Dodaj do ulubionych

Młoda sikorka

05.06.13, 13:47
Witam,
dzisiaj wracając z rehabilitacji znalazłam (a raczej spostrzegłam) młodą sikorkę.
Była cała przemoczona, na wpół żywa, zmarznięta i się trzęsła. Widziałam, że nie umie jeszcze latać, w pobliżu nie było gniazda, za to było sporo psów łasych, żeby się maleńka sikorką posilić...
No i takim sposobem (bardzo kocham wszystkie zwierzaki) maleństwo znalazło się u mnie w domu.
Po kilku godzinach sikorka wróciła do siebie (nakarmiłam ją, napoiłam, zaczyna trochę latać), teraz jest pełna życia, ale nie sądzę, żeby dała sobie już radę na wolności (widać, że jeszcze była karmiona i nie potrafi latać - jedynie jak trochę się ożywiła to zaczynała lekko "podlatywać"). Wiem czym ją karmić i jak, jednak mam pytanie odnośnie dłuższego jej pobytu u mnie (dopóki nie usamodzielni się na tyle, żeby ja wypuścić)- ile czasu potrzeba, żeby była w pełni sprawna do samodzielnej egzystencji? Czy mogę jej klatkę wypełnić watą? (nie tyle klatka co przezroczysty transporter dla zwierząt - nie chce, żeby się poobijała latając po domu)
Czy wystarczy jeśli będę ją karmiła tylko larwami mączniaka czy potrzebna jej bardziej urozmaicona dieta? Jak przechowywać te larwy? Ogólne wskazówki będą bardzo przydatne smile Dziękuję za wszystkie odpowiedzi
PS. Proszę nie dodawać odpowiedzi w stylu "niepotrzebnie ja zabierałaś itp." gdybym nie była pewna, że nie przeżyje w takich warunkach w jakich ją znalazłam to bym jej nie zabrała- szanuję prawa natury. Zdjęcie sikorki na jest na moim profilu - byłabym wdzięczna, gdyby ktoś pomógł mi ocenić jej wiek wink
Obserwuj wątek
    • katherineq Re: Młoda sikorka 05.06.13, 13:58
      Niestety nie mogę dodać zdjęcia do profilu, ale sikorka wygląda mniej więcej jak te na zdjęciu :
      bellaiblizniaki.blogspot.com/2012/05/ratujemy-sikorki.html
    • palczak.madagaskarski Re: Młoda sikorka 06.06.13, 12:02
      Witaj

      Po pierwsze - dobrze zrobiłaś, zabierając sikoreczkę, jeśli - tak jak piszesz - była przemoczona i w złej kondycji. Natomiast jeśli jest tak duża jak te ptaszki ze zdjęć pod linkiem, to najlepszym wyjściem było ją wypuścić następnego dnia (znaczy dzisiaj), w tym samym miejscu, gdzie ją znalazłaś (są tam jakieś krzaki, drzewa, park, trawnik?). Sikorka w tym stadium rozwoju to podlot - młody ptak po wylocie z gniazda, słabo jeszcze latający, ale dokarmiany i chroniony przez rodziców. Dorosłe ptaki powinny być w pobliżu i mieć jeszcze koło dziesiątki pozostałych młodych wink i prawdopodobnie przylecą na wołanie małego. Oczywiście trzeba to sprawdzić - sadzasz malucha na jakimś krzaczku, gałęzi czy trawniku i oddalasz się najbardziej jak to możliwe, albo chowasz gdzieś - ważne jest, żeby dorosłe ptaki nie bały się przylecieć do małego z powodu Twojej obecności. Niestety ptaki są dość sprytne i czujne, więc zorientują się, że coś "kombinujesz", jeśli nie odejdziesz na przyzwoitą odległość. No a potem obserwacja - przynajmniej pół godziny, jeśli w tym czasie do małego przyleci rodzic, będzie się nim interesował lub karmił, to możesz iść do domu z poczuciem spełnionego obowiązku smile Niestety, jeśli nie przyleci... no to będziesz się musiała ptaszkiem zaopiekować na dłużej. Nie muszę chyba dodawać, że ptaszka można wypuścić, tylko jeśli jest zdrowy - doszedł do siebie po wczoraj, nie wygląda na osowiałego, osłabionego, nie ma ran itp.
      Kotami i psami się nie przejmuj. Podloty są narażone na takie niebezpieczeństwa, ale właśnie na tym etapie rozwoju muszą się nauczyć, jakich niebezpieczeństw unikać. Jeśli teraz wychowasz małego w domu, to w dorosłe życie będzie startował bez wiedzy o tym, że np. przed kotem trzeba uciekać. Zresztą młode ptaki uczą się w tym czasie wielu rzeczy. Dlatego wychowywanie ptaków w domu to powinno być wyjście ostateczne, gdy nie można inaczej.

      W razie gdyby nie udało się jednak malucha wypuścić. Larwy mącznika jako jedyny pokarm się nie nadają. Pod tym linkiem: ptasiazyl.zoo.waw.pl/sites/default/files/repozytorium/podstawowe_wiadomosci_-_kopciuszki_pleszki_sikorki_i_inne_owadozerne.pdf masz informacje, czym karmić sikory. Możesz też poszperać na innych stronach ptasiego azylu, są tam informacje na temat opieki nad ptakami.
      Wata w klatce - moim zdaniem kiepski pomysł. Będzie trudno utrzymać czystość i sikorka może się plątać w niej. Jest na tyle duża, że nie potrzebuje substytutu gniazdka. Lepsza do trzymania byłaby klatka z włożonymi żerdkami, żeby mogła po nich skakać.
      • palczak.madagaskarski Re: Młoda sikorka 06.06.13, 12:46
        Zapomniałam - wklejam poniżej link do mapy azyli dla ptaków w Polsce. Do takiego azylu można pisklaka oddać "na wychowanie". To jest dobra opcja, bo ptaki mają tam fachową opiekę (łącznie z weterynaryjną, a na weterynarza znającego się na ptakach trafić trudno) i dobre warunki. Poszukaj, może blisko Twojego miejsca zamieszkania jest jakiś ośrodek, wtedy będziesz mogła oddać tam ptaszka. Najlepiej wcześniej zadzwonić, żeby upewnić się, że ośrodek działa, i przyjmie ptaszka (nie mogę zagwarantować, ze na 100% wszystkie ośrodki działają)
        maps.google.com/maps/ms?msid=217570451336001089732.0004c118ac3a98f3e0c1a&msa=0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka