blotniak32
22.08.05, 18:27
Cześć!
W niedziele znowu zasadzałem się na Gadożera,ale i tym razem go nie
widziałem.Obawiam się ,że chyba już odleciał.Albo jest tak bardzo
płochliwy,że nieda się podejść. Za to idąc po łące prawie nadepnołem na samicę
Jarząbka.Chyba to były Jarząbki.Gdy ta samica poderwała się do lotu ,za nią
poderwało się całe stadko.Dosłownie 1,5m przedemną.A jak siedziały w trawie
wcale ich nie było widał.Dziwne...było ich z 15szt.Jakieś czapki "niewitki"
mają czy co. Co to mogły być za ptaki? Na pewno nie Barzanty.Było słonecznie
i słońce trochę mnie oślepiało ,ale ptaki te wydawały się jednolicie szaro-
brązowe.Zarówno samce jak i samice.Mniejsze od Bażantów.Szybko wylądowały
jakieś może z 7m dalej,siadły w trawie i znikły.Widziałem je przez chwilę.
Samce miały jakby lekki grzebień na głowie zachodzący aż na kark,ogon
długi ,ale nie aż tak jak u BażantóJarząbka.Chyba to były Jarząbki.Gdy ta
samica poderwała się do lotu ,za nią poderwało się całe stadko.Dosłownie 1,5m
przedemną.A jak siedziały w trawie wcale ich nie było widał.Dziwne...było ich
z 15szt.Jakieś czapki "niewitki" mają czy co. Co to mogły być za ptaki? Na
pewno nie Barzanty.Było słonecznie i słońce trochę mnie oślepiało ,ale ptaki
te wydawały się jednolicie szaro-brązowe.Zarówno samce jak i samice.Mniejsze
od Bażantów.Szybko wylądowały jakieś może z 7m dalej,siadły w trawie i
znikły.Widziałem je przez chwilę.
Samce miały jakby lekki grzebień w.A właśnie -ogon gdy lądowały wydawał się
koloru czerwono-rdzawego jak u Kopciuszka,tylko oczywiście proporcionalnie
większy.Było to na nieużytkach między lasem a pierwszymi zabudowaniami,ale
raczej bliżej lasu. Co to cholercia mogło być...???
Pomożecie...?
Pozdrawiam. Tomek