Dodaj do ulubionych

ostania porada ::)

16.11.07, 08:14
Po wczorajszej wizycie u weterynarza moj luby strasznie niegatywnie
widzi KOTA u boku naszej kotki.weterynarka zrobila paranoje ze koty
beda sie parzyly i ze bedzie niesamowity smrod jak kotek zacznie
znaczyc teren...i wogole jest to chory pomysl.Rozmawialam z wieloma
weterynarzami i wszyscy stwierdzili ze nie bedzie problemu,a kot
znaczy teren jak czuje zagrozenie..mam mieszane uczycia bo dzis
odbieram kotka...nie chce zrobic krzywdy ani sobie ani jemu...prosze
o ostatnia porade na droge:).czy dobrze robie???
Obserwuj wątek
    • salma75 Re: ostania porada ::) 16.11.07, 08:43
      Nie rozumiem rozterek....
      Owszem, kocur będzie znaczył (i wcale zagrożenie mu do tego nie jest potrzebne).
      Tak, bardzo to śmierdzi.
      Co to jednak za problem skoro kocura wykastrujesz, prawda?
      I nie rozumiem tego "parzenia"...Kotka nie jest sterylizowana?
      • przeciwcialo Re: ostania porada ::) 16.11.07, 08:49
        Kocurka nalezy wykastrowac i nie bedzie problemu.
        Bierz kota. Kotke tez wysterylizuj. Bedą dla siebie świetnym
        towarzystwem. Ja mojej pannie chce bliżej wiosny towarzystwo sprawić.
        • salma75 Re: ostania porada ::) 16.11.07, 08:57
          Jasne, dwa koty to super sprawa. A trzy to jeszcze fajniej. A najfajnej cztery -
          czwarty przybędzie do mojego domu na początku grudnia ;). Szczególnie dobrze
          dogaduje się kotka z kocurem - nie ma rywalizacji. Warunek podstawowy -
          zwierzęta muszą być wykastrowane, wysterylizowane!
    • majenkir Re: ostania porada ::) 16.11.07, 14:21
      skitelsowa napisała:
      > weterynarka zrobila paranoje ze koty
      > beda sie parzyly i ze bedzie niesamowity smrod jak kotek zacznie
      > znaczyc teren...i wogole jest to chory pomysl.

      LOL! Moja rada: zmienic weterynarza. A lubego ulagodzic babskim
      sposobem ;) no i....... robic swoje :P.
      • sun_of_the_beach Re: ostania porada ::) 16.11.07, 15:31
        majenkir napisała:


        > A lubego ulagodzic babskim
        > sposobem ;)

        To znaczy że co? Zabrać go na zakupy???
        • majenkir Re: ostania porada ::) 16.11.07, 16:21
          sun_of_the_beach napisał:
          > To znaczy że co? Zabrać go na zakupy???

          Zakupy dzialaja w druga strone ;)).
          • sun_of_the_beach Re: ostania porada ::) 16.11.07, 19:29
            Nie, no właśnie powiedziałaś "babskim sposobem"... dlatego pytam.
        • babka71 Re: Wykastrować kotke i kocura i problem z 17.11.07, 15:02
          parzeniem się kotów z głowy n/t
    • salma75 Re: ostania porada ::) 16.11.07, 16:56
      No chwila dziewczyny...Przecież ta wetka miała rację. O ile kocur nie będzie
      wykastrowany (a skoro mowa o smrodliwym znaczeniu to widzę, że nie będzie) a
      kotka sterylizowana (a nawet jak wysterylizowana to będzie napastowana przez
      niewykastrowanego kocura) to zwierzęta faktycznie będą się "parzyć"...:/
      • mmk9 Re: ostania porada ::) 17.11.07, 09:10
        hm, salma, znasz kogoś, kto w mieszkaniu trzyma niewykastrowanego
        kocura ?
        • salma75 Re: ostania porada ::) 17.11.07, 13:07
          No niestety, znam...Sporo jest takich osób, co to w smrodku żyć wolą niż kota
          "skrzywdzić" :/
          • szarotka11 Re: ostania porada ::) 20.11.07, 14:49
            Ja jestem jedną z tych nieodpowiedzialnych osób, co trzyma niewykastrowanego
            kocurka. Ma on już przeszło 2 lata, jest kotem kanapowo-leśnym. Nie śmierdzi,
            nie znaczy przynajmniej w domu. Wiem o czym mówię, bo poprzednio miałam kota ,
            którego musiałam wykastrować, bo bardzo znaczył ubrania.
            Dlatego uważam, że oprócz fizjologii, jest to też sprawa osobowości kota. Od 2
            mies. mam małą koteczkę-znajdę, którą ktoś wyrzucił, gdy miała 4 tyg. Bałam się
            spotkania z moim kocurkiem. Ale jest super. Kot ma w stosunku do małej instynkty
            opiekuńcze - myje ją, bawi się, wogóle odzył, bo przedtem był bardzo leniwym
            dostojnym kotem.
            Napewno koteczkę wysterylizuję, ale co do kocurka to nie wiem...
            Zobaczę jak będzie się zachowywał. Nie uważam, że kastracja jest koniecznym
            wymogiem i świadczy o odpowiedzialności właściciela zwierzaka. Zwierzęta mam od
            zawsze- wierzcie mi że to b.długi okres czasowy. I nie wydaje mi się, żebym była
            nieodpowiedzialna.
            Moje koty są cudowne i wprowadzają do domu wiele radości, kochają nas a my ich
            też bardzo.
            Pozdrawiam
            • mist3 Re: ostania porada ::) 20.11.07, 20:40
              skoro jest kotem kanapowo-leśnym to rozumiem, że jest kotem wychodzącym.
              Czy nie masz wyrzutów sumienia, że twój kocurek zapładnia kotki, a więc
              przyczyniasz się (ty, bo u kota działa instynkt, a u człowieka świadomość) do
              produkcji niechcianych, bezdomnych kociąt?
              • salma75 Re: ostania porada ::) 20.11.07, 22:48
                Pozostaje mi tylko podpisać się pod postem mist...
                Spójrz szarotko troszkę dalej niż na czubek własnego nosa. Pomyśl o tych
                wszystkich kociętach w okolicy, które dzięki Twojemu kocurowi na świat przyszły...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka