Dodaj do ulubionych

Szczęścia co niemiara:)

02.06.10, 18:14
Doczekałam się ptaków, zrobiły sobie gniazdo i cieszą nas.
Parę dni temu jedno z moich dzieci oznajmiło mi ze mamy w budynku gospodarczym
jaskółki(co mogło być prawdopodobne , wcześniej była tam obora w której stała
krowa, dwie kozy i owca, tak trochę z lewej kury miały grzędę gdzie w nocy
spały)wtedy jaskółki miały tam gniazda.Ale po przerobieniu budynku na
gospodarczy jaskółki się wyprowadziły.Poszłam obejrzeć czy jest tak jak jedno
z moich dzieci mówi.Siadłam na ławce i patrzę ,a tu jakiś mały ptaszek cały
czarny z drugim do pary na zmianę latają z robaszkami.Jak mnie
zobaczyły,zaczęły udawać ze one to tutaj tylko polatać sobie przyfrunęły,to na
drzewku siadły, to na płocie, to znowu na dachu i tak w kółko, szybkie i
zwinne były ogromnie tylko te rude ogonki śmigały w powietrzu i głos jaki przy
tym wydawały to jakby ktoś styropianem po szybie pocierał.Siedzę dalej i
pilnuję,odwróciłam się jednak na chwilę i w tym momencie zniknęłysadO myślę
sobie! już ja was upilnuje!Za niedługo SĄ !! patrzę i widzę jak pod dachem w
cegle jest otwór w który wlatują. Jeszcze chwile się przyglądałam i teraz ja
poleciałam szukać do komputera co to za małe czarne skrzeczące z rudymi
ogonami zamieszkało u nas .Jest!! znalazłam to Kopciuszkismilecieszymy się
wszyscy, jest ich więcej, wiem bo już nauczyłam się je rozpoznawać.
Obserwuj wątek
    • miostatyna Re: Szczęścia co niemiara:) 02.06.10, 20:56
      Pogratulować umiejętności obserwacji, dociekliwości przyrodniczej
      oraz talentu literackiego. Miło było poczytać smile
      Pozdrawiam i życzę udanych spostrzeżeń
      M.
      • liiona Re: Szczęścia co niemiara:) 03.06.10, 12:00
        I mnie jest miło przeczytać tak sympatyczny komentarzsmile
    • cereusfoto Re: Szczęścia co niemiara:) 03.06.10, 16:15
      A my razem z Wamismile))
      U mnie są 3 budki w ogrodzie ( nie liczę tej dla kopciuszków, bo coś
      nie mogą się tak zadomowić i dla owadów - motyli etc.) - dwie
      zamieszkują bogatki (najpierw była modraszka ale jak tylko
      wyprowadziła młode zaraz wprowadziła się parka bogatek ) no i
      oczywiście szpacza budka, w której obecnie trwają przygotowania do
      drugiego lęgusmile)).
      Pozdrowienia dla wszystkich obserwatrów...
      • liiona Re: Szczęścia co niemiara:) 04.06.10, 10:27
        U nas jest tylko jedna budka w tym roku pusta.
        Już nie te lata więc trudno jest mi wejść na drzewo i ją
        zawiesić sad.Nigdy nie słyszałam o budce dla motyli??
        • cereusfoto Re: Szczęścia co niemiara:) 05.06.10, 18:58
          Oto ona:

          www.motoallegro.pl/item987452552_absolutny_hit_budka_dla_owadow_motyle_biedronki.html
          Na ich stronie z pewnością jest i można kupić. Polecam!!!
          • miszpat Re: Szczęścia co niemiara:) 11.06.10, 15:30
            Miło przeczytać relację z tak pozytywnym nastawieniem do obserwacji przyrody. Co
            do motyli i ich wabienia to można samemu zrobić taki karmnik dla nich. Z
            nasączonego wodą z cukrem kawałka tkaniny bawełnianej umieszczonego w nakrętce.
            Umieszczamy ją w środku zaimprowizowanego na kształt kwiata kawałka tektury,
            tekturę na patyku, patyk wetkniemy w ziemię i gotowe. Zawsze przyleci coś co
            można poobserwować, fakt że często będą to osy no ale nie tylko.
            • liiona Re: Szczęścia co niemiara:) 15.06.10, 11:04
              W pierwszej kolejności będą to osy, nie chcę takiego wabika.
              Jak są kwiaty to są i motyle.
              Kopciuszki wyprowadziły już młode, które były bardzo nieostrożne
              podlatywały bardzo blisko, w niedzielę grały na nosie mojej suczce i kotce.
              Bałam się o nie, kotka jest bardzo sprytna. Nic się jednak nie stało, a dziś już
              śmigają wysoko.Z moich obserwacji mamy jeszcze Sójkę. Widzę tylko jedną, jestem
              ciekawa gdzie ma gniazdo, słyszałam że ona porywa pisklęta innym ptakom. Jeśli
              to prawda to nie lubię Sójeksad
              • palczak.madagaskarski Re: Szczęścia co niemiara:) 15.06.10, 12:37
                Z moich obserwacji mamy jeszcze Sójkę. Widzę tylko jedną, jestem
                > ciekawa gdzie ma gniazdo, słyszałam że ona porywa pisklęta innym ptakom. Jeśli
                > to prawda to nie lubię Sójeksad

                Pisklęta mogą porywać nie tylko sójki. Także wrony, sroki, ale również
                dzięcioły. Nie mówiąc o ptakach drapieżnych, które zabijają różne zwierzęta.
                Niestety, takie są prawa przyrody, nie wszystkie zwierzęta zostały stworzone
                wegetarianami. Przykro jest wiedzieć, że bezbronne pisklęta są zjadane przez
                srokę, ale dla niej to też jest życie albo śmierć i walka żeby nie zginąć z
                głodu. Z drugiej strony sójki nie żywią się wyłącznie pisklętami, więc myślę, że
                nie będą stanowić poważnego zagrożenia dla lęgów innych ptaków w Twoim ogrodzie smile
                • anty-kot Re: Szczęścia co niemiara:) 18.06.10, 12:52
                  Jeszcze do wczorajszego wieczoru obserwowałam makolągwy , które
                  doglądały swoich czterech małych pociech znajdujących się w
                  gniazdku , uwitym w niewysokiej tuji tuż przy moim domu . Z
                  ciekawością i sympatią zaglądałam do gniazdka i podpatrywałam
                  karmiących rodziców tychże piskląt .Byłam ciekawa czy wszystkie
                  przeżyją i polecą zwiedzać okolicę . Niestety , dzisiaj rano
                  spotkało rodzinę makolągiew wielkie nieszczęście . Gdy zobaczyłam
                  kota sąsiadów pod drzewkiem , zaniepokoiłam się . Oczom moim ukazał
                  się tragizm zaistniałego zdarzenia . Gniazdko leżało porzucone obok
                  drzewka , a kot oblizywał się po smakowitej konsumpcji .Oto są prawa
                  natury , okrutne wobec słabszych istot .
                  • palczak.madagaskarski Re: Szczęścia co niemiara:) 18.06.10, 17:11
                    Kotom domowym wychodzącym można zakładać obróżki z dzwoneczkiem, tak wtedy
                    słyszy kiedy kot się zbliża i jest mniejsza szansa że zostanie zaskoczony.
                    Piskląt w gnieździe to nie uratuje, ale może ocalić życie jakiemuś dorosłemu
                    ptakowi.
                    • anty-kot Re: Szczęścia co niemiara:) 18.06.10, 17:39
                      Dziękuję za podpowiedź , zasugeruję sąsiadom aby tak uczynili .
                      Patrzę teraz przez okno i widzę tę parę rodziców ,podfruwają jak
                      zwykle ,kiedy doglądały swoje małe . Ciekawa jestem czy ptaki
                      cierpią po stracie potomstwa ? Mnie pozostały zdjęcia i zapamiętany
                      obraz piskląt .
                      • blotniak32 Re: Szczęścia co niemiara:) 27.06.10, 14:05
                        Hej smile Na kotki polecam procę....Można zrobić albo kupić w sklepie sportowym
                        czy wędkarskim/. Trzeba celować w korpus a nie w głowę ,tak ,żeby kotka nie
                        zabić tylko osłabić wink Kotek po kilku takich trafieniach będzie starał się
                        omijać Twoje podwórko... Wydaje się to okrutne ale ja miałem kiedyś kota który
                        spadł z rusztowania z czwartego piętra i po kilku dniach niemrawego chodzenia
                        doszedł do siebie...Koty są bardzo odporne wink Poza tym populacja kotów jest tak
                        liczna ,że zagraża istnieniu chociażby Żbika (krzyżowanie się),wielu rzadkich
                        ssaków np. chomik polski,gronostaj,czy susły nie mówiąc już o ptakach....
                        • palczak.madagaskarski Re: Szczęścia co niemiara:) 28.06.10, 20:52
                          Na kotki polecam procę....Można zrobić albo kupić w sklepie sportowym
                          > czy wędkarskim/. Trzeba celować w korpus a nie w głowę ,tak ,żeby kotka nie
                          > zabić tylko osłabić wink Kotek po kilku takich trafieniach będzie starał się
                          > omijać Twoje podwórko...

                          Taak, efekt będzie taki, że kotek z bolącym grzbietem i niechęcią do ludzi
                          pójdzie łowić ptaki na podwórko sąsiada. A na liczną populację kotów to nie
                          proca jest lekarstwem, tylko odpowiedzialność właścicieli - pilnowanie własnych
                          kotów i niedopuszczanie do niekontrolowanego rozmnażania zwierzaków. No ale to
                          niestety u nas kuleje, schroniska są przepełnione. I to nie zwierzęta są temu
                          wszystkiemu winne.
                        • liiona kotka +żbiki 05.07.10, 15:29
                          Blotniak32 napisał:

                          Poza tym populacja kotów jest ta
                          > k
                          > liczna ,że zagraża istnieniu chociażby Żbika (krzyżowanie się),wielu rzadkich
                          > ssaków np. chomik polski,gronostaj,czy susły nie mówiąc już o ptakach...

                          Nie zawsze koty są złe, zobacz jak kotka może się przydać żbikom smile

                          lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,8055748,Malenkie_zbiki_odrzucone_przez_matke_przygarnela_kotka.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka