W zeszłym roku pod dachem zrobiły sobie u nas gniazdo jaskółki. Niestety zrobiły je sobie w obrębie tarasu przez co był non stop zanieczyszczony. Jakoś to przeżyliśmy, ale w tym roku wolelibyśmy tego uniknąć. Jeszcze większym problemem jest to, że za dwa tygodnie będziemy kłaść tynki, więc gniazdo może być jedynie na krokwi żeby nie miało bezpośredniego kontaktu ze ścianą, bo fachowcy będą je musieli usunąć. Obecność jaskółek jest dla nas ok, więc chcielibyśmy żeby sobie u nas mieszkały, ale nie w tym miejscu. Pierwsze próby robienia gniazda zeskrobaliśmy licząc na to, że po prostu przeniosą się w inne miejsce pod dachem, ale niestety one cały czas próbują w tym samym miejscu. Zrobiliśmy im nawet półeczkę na jednej z krokwi, a na innej wykonaliśmy nawet gotowe gniazdo

Niestety nie za nic nie chcą spróbować w innym miejscu. Serce mi się kraje kiedy patrzę jak zdesperowane próbują budować to gniazdo nie zważając na obecność naszą, a nawet naszego kota. Jak je zachęcić do budowy gniazda 2 metry dalej?