polabasket
09.09.08, 21:12
Witam!
Od 3 lat jestem posiadaczką suki, prawdopodobnie sznaucerki.Od szczeniaka była i jest agresywna w stosunku do mnie.Próbowałam kilku już metod wychowawczych, ale nie przynosiły one większych efektów. Zwykle mam to pod kontrolą i wiem jak z nią postępować, ale agresja nasila się po cieczce, dlatego też blokuję ja hormonalnie i jakoś to było...Teraz zmieniłam hormon i po dwóch miesiącach od podania suka znowu jest cała spięta i nie opuszcza ogona. Naprawdę nie jest wesoło przychodzić do domu i zastanawiać się gdzie można postawić krok, albo czy można zapalić światło, bo pies warczy i nie wiadomo co zrobi.Jestem przekonana, ze ma to związek z jej cyklem płciowym, tylko, ze jakoś weterynarze z którymi miałam do czynienia, nie widzą tergo związku i nawet nie chcą wysłuchać mnie do końca, a czasami nie wiedzą o czym mówię. Od razu słyszę: sterylizacja!A znam przypadki, że suki agresywne po sterylce stają się jeszcze bardziej agresywne.A jeśli się zdecyduje i tak będzie to już nie będę miała wyjścia i będę musiała ja uśpić. Nie wyobrażam sobie tego, ale nie wyobrażam sobie również życia jakieś 10-15 lat w strachu. Nie mam żadnej radości z tego psa. Chciałabym jej i sobie pomóc. Jeśli ktoś miał/ma podobny problem, albo zna się na tym, proszę piszcie.Byłabym wdzięczna również, jeśli ktoś zna jakąś fachowa literaturę na ten temat, szczególnie na temat gospodarki hormonalnej psa i może jakiś jej związków z agresją?Z góry dziękuje!