Dodaj do ulubionych

przeczytane...

05.09.06, 22:25
"gala boksu.
doszło do niej 21 sierpnia w tymoteuszowie. głównym punktem programu tych
zawodów była walka mińszcznina marka r. z kobietą. niestety nasz bohater
walczył na niedozwolonym dopingu. musiał więc zostać zdyskwalifikowany. w jego
organiźmie wykryto miligram alkoholu w wydychanym powietrzu. dla stróżów prawa
w dobie równouprawnienia płci niedopuszczlna okazała się walka pomiędzy
kobietą a mężczyzną. na domiar złego kobieta trafiła do szpitala, a zwycięski
bokser cieszył się ze swego sukcesu tylko godzinę."

ten tekst nie pochodzi z jakiejś stronki z głupawymi historyjkami
pseudośmiesznymi. to tekst z gazety wydawanej w moim mieście, z działu kronika
policyjna. nie wiem, po co takie żarty. zwłaszcza, że kawałek niżej
doniesienia o pożarach, wypadkach na drogach, utrzymane są w poważnym,
informacyjnym tonie.
Obserwuj wątek
    • illiterate Re: przeczytane... 05.09.06, 22:29
      A jaka to gazeta? Ja bym im cos napisala.
      • margot_may Re: przeczytane... 05.09.06, 22:31
        www.nowydzwon.pl/
        • illiterate Re: przeczytane... 05.09.06, 22:39
          A z ktorego pochodzi ta informacja? I jeszcze zebys podala numer strony pliz.
          Bo juz pisze. Moze i Ty napisz? Moze i reszta napisze?

          dzwon@nowydzwon.pl
          • margot_may Re: przeczytane... 05.09.06, 22:44
            ok. juz podaje.
            31 sierpnia.- to tygodnik., nr. 35/2006., str. 2, rubryka "kronika policyjna"
            im więcej osób napisze tym lepiej.
            • illiterate Re: przeczytane... 05.09.06, 22:55
              Ok, dzieki. Juz wyslalam.
              • johnny-kalesony Re: przeczytane... 05.09.06, 23:46
                Ale w jakiej sprawie zamierzasz napisać do tej gazety? Chcesz postulować
                odiwszenie dyskwalifikacji?

                POzdrawiam
                Keep Rockin'
                • illiterate Re: przeczytane... 05.09.06, 23:52
                  A gdyby w podobny sposob opisano pobicie Twojej mamy to posmialbys sie nad
                  gazeta i pogratulowal redaktorom poczucia humoru?
                  • johnny-kalesony Re: przeczytane... 06.09.06, 00:00
                    Nic z tych rzeczy - moja mama nie jest feministką i wizja "pobicia" jest dla
                    niej tak egzotyczna, jak dla mnie ta wiadomość. Istotnie - może więc trochę
                    przesadziłem ...
                    Tak czy inaczej - w ten wlaśnie sposób równouprawnienie trafia pod strzechy.
                    Ten pojedynek bokserski to nic innego jak pospolita, praktyczna, ale w jakiś
                    sposób wyrafinowana symbolicznie realizacja feministycznego postulatu równości
                    za wszelką cenę.


                    POzdrawiam
                    Keep Rockin'
                    • illiterate Re: przeczytane... 06.09.06, 09:06
                      Łał, dzony - co za ultradowcipny i madry tekst. Moze powinienes zaczac pracowac
                      w Nowym Dzwonie? Mialbys pewnie co tydzien mozliwosc dopisania anty-
                      feministycznego moralu do kazdej pobitej kobiety i/lub zgwalconej kobiety.
                      Pewnie czytajac to w szpitalu najpierw zasmiewalyby sie do rozpuku, a potem
                      pojmowaly swoj blad i po wyzdrowieniu chodzilyby wylacznie w mini.
                      • johnny-kalesony Re: przeczytane... 06.09.06, 13:54
                        Nie wiem, czym jest ów "Nowy Dzwon" ani jaki był kontekst tego artykułu.
                        Ospowiedziałem wyłącznie na podstawie cytatu, otwierającego ten wątek.

                        POzdrawiam
                        Keep Rockin'
                        • margot_may Re: przeczytane... 06.09.06, 14:15
                          nowy dzwon to bezpłatna gazeta utrzymująca się z ogłoszeń i reklam. coś jak
                          metro czy metropol.
                          poza tym, nie chodzi o artykuł, ale notkę z doniesieniami z rubryki "kronika
                          policyjna". w małych miastach gazety zwykle zamieszczają takie informacje.
                    • stephen_s Kaleson, gadasz głupoty i dobrze o tym wiesz 06.09.06, 11:59
                      ... bo naprawdę nie podejrzewam Cię o taką niewiedzę, żebyś naprawdę wierzył, że
                      przed feminizmem żaden mężczyzna nie pobił kobiety.

                      Odpuść sobie i nam te teksty, OK?
                      • johnny-kalesony Re: Kaleson, gadasz głupoty i dobrze o tym wiesz 06.09.06, 12:03
                        To znaczy, że "przed feminizmem" organizowano walki bokserskie koleżankowo-kolegowe?

                        Pozdrawiam
                        Keep Rockin'
                        • stephen_s Ręce opadają... 06.09.06, 12:11
                          ... albo masz kompletnie zerową wiedzę o świecie, albo najzwyczajnie na świecie
                          robisz sobie jaja z rzeczy, z których robienie sobie jaj jest nieprzyzwoite.

                          DAJ SOBIE SPOKÓJ.
                      • illiterate Re: Kaleson, gadasz głupoty i dobrze o tym wiesz 06.09.06, 12:07
                        No wlasnie - jednak chyba nie wie, ze gada glupoty. Mama jest bezpieczna, bo
                        nie jest feministka, a kobiety zaczeto bic dopiero, jak feministki podniosly
                        swoje nieumalowane i nienatapirowane glowki. Pobita natomiast swoim losem
                        dopisala moral do dzialan feministek.

                        Mimo wszystko - nie podjerzewalam go o taka ociezalosc umyslowa. Do czasu.
                        • kot_behemot8 Re: Kaleson, gadasz głupoty i dobrze o tym wiesz 06.09.06, 13:16
                          Kalesonio po prostu nie zrozumiał tego tekstu, tzn zrozumiał go dosłownie jako
                          relację z jakiejś gali boksu zawodowego:)) Dziwne jest tylko, ze po tylu
                          postach on nadal nie rozumie. Może trzeba mu napisac wprost to wtedy zrozumie?
                          • illiterate Re: Kaleson, gadasz głupoty i dobrze o tym wiesz 06.09.06, 13:19
                            Myslisz? To moze Ty sie podejmij. Mi sie wydaje, ze dla niego nie ma ratunku :(
                  • koreczek77 Re: przeczytane... 06.09.06, 10:50
                    illiterate napisała:

                    > A gdyby w podobny sposob opisano pobicie Twojej mamy to posmialbys sie nad
                    > gazeta i pogratulowal redaktorom poczucia humoru?

                    Widzisz Johnny, że ta dziewoja nawet nie widzi różnicy między walką bokserską,
                    do której walczący stają dobrowolnie, a pobiciem matki?
                    • ana-green Re: przeczytane... 06.09.06, 13:36
                      O umiejetności czytania ze zrozumieniem!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka