Dodaj do ulubionych

Upierdliwe sroki :(

11.05.04, 07:41
Witam, mam problem ze srokami i w zwiazku z tym pytanie.
Problem polega na tym, iz na podworku za kamienica w ktorej mieszkam zaleglo sie disc sporo srok.
Nie mial bym nic przeciwko tym ptakom, gdyby nie ich koszmarne skrzeczenie w nocy, a szczegolnie
nad ranem sad Z powodu tych "ptaszkow" budze sie codziennie i mam klopoty ze snem.
Czy istnieje jakis humanitarny sposob na pozbycie sie tych "potworow"?
Pozdrawiam, CINALDO.
Obserwuj wątek
    • cereusfoto Re: Upierdliwe sroki :( 11.05.04, 14:01
      Wiesz co, proponuję, żebyś chodził spać z kurami ( ptakami ) i wstawał kiedy
      one wstają. Wówczas nie bedziesz narzekać, że nie możesz spać. Trafiłeś przez
      przypadek na to forum? Nie wiesz, że spotykają się tutaj MIŁOŚNICY ptaków? Czy
      sądzić, że ktokolwiek z forumowiczów da Ci przepis jak "wykończyć" sroki?
      Grubo się mylisz ...
      • dorre Re: Upierdliwe sroki :( 11.05.04, 16:16
        Ja tego nie odebrałam aż tak poważnie.
        Ale ptaki potrafią być uciążliwe.
        Ja na przykład gonię gołębie z balkonu bo się ich brzydzę i nawet kilka razy
        wywaliłam im gniazdo. Doszło do tego że zniosły jajka bezpośrednio na podłodze -
        takie namolne były.
        Za to zupełnie nie przeszkadza mi sikorka w budce na balkonie, wróble pod
        parapetem oraz kawki przylatujące wyczyścić sobie dziób i sztachetki.
        A i sroka od czasu do czasu zajrzy smile))).
        Mam nadzieję, że z powodu tych gołębi nie potraktujesz mnie na forum jako
        persony non grata smile)).

        Pozdrowionka
        • anikl Re: Upierdliwe sroki :( 11.05.04, 16:32
          Sroki skrzeczą często w nocy - chyba ostrzegają się przed kotem.
          Może kup dachowcom whiskas, nie będzie im się chciało srok wink
          • lablafox Sroki 11.05.04, 23:29
            Dal mnie rewelacja.Od kilu lat obserwuje ich zachowania.
            Cenię je za inteligencję , pomysłowość i wiele jeszcze innych cech.
            Fakt czasami poskrzekują w nocy. Jest to ostrzeganie przed kotem , a raczej
            informacja dla kota "widzę cię".
            O srokach mogłabym dużo i długo opowiadać , ale nie dziś.
            • koszysta Re: Sroki 12.05.04, 22:40
              A moje sroki są grzeczne i nie skrzeczą po nocach, albo ja mam twardy sen.
    • dado11 Re: Upierdliwe sroki :( 13.05.04, 21:29
      Wstyd sie przyznac, ale jako zywo nie cierpie tych lobuzow i rabusiow.
      Nie wiem jakaz to istotna role przeznaczyla im natura, ale z tego co widze sieja (do spolki z sojkami)
      spustoszenie wsrod malych ptakow spiewajacych. W naszej okolicy najwyrazniej nie maja zbyt
      wielu naturalnych wrogow i rozmnozyly sie straaaasznie.
      Biedne mazurki, szpaki, pleszki, sikory i kosy traca cale legi, a nam pozostaje im tylko wspolczuc.
      Moja znajoma, dosyc dosadnie stwierdzila, ze do tych .... tylko strzelac trzeba!
      I po kolejnych ptasich tragediach mam ochote przyznac jej racje...
      • dorre Re: Upierdliwe sroki :( 14.05.04, 09:21
        To fakt, u znajomych na działce sroki wyjadały co roku wszystkie młode sikorek,
        które zaczynały sie uczyć latać. Zdesperowani poprosili myśliwego, żeby je
        wystraszył. Jedna sroka padła, a druga przez tydzień płakała przy niej. Od tego
        czasu nie ingerują w naturę - po prostu przestali jeździć na działkę w okresie
        nauki latania przez młode sikorki.
        • lablafox Tylko informacja 29.05.04, 22:43
          Moje sroki trenują ze swoimi młodymi latanie, dziś pierwsze przeloty.
    • cereusfoto Re: Upierdliwe sroki :( 25.06.04, 07:25
      Witam,
      Po srokach można spodziewać się wszystkiego; otóż "moja" okoliczna sroka
      dopadła ostatnio ... dość duży kawał białego styropianu i zaciekle zaczęła go
      dziobać i jeść . Działo się to o 5 nad ranem! Temu wszystkiemu przyglądały się
      jeszcze dwie małe sroki skrzecząć przeraźliwie. Czyżby duża myślała, że jest to
      kawał sera???
    • morgana_le_fay Re: Upierdliwe sroki :( 14.10.04, 09:44
      Nie ma drugiego ptaka, który wywoływałby u mnie tak skrajne emocje!

      Piękne i inteligentne. Z niewątpliwym charakterem. Tylko ta potworna
      agresja!!! Toż to chwilami prawdziwe Hitchock'owskie PTAKI!!!!

      Z przerażeniem obserwowałam kiedyś z balkonu morderstwo bogu ducha winnego
      gołębia popełnione przez srokę z zaskoczenia. Scena trwała ułamek sekundy i
      najwyraźniej była popełniona z premedytacją. Sroka rzuciła się na
      przelatującego ptaka z zasadzki, (pierwsze ciosy były już śmiertelne), po czym
      z nieskrywaną satysfakcją i już niespiesznie odrąbała dziobem głowę swojej
      ofierze. Nie był to mord z chęci zysku, może rytualny? A może egzystencjalny
      mord doskonały? Mord bez motywów?

      Jedyne pocieszenie dla mnie to to, że sroka raczej nie wykracza poza
      swoje "książkowe" gabaryty i jest małe prawdopodobieństwo, żeby urosła do
      rozmiarów sępa. Wtedy też byłabym za odstrzałem niestety.

      morgana
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka