Dodaj do ulubionych

Sztuczki....

28.07.10, 03:43
Jakich sztuczek nauczyliscie swoich pupili, jesli jakis?


Moja suczka umiala zrobic taka serie: siad, daj lape, daj druga lape, poloz sie, roll-over ( rolka) :)

A teraz ucze mojego psa aby nauczyl sie czolgac.
daje ciasteczko i komende: sit!-siad! poloz sie! i move! move! ( ruszaj sie) i on sie czolga za ciasteczkiem po dywanie :) na razie idze jako tako ale ma postepy. najbardziej sie cieszy jak dostanie ciasteczko :)

a u was jak?

Minnie
Obserwuj wątek
    • listekklonu Re: Sztuczki.... 28.07.10, 08:05
      Mój kot umie aportować, nie wiem czy to się liczy, bo sam się nauczył;)
      • minniemouse Re: Sztuczki.... 28.07.10, 08:08
        no pewnie! sztuczka to sztuczka!

        brawa dla madrego kota!


        Minnie
    • sadosia75 Re: Sztuczki.... 30.07.10, 13:25
      Nasz kot uwielbia komende szukaj. Np. szukaj Zuzki. biega po domu a
      jak znajdzie to miauczy niemilosiernie jak by go ktos ze skory
      obdzieral.
      Drago potrafi przyniesc np. pilot od tv. nie jest to jednak zbyt
      dobra sztuczka bo pozniej w slinie trzeba szukac pilota.
      Z kolei na haslo " weterynarz" koty staja sie niewidzialne. ale to
      raczej nie sztuczka :)
      Jak uczysz psa czolgac sie? w sensie jak pies doszedl do wniosku,
      ze move ma byc czolganiem sie a nie wstaniem i szlonym biegiem po
      ciastko? bo nasza goldenka nie uznaje powolnych ruchow i wszystko
      musi byc zrobione w tempie zaginajacym czasoprzestrzen :D
      • minniemouse Re: Sztuczki.... 30.07.10, 23:50
        No wiec podaje komendy po kolei
        Sit! Lie down! i move!

        i trzymam ciasteczko bardzo nisko po czym ciagne je do przodu tak zeby pies mial je przed oczami ale bardzo nisko. jak pies wstaje to mowie "noooo, " i "lie down!"

        a pies poniewaz bardzo chce ciasteczka w koncu robi podrygi zeby sie do niego dostac, nie wstajac z podlogi, wtedy go bardzo chwale i on zaczyna kapowac o co mi chodzi :)

        i tak pomalu pomalu zaczyna coraz dluzej sie czolgac, a ja przy tym mowie zachecajaco "move! move! move!" zeby kojarzyl czolganie z komenda.

        poza tym przytrzymuje tez druga reka kark zeby pies nie wstawal, ale to juz w dalszej czesci treningu, jak juz zalapie ze trzeba sie czolgac.

        Czasami oszukuje skubany, czolga sie przednimi lapami a tylek unosi do gory :)
        bardzo smiesznie to wyglada :)


        A kotki masz swietne :)

        Minnie
    • albert.flasz1 Re: Sztuczki.... 01.08.10, 08:51
      minniemouse napisała:

      > a u was jak?

      A u nas zwierzęta nie są zabaweczkami.:P
      • minniemouse Re: Sztuczki.... 01.08.10, 22:36
        A u nas zwierzęta nie są zabaweczkami.:P

        po raz kolejny Albert udowadniasz publicznie jaki jestes ograniczony, beznadziejny i jaka beznadziejna jest twoja wiedza o zwierzetach, a szczegolnie o psach.

        naprawde, nadajesz sie tylko do tego zeby swiniom zakrecony odbyt naprawiac.

        Pies wlasnie potrzebuje takiej stymulacji umyslowej.
        Jest szczesliwy kiedy ma do wykonania zadanie wymagajace jakiejs umiejetnosci, polaczone z nagroda i zadowoleniem wlasciciela na koncu. ty beznadziejny techniku....


        Minnie
        • albert.flasz1 Re: Sztuczki.... 02.08.10, 21:04
          minniemouse napisała:

          > po raz kolejny Albert udowadniasz publicznie jaki jestes
          ograniczony, beznadzie
          > jny i jaka beznadziejna jest twoja wiedza o zwierzetach, a
          szczegolnie o psach.

          Po ray kolejny paniusia od seriali publicznie udowodniła swe
          umysłowe ograniczenie, beznadzieejną głupotę oraz brak podstawowej
          wiedzy o życiu w realu.

          > naprawde, nadajesz sie tylko do tego zeby swiniom zakrecony odbyt
          naprawiac.

          Naprawdę, nadajesz się tylko do oglądania telewizji i malowania
          Twoich żywych domowych zabaweczek na różowo.

          > Pies wlasnie potrzebuje takiej stymulacji umyslowej.

          Mój jest stymulowany długimi spacerkami na łonie natury bez smyczy i
          kagańca, w których to on jest przewodnikiem, kąpielami w bajorach i
          obszczekiwaniem się przez płot z psami sąsiadów.

          > Jest szczesliwy kiedy ma do wykonania zadanie wymagajace jakiejs
          umiejetnosci,
          > polaczone z nagroda i zadowoleniem wlasciciela na koncu. ty
          beznadziejny techn
          > iku....

          Mój też jest bardzo szczęśliwy i przywiązany. Nagrodą oraz tym, co
          mu się należy jak micha jest dla niego wpakować się wieczorem do
          łóżka, uwalić się na komś i chrapać. Bardzo lubi też zawracać
          gitarę, podgryzając i zapraszając do zabawy. Ostatnio zdarza się to
          rzadziej, gdyż się zestarzał i już mu się nie bardzo chce. Nie
          gryzie, bo od szczeniaka żyje wśród ludzi.:P
          • minniemouse Re: Sztuczki.... 02.08.10, 23:19

            Mój jest stymulowany długimi spacerkami na łonie natury bez smyczy i
            kagańca, w których to on jest przewodnikiem, kąpielami w bajorach


            pies potrzebuje i tego i tego, glupku.

            i
            obszczekiwaniem się przez płot z psami sąsiadów.


            na to akurat nie powinniscie zbytnio pozwalac.
            z dwoch powodow - raz ze halas przeszkadza kazdemu, dwa nie powinno sie
            przyzwalac psu na agresje. techniku.

            Minnie
            • albert.flasz1 Re: Sztuczki.... 03.08.10, 08:19
              minniemouse napisała:

              > pies potrzebuje i tego i tego, glupku.

              Że tego, to wiem, ograniczona i infantlna paniusiu, ale co do tego
              drugiego, to nie jestem do końca przekonany, Rzeczy, które uznał za
              stosowne nauczył się sam. Bez durnej stymulacji.:P

              > na to akurat nie powinniscie zbytnio pozwalac.
              > z dwoch powodow - raz ze halas przeszkadza kazdemu, dwa nie
              powinno sie
              > przyzwalac psu na agresje. techniku.

              Zapominasz, że to jest zabita dechami wiocha. Tam to nikomu nie
              przeszkadza - wręcz przeciwnie, tam psy są od szczekania. Tam
              również technikowi nikt nie śmie "podskoczyć" - infantylna,
              egzaltowana i niedouczona paniusiu.:PPP
              • minniemouse Re: Sztuczki.... 04.08.10, 08:02
                Zapominasz, że to jest zabita dechami wiocha

                no to juz nic wiecej nie musisz dodawac techniku - ani dlaczego nie rozumiesz ze pies potrzebuje roznej stymulacji, ani ze trzeba go czasem wykapac szamponem.

                a propos "co uznal za stosowne nauczyl sie sam" - o, taaak?
                jasne, raz wleci furmance pod kola to sie nauczy zatrzymywac na "stop". pewnie, pewnie. metody wiejskiego technika....

                Minnie

                • albert.flasz1 Re: Sztuczki.... 07.08.10, 15:25
                  minniemouse napisała:

                  > no to juz nic wiecej nie musisz dodawac techniku - ani dlaczego
                  nie rozumiesz z
                  > e pies potrzebuje roznej stymulacji, ani ze trzeba go czasem
                  wykapac szamponem.

                  Nie trzeba, od tej strony psu nigdy nic nie dolegało. U własnego psa
                  nie będę wiecznie leczył alergii i innych takich, bo nikt mi za to
                  nie płaci.

                  > a propos "co uznal za stosowne nauczyl sie sam" - o, taaak?
                  > jasne, raz wleci furmance pod kola to sie nauczy zatrzymywac
                  na "stop". pewnie
                  > , pewnie. metody wiejskiego technika....

                  Furmanek u nas nie ma, infantylna paniusiu, bo u nas wszystkich stać
                  na traktury a kuń jest za drogi w utrzymaniu i za mało wydajny. Może
                  są w Kolumbii Brytyjskiej, ale nie wiem bo nie byłem i się nie
                  wybieram.:P
      • szerszen0 Re: Sztuczki.... 02.08.10, 21:35
        > A u nas zwierzęta nie są zabaweczkami.:P

        kurcze, nigdy bym nie pomyślała, że mój pies uwielbia być zabaweczką
        ma 8 lat, a na hasło szkolenie cieszy się całym sobą (od pyska po
        ogon). Mam trudności z wymyślaniem nowych sztuczek. Stare potrafi
        wykonać pojedyńczo i w sekwencji: siad, waruj, czołgaj się,ukłon,
        podaj łapę (prawa ręka-lewa łapa i lewa ręka to prawa łapa),poproś,
        przynieś, szukaj, tańczymy, pif paf (udaje martwego), aport itp.
        Warunek jest jeden MUSI BYĆ NAGRODA (może być to samo co w misce)
        bez hasła szkolenie i bez nagrody pies głuchnie i ślepnie:)
        • szerszen0 Re: Sztuczki.... 02.08.10, 22:21
          i jeszcze zabawna historia:
          uczę się intensywnie angielskiego, z braku laku rozmawiam z psem po
          angielsku. Kiedyś na moje pytanie 'Do you speak English?' pies
          odpowiedział "eaheah.." Dostał nagrodę. I tak parę razy -ja po
          angielsku, pies po swojemu. Nagroda. Załapał.
          Ostatnio pies był pod opieką rodziny (mnie niestety nie było) i
          zjawił się rodowity Anglik. Rodzina miała niejakie opory przed
          rozmową w języku obcym, w odróżnieniu od psa, który z
          radością "odpowiadał" na każde pytanie gościa.
    • epti1 Re: Sztuczki.... 01.08.10, 09:20
      Moje koty:
      Srylek: na haslo "zajaczek" staje na tylnych lapkach a przednimi zabiera z reki
      smakolyk. Czasami aportuje, czasami nie aportuje
      Wszystkie trzy bezblednie wykonuja komende: "lez i spij caly dzien-wstan tylko
      jak bedzie ruch przy miskach"
      Gruba: na haslo"kociczka, spimy" rezygnuje ze spania w salonie i przechodzi do
      sypialni.Wykazuje tez wlana inicjatywe i zmieni miejsce polegiwania bez komendy.
      Wszystkie trzy reaguja na swoje imiona. Kociczka dodatkowo reaguje na
      grzechotanie suchego zarcia w puszcze.
      Srylek na haslo "hop" polaczone z poklepywaniem reka po ramieniu wskakuje na
      poklepywane ramie. Wskakuje tam rowniez bez poklepywania, jak tylko nadazy mu
      sie taka okazja.
      Mopson pojal tajniki hipnozy. Jak miska pusta to siada przed czlowiekiem i sie
      patrzy....patrzy..patrzy tymi zielonymi slepiami. I co chwile przysuwa sie
      kawalek do przodu..i sie patrzy...
      Srylek z kolei nauczyl sie jasno komunikowac o swoich potrzebach. Jak chce wlezc
      na szafe to siedzi przed nia i sie wydziera.Robi to niezaleznie od godziny a
      zaleznie od swoich checi.
      Wszystkie trzy karnie pojely, ze nie mozna im wchodzic na blat kuchenny. W
      zwiazku z tym robia to kiedy nikogo nie ma w domu.


      • minniemouse Re: Sztuczki.... 01.08.10, 22:38
        Wszystkie trzy bardzo zdolne :)

        Minnie
    • default Re: Sztuczki.... 02.08.10, 11:13
      Nigdy nie odczuwałam potrzeby uczenia moich psów żadnych sztuczek,
      no chyba że same z siebie coś pojęły, albo wykonywanie danej
      komendy ma praktyczne zastosowanie. Starsze psy podają łapę (jak
      się ma w ręku coś do jedzenia nawet same z siebie, bez komendy :)).
      Wszystkie umieją się bawić w "ciepło,zimno" i z zapałem szukają
      ukrytych w różnych miejscach chrupek czy kawałeczków kiełbasy.
      Młodsze bezbłędnie wyszukują i przynoszą określone zabawki "szukaj
      piłeczki, kółka, misia itp.". Wszystkie rozumieją i wykonują
      komendę "rzuć!", co jest przydatne, gdy biorą do pyska np. jakiś
      zaśmiardły ochłap znaleziony na śmietniku :(
      Koty mają wszystko w nosie i nie wykonują żadnych poleceń, no chyba
      że jest to zaproszenie do jedzenia :)
    • kionol Re: Sztuczki.... 02.08.10, 15:24
      www.motywery.pl/715/A-Mowili
    • etta2 Re: Sztuczki.... 02.08.10, 21:24
      Pochwal się, jak nauczysz swojego psa stójki na uszach. To dopiero
      będzie hit!
      P.S. Jesteś tak infantylna, że trudno zrozumieć. Jaką przyjemność i
      pozytek ma pies nauczony sztuczek lub ubrany w cudaczne stroje
      (pisalaś, że to "zabawne"...)????? Pies tzw. pracujący ma wykonywać
      konkretne komendy związane z jego pracą. Pies ma też wykonywać
      komendy związane z jego bezpieczeństwem i niezbędnym posłuszeństwem,
      a nie robić z siebie pajaca cyrkowego. Może jeszcze uznasz za
      zabawne ufarbować mu kudełki na różowo, co????????? Albo
      zrobić "trwały ondul"????? Albo pazurki pomalować ????
      • suche Re: Sztuczki.... 02.08.10, 21:57
        Jejku aż trudno uwierzyć, że na forum zwierzęcym taka ignorancja i nie wiedza.
        Tak, wielu psom jest potrzebne do szczęścia nauka sztuczek, gdyż od lat były
        selekcjonowane pod kątem chęci współpracy z człowiekiem. Obecnie bardzo
        nieliczny odsetek tych psów pracuje spełniając się w pracy do której zostały
        stworzone. Ale chęć współpracy pozostała i jakoś należy ją realizować np poprzez
        naukę sztuczek lub posłuszeństwa, agility, frisbee, flyball i wiele innych.
        Nie każdy pies zadowoli się biernym spacerem, na których wącha sobie krzaczki a
        właściciel patrzy się w niebo lub gada ze znajomym. Nie każdemu właścicielowi
        taka bierna relacja z psem odpowiada. Nauka sztuczek, różnych komend pogłębia
        więź z właścicielem pies się uczy, że przewodnik jest interesujący ma to
        zbawienny wpływ na naukę przywołania.
        Na pewno postawa "nie będę uczyć psa, bo to nie zabawka ani cyrkowiec" jest
        bardzo wygodna- dla właściciela- można bez wyrzutów sumienia pozostawić psa
        samego sobie, wybiegiwać z innymi psami, posłuszeństwo osiągać poprzez awersję
        itd. Rasowe pieski pozbawić popędów i chęci współpracy z właścicielem aby można
        było sobie spacerować podczas gdy psiuńcio wącha krzaczki, bawi się z psami.
        Pozostawić należy jedynie rasowy wygląd, bo przecież najważniejsze w posiadaniu
        psa rasowego :/
        Oczywiście są psy, których takie życie bez zadań, nauki itp w pełni zadowoli,
        ale taki atak na osoby, które z psami pracują jest bardzo smutny i zupełnie
        nieuzasadniony.

        Moje psy umieją sporo. Jeden więcej, bo sprawia mu to więcej radości. Spacer to
        szybkie siusiu, kupa, a potem oczekiwanie na wykonywanie poleceń. Nawet długi
        spacer bez pracy nie powoduje zmęczenia, chwila odpoczynku i za 15 minut znowu
        oczy mówiące- róbmy coś :)

        Osobiście przebierania psów nie lubię i to bardzo, podobnie jak nie lubię
        wystaw. Wystawy to dopiero cyrk jest i to bardzo szkodliwy bo dążący do ekstremów.

        Pozdrawiam posiadaczy psów zwłaszcza z I grupy, którzy zdają sobie sprawę z
        potrzeb własnego psa :)
        • albert.flasz1 Re: Sztuczki.... 02.08.10, 22:34
          suche napisała:

          > Pozdrawiam posiadaczy psów zwłaszcza z I grupy, którzy zdają sobie
          sprawę z
          > potrzeb własnego psa :)

          Dziękuję i nawzajem. Dzieci też masz odpowiednio wytresowane?:P
      • minniemouse Re: Sztuczki.... 02.08.10, 23:36
        Jaką przyjemność i
        > pozytek ma pies nauczony sztuczek lub ubrany w cudaczne stroje


        ja akurat nie ubieram swojego psa w cudaczne stroje, ale rzeczywscie nie uwazam ze to cos zdroznego,
        i rzeczywscie nie uwazam ze wygladaja one okropnie w ubrankach. niektore rasy zreszta, jak np jamniki albo chihuahuy wymagaja ocieplenia w niskich temperaturach wiec nie ma o czym mowic,
        a ty wyluzuj.

        ale mniejsza z tym.

        jaki pies ma pozytek z wyuczonych sztuczek?
        ano taki, ze jego umysl jest stymulowany, uczy sie czegos nowego,
        ma zajecie, nie nudzi sie.

        rozumiem ze tego nie pojmujesz bo najwyrazniej zaliczasz sie do ludzi dla ktorych nie do pojecia jest ze ktos moze lubiec rozwiazywac zadania matematyczne dla przyjemnosci, nie dlatego ze musi odrobic zadanie domowe.

        Pies tzw. pracujący ma wykonywać
        > konkretne komendy związane z jego pracą. Pies ma też wykonywać
        > komendy związane z jego bezpieczeństwem i niezbędnym posłuszeństwem,


        mhhhmm, a pies akurat rozroznia ktora komenda, ktore zadanie sluzy jego bezpieczenstwu, jego pracy, niezbednemu posluszenstwu, buahahahahahahahaaaa

        dla psa wykonac jakies polecenie to jest wykonac jakies polecenie
        a czy to ma sens czy nie jest mu wszystko jedno.
        moze rownie dobrze czolgac sie za ciasteczkiem jak usiasc dla ciasteczka.

        Minnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka