Dodaj do ulubionych

Nietypowe lokum

13.04.14, 01:52
Witam smile

Ciekawi mnie w jakich dziwacznych miejscach mieliście okazję zobaczyć zagnieźdzającą się bogatkę i co sądzicie o tym przypadku. Na swoje "M" wybrała sobie blok a co dziwniejsze - na wsi wink w dodatku tylko ona go zamieszkuje. Jest to betonowy blok a dokładniej dwa pustaki na sobie położone. Po środku nich znajduję się wlot. Według mnie nietypowelokum, bo nawet nie ma pół metra od ziemi. Tydzień a nawet 2 tyg temu widziałam jak bogatka trzymała pełen dziób mchu. Zanim wleciała do bloku, trochę krążyła błędnie, nie chcą zdradzić tak od razu swojego miejsca zamieszkania suspicious Kilka dni później widziałam ją z piórpuszem w dziobie, czyli zabrała się już za wykończenie mieszkania. Teraz dogrzewa zapewne jajka smile
Ten betonowy blok znajduję się zaraz pod drzewem, pod jabłonką, pod jabłonką, na której w zimie wieszałam słoninę wink
o tak to wygląda
files.tinypic.pl/i/00519/uu4ubud1xnqh.jpg
Dodam jeszcze, że zeszłego roku pierwszy raz miały tam lęg i z początku był problem uncertain gdy młode zaczęły wydawać głosy żebrzące. Mam na ogrodzie luzem biegające dwa psiaki, gdy tylko usłyszały obce głosy to zaczęły czatować przy betonwej budce lęgowej dla sikorek smile wtedy rodzice nie mogły karmić. Przyuważyłam ten moment i psy zaczęłam odganiać. Myślę, że sikory wyprowadziły w zesżłym roku z pozytywnym skutkiem ten lęg, psy później już tak nie przeszkadzały w karmieniu młodych (klapsa dostały suspiciouswink).
Hmmm mam parę swoich opowastek ptasich. Może będzie mi dane jeszcze tutaj napisanie smile a na razie zameczać więcej nie zamierzam więc....

Pozdrawiam

Hashi
Obserwuj wątek
    • dar61 Raptem dwa haczyki 14.04.14, 23:29
      Oj, i znów zniechęcimy nicniepisaniem następną wątkozakładaczkę.
      Może niepotrzebnie ograniczyła zakres do jednego gatunku?

      Kiedyś tu, albo po sąsiedzku, wraz z krewniakiem opisywałem wybór s.bogatki. Wypatrywała, penetrowała dopiero, otwory wszelakie w śródleśnoogrodowym moim garażoskładziku, z różnymi nieszczelnościami na jego łączach. Wleciała do środka przez otwór po sęku ściennym [w ścianie pionowej], w środku był tylko stryszek, kawał strychu, za duży dla niej i zbyt dostępny dla szkodnika. Szybko się uwinąłem i dorobiłem od środka stryszku, na tej ścianie z dziurką, zawieszkę ze skrzynki. Raptem dwa haczyki wkręciłem i starczyło. Powstała budka akurat w sam raz, zdaje się, że jeszcze pierwszego roku miały tam miejsce dwa lęgi. Otwór posękowy, u wlotu, jest tam jednak dość wysoko, na ca 3 metrach, ale dokładnie 0,5 m ponad bramą, nad wjazdem samochodu do tego garażyku. A tuż obok opisanej skrzynkościanki mam drzwiczki na ten stryszek, samochodu używałem [i używam] śladowo, to i miejsce jest atrakcyjne. Dziś tam zasiedlają tę budkę-niebudkę i inne gatunki.
      W 2. roku tę budkę zimą przerobiłem i dodałem lusterko w ściance, by dyskretnie z poziomu stryszku, a jednak z daleka, mieć wgląd na gniazdo. Niestety, wgląd wypatrzyła też nasza kotka, siadywała tam jak przed telewizorem, choć dostępu nie miała do środka, to odstraszało ptaki od lęgów. Musiałem na skrzynce nałożyć dodatkową osłonę z kartonu, dowieszonego na skrzynce [raptem następne dwa haczyki]. Sam - doglądam lęgów od strony ogródka, ale już zdalnie... Mam i fotki, ale nie nadają się do pokazu, są ... nieostre. I dotyczą już i innych lokatorów, ale fotkowałem ich przy wodopojach wink

      Druga opowiastka dotyczy tegoż składzikogarażyku, ale ściany już sąsiedniej. Sikory penetrowały tam otwór na wysokości mej głowy, tuż przy ścieżce. Założyły lęg w podwójnej ściance - niestety, nie było dostępu przy zimowym czyszczeniu gniazd. No to zimą ściankę tam przerobiłem na uchylną [raptem dwa haczyki], w środku dorobiłem półkę i stopień*, latem za długo tam przy ściance nie sterczałem, gniazdko miało wieloletnie powodzenie.

      Ale te opisy nie przebiją opowieści startowej, typ tam nie-pow-ta-rzal-ny...

      */ Przy okazji, gdy sąsiad rozbierał jakieś szopki,„użyczyłem" sobie z jego resztek kilka dech calówek. W ogródku pojawiło się dodatkowych 10 budek w typach kilku, a doliczając nasze dwa ogródkowe pojniki [środek lasków-piasków] i budki starsze, dziś wszystkie są - i te ścienne/ podpułapowe/ nadrzewne - właściwie w komplecie pozajmowane.
      Dwie - z rok temu - sąsiedzi moi, wraz z drzewami, ścięli, beskurcyje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka