biala27
30.03.09, 10:54
Witam wszystkich,
chciałabym prosić o rade w dwóch kocich kwestiach (od miesiąca mieszka z nami
roczny, kastrowany Filemon):
I. Kot jest "niewychodzący" - zbliża się wiosna, będziemy często jeżdzić na
działkę - czy zabieranie ze sobą takiego kota to dobry pomysł?
Mnie osobiście wydaje mi sie, że NIE ponieważ ryzko, ze pójdzie gdzies i nie
wróci na czas (lub wcale) jest zbyt duże - czy słusznie myślę?
II. Wyjazdy dwutygodniowe - mam zaprzyjaźniony dom, który oferuje kotu wikt,
opierunek i towarzystwo na czas naszych dłuższych wyjazdów (średnio 2 razy w
roku zdarza się nam taki) - czy taka dwutyg. przeprowadzka to dobry pomysł?
Czy lepiej byłoby aby kot był odwiedzany w swoim domu?
Filemon jest towarzyskim pieszczochem i wydaje mi sie, że dwu tyg. samotność
to będzie zbyt długo dla niego.
Czy ew. zabieranie kota w odwiedziny do tego domu ma sens? Kot zna już
mieszkańsów tego domu i lubi ich bardzo.
Szukam optymalnych rozwiązań dla kota. Będe wdzieczna za wszystkie rady -
dopiero "uczę sie kota" i szczerze przyznaję, że jestem zauroczona nowym
domownikiem (jako dziecko byłam wychowana z psem - kot jest dla mnie nowym
odkryciem ;)