzeba kupic nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna521 Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 16.04.07, 11:06 ja chcę zmywarkę; nie cierpię zmywać garów Odpowiedz Link Zgłoś
maryskaw Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? 23.06.07, 17:56 Mam zmywarkę bosch od dwóch miesięcy, używam tabletek Calgonit 3 i zdarzyło się że po umyciu naczyń tabletki leżały nie rozpuszczone ? co to może być być ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: futermama Re: czy naprawde zmywarka=oszczednosci? IP: *.satfilm.net.pl 23.06.07, 20:31 Używam zmywarkę od 14 lat. Nie wyobrażam sobie,żebym miała jej nie mieć. Na pewno oszczędzam wodę i mój czas. Naczynia są pięknie domyte. Moja stara zmywarka jest już wysłużona i powoli rozglądam się za nową... Dziwi mnie, kiedy ludzie budują piękny dom lub mieszkanie w bloku i kupują nowe wyposażenie. Jest TV wielkie na pół ściany, jest kino domowe. Na podwórku stoi nowy Mercedes albo Peugeot. A kobieta w kuchni dostaje nowy zlewozmywak. No to może w łazience mąż jej wstawi tarkę, a sam zacznie jeździć furą ale konną? W jaki sposób szybko kupić zmywarkę? Przy podziale obowiązków domowych przerzucić zmywanie na męża. Odpowiedz Link Zgłoś