elagrubabela Re: Japońska Lady Di?? Artykuł 11.10.04, 05:29 Wiesz, Ona nie jest pierwsza Cesarzowa "z problemami" - tu jest krotki zyciorys Jej tesciowej, Michiko: www.portaljuice.com/michiko.html Michiko cierpi na depresje od lat, przejawia sie to glownie w milczeniu - Ona sie po prostu nie odzywa, coz jak z filmu "Persona" Bergmana. Mowiac szczerze, nie bardzo rozumiem naiwnosc Masako w obliczu tego, jakie zycie miala i ma Jej tesciowa, Michiko. Porownanie Jej do Diany jest tez dosc niefortunne, bo gdy Diane wydawano za maz, Ona byla nieswiadoma panienka w rekach Jej ojca; Masako teoretycznie wiedziala, co jest grane. Jak widac mozliwosc zostania "ksiezniczka" bywa atrakcyjna nie tylko dla Kopciuszkow Odpowiedz Link
chiara76 Re: Japońska Lady Di?? Artykuł 11.10.04, 09:44 ha , widzisz, a ja Elu myślę, że ona doskonale zdawała sobie sprawę z tego, co ją czeka i nie sądzę, że zanęciła ją perspektywa bycia taką ważną osobą. Nawiasem mówiąc, sądzę, że większą karierę zrobiłaby po swoich studiach, co zresztą zaczęła przecież. Zakładam jeszcze jeden "drobny" czynnik, a mianowicie miłość. To się jednak zdarza i to częściej, niż nam się wydaje A poza tym, jeśli jej mąż ma choć trochę męskich cech w sobie ( a zakładam, że je ma, to sądzę , że przed ślubem naobiecywał jej złotych gór, jak to się w tej całej monarchii zmieni, a przynajmniej jak o on jej nie będzie wspierał i bronił. Jak przyszło co do czego, okazało się, że jest jak zawsze Ale, w tym wszystkim, ważny jest fakt, że zaczyna się (wreszcie moim zdaniem!) rozważać możliwość zmian, na korzyść ich córeczki. Tego, żeby to ona mogła teraz przejąć władzę. To by dopiero było Japońska cesarzowa!) Odpowiedz Link
elagrubabela Re: Japońska Lady Di?? Artykuł 12.10.04, 18:11 Mowiac szczerze, ja to mam takie umiarkowane wspolczucie dla tych roznych "nieszczesliwych ksiezniczek" a juz kwestia tego, kto ma byc nastepca tronu po prostu mnie smieszy. W dzisiejszych czasach przejmowac sie czyms takim?! Obiektywnie rzecz biorac, to pewnie byloby lepiej dla tej malej Aiko zeby nie zostala Cesarzowa tylko zeby sobie kiedys byla zwyczajna dziewczyna, co to skonczy studia, popracuje, spotka kogos tam (dziewczyne czy chlopaka), bedzie miec jakis dom, moze dzieci, kariere, przyjaciol - bez zadnych zaszczytow i innych idiotyzmow typu etykieta dworska. Mlodzi ludzie z dworow europejskich juz w wiekszosci prowadza takie zycie (z malymi wyjatkami) i zapewne sa tak zwyczajnie szczesliwi lub nieszczesliwi jako i my - szarzy zjadacze chleba Troche sie dziwie Japonczykom, ze po II wojnie swiatowej nie pozbyli sie idei Cesarstwa i nie zdetronizowali Cesarza, to by bylo jak najbardziej logiczne zachowanie wobec kleski jaka samo Cesarstwo Im wszystkim zgotowalo. Odpowiedz Link