Dodaj do ulubionych

kot i kule z włosów

18.07.09, 12:15
problem znany wszystkim kociarzom i 2 sposoby jego rozwiązania:
(1) karmić kota karmą "anti hairball"
(2) karmić czymś innym + dostęp do trawy

jeśli wybieramy opcję (2) co kilka tygodni sprzątamy kulę włosów,
którą kot (pardon) wyrzygał, nie jest to miłe dla nas i (chyba?) dla
kota

opcja (1) wydaje się bardziej higieniczna i komfortowa, ale czy
zdrowsza? czy substancje zapobiegające tworzeniu się kul włosowych są
dla kociego organizmu obojętne?




Obserwuj wątek
    • marzenia11 Re: kot i kule z włosów 18.07.09, 12:30
      Przede wszystkim nie jest tak skuteczna - żeby faktycznie karma antihairball działała trzeba nią kota karmić non-stop i to przez kilka miesięcy.
      Są jeszcze pasty odkłaczające np. bezo-pet, remover, które się podaje raz na tydzień, a gdy kot jest zakłaczony to 3 dni z rzędu i potem raz na tydzień (nie częściej, mimo że na opakowaniu jest napisane inaczej).
      Pozdrawiam słonecznie :)
      • winniepooh Re: kot i kule z włosów 18.07.09, 14:54
        oj zeby moja niunia chciala te pasty jesc.... ona tylko liście
        papirusa lub wybrane gatunki trawy



        • marzenia11 Re: kot i kule z włosów 18.07.09, 15:30
          Mam podobny problem.. jedna kotka ucieka na widok pasty. I nie wiem co zrobić.
    • kontik_71 Re: kot i kule z włosów 18.07.09, 15:53
      Taka jest natura kota i dla nich jest to cos calkiem normalnego.
      Karmienie jakimis "specjalnymi" karmami jest naiwnym napychaniem
      kieszeni producentow, ktorzy tylko na takie zachowania licza. Zdrowy,
      dobrze karmiony kot traci duuuzo mniej siersci niz taki karmiony
      jakimis smieciami.
      • marzenia11 Re: kot i kule z włosów 18.07.09, 16:18
        Ale jednakowoż traci i - także w naturze - zwraca ją. Przy pomocy trawy. Gdy siedzi w domu i nie chce jeść pasty, a karmy odkłaczające nie służą temu celowi to co mu dawać? Trawkę, którą kupowałam i którą uwielbiały moje kociny producent wycofał ze sprzedaży, a moje hm... próby ogrodnicze, ku szokowi znajomych, nie odniosły sukcesu (czyt. nawet owies mi nie wyrósł, choć będę próbować do skutku). Kotki są wyraźnie zakłaczone - Dużej dałam kilka razy pastę i wydaje się ok, ale Małej nie i wczoraj wymiotowała.
        • kontik_71 Re: kot i kule z włosów 18.07.09, 16:42
          Koty lepiej wiedza co i jak zrobic z klakami i nie musimy ich w tym
          wyreczac. Jesli musza to zwymiotuja i tyle, to nie jest dla kota
          tragedia.
          • marzenia11 Re: kot i kule z włosów 18.07.09, 17:08
            Powiedziałam im :)) Duża zignorowała, Mała cichutko miauknęła..
          • marzenia11 Re: kot i kule z włosów 18.07.09, 17:46
            Nie, no dobrze. Upał jest i zażartowałam. generalnie chodzi mi o to, że kot mieszkający tylko i wyłącznie w domu - moim zdaniem - w pewnie sposób musi mieć rekompensowane to co bym miał, gdyby był w naturze. Myślisz, że wymioty wystarczą? Jakoś trochę się zaczynam martwić o Małą, mało je, mało pije i wczoraj wymiotowała.. Ja ciągle w rozjazdach i wyjazdach itp. :(
            • kontik_71 Re: kot i kule z włosów 18.07.09, 17:56
              Kup jakakolwiek trawe i postaw im na balkonie i czasami ja podlej..
              Jesli beda mialy ochote to przestana marudzic i zjedza ile trzeba. Koty
              sa kotami i nie nalezy ich uczlowieczac bo nic dobrego z tego nie
              wyjdzie.
              Trawa wlasnie wywoluje wymioty i nic wiecej... Trawa nie eliminuje
              klakow a jedynie wywoluje ich zwrot "od przodu"...
              • marzenia11 Re: kot i kule z włosów 18.07.09, 18:03
                Wiem, trawe UWIELABIAJĄ - ale ta dostępna w sklepie jest fatalna i kosztuje grube pieniądze. Dlatego próbowałam sama posiać... w efekcie koleżanka posieje i mi da, ale to kwestia czasu. Gdy miałam trawe nie było problemu i nie używałam pasty. Też jest tak, że zerwanej z trawnika trawy (ktorą przynoszę do domu) nie ruszają.
            • winniepooh Re: kot i kule z włosów 18.07.09, 18:03
              Papirus jest łatwiejszy w hodowli, niż trawa. Nigdy nie ma za dużo
              wody, możesz nawet postawić doniczkę w misce z wodą i będzie rósł.

              www.swiatkwiatow.pl/papirus-cibora---cyperus-id455.html
              • marzenia11 Re: kot i kule z włosów 18.07.09, 18:08
                Zanim zamieszkały ze mną kociambry miałam metrowego papirusa, Cudny byl, olbrzym, bardzo wiele odnóg miał. Spodobał się też kotuchom - i nie wytrzymał, biedak, w zetknięcu z kocimi zębami.. Szybciej go zżarły niż zdążył rosnąć (a wiadomo, że papirusy rosną szybko, gdy mają wodę - ten miał).
                • minniemouse Re: kot i kule z włosów 19.07.09, 01:05
                  po prostu dawaj im maslo na poprawienie perystaltyki jelit i to
                  pomoze. pol lyzeczki dziennie od herbaty powinno wystarczyc.
                  one wcale nie musza tego wymiotowac, nie musza czekac az im sie
                  zrobia kule tylko moga to stopniowo wykakac.

                  te hairball remedy to najczesciej sa na bazie wazeliny, rownie
                  dobrze mozesz im napchac tej wazeliny do karmy.
                  1/4 lyzeczki na dzien, albo nasmarowac im lapki to same wyliza.
                  jak nie to sprobuj poszukac takiej co ma w nazwie MALT - te koty
                  najbardziej lubia.

                  Minnie
                  • portunia masło albo majonez 27.07.09, 11:30
                    to bardzo dobra opcja, dla kotów krótko - a nawet średniowłosych.
                    Pół łyzeczki masla to dużo, kot może rozwolnienia dostać. Moja
                    dostaje ze 2 kulki masla wielkości groszku co drugi dzień, w
                    okresie intensywnego linienia - codziennie i futro b. sprawnie
                    się... prześlizguje.
                    • kirke18 Re: masło albo majonez 28.07.09, 11:51
                      No cóż, wydaje mi się, ze mówienie "kot sobie poradzi" nie do końca
                      jest właściwe. Mam obecnie dwa koty ras długowłosych, które zupełnie
                      inaczej przechodż problem beznoarów (tak sie te kule włosowe chyba
                      nazywają). Dwuletnie kocica nigdy nie miała problemów z
                      zakłaczeniem, nawet nie wymiotowała kłakami, ale je suchą karmę
                      zapobiegającą ich powstawaniu (RC), a ostatnio także Whiskasa
                      chrupki (smakołyk na te problemy), ponieważ zjada więcej mokrego.
                      Natmiast Edzinek nie lubi takich produktów i problem z nim jest
                      większy, ponieważ ma tendencję do zakłaczania się, tzn. zatkał się
                      już jako kociak u hodowcy (kot może przestać się wypróżniać, traci
                      apetyt itd., co jest bardzo groźne, gdyż może spowodować niedrożność
                      jelit, a co za tym idzie doprowadzić do śmierci). Dlatego stosuję u
                      niego pasty odkłaczające (ostatnio benzo-pet), choć za tym nie
                      przepada. Mieszam łyżeczkę pasty z porannym jedzeniem i czekam, aż
                      zje- nie daję nic innego.
                      Dlatego sądzę, że należy podchodzić indywidualnie do każdego kota,
                      bo może być zupełnie różnie.
                      Acha, jest jeszcze trawa w żelu Gimpeta, może to kot zaakceptuje?
                      • winniepooh Re: masło albo majonez 29.07.09, 10:03
                        Kirke, przecudne kociaki, jaka to rasa?

                        Moja kocica akceptuje tylko wybrane gatunki papirusa i trawy.

                        Na RC ma niestety alergię :/
                        • kirke18 Re: masło albo majonez 29.07.09, 14:29
                          :) Bardzo dziękujemy za komplementy. Axla to syberyjka, a Edric jest
                          wybitnym ;) przedstawicielem rasy Maincoon z hodowli Grey Schadow.
    • ona_kontrowersyjna Re: kot i kule z włosów 31.07.09, 14:12
      Pytałam o te karmy vetów - podobno są bezpieczne bo ich
      antyzakłaczające działanie opiera się na większej zawartości
      błonnika, dzięki czemu kłaki gładko przechodzą przez układ
      pokarmowy. W każdym razie mój kot karmiony jest Hills'em od ponad 3
      lat i ma się dobrze :) a kasłać przestał :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka