Dodaj do ulubionych

Pies ujadający bite 8h

16.11.10, 11:09
Sąsiedzi posiadają pieska. Takie małe kanapowe coś. Tylko jak wyjdą rano do pracy a dzieci do szkoły zaczyna się ujadanie. On potrafi szczekać parę godzin pod rząd bez żadnej przerwy. A mimo, że mały to głos ma dosyć donośny. Słychać go na całej klatce od 1 do 3 piętra.

Nie jestem jakimś wielkim miłośnikiem zwierząt, raczej mam stosunek ambiwalentny. Nie przeszkadza mi jakieś chwilowe szczęknięcie, ale przy tym psie można dostać nerwicy. Nie można spać, uczyć się, pracować bo on cały czas szczeka.

Próbowałem rozmawiać z sąsiadami, ale oni nie widzą problemu. Bo:

- przecież on nie szczeka (jak sa w domu to rzeczywiście nie)
- a nawet jak, to jak taki mały piesek może szczekać tak głośno, żeby innym przeszkadzać.

W jaki sposób prawny, techniczny (czy można mu coś założyć na pysk, żeby nie szczekał), wychowawczy (podejrzewam, że on tak z tęsknoty) można poradzić. ?
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Pies ujadający bite 8h 16.11.10, 13:29
      Nagraj szczekanie i puść sasiadom, bo może oni faktycznie nie są swiadomi problemu.
      • marslo55 Re: Pies ujadający bite 8h 17.11.10, 14:12
        semi-dolce napisała:
        "Nagraj szczekanie i puść sasiadom, bo może oni faktycznie nie są swiadomi problemu."
        Tym bardziej, że tylko oni mogą mu zaradzić. Kaganiec - bez sensu, nie będą męczyć psa przez tyle godzin. Moi sąsiedzi zwrócili się o pomoc do "psiego psychologa" i pomogło, może twoi też skorzystają z usług specjalisty? Gorzej, jeśli zignorują problem - wtedy pozostaje zainwestować w zatyczki do uszu.



        • dzambii Re: Pies ujadający bite 8h 17.11.10, 22:38
          To niezupełnie tak, że nic nie można zrobić.
          1/ nagrać taki skowyt przez 1.5 godziny i poprosić właścicieli o przesłuchanie taśmy w całości - jak to psinka cierpi
          2/ troszeczkę "postraszyć" właścicieli. Że taki zestresowany samotnością piesek stanie się agresywny, bedzie obgryaał meble, siusiał...itp. Czyli namówić ich na szkolenie dla dobra ich i pieska. Jeśłi się nie uda, to
          3/ zgłaszać systematycznie straży miejskiej. Nawet w ciągu dnia jest to jakieś nękanie, utrudnianie, czy coś takiego.
          4/ po kilku interwencjach SM można wnieść sprawę do sądu. Ale to "ostateczna ostateczność".

          Sama mam psa i w okresie szczenięctwa prosiłam sąsiadów o wrażenia, kiedy był sam. Na szczęście nie płakał. Naprzeciwko zamieszkał młodziak. Jazgotał jak wściekły. Wtedy sprawdziłam, co mogę zrobić. Zanim zareagowałam właściciele nauczyli psiaka właściwego zachowania.
          Myślę, że właściciele nie mają świadomości, co się dzieje, kiedy ich nie ma. Zacznij od powiadomienia ich o tym. Potem punkty 1-4. Nie sądzę, aby były konieczne.
        • ztmztm Re: Pies ujadający bite 8h 18.11.10, 10:13
          "Gorzej, jeśli zignorują problem - wtedy pozostaje zainwestować w zatyczki do uszu"
          Cóż za chore podejście do tematu !!! Czyli pieseczek może sobie ujadać a ludzie mają się męczyć ?????
          Czytałem ostatnio, że na jakimś osiedlu ktoś truje psy. Wiecie już DLACZEGO ????
          M.in. dlatego, że nie chcą używać ZATYCZEK do uszu tylko spokojnie spać .
          • albert.flasz1 Re: Pies ujadający bite 8h 18.11.10, 11:18
            ztmztm napisał:

            > Czytałem ostatnio, że na jakimś osiedlu ktoś truje psy. Wiecie już DLACZEGO ???
            > ?
            > M.in. dlatego, że nie chcą używać ZATYCZEK do uszu tylko spokojnie spać .

            Na moim osiedlu jest szkoła, w której kiedyś przez 2 lata w każdy weekend organizowano wesela. Łomot i pijackie wrzaski trwały do rana, a następnej nocy przeważnie były poprawiny. Najgorzej było w lecie, bo wszystkie okna były otwarte. Nie pomagały żadne interwencje i protesty. Myśląc tym tokiem, powinienem był kupić u ruskich kałacha i i sprawę rozwiązać we własnym zakresie - prawda? O "normalnej" sytuacji, czyli o młodzieży drącej japy nieraz do późnej nocy oraz o pobliskiej stacji pogotowia ratunkowego już nie wspomnę...:D
            • ztmztm Re: Pies ujadający bite 8h 18.11.10, 13:53
              1) Wesela były tylko w soboty - a kundel ujada CODZIENNIE....jest różnica??? Dla Ciebie pewnie nie, ponieważ jesteś wielkim miłośnikiem zwierzątek.
              2)Wesel nie robi się w każdy weekend. Są wiejskie zabobony i jak w nazwie miesiąca nie występuje jakaś tam literka to ślubu nie będzie..:))
              3) Porównywanie zachowań ludzi do zachowań zwierząt jest nienormalne.
              • moonshana Re: Pies ujadający bite 8h 18.11.10, 14:15
                ztmztm napisał
                > 3) Porównywanie zachowań ludzi do zachowań zwierząt jest nienormalne.

                zgadzam się. młody człowiek powinien wiedzieć sam z siebie że darcie japy przeszkadza innym. jeśli tego nie wie, powinni go uświadomić rodzice.
                młody pies g...o wie. trzeba go wyszkolić.
                o dziwo, jakkolwiek szkolenie psów na ogół przynosi efekty, to młódź drąca mordy w dzień i w nocy pod oknami pozostaje niezmienna. bidulki. ale są ludźmi, więc zapewne wolno im uprzykrzać życie innym.
                w mojej klatce jest kilka psów. czasem szczekają. fakt, bywa to uciążliwe. ale najbardziej przeszkadza to rodzicom wyrostków stojących wieczorami/nocami na klatce, pijących piwko i drących ryje. nie wiem czemu uważają, że szczekanie jest be, natomiast słodkie głosy ich latorośli są dla wszystkich ambrozją dla ucha.
                fakt, porównywanie zachowań ludzi i zwierząt jest czasem nienormalne. zwłaszcza jak wychodzi, że to człowiek robi większe... bydło:)
                • ztmztm Re: Pies ujadający bite 8h 18.11.10, 14:22
                  Oczywiście nie jesteś mamusią ale piesek po domku biega ??? Wychować porzadnie dziecko a nauczyć aportować kundla to dwie różne sprawy. Ty poszłaś na łatwiznę.
                  • moonshana Re: Pies ujadający bite 8h 18.11.10, 14:33
                    buhahahahahah!
                    a ogólnie to w porządku?
                    moje dziecko nigdy nie będzie stało na klatce, chlało piwa i darło buźki. i nie dlatego, że jestem ekspertem w wychowaniu. dlatego, że to podstawy kultury.
                    ale zapewne rodzice tych niewychowanych biedactw które zatruwają życie innym mieszkańcom wychowywali je porządnie. tylko im nie wyszło.
                    nie ustosunkowaleś się do mojego postu. zapewne jesteś albo drącym ryja nastolatkiem, albo rodzicem takiegoż.
                    tak więc, naprawdę uważasz że ludzie ludziom przeszkadzają mniej niż psy ludziom? oczywiście mówię o niektórych. naprawdę uważasz że ludzie mają prawo zakłócać spokój innym, tylko dlatego że są ludźmi? naprawdę uważasz że łomot, którym właśnie katuje mnie 16-letni sąsiad zza ściany jest mniej uciązliwy niż szczekanie psa drugiego sąsiada?
                  • albert.flasz1 Re: Pies ujadający bite 8h 19.11.10, 08:35
                    Przekonał mnie. Sąsiadom niedawno urodziło się dziecko i nieraz bywa, że jak zacznie się drzeć o pierwszej w nocy, to kończy o piątej rano. Wiadomo jakie są ściany w blokach - tu nawet jak ktoś za ścianą głośniej pierdnie, to też słychać. Psu to nie przeszkadza, ale mnie czasami biorą diabli, bo moje dzieci już parę lat temu osiągnęły wiek dojrzały, więc się odzwyczaiłem. Chyba wrzucę im przez okno butelkę z benzyną...:DDD
    • kakadu.pl Re: Pies ujadający bite 8h 19.11.10, 13:45
      Tacy tu "wielbiciele" zwierząt, a żaden nie zauważył, że pies szczeka i to dla niego też jest męczarnia. Szczeka, bo tęskni i jest przerażony, że wlaściciele nie wrócą, to tak jakby trzylatek został sam w domu i darł się 8h "mamo, mamo gdzie jesteś!!!!" i biegał od drzwi do okna!
      To podłość fundować psu takie wrażenia, kolejny przykład ludzi nieodpowiedzialnych.

      Trzeba zrobić jak najszybciej coś aby przestał szczekać, dla dobra sąsiadów i dla dobra psa! Kroki po kolei:
      - jeszcze raz porozmawiać z właścicielami
      - zgłosić do administracji osiedla uporczywe zakłócanie spokoju
      - zgłosić do straży miejskiej jw
      - zgłosić na policję
      - sprawa w sądzie o zakłócanie spokoju.

      Jak mozna czlowiekowi zatyczki doradzać, wezcie się puknijcie!

      Co to za jakieś licytowanie się "bo ja mieszkaem przy szkole i były wesela" - a ja mieszkałam przy schronisku Na Paluchu (fakt autentyczny) i od szczekania 24 na dobę można było ogłuchnąć. I jakoś nie wrzucałam trutek. To co, pozwolić aby pies się męczyL?
      Albo porównanie psa do dziecka, co to ma być? Mam jedno i drugie i wiem czym pachną. Po co zaprzeczać, że psy śmierdzą? No śmierdzą i już i taka ich natura, ale co z tego? Jedne śmierdzą bardziej inne mniej zależnie od rasy, znajomy spaniel, zadbany i kąpany wali jak stopiędziesiat, aż ja nie mogę wytrzymać mimo że nie jestem uprzedzona. A inny znajomy pies, maltańczyk pachnie jak wacik kosmetyczny, bo wlascicielka fryzjerka kąpie go codziennie z nudów w ludzkim szamponie, ale za to najlepszych marek! Wariatka normalnie.

      Po co to tak się licytowac i przekrzykiwać, sama musze przyznac że jest wiele osob które nie powinny mieć psa i już! I faktycznie jest jakas chora moda na trzymanie psa i to w blokach szczegolnie widac. Ja od dzisiaj bede odradzać, jak ktoś mi powie jakiego mam fajnego psa "ja też chcę takiego" to powiem OK, fajny, ale ile problemów i ile czasu trzeba mu poświęcić. Na pewno nie będę nikogo zachęcać.

      • albert.flasz1 Re: Pies ujadający bite 8h 19.11.10, 22:17
        kakadu.pl napisała:

        > Co to za jakieś licytowanie się "bo ja mieszkaem przy szkole i były wesela" - a
        > ja mieszkałam przy schronisku Na Paluchu (fakt autentyczny) i od szczekania 24
        > na dobę można było ogłuchnąć. I jakoś nie wrzucałam trutek. To co, pozwolić ab
        > y pies się męczyL?

        Wydaje mi się, że z osobnikiem, który wlazł tu tylko po to, by propagować rozsypywanie trutek bo on lubi spać a w ogóle to jacyś tam "psiarze" nie są normalni, bo wolą psy od dzieci inaczej się nie da... On nie może spać bo czyjś pies szczeka, a ktoś inny może nie móc spać bo gó...arzeria drze japy, pogotowie ryczy albo dziecko sąsiadów wrzeszczy. Jeśli on nie widzi sposobu innego jak trucie, to dlaczego ja nie mógłbym sobie postrzelać albo porzucać "koktajlami Mołotowa" - no dlaczego???:P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka