Dodaj do ulubionych

Wątek Restauracyjno-Gastronomiczny

28.01.05, 12:41
tak mnie natchnęło. Wpadłam na pomysł, abyśmy sobie polecali miastami, w
których mieszkamy.
W posty wpisujmy nazwę miasta i polecajmy sobie kuchnię japońską tamże.
Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • chiara76 Warszawa 28.01.05, 12:44
      ja osobiście polecam "Made in Japan" na Chłodnej. Konkretnie ul. Chłodna 2/18.
      • pasik Re: Warszawa 28.01.05, 13:10
        Pewnie w Wawie o wiele więcej restauracji japońskich.
        W poszukiwaniu takowej w Poznaniu trafiłam na stronę warszawskiej:

        www.sakana.pl/
        www.sakana.pl/gazeta.htm
        w Poznaniu znajduje się--pododdziałtongue_out
        niestety nie dorobili się strony internetowej- już dzwoniłam..podpytałam co i
        jak.Ślinka leci..muszę poczekać jeszcze miesiąc.
        • chiara76 Re: Warszawa 28.01.05, 13:15
          to załóż może wątek Poznań wtym poście, wtedy się dopisze, jak już się
          wyklarujesmile
      • chiara76 Inaba 29.01.05, 22:41
        byliśmy dziś, i sprawdziliśmy. Pychasmile
      • seruppin Re: Warszawa 01.02.05, 10:12
        Hmm, nie jestem zbytnim milosnikiem kuchni Japonskiej (tzn. lubie ja o ile nie ma w niej ryb, wodorostow ani natto, co powoduje ze 90% japonskiego jedzenia jest nie dla mnie wink ). I dosyc rzadko chodze do restauracji.
        Z czystym sercem moge polecic Nipponkan (bylem tam kilka razy, mi tam bardzo smakowalo, nawet mielismy tam wesele).
        Inaba ... nie dla mnie , za bardzo japonskie, ale jesli ktos chce posmakowac "prawdziwego" smaku Japonii to wlasnie tam.
        Nowy Shanghai - w miare dobre (IMHO), ale jako ze Japonczycy lubia tam chodzic mimo ze z zewnatrz (ani z wewnatrz) nie wyglada to reprezentacyjnie, to o czyms to swiadczy.
        Shogun - bardzo dobre yakiniku !!!! (ale zeby sie najesc trzeba wydac kupe pieniedzy, lub jak kto woli wykupic sobie tabehoudai - tzn. jesz ile mozesz wink )

        PS. Lepiej nie pytajcie sie o ceny, restauracje Japonskie sa droooogie ( w zeszlym miesiacu, obiad na 3 osoby, {ja, moja zona i znajoma, czyli liczyla sie nie ilosc jedzenia, ale cena pojedynczego dania}, w Inabie kosztowal okolo 600zl). Oczywiscie mozna zjesc troche taniej...
        PS2. Sorry nie pamietam adresow restauracji, ale sadze ze mozna je znalezc na internecie, jak ktos chce to poszukam.
        PS3. Ostatnio w Centrum Land otwarto sklepik z japonsko/koreanskimi skladnikami do potraw (przy restauracji Akasaka).

        --
        Z powazaniem
        Ser
        • chiara76 do Seruppin znowu:) 01.02.05, 10:29
          seruppin napisał:

          > Z czystym sercem moge polecic Nipponkan (bylem tam kilka razy, mi tam bardzo
          sm
          > akowalo, nawet mielismy tam wesele).

          My też byliśmy w Nippon-kan, ale tam mnie osobiście nie zraża jedzonko (pycha),
          ale obsługa jakaś średnio miła była,może nam się taka trafiła, nie wiem.


          > Shogun - bardzo dobre yakiniku !!!! (ale zeby sie najesc trzeba wydac kupe
          pien
          > iedzy, lub jak kto woli wykupic sobie tabehoudai - tzn. jesz ile mozesz wink )

          Ten Shogun na Kabatach? To my się chyba musimy tam kiedyś przejść, skoro
          zachwalasz.
          >
          > PS. Lepiej nie pytajcie sie o ceny, restauracje Japonskie sa droooogie ( w
          zesz
          > lym miesiacu, obiad na 3 osoby, {ja, moja zona i znajoma, czyli liczyla sie
          nie
          > ilosc jedzenia, ale cena pojedynczego dania}, w Inabie kosztowal okolo
          600zl).
          > Oczywiscie mozna zjesc troche taniej...
          > PS2. Sorry nie pamietam adresow restauracji, ale sadze ze mozna je znalezc na
          i
          > nternecie, jak ktos chce to poszukam.
          > PS3. Ostatnio w Centrum Land otwarto sklepik z japonsko/koreanskimi
          skladnikami
          > do potraw (przy restauracji Akasaka).
          >
          Hej, czy my przypadkiem nie jesteśmy sąsiadami? Przymajmniej tymi ursynowsko-
          kabackimi?
          Dawno, dawno temu w Landzie właśnie był WSPANIAŁY sklepik z japońszczyzną, ale
          taki z prawdziwego zdarzenia. Drogo tam było prawie, jak w tych japońskich
          restauracjach, ale za to, jakie rzeczy można było tam nabyć. Super. Ja kupiłam
          wtedy dwa koty i portmoneteczkę...ale były i inne cuda i bardzo miły pan
          Japończyk, jako kierownik...
          > --
          > Z powazaniem
          > Ser
          • seruppin Re: do Seruppin znowu:) 01.02.05, 10:40
            chiara76 napisała:

            > seruppin napisał:
            >
            > > Z czystym sercem moge polecic Nipponkan (bylem tam kilka razy, mi tam bar
            > dzo
            > sm
            > > akowalo, nawet mielismy tam wesele).
            >
            > My też byliśmy w Nippon-kan, ale tam mnie osobiście nie zraża jedzonko (pycha),
            >
            > ale obsługa jakaś średnio miła była,może nam się taka trafiła, nie wiem.
            No coz czasami jest niezbyt przyjemna (mi kilka razy podpadl pan w szatni), ale dla mnie w odroznieniu od Japonczykow wazne jest jedzenie a nie oprawa wink))
            >
            >
            > > Shogun - bardzo dobre yakiniku !!!! (ale zeby sie najesc trzeba wydac kup
            > e
            > pien
            > > iedzy, lub jak kto woli wykupic sobie tabehoudai - tzn. jesz ile mozesz ;
            > ) )
            >
            > Ten Shogun na Kabatach? To my się chyba musimy tam kiedyś przejść, skoro
            > zachwalasz.
            Tak, ten. Jedzenie super, ale drooooooogo.
            > >
            > > PS3. Ostatnio w Centrum Land otwarto sklepik z japonsko/koreanskimi
            > skladnikami
            > > do potraw (przy restauracji Akasaka).
            > >
            > Hej, czy my przypadkiem nie jesteśmy sąsiadami? Przymajmniej tymi ursynowsko-
            > kabackimi?
            No raczej tak, mieszkam na Imielinie wink
            > Dawno, dawno temu w Landzie właśnie był WSPANIAŁY sklepik z japońszczyzną, ale
            > taki z prawdziwego zdarzenia. Drogo tam było prawie, jak w tych japońskich
            > restauracjach, ale za to, jakie rzeczy można było tam nabyć. Super. Ja kupiłam
            > wtedy dwa koty i portmoneteczkę...ale były i inne cuda i bardzo miły pan
            > Japończyk, jako kierownik...
            Tak, byl taki sklepik, zreszta przenosil sie kilka razy, a czy taki super ... kwestia gustu. A a'propos tego sklepiku w Akasace (jeszcze tam nie bylem, ale co miesiac kupuje tam ryz, wiec niedlugo musze znow pojsc wink ), to niektore ceny sa normalne, ale niektore "chore" (1 nashi (gruszka japonska, jedna _sztuka_) - 15 zl )
            --
            Z powazaniem
            Ser
      • chiara76 Warszawa, Akasaka? 01.02.05, 13:22
        co o niej sądzicie?
        My jedliśmy raz, w tej w Galerii Mokotów. Jedliśmy wtedy sushi. Na kolana nas
        nie powaliło, ale źle też nie było, nie mogę powiedzieć. No i cenowo lepiej,
        niż w innych.
        • seruppin Re: Warszawa, Akasaka? 01.02.05, 15:35
          Jako, ze nigdy nie jadlem, to trudno mi cos powiedziec z wlasnych odczuc. Ale
          wsrod moich znajomych japonczykow panuje (nie sadze by byla bezpodstawna)
          opinia, ze kluski do ramenu w Akasace w Galerii Mokotow, pochodza z
          nienajlepszych jakosciowo zupek instant.
          PS. do plusow Akasaki mozna zaliczyc to ze sprzedaja tam dobry (smaczny) ryz
          (moze i drogi 99zl za 9 kg, ale i tak tanszy niz to co nazywa sie "Ryz do Sushi"
          Blue Dragona, ktory jest czesto sprzedawany w hipermarketach)
          --
          Z powazaniem
          Ser
      • chiara76 Miszka44 polecał 01.02.05, 13:27
        z tego, co pamiętam
        www.nigiri.pl/
      • chiara76 Akashia? 02.02.05, 10:46
        www.akashia.pl/
        nie jadłam, a co o niej wiecie? Może ktoś tam jadł? niech napisze, jak było.
        • chiara76 up 28.02.05, 15:12

        • minyo Re: Akashia? 01.03.05, 12:02
          Cześć ^^
          W Akashii bywam dosyć często (o ile mw. raz na miesiąc to często ; )
          to mieszana kuchnia japońsko-koreańska, szefem jest Koreańczyk. Cenowo jest
          całkiem przyzwoicie, tzn. można zjeść sympatyczną kolację bez efektu
          wydrenowania kieszeni.
          Jedzenie całkiem niezłe, nie mam jeszcze opracowanego całego menu, ale to, co
          jadłam do tej pory było naprawdę smaczne. Ciut gorzej z obsługą- tzn. serwis
          wyraźnie polepszał się gdy byłam w towarzystwie Azjatów.
          Wystrój przyjemny, niezobowiązujący, beż japońskiej "cepelii".

          przepraszam, że tak skrótowo, ale praca....

          pozdrawiam ^^
    • el_gato_con_botas propozycja 31.01.05, 10:08
      ja bym byl wdzieczny, gdyby rownolegle powstawala lista odradzanych miejsc:
      jesli w jakims miejscu kuchnia byla taka, ze nigdy nie zamierzacie tam wrocic,
      to tez napiszcie, w razie czego bede omijal z daleka...
      pzdr
      • elagrubabela Skrecam watek, sorry :) 28.02.05, 21:48
        Bardzo przepraszam za wtret nie za bardzo na temat ale moze ktos cos wie i
        zechce napisac. Bardzo dawno temu, gdy mieszkalam w Warszawie przy owczesnym
        Placu Dzierzynskiego dawniej Bankowym i obecnie znow Bankowym smile bylo
        Towarzystwo Przyjazni Polsko-Chinskiej. W tym Towarzystwie za male pieniadze
        bylo swietne jedzenie. Niewiele ono mialo tak naprawde wspolnego z kuchnia
        chinska - bylo po prostu DOBRA kuchnia - czy ktos wie, czy to miejsce jeszcze
        dziala? Pewnie sie tej wiosny wybiore do Polski, bo tak wypada i chetnie bym
        sobie przypomniala smaki tych potraw z Towarzystwa.
        Jeszcze raz sorry za skrecenie watku.
        Elka
        • chiara76 Elu ! 28.02.05, 21:51
          knajpa się podobno przeniosła, poszukam Ci zaraz adresu do niejsmile
        • chiara76 Re: Skrecam watek, sorry :) 28.02.05, 21:53
          o, znalazłam, za "Sztućcem Warszawskim" z gazety Wyborczej podaję:0
          Podobno restauracyjka przeniosła się na Okopową 23. tel. 632-72-97

          Ale, jeśli byś chciała zjeść coś super z chińskiej kuchni, to ja mogę Ci coś
          jeszcze polecićsmile Pozdrawiam.
          • elagrubabela Re: Skrecam watek, sorry :) 01.03.05, 00:56
            Serdecznie dziekuje - namiar zapisalam. Ja wlasciwie nie lubie chinskiej
            kuchni, bo niezdrowa a ponadto jak jest "real" to jest brudno, glosno,
            siorbanie i pokrzykiwanie, rozlana wszedzie herbata jasminowa itd. Towarzystwo
            Polsko-Chinskie to bardziej sentyment niz milosc do chinskiej kuchni zwlaszcza,
            ze jak napisalam wczesniej to, co tam serwowano bylo wysmienite ale bardzo malo
            chinskie w charakterze smile
            Tak w ogole to im wiecej podrozuje po swiecie i im wiecej mam okazji do
            probowania autentycznych wytworow jakiejs tam cuisine, tym bardziej przekonuje
            sie, ze skanadyzowane czy zamerykanizowane wersje roznych przysmakow smakuja mi
            bez porownania bardziej niz to samo w krajach pochodzenia danych potraw. Wole
            unagi w Toronto niz w Tokyo smile I niech sie teraz na mnie rzuca milosnicy "the
            real McCoy" - a co mi tam ;D
            Jeszcze raz dzieki i smacznego smile
            Elka
            PS. Jedno z nielicznych doswiadczen kulinarnych piekniejszych w kraju
            pochodzenia niz gdziekolwiek indziej to wypieki w Portugalii - o Boze - te
            ciasta z mielonymi orzechami zamiast maki - slinie sie jak buldog na samo
            wspomnienie smile
            E.
            • chiara76 Re: Skrecam watek, sorry :) 01.03.05, 20:54
              błagam nie mów mi o słodyczach , bo ja się tam zażerałam takim ciastem z
              daktylami i orzechami, ależ to było pyszne!
            • kapitankloss1 Re: Skrecam watek, sorry :) 01.03.05, 22:11
              ELA! smile Jak mozna ?!? lubic unagi w Toronto a nie w Tokyo? Niezgadzam sie smile

              Ja w Nagoi mam super restauracyjke z Unagi. A tak, to gdzie ty jadasz unagi w
              Toronto, bo mi prawie nigdzie nie smakuje.

              Jest bardzo malo Japonskich restauracji wiec trzeba poszukac...wiekszosc
              tych "japonskich" restauracji jest prowadzona przez chinczykow i koreanczykow i
              smak ma nic wspolnego z Japonia. Uzywaja zla soje i inne dodatki.

              Moge ci podac jedna:

              Cafe Michi....na Sheppard i Pharmacy..poludniowo zachodni rog.
    • chiara76 podnoszę 09.07.05, 14:39

    • kasienka80 Warszawa- klasyfikacja Kasienki ;-)) 11.07.05, 11:09
      Od dobrych kilku miesiecy stalismy sie z mezem pozeraczami sushi.
      Przetestowalismy juz 3 lokale w Warszawie i 2 we Francji, ale to pewnie was
      mniej interesuje wink)

      Nasz ranking 3-miejscowy:
      1. Ryzowe Pole.
      Jedzenie bardzo dobre, sushi pyszne: kawalki sahimi spore.
      Ceny ok- jak na sushi oczywiscie. Obsluga bardzo mila i pomocna
      www.ryzowepole.tubywaj.pl/lokal/main.php?qs[lokal_id]=241
      2. Restauracja Akashia
      Jedlismy tam lunch. Nawet niezly, tylko salatka kim-czi jakas taka niedobra.
      Ceny za zestawy lunchowe sa ok, potem troche drogo.
      www.akashia.pl
      3. Sushi 77
      Jakos nam nie podeszlo za bardzo. Mnie zrazila troche ryba: o ile losoc byl
      naprawde super, tak makrela byla uschnieta i dostalam sama skore ;-(((
      Wystroj taki zbyt minimalistyczny moim zdanie. No dla mnie generalnie nie
      bardzo....
      www.sushi77.com/
      • chiara76 Re: Warszawa- klasyfikacja Kasienki ;-)) 11.07.05, 11:25
        kasienka80 napisała:

        > Od dobrych kilku miesiecy stalismy sie z mezem pozeraczami sushi.

        mówiłam, że sushi wciąga.
        To jest jak nałógwink
        • kasienka80 Re: Warszawa- klasyfikacja Kasienki ;-)) 11.07.05, 12:03
          Zgadzam sie w 100%.
          Przymierzam sie do zrobienia sushi wlasnorecznie wink)
          Szczegolnie gdy zobaczylam to:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=24384064
          • chiara76 Re: Warszawa- klasyfikacja Kasienki ;-)) 11.07.05, 12:21
            No Widzisz, próbuj! W razie co informuje, że w Arkadii jest sklepik z różnymi
            specjałami i między innymi do sushi są też na przykład wodorosty itd...
            • kasienka80 Re: Warszawa- klasyfikacja Kasienki ;-)) 11.07.05, 15:08
              Wiem wiem wink)
              Wlasnie sie przymierzam, zeby tam zakupic rozne potrzebne mi skladniki
        • seruppin Sushi-bary 11.07.05, 15:06
          chiara76 napisała:

          > kasienka80 napisała:
          >
          > > Od dobrych kilku miesiecy stalismy sie z mezem pozeraczami sushi.
          >
          > mówiłam, że sushi wciąga.
          > To jest jak nałógwink
          Hmm, moze cos w tym jest, nie pije, nie pale, nie przepadam za sushi wink A tak na
          powaznie, co jest w sushi ze niektorych wciaga? (poza aspektem dietetycznym,
          zeby sie najesc trzeba wydac fortune, wiec jedzac tylko sushi chudnie sie wink ).
          Dla mnie nie jest to jakies specjalne danie, bez ktorego nie wyobrazam sobie
          zycia... jedyne sushi ktore w miare lubie to maguro, ale tylko dlatego ze nie
          czuc w tym ryby (a w toro juz czuje ). Raz sprobowalem sushi z koniny
          (nazwalismy to basushi wink ) i tez mi nie smakowalo.

          Czy popularnosc sushi-barow jest spowodowana naprawde walorami smakowymi, czy
          raczej moda a moze czym innym? IMHO moda, bo jest duzo smaczniejszych
          (oczywiscie IMHO, IMHO, IMHO) potraw japonskich... dlaczego w Warszawie nie
          otwieraja yakitoriya na kazdym rogu? Walory smakowe? chyba nie, znajomy
          (japonczyk) uczyl robienia sushi w jednym sushi-barow (w centrum handlowym o
          inicjalach B.C. tongue_out ) jak chcielismy tam zjesc to stwierdzil, ze poleca
          Coca-Cole... Aspekt zdrowotny? Tez nie sadze, o ile sushi jest zdrowsze niz
          BigMac, to tak naprawde niewiele osob w Warszawie przejmuje sie dietetyka
          (nieproporcjonalnie do ilosci otwieranych sushi-barow).

          Nie chodzi mi o to czy ktos lubi, czy nie lubi sushi, bo gusta sa rozne. Chodzi
          mi o to, ze naprawde sushi-barow jest duzo i zastanawiam sie dlaczego? Jak
          sadzicie? Czy np. za rok bedzie na kazdym rogu bedzie np. kuchnia meksykanska,
          czy to jest raczej staly trend.

          --
          Z powazaniem
          Ser
          • chiara76 Re: Sushi-bary 11.07.05, 15:31
            zapewniam Cię, że ja akurat modą się nie kieruję.
            Swego czasu lubiliśmy iść coś zjeść w "Tsubame" i nie było to sushi. By the
            way, nie mogę odżałować tej restauracji.

            Do sushi przekonałam się kiedyś dość przypadkowo. Wcześniej myślałam
            sobie "Phi, co w kawałku ryby na ryżu może mnie zachwycić", ale mój Mąż wybył
            kiedyś na służbowe spotkanie z pracownikami właśnie na sushi i po powrocie
            powiedział "Zabieram cię, musisz chociaż spróbować". Poszłam nieufna,
            i ...wsiąkłam. Mnie smakuje, nie pytaj, czemu, bo w udawadnianiu i opisywaniu
            zachwytów nie jestem mistrzem. Pasuje mi to po prostu. Lubię moje stałe
            miejsce, do którego chodzimy, w którym ten sam Japończyk na naszych oczach
            tworzy te smakołyki. W którym wreszcie często Japończyków widuję, więc to już
            miód na moje serce spragnione wszelkiej "japońszczyzny".
            Moim zdaniem to nie tylko kwestia mody, aczkolwiek na pewno niektórzy tym się
            kierują przy pierwszej wizycie. A że komuś to zasmakuje? To chyba dobrze,
            przynajmniej coś zdrowego.
            Również pozdrawiamwink
    • kasienka80 Sushi Bonsai ??? 11.07.05, 11:19
      CZy ktos byl w Sushi Bonsai w Sadyba Best Mall?
    • rubeus Re: Wątek Restauracyjno-Gastronomiczny 12.02.06, 17:59
      Warszaw-Ursynów
      restauracja Shogun ul. Migdałowa 12, 648 19 19

      Dojazd - jadąc z 'miasta' tuż za skrzyżowaniem ulicy Rosoła i Płaskowickiej
      [5 światła na Ursynowie ]
      skręcić w uliczkę obok stacji Orlenu

      Komunikacja miejska - dojazd od metra natolin, potem
      autobusy linni 166 i 179 - start przystnek spod budynku 'galeria Ursynów'
      - dojazd do przystanku Płaskowickiej [jak autobusy minąwszy stację
      Orlenum skręcą w lewo] potem ok 100 m pieszo.
      Ew. z przystanku mandarynki 200 m pieszo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka