Dodaj do ulubionych

Pęka mi serce:(:(:(

30.03.07, 17:05
Czuję okropny ból i smutek:(
Dziś rano musiałam uspać mojego ukochanego pieska:(:(:(Załamałam się, jest to
dla mnie straszna tragedia:(:(
Na pieska czekałam bardzo wiele lat.Moi rodzice nie bardzo chcieli sie
zgodzic:/Przez prawie 10 lat czekalam az spelni sie moje marzenie!!Az pewnej
niedzieli stalo sie-moje marzenie zostalo spelnione!Bylam taka szczesliwa,
myslalam ze mam juz wszystko, ze do szczescia nie potrzeba mi nic wiecej!!A
teraz...cierpie i placze:(:(
Moj piesek byl rasy Shih tzu i wabil sie Kubuś - miał 1 rok i 3 miesiace:
(Bardzo malo prawda??Dlatego tez nie potrafie sie z tym pogodzic:(Tak bardzo
tesknie;(Opowiem wam co mu bylo i co czuje:(!:
Pod koniec grudnia zauwazylam ze moj piesek zaczyna sie trzasc!Poczatkowo
myslalam ze to po kapieli i ze zmylam mu taka warstwe ochronna siersci!Byly
to takie lekkie drgawki nozek!!Nie poszlam do weterynarza-i zaluje:(!!Dopiero
teraz niedawno zaczal trzasc sie caly i to co raz bardziej:(Poszlismy z
rodzicami z nim do weterynarza (14.03) i lekarz stwierdzil angine (zapalenie
migdalkow)oraz przepisal mu antybiotyki w zastrzykach!!Mojemu pieskowi to nie
pomagalo, stracil apetyt, stal sie osowialy, nic go nie cieszylo;(Przy 3
zastrzyku lekarz stwierdzil ze lek jest za slaby i przepisal mocniejszy:/!
Dodam, ze drgawki w ogole nie ustapily, wrecz przeciwnie-nasilily sie:(We
wtorek (20.03)stan pieska nagle sie pogorszyl-nie chcial nic pic i jesc!
Pojechalam z nim do weterynarza na kroplowke!Wtedy tez lekarz pobral mu krew
na badania!!I 21.03 uslyszalam wyrok-mocznica:(:(Kubus mial przewlekla
niewydolnosc nerek a ja nic wczesniej otym nie wiedzialam:(Lekarze przed
badaniami wykluczali u tak mlodego pieska problemy z nerkami i z watroba (bo
mial ja powiekszona).Kubus mial mocznik 300 i kreatynine 5,4, za to mial
bardzo malo erytrocytow bo tylko 2,3 miliony:(Wyniki byly fatalne i lekarze
nie mieli nadzieji ale przepisali Kubusiowi kroplowki na nerki (plukanke)oraz
witaminy i przeparat wzmacniajacy-wszystko w kroplowce!!W czasie tych
kroplowek stan Kubusia troszke sie poprawil-spacerowal sobie, zaczal ladnie
jesc, pic, stal sie zywszy:)Tak bardzo sie ucieszylam ze wszystko bedzie OK-
za wczesniej;(W niedziele po 4 kroplowkach lekarz powtorzyl badanie krwii bo
stwierdzil ze jezeli mocznik bedzie spadal to bedzie dalsze leczenie, a
jezeli nie to nic mu nie pomoze!!Tak strasznie balam sie tych wynikow,
modlilam sie do Boga zeby tylko byly lepsze...i byly:mocznik spadl do 210 i
kreatynina tez spadla, tylko ze razem z nimi spadly erytrocyty do 1 miliona
czerwonych krwinek!Lekarz stwierdzil silna anemie i zalecil transfuzje krwii!!
Od niedzieli (25.03)Kubus co raz mniej jadl az doszlo do tego ze nie jadl juz
nic!W poniedzialek mial robiona transfuzje krwii, po niej odzyl ale na bardzo
krotko!!Z dnia na dzien stawal sie co raz slabszy, nic nie jadl, pil glukoze
przez strzykawke, ciagle tylko spal!!Na spacery wychodzilam z nim co 2
godziny zeby nie trzymal moczu i wysikiwal mocznik!!Lekarz dal mu siete Royal
Renal ktorego nie chcial jesc!!Nic nie chcial;(;(Zdecydowalismy sie na
uspienie go w srode bo nie wykazywal zadnych checi do zycia, a my nie
moglismy patrzec jak nasz ukochany pies sie meczy:(:(W srode lekarz
powiedzial zeby dotrzymac go do piatku i dac mu jeszcze szanse bo ma bardzo
ladne, zdrowe oczka!!Ucieszylismy sie ze jesli lekarz ma nadzieje to powinno
byc wszystko Ok.!!W czwartek znow z nim poszlismy do lekarza bo nie bylo
lepiej a wrecz przeciwnie-dostal zapalenie lewego pluca:(:(Dostal antybiotyk
po ktorym poczul sie troche lepiej ale nie na dlugo!!Wczoraj zaczal nawet
ladnie chodzic ale na wieczor zaczelo byc co raz gorzej - nie chcial sie
wysikac, nie chcial nic pic, a o jedzeniu juz nie wspomne bo nie jadl od
niedzieli:(:(Do tego strasznie kaszlal i wymiotowal:(:(Rano bylo juz calkiem
zle;(;(Nie umial ustac na nozkach, przewracal sie i zanosil wymiotami!!Tylko
lezal i popiskiwal!!Zawiezlismy go do lekarza z nadzieja ze moze cos mu da
ale lekarz jak go zobaczyl to stwierdzil ze sa to jego ostatnie chwile;(;(Nie
mial juz zadnych odruchow:(:(Nic nie mozna bylo juz zrobic;(;(Ale wiem ze
zrobilismy wszystko aby go uratowac:(:(Tak bardzo go kocham!!Nie chce bez
niego zyc;(Byl taki mlody...Mial dopiero rok..Podobno to wada genetyczna:(:
(Lekarz wytlumaczyl nam ze w 6 miesiacu zycia doszlo do starcia warstwy
rogowej nerki i ona nie produkowala czerwonych krwinek i zaczela zle
funkcjonowac przez co doszlo do zatrucia mocznikiem!!Po transfuzji mocznik
spadl mu do 150 ale nie mozna bylo poddac go dalszym kroplowkom bo one
rozrzedzaly mu krew-bledne kolo:(!!
Tak bardzo mi go brak, taka jest pustka w domu:(Jest tak strasznie cicho i
glucho:(Ta strata tak bardzo boli:(:(Nie potrafie sobie z nia poradzic:(Byl
moim najlepszym przyjacielem:(Tyle na niego czekalam...a pocieszylam sie nim
tylko 1 rok;(:(Kocham pieski i jestem typem czlowieka-samotnik i nie potrafie
juz zyc bez psa:(!Chyba lepiej jest wiecznie czekac na niego niz zaznac jego
obecnosci a potem go stracic i bez niego zyc;(;(Jak moge sobie z tym
poradzic??Chce jeszcze dac pieskowi mojej milosci choc wiem ze juz zaden nie
bedzie taki jak Kubus:(:(Po jakim czasie mozna sobie kupic nowego pieska??
Bardzo bym chciala zeby byl z wygladu identyczny jak Kubus...Mam tyle jego
zdjec, tyle nagran video:(Dlaczego go to spotkalo??Dawal nam tyle
radosci...Byl takim naszym sloneczkiem i malym pieszczochem...Dla mnie byl
najwierniejszym przyjacielem, ktorego nigdy nie zapomnie i juz na zawsze bede
go kochac i miec go w sercu...Wszystko mi go przypomina...Nie moge sobie
znalezc miejsca!!Wiedzialam ze jak decyduje sie na pieska to musze liczyc sie
z tym ze kiedys odejdzie, jak kazdy z nas ale nie spodziewalam sie ze stanie
sie to tak szybko:(:(Brakuje mi go:(Boje sie ze rodzice nie zgodza sie na 2
pieska, a ja juz nie moge tak zyc!!Piesek jest najwaznieszym osobnikiem w
moim zyciu, moim skarbem:(:(Tak mi smutno i zle...Peka mi serce:(:(:(:(:(;(;(;
(Tak bardzo chcialabym wyjsc sobie z nim na spacer, pobawic sie, poczesac,
polozyc sie obok niego:(:(Dlaczego?????????
Obserwuj wątek
    • mgr_klopotek Kupisz sobie nowego, nie martw się, biedne dziecko 30.03.07, 17:40
      W końcu to tylko zwierzę.
      • lisia312 Re: Kupisz sobie nowego, nie martw się, biedne dz 30.03.07, 18:55
        To był AŻ Kubuś, nie możesz tego kłopotku zrozumieć? Myślę, że im prędzej
        będziesz miała nowego psa, tym lepiej, chociaż zdaję sobie sprawę, że to co
        piszę może wydać Ci się okrutne. Też miałam psa, też nie żyje, więc wiem co
        czujesz.Żaden inny pies nie będzie Kubusiem, ale będzie Cię kochał nie mniej.
        Kundelki są zdrowsze i rzadko chorują na "arystokratyczne" choroby. Pozdrawiam
        • po.prostu.ona Re: Kupisz sobie nowego, nie martw się, biedne dz 30.03.07, 19:11
          Mój ukochany kot odszedł nagle w październiku, a w listopadzie trafiła do mnie
          prześliczna koteczka. Nie znaczy to, że zapomniałam o tamtym kotku, poza tym
          kicia ma zupełnie inny charakter, inaczej się zachowuje. Ale jej obecność,
          zabawy i obowiązki związane z opieką nad nią wytłumiły ból.
          Co do kundelków - mój kundelek niestety okazał się obarczony poważną wadą
          genetyczną, wskutek której jest dziś niepełnosprawny i wymaga rehabilitacji.
          • lucek361 Re: Kupisz sobie nowego, nie martw się, biedne dz 30.03.07, 20:05
            Dziękuję za pocieszenie:* Rasa Shih tzu była moją wymarzoną rasą i strasznie
            się do niej przyzwyczaiłam!!W mojej okolicy jest wiele psów tej rasy i żadne
            nie chorują, tylko mój nieszczęśliwie zachorował:(Tak bardzo za nim tęsknię;(;
            (Wiem, że żaden piesek nie będzie juz taki sam jak Kubuś ale wiem że może być
            podobny i że też będzie mnie kochał...
      • y3y Re: Kupisz sobie nowego, nie martw się, biedne dz 31.03.07, 17:56
        mgr_klopotek - im bardziej poznaje ludzi , tym bardziej kocham zwierzeta.
        panie klopotek , obys w przyszlym wcieleniu urodzil sie zwierzeciem - najlepiej
        bezdomnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka