megynka
19.09.05, 21:38
W nawiązaniu do wątku, w którym uczestniczka forum chciała mieć kruka,
wywiązała się dyskusja o trzymaniu ptaków w domu, tak żeby im nie szkodzić.
Pomijając całe podłoże ideologiczne (czy w ogóle człowiek ma prawo trzymać w
domu dziekie zwierzęra i je udomawiać), chciałbym zapelować: jeśli chcecie
opiekować się ptakiem, to nie kupujcie ptaków niewiadomego pochodzenia albo
nieusamodzielnionych jeszcze piskląt
(www.papugi.resnet.pl/menu/TaylorOdszedl.htm)
Moim zdaniem najlepszą formą jest pomoc w azylu lub "adpotowanie" ptaszka.
(Tu prośba do kamizaki, żeby napisała coś o azylach, bo ja nie byłam nigdy
wolontariszką w azylu, więc nie znam tego z autopsji).
Ja mogę napisać o adpocji.
Istnieją centra adopcji ptaków (a na pewno papug, bo nimi się interesuję),
skąd można przygarnąć papugę. Działa to mneij więcej tak:
1. ktoś sobie kupuje kakadu bo ładna i gada i widział na reklamie i można
szpanować przed znajomymi
2. papuga szybko sie nudzi, w dodatku brudzi, głośno krzyczy i domaga się
towarzystwa i w ogóle zaczyna wszystkich denerwować
3. papugę się zaniedbuje, zakrywa wiecznie klatkę kocem, albo np. zamyka do
szafy (sci!)
4. papuga zaczyna mieć probelmy zdrowotne i psychiczne (skutki problemów
psychicznych kakadu są pokazane tu: www.mytoos.com/ Ostrzegam, że
zdjęcia są drastyczne)
5. jakiś litościwy sąsiad, który słyszy wiecznie krzyczącą papugę bez piór
zawiadamia tekaie centrum adopcyjne, gdzie trafia papuga (a najczęściej jest
od właściciela kupowana, bo ten @#$%^%^ chce jeszcze zarbić)
6. w centrum papuga znajduje prawidłową opiekę, a jak ma szczęście to nowych,
świadomych obowiązkó, jakich się podejmują właścicieli.
Nie zawsze jest tak źle; czasami po prostu ktoś nie może opiekować się
paputkiem (z różnych życiowych wględów i poprzez takie centrum szuka nowych
właścicieli). Taki ptaszek nie ma wtedy żadnych problemów, dlatego może się
nim zaopiekować też mniej doświadczona osoba.
No więc ponawiam apel: pomagajmy ptakom mądrze i zamiast bezmyślnie kupować
ptaszka ze sklepu albo bazaru, bo "nam się podoba', zaczerpnimy o nim
najpierw trochę wiedzy i adoptujmy jakiegoś nieszczęśnika.
pozdrawiam
PS. Oj! trochę długie wyszło...