14.05.12, 22:06
wyjątkowo poważnie. Znalazłem, a raczej dostałem link do innego forum - to co przeczytałem - jest dla mnie niepojęte. Czy ludzie mają jeszcze jakieś granice ?
nie lubię tego - ale tym razem zacytuję

oto mail, który własnie dostałam:

"czarek_777 14-05-2012 18:14
A propos. Miałaś się szmato na mój temat nie wypowiadać tak ja na twój. Ja milczę a ty swój świński ryj już otworzyłaś bladzio. I co ? szmato ? a twój synek niepełnosprawny może już zdechł parch jeden ? oby jak najszybciej. kuźwo ruro madziulcu zdechł ty szmato jedna padlino."

brak słów......................


forum.gazeta.pl/forum/w,95160,135867458,135867458,do_wszystkich_ktorzy_bronili_Czarka.html

Jutro ide na policję. Dziś za późno. Zgłosiłam do administracji portalu, obawiam się, że się pożegna z wszelkim dostępem do usług mailowych.
Obserwuj wątek
          • ejno Re: granice 14.05.12, 23:10
            I baaaaaaaaardzo dobrze, na policję ch.. zgłosić, niech wie, że mu to na sucho nie ujdzie i kurde do sądu podać za straty moralne i nękanie a co!!!
            • kkkkosmita Re: granice 14.05.12, 23:16
              Wiecie co...
              Do tego prowadzi pielęgnowanie nienawiści i alkohol...
              To straszne co napisał Czarek... straszne...
              I jak tu się dziwić..., że kiedyś ludzie wierzyli w diabła i w to, że może on opanował człowieka...
              Jak tu nie wierzyć w zło(!)... Istniejące, żywe i ....
              Kiedy czyta się takie słowa napisane przez kogoś...kogo się znało również z tej nie aż tak strasznej strony......

              tiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
            • madziulec Re: granice 14.05.12, 23:29
              Witajcie.

              Sprawa dotyczy mnie.
              Jakiś czas temu zastanawialam sie, co zrobic z tym czlowiekiem. No, bo co zrobic z czlowiekiem, gdy ma sie swiadomosc, ze to chory?
              Walic w nery, kopac lezacego? Jakies nie wiem, dla mnie nieetyczne.

              Wiec czytalam na kolejnych forach steki bzdur, wyzwisk, obelg od czapy. Stalam sie po prostu wrogiem publicznym nr 1 tego goscia.
              I postanowil chyba mnie zniszczyc.

              Tak jak napisalam w podanym linku - jest zablokowany dzieki mnie. Bo ja juz mialam dosc. Dosc jego wyzwisk, obrazania itp. Co watek to obrazanie i wracanie do tego samego. No nie da sie tak. A jednoczesnie sprawa nie byla do konca wyjasniona.

              I po zablokowaniu dostalam maila, ze mam mu wyjasniac co on niby zrobil. A co ja? Administracja jestem? Wyklocac sie chcial.

              Dzis zaczal coraz obrzydliwsze maile slac, zakonczyl tym, by moje dziecko zdychalo.
              Tego nei da sie usprawiedliwic niczym. Przykro mi.
              Cokolwiek bym nie zrobila nie zyczy sie smierci.
              Dla mnie to jakis przyklad odczlowieczenia, wynaturzenia i diabli wiedza czego. A ze niestety sie to nie konczy - musze to zakonczyc. Bo do niego nei dociera, ze za takie rzeczy moga go wsadzic. Bo ja czuje sie zagrozona.
              Taka prawda.

              I uwazam, ze nie jest istotne kto i komu takie rzeczy robi. Powinnismy takie zachowania pietnowac.


              PS.
              Kogucik, dzieki za rozpowszechninie.
                  • 1zorro-bis Tak w sumie Koguciku to....... 15.05.12, 07:09
                    powienienem Ciebie opieprzyc. Za "kopiowanie i wklejanie".....smirk
                    A ja Ciebie w tym wypadku Koguciku POPIERAM w 200 % !
                    Moze w koncu ktos i mnie zrozumie? Mialem z tym czlowiekiem "starcia" od samego poczatku. Doprawadzily nasze "dyskusje" do tego ze wywalono mnie z kilku for - czego zreszta nie zaluje, ale....jak sie czuja dzisiaj ci, ktorzy tak go bronili i wiedzac jakim prymitywem jest wpuszczyali na swoje fora? Nie bede tych for wymienial, ale uczestnicy Twojego doskonale wiedza o ktore fora chodzi.:smirk
                    • koguciik-2972 Re: Tak w sumie Koguciku to....... 15.05.12, 09:34
                      1zorro-bis napisał:

                      > powienienem Ciebie opieprzyc. Za "kopiowanie i wklejanie".....smirk

                      zachowaj swoje komentarze dla siebie, a opieprzać to sobie możesz kogoś ze swojego otoczenia.

                      Przede wszystkim - jeśli już chcesz się wypowiadać - to czytaj uważnie posty do których się odnosisz. To po pierwsze.

                      > A ja Ciebie w tym wypadku Koguciku POPIERAM w 200 % !
                      > Moze w koncu ktos i mnie zrozumie? Mialem z tym czlowiekiem "starcia" od samego
                      > poczatku. Doprawadzily nasze "dyskusje" do tego ze wywalono mnie z kilku for -

                      Po drugie - nie interesują mnie inne fora i twoje przejścia, starcia pyskówki - z kimkolwiek. Odniosłem się do konkretnej sprawy, która nie ma nic wspólnego z idiotycznymi pyskówkami po forach. Przypominam, że to nie twój folwark i nie próbuj załatwiać tu swoich spraw.
              • koguciik-2972 Re: granice 15.05.12, 09:37
                madziulec napisała:
                > Kogucik, dzieki za rozpowszechninie.

                uczestniczyłem w bardzo wielu forumowych awanturach - na różnym poziomie. Ale wszystko ma swoje granice.
                • madziulec Re: granice 15.05.12, 11:37
                  No wiec wlasnie.

                  Sa pewne granice. Tu pytanie czy ten czlowiek zna swoje granice?
                  Problem, ze wiecie co??? Poczta gazety nie ma JAK go zablokowac. Bo gosc pisze spod forum, czyli nei ma mozliwosci wrzucenia go do spamu, do czegokolwiek. Po prostu nie ma!!!
                  I dzis znow dostalam mail, jak to leci na Solidarnosci do sadu.
                  Oczywiscie smiech na sali, bo an Solidarnosci jest sad Okregowy. Wiec widac latac to on sobie moze.

                  Ale mimo wszystko. Mam dosc. Maila mam od 2002 roku i otwieram i zastanawiam sie co tym razem. Czy kolejny bluzg, czy kolejne stwierdzenie ze moje dziecko powinno zdychac...
                  Co więcej?
    • 0yotte Re: granice 15.05.12, 09:22
      Madziulec - zgłaszaj to śmiało!!!
      miałam do czynienia z nękaniem, wprawdzie nie na forum, tylko głownie telefonicznie...

      policja się tym zajmie, tylko bądź uparta i nie daj się spławić, mnie chcieli najpierw właśnie spławić, ale jak im podałam na talerzu wykaz połączeń telefonicznych do mnie wykonanych (wszystko zapisywałam od pewnego czasu), smsów, wydruki maili i nazwisko osoby, która się tego dopuszcza, to spisali moje zeznania i sprawa poszła do sądu, nie było tam pogróżek, więc skończyło się tylko na karze grzywny, ale wyrok jest wyrok i w papierach już ktoś taki nie ma kryształowo...
      oczywiście jeśli mamy do czynienia z kimś psychicznie niezrównoważonym, to musisz się liczyć z tym, ze nawet po wyroku nie przestanie, ale trzeba z tym walczyć dla własnego zdrowia, bo takie osoby potrafią zniszczyć psychicznie...
          • sp.ox Re: granice 15.05.12, 10:37
            Dlatego, podchodząc spokojnie (może to manipulacja, może nie) niekiedy sprowokowany serwer daje upust swojej flustracjii.
            Najlepiej nie dać się sprowokować. Skończyły się czasy bronienia.
            W imię czego, jakich reguł, czyich zasad ?!
            Ot i cała filozofia.
            Po drugiej stronie siedzi osoba, o której nie mamy zielonego pojęcia.
            Poza tym, nie powiedziane jest, że jest to ta osoba... Podszywających się pod innych jest sporo na portalach internetowych.
            Nawiedzonych ludzi jest cała masa, więc dają upust w necie, niekiedy odreagują niepowodzenia lub niemoc realnych problemów.
            Tutaj mogą mieć władzę, tylko że to jest złudne ponieważ przenoszą swoje wirtualne życie na prawdziwe codzienne, a to staje się naprawdę niebezpieczne. Jest wiele przypadków zamykania takich ludzi w miejscach do tego przystosowanych i leczenie jak odwyk.

            Klapa laptopa jest najodpowiedniejszym narzędziem. Zamykasz w odpowiedzi na obraźliwe posty.
            Pokaż swoją klasę. Nie daj się sprowokować.
            • madziulec Re: granice 15.05.12, 11:39
              Na jeden jego mail odpisalam, ze nie zycze sobie korespondencji, a kazde nastepne potraktuje jako nekanie mnie i zglosze na policje.
              Wszystko w temacie.

              I co?
              Wczoraj dostaje taki kwiatek. Co byscie zrobili? Olali?
              Sorki. Czy ja kogos prowokowalam? Czym??? Jesli mi ktos wsakze, nei ma problemu, moge podyskutowac.
              Ale tak to obrywam cala tyrada maili (spamu totalnego), bzdur i obrazliwosci, pogrożek. I za co?
              • 0yotte Re: granice 15.05.12, 12:38
                Magdziulec, ja wiem, co czujesz, znam to uczucie, kiedy zaczynasz się wręcz oglądać przez ramię w obawie, co się może stać...
                boisz się otworzyć pocztę, odebrać nieznany numer telefonu...
                dlatego po prostu zgłoś to
                jakby co - pisz do mnie na priva, napisze Ci jak to u mnie wyglądało
                • madziulec Re: granice 15.05.12, 12:45
                  Nie, to nei do końca tak jest. To bardziej irytacja.

                  Ja się boję z innych kompletnie powodów i zupełnie niezależnych od jakiegos sfrustrowanego człowieka.
    • k.karen Re: granice 15.05.12, 10:47
      Madziulec, widziałam te listy wczoraj na Szkapie, dzisiaj tu.
      Te listy są ohydne, to nie podlega dyskusji. Rozumiem Twoje emocje, całkowicie zgadzam się z Twoją opinią. Możliwe, że zostało złamane prawo ale od decydowania o tym jest prokuratura a potem ewentualnie sąd.
      Twoja decyzja o zgłoszeniu tego na policję jest słuszna. Jednak nie miałaś prawa ujawniać publicznie tej korespondencji. Treść tych listów nie zwalnia Ciebie z przestrzegania prawa. Dlatego Gazeta miała obowiązek usunąć Twój wątek, na podstawie Regulaminu GW.


      Przy okazji przestrzegam także wszystkich, którzy dalej rozpowszechniają te paskudne listy, wszyscy ocieracie się o łamanie prawa.
      • freiheitlichepartei Re: granice 15.05.12, 11:11
        Zwracam wszystkim uwage, ze w jednym z listów osobnika Czarek, on sam prosi adresatke listów o ich upublicznienie na forum. Majac takie zezwolenie, Madziulec w zadnym razie nie naruszyla tajemnicy korespondencji. Próba oceny moralnosci postępowania Madziulec jest co najmniej glupia i niestosowna wobec tresci listów nauty Czarka.
        • k.karen Re: granice 15.05.12, 11:27
          Nikt nie próbuje oceniać moralności Madziulec, czytaj ze zrozumieniem bo próba odwrócenia kota ogonem jest co najmniej głupia i niestosowna. Wszyscy natomiast potępiamy autora listów do Madziulec.
          Moja opinia dotyczy tego co jest publicznie dostępne a nie tego co było. Nie widziałam takiego upoważnienia ale nie neguję tego, że mogło być. Jeśli rzeczywiście autor upoważnił Madziulec do publikacji to powinno być skopiowane razem z tym cytowanym listem i wtedy sprawa jest jasna.
          • freiheitlichepartei Re: granice 15.05.12, 11:56
            Prosze porzucic ten mentorski ton, droga Pani. Napisala Pani, ze Madziulec nie miala prawa upublicznic listów Czarka. Otóz miala prawo. On sam jej je dal tymi slowami: "Wklej to na publiczny oki ? Czarek."
            Dziwi mnie Pani uszczypliwosc. Nie mam problemu ze zrozumieniem tekstu pisanego i nie mam zwyczaju odwracania kota ogonem. Dla mnie licza sie fakty, a w tym wypadku sa one jednoznaczne: Madziulec miala prawo do upublicznienia maili od Czarka chocby po to, by wlasciciele i administratorzy forów raz na zawsze zamkneli Czarkowi vel Ptaskowi vel Solidaruchowi prawo do wypowiedzi.
            • madziulec Re: granice 15.05.12, 12:00
              Polskie prawo jest na tyle do kitu, że daje prawo decydowania o losie korespondencji adresatowi. Czyli on dostaje i on robi co cche, o ile oczywiscie nei narusza innych praw (w tym praw autorskich i innych tam takich).

              Tu uklad byl prosty.

              Ja zrobilam to celowo i pewnie miliona innych maili nie umiescilabym na forach, zlewajac je w otchlan totalnego niebytu. Ale na forach znajdowaly sie osoby rozpaczliwie broniace Czarka, udowadniajace, ze ban dla niego na pare miesiecy byl wielka dziejowa niesprawiedliwoscia. Osoby te gotowe byly niemal glowe za niego podlozyc.
              Owszem, przyznaje, to co zrobilam, nie bylo ladne. Dla mnie moralnie kiepskie. Ale dostajac taki mail czlowiek przestaje si ezastanawiac co jest ladne moralnie co nie.
              Mozna to porownac do bycia w pustym zaułku, na przeciw nas stoi morderca ze spluwą. Sorki, ale nei myslimy o tym, że chcemy mu opowiedzieć najpiekniejszą bajke z dziecinstwa. Tak samo jak on myslimy o tym kto pierwszy i kogo zabije.
              • k.karen Re: granice 15.05.12, 12:21
                Madziulec, właścicielem listu jest adresat ale także nadawca. Jeżeli nadawca upoważnił Cię do publikacji to nie ma sprawy. To jednak jest sprawa drugorzędna.
                Moim zdaniem masz podstawy do zgłoszenia:

                Przeczytaj, proszę.

                Stalking – termin pochodzący z języka angielskiego, który oznacza „podchody" lub „skradanie się". Pod koniec lat 80. XX wieku stalking zyskał dodatkowe negatywne znaczenie na skutek nowego zjawiska społecznego, jakim było obsesyjne podążanie fanów za gwiazdami filmowymi Hollywood. Obecnie stalking jest definiowany jako "złośliwe i powtarzające się nagabywanie, naprzykrzanie się, czy prześladowanie, zagrażające czyjemuś bezpieczeństwu".

                Stalking jest często powiązany z czynami karalnymi tj. obrazą i zniewagą, zniszczeniem mienia, przemocą domową. Przykładowe zachowania definiowane jako stalking to śledzenie ofiary, osaczanie jej (np. poprzez ciągłe wizyty, telefony, smsy, pocztę elektroniczną, podarunki) i ciągłe, powtarzające się nagabywanie. Działania te są szczególnie niebezpieczne, gdy mogą przybrać formę przemocy fizycznej zagrażającej życiu ofiary.

                W polskim kodeksie karnym stalking (zdefiniowany jako uporczywe, złośliwe nękanie mogące wywołać poczucie zagrożenia) stanowi przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności.

                Obowiazujący od czerwca br dodany art. 190 a kk stanowi:
                §. 1.

                Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność,

                podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
                §. 2.

                Tej samej karze podlega ten kto, podszywając się pod inna osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.
                §. 3.

                Jeżeli następstwem czynu określonego w par. 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca

                podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
                §. 4.

                Ściganie przestępstwa określonego w par. 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

                Nikt w internecie i telefonii nie jest anonimowy. Zawsze zostanie jakiś ślad ...

                Nasze działania polegają na ujawnieniu i zabezpieczeniu takich śladów które prowadza do sprawcy oraz samo ustalenie sprawcy. Podejmujemy się także przeprowadzenia rozmów ze sprawcą w celu zaniechania takich praktyk.

                Działamy dyskretnie.

                Korzystamy z legalnych metod wynikających z postępowania cywilnego lub karnego. Tylko dzięki nim można uzyskać legalnie informacje objęte tajemnicą telekomunikacyjna czy bankową, nie narażając siebie i zleceniodawcy na odpowiedzialność karną lub cywilną.


                Inną postacią złośliwego niepokojenia ale w węższym zakresie jest czyn opisany w art. 107 Kodeksu Wykroczeń:

                Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi,
                podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany.
              • kkkkosmita Re: granice 15.05.12, 12:28
                to co zrobilam, nie bylo ladne
                Madziulcu...
                Dla mnie to już nie jesteśmy w kategoriach ładne - brzydkie...
                Te kategorie tu nie mają nic do rzeczy.
                Jeśli na Twoją pocztę, którą jednak jest kawałkiem Twojego domu, przychodziły tego rodzaju maile...
                To dla mnie masz prawo bronić się każdym dostępnym narzędziem.!
                To jest samoobrona, obrona swojego domu i dziecka a przede wszystkim Twojego zdrowia psychicznego.
                A w dodatku...
                Masz do czynienia z osobą niestabilną psychicznie co czyni sprawę jeszcze cięższą...

                A swoją drogą...
                Czy nie byłoby dobrze unikać takich potworów...?
                Wrzucić ich do spamu...
                I nie pisac na forach na których takie pokraki piszą...?
                Czy to nie byłoby najprostsze rozwiązanie?

                I... niech idzie swój do swego...

                Obrońcy... potworów zawsze się znajdą.
                Niektórzy lubują się w odgrywaniu roli adwokata diabła...
                I z bardzo wielkiej przykrości jaka Cię spotkała zrobią sobie tylko temat do memłania w nieskończoność, do rozwlekania szczegółów...
                Niby to Ciebie broniąc... a tak naprawdę robiąc sobie z tego zabawę.
                Np. tutaj moją uwagę zwróciły posty...freiheitlichepartei
                która jak to widać, usiłuje już powiedzieć coś przykrego Karen...
                i z Twojej sprawy robi sobie odskocznię do załatwienia jakiś własnych 'gier i zabaw towarzyskich"

                http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                • madziulec Podsumowanie 15.05.12, 12:41
                  Najciekawsze jest to, ze nie da sie obecnie wrzucic nadawcy do tzw. kill-fila (wczoraj po bodajze drugim liscie probowalam, bo zaczelo mnie to irytowac, nie tyle bolec, ale wlasnie irytowac)
                  Listy nie przychodzily bezposrednio na poczte a z poziomu mojego profilu (czyli kicha), co pewnie utrudnialo odseparowanie ich (probowalam na prawde, a nie jestem debilem komputerowym)

                  Czarek nei pisze na forach, dzieki mnie. Dziwne, ze pozostali, ktorym rzekomo rowniez zalazl za skore nic nie zrobili. nie kiwneli palcem. Woleli wlasnie awanturowac sie, opluwac i tak dalej. Ja przeczytalam o tym, ze jestem kurwa i "skórwysynem" i mi wystarczylo. Poszlo o zablokowanie. Nie wahali sie. Ani minuty. Popatrzyli co ów użyszkodnik wyczynia i już.


                  Od dziś poczta także zablokowana.
                  Tyle w temacie. Cóz. Portal gazeta.pl stał się "uboższy" o jednego frustrata
                • freiheitlichepartei Re: granice 15.05.12, 12:48
                  Szanowny Panie, na forach nie wdaje sie w zabawy typu podchody. Mój pierwszy post skierowany byl do wszystkich, co wyraznie zaznaczylem. Jesli ktos poczul sie wywolany do tablicy oznacza, ze cos jest na rzeczy. Nie znam Pani Karen, a odpowiedzi udzielilem jej tylko dlatego, ze pozwolila ona sobie na nietaktowne skomentowanie mojej uwagi.
                  • kkkkosmita Re: granice 15.05.12, 13:32
                    Szanowna Pani freiheitlichepartei .
                    W szanownej odpowiedzi wklejam nuty do hymnu Euro w Polsce.
                    Można te nuty łatwo umieścić na tablicy
                    a następnie wywoływać do w/w tablicy w celu sprawdzenia umiejętności czytania pisma obrazkowego, ewentualnie wzroku.
                    Życzę wesołego śpiewania, i wielu pozytywnych wrażeń, w czym z pewnością pomoże łatwa do zaśpiewania piosenka.
                    Kto śpiewa ten żyje nawet jeśli nie żuje.

                    https://wstaw.org/m/2012/05/15/Hymn_Euro_nuty.jpg

                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
              • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 15:09
                madziulec napisała:


                > Owszem, przyznaje, to co zrobilam, nie bylo ladne.

                Nie ma obowiązku postępowania ładnie!!

                Dla mnie moralnie kiepskie.

                A dla mnie głupie.

                > Ale dostajac taki mail czlowiek przestaje si ezastanawiac co jest ladne moralni
                > e co nie.

                Jeśli maile na takim poziomie sa w stanie wyprowadzić Cię z równowagi to może odpocznij od for i neta.
                > Mozna to porownac do bycia w pustym zaułku, na przeciw nas stoi morderca ze spl
                > uwą. Sorki, ale nei myslimy o tym, że chcemy mu opowiedzieć najpiekniejszą bajk
                > e z dziecinstwa. Tak samo jak on myslimy o tym kto pierwszy i kogo zabije.
            • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 15:06
              freiheitlichepartei napisał(a):
              Madziulec miala prawo do upublicznienia maili od Cz
              > arka chocby po to, by wlasciciele i administratorzy forów raz na zawsze zamknel
              > i Czarkowi vel Ptaskowi vel Solidaruchowi prawo do wypowiedzi.

              A ja mam pewne wątpliwości z tym upublicznianiem, ale nie ze względu na tajemnicę korespondencji bo to komiczne, ale ze względu na kodeks wykroczeń.
              www.dzienniklodzki.pl/artykul/438252,wzrosna-kary-za-przeklenstwa,id,t.html?cookie=1
              To jest powód dla którego doradziłem gazeci usunięcie wątku.
              • koguciik-2972 Re: granice 15.05.12, 16:28
                piotr_57 napisał:
                > A ja mam pewne wątpliwości z tym upublicznianiem, ale nie ze względu na tajemni
                > cę korespondencji bo to komiczne, ale ze względu na kodeks wykroczeń.
                > www.dzienniklodzki.pl/artykul/438252,wzrosna-kary-za-przeklenstwa,id,t.html?cookie=1
                > To jest powód dla którego doradziłem gazeci usunięcie wątku.

                ale ponieważ inne inwektywy, bluzgi - nierzadko niewybredne - przechodzą tam bez problemu - myślę że to akurat aż tak nie raziłoby nikogo.
                • koguciik-2972 Re: granice 15.05.12, 16:31
                  jedyne wątpliwości jakie bym miał - to podanie nazwiska. Ponieważ przećwiczyłem w praktyce że jest to dość ryzykowne i grozi likwidacją forum przez administrację - co załatwiłem paru osobom jakiś czas temu.
                  • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 16:55
                    koguciik-2972 napisał:

                    > jedyne wątpliwości jakie bym miał - to podanie nazwiska.

                    No wiesz. To zależy skąd ona to nazwisko "miała". Jeśli z jakiś źródeł nielegalnych weszła w posiadanie wiedzy na temat jego personaliów, to może mieć kłopoty. Jeśli natomiast on sam gdzieś w sieci swoje nazwisko wyjawił, to już zmienia postać rzeczy, bo ona zawsze może twierdzić, że tylko je "zacytowała" lub "przytoczyła".
                    • koguciik-2972 Re: granice 15.05.12, 17:05
                      piotr_57 napisał:
                      > No wiesz. To zależy skąd ona to nazwisko "miała". Jeśli z jakiś źródeł nielegal
                      > nych weszła w posiadanie wiedzy na temat jego personaliów, to może mieć kłopoty
                      > . Jeśli natomiast on sam gdzieś w sieci swoje nazwisko wyjawił, to już zmienia
                      > postać rzeczy, bo ona zawsze może twierdzić, że tylko je "zacytowała" lub "przy
                      > toczyła".

                      ja sobie nazwisko wymyśliłem, pozwoliłem łaskawie obrazić je na pewnym forum, po czym forum zostało błyskawicznie zlikwidowane przez administrację gazety - nikt nie wnikał skąd ktoś tym "moim" nazwiskiem dysponował
                      • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 17:13
                        koguciik-2972 napisał:
                        >
                        > ja sobie nazwisko wymyśliłem, pozwoliłem łaskawie obrazić je na pewnym forum, p
                        > o czym forum zostało błyskawicznie zlikwidowane przez administrację gazety - ni
                        > kt nie wnikał skąd ktoś tym "moim" nazwiskiem dysponował

                        Ja myślałem, że mówimy o postępowaniu sądowym, a nie o regulaminowym!
                        >
                        >
                        • koguciik-2972 Re: granice 15.05.12, 17:52
                          piotr_57 napisał:
                          > Ja myślałem, że mówimy o postępowaniu sądowym, a nie o regulaminowym!


                          szczerze mówiąc - to nigdzie nie wspomniałem o postępowaniu sądowym, poza jednym przykładem.

                          sensem tego wątku jest dyskusja nad kwestiami - powiedzmy moralnymi - owszem, w jakimś sensie - o konsekwencjach - w tym - prawnych.

                          zgłoszenie organom ścigania takiego procederu nie równa się występowaniem na drogę sądową - kto jak kto, ale Ty o tym przecież powinieneś wiedzieć.
                          • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 19:47
                            koguciik-2972 napisał:
                            >
                            > zgłoszenie organom ścigania takiego procederu nie równa się występowaniem na dr
                            > ogę sądową - kto jak kto, ale Ty o tym przecież powinieneś wiedzieć.
                            >
                            ???
                            A ja myślę, że nie przyjmą od Ciebie zgłoszenia jeśli nie złożysz wniosku o ściganie i ukaraniesmile
                            >
                            >
                            • koguciik-2972 Re: granice 15.05.12, 20:07
                              piotr_57 napisał:


                              > A ja myślę, że nie przyjmą od Ciebie zgłoszenia jeśli nie złożysz wniosku o ści
                              > ganie i ukaraniesmile


                              a ja myślę że podejmą interwencję nawet jeśli nie chcę wstępować na drogę postępowania sądowego. Przykład ?

                              proszę -

                              jedno z moich znajomych zostało zaatakowane przez pajaca - słownie - kilkakrotnie - z powodu "przechodzenia z psem pod oknem pajaca" - nadmieniam - że mieszkam w blokowisku i niestety chodniki prowadząca z klatek schodowych jakiś imbecyl położył wzdłuż bloku, a co za tym idzie - pod oknami. Wezwany za którymś razem patrol policji - spisali notatkę i zapytali znajomego - czy ma być upomnienie czy chce złożyć wniosek o ściganie. Ustalili że policja uda się pod wskazany adres i udzieli upomnienia - pomogło
                      • madziulec Re: granice 15.05.12, 18:31
                        Nazwisko Czarka zostalo przez niego samego podane.
                        Nie szperalam, by odkryc kim jest. Nie podal go oficjalnie ale jednoczesnie upowaznil pare osob (co najmniej 2) by cos tam sprawdzily, a bylo m.in. z jego nazwiskiem.


                        Proste.
                        • madziulec Przy czym... 15.05.12, 18:36
                          Mail zacytowany na poczatku to tylko wierzcholek gory lodowej.

                          Potem czytalam:
                          "Tego ci nie daruję, nigdy. Kumasz madziulec chamico !!! tego ci nigdy nie daruję. twojej pogardy dla mojego umierającego na raka syna. Oby twój umarł w podobny sposób a nawet w bardziej większych mękach. Wklej to na publiczny oki ?"
                          "Jesteś szmatą madziulec"
                          "Proponuję wizytę u psychiatry Madziulec. Dobrze się czujesz ? "

                          A potem propozycja łapówki:
                          "może wpadniesz i pogadasz o honorarium które zadowoli mnie by pozew wycofać ?"
                          Szkoda, że to nei urzędnik państwowy wink


                          Jeśli ktoś chce sie wypowiadać o publikowaniu nazwiska, korespondencji itp. To informuję:
                          - do publikowania korespondencji miałam prawo (co już wcześniej wyjaśniłam)
                          - w "posiadanie" nazwiska tej osoby weszłam legalnie, nie podstępem. Proste.
                          • koguciik-2972 Re: Przy czym... 15.05.12, 18:41
                            madziulec napisała:
                            > - do publikowania korespondencji miałam prawo (co już wcześniej wyjaśniłam)
                            > - w "posiadanie" nazwiska tej osoby weszłam legalnie, nie podstępem. Proste.

                            miałaś prawo. Przytoczyłem tu niżej podstawy. powtórzę jeszcze raz

                            zaproszenia.wieszjak.pl/zasady-korespondencji/203271,Tajemnica-korespondencji.html
                            List należy przede wszystkim do adresata, a także w naturalny sposób do nadawcy. Obaj mogą ujawnić jego treść, choć w wypadku adresata istnieją przeciwwskazania moralne (np. list zawiera intymne zwierzenia nadawcy).
                          • kkkkosmita Re: Przy czym... 15.05.12, 19:10
                            Tego ci nie daruję, nigdy
                            No cóż... sprawa jakby otrzymała dodatkowy wymiar....
                            Czyżby już wcześniej były między Wami złe słowa i nieporozumienia...?
                            hmmm.....?

                            http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                              • czerwona-malpa Re: Przy czym... 15.05.12, 19:21
                                Madziulec, ja bym na Twoim miejscu odpuscil. Szkoda na tego czlowieka Twoich nerwów. Z tego co widze i czytam zostal dokladnie jemu dostep do forum i Twojej skrzynki zamkniety. A wiec?
                                • piotr_57 Re: Przy czym... 15.05.12, 19:53
                                  czerwona-malpa napisał:

                                  > Madziulec, ja bym na Twoim miejscu odpuscil. Szkoda na tego czlowieka Twoich ne
                                  > rwów.

                                  A ja bym się po prostu nie wygłupiał. big_grinbig_grin Co do reszty posta masz racje.
                              • kkkkosmita Re: Przy czym... 15.05.12, 19:23
                                Faktem jest, że to dla mnie interesująca sprawa... tej własności listu.
                                Wrzuciłem sobie link w zakładki...
                                jakoś nigdy nie miałem okazji, żeby się z tym problemem spotkać...
                                Hm... tak sobie myślę, że list może być potraktowany jako darowizna!

                                I właścicel decyduje co z nim zrobić....

                                Natomiast coś słyszałem, że rozmów telefonicznych nie można nagrywać...
                                Czyli słowo... nie jest traktowane jak darowizna...

                                http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                • koguciik-2972 Re: Przy czym... 15.05.12, 19:28
                                  kkkkosmita napisał:
                                  > Natomiast coś słyszałem, że rozmów telefonicznych nie można nagrywać...
                                  > Czyli słowo... nie jest traktowane jak darowizna...

                                  można nagrywać - informując przed tym faktem rozmówcę. Jeśli rozmówca sobie nie życzy - to się rozłączy
                                • piotr_57 Re: Przy czym... 15.05.12, 19:58
                                  kkkkosmita napisał:


                                  > Hm... tak sobie myślę, że list może być potraktowany jako darowizna!
                                  I właścicel decyduje co z nim zrobić....

                                  dobrze myślisz, acz z jednym wyjątkiem!
                                  Do upublicznienia KORESPONDENCJI wymagana jest zgoda obu stron i nadawcy i odbiorcy!
                                  Z tym, że ciężko by było udowodnić, że niechciany list zawierający stek obelg jest KORESPONDENCJĄ!
                                  Poza tym karalne jest nie tyle samo upublicznienie korespondencji co upublicznienie informacji mających zły wpływ na interesy lub wizerunek nadawcy.
                                  To jakaś bzdura kompletna. To nie była korespondencja i nie zawierała żadnych informacji o nadawcy, więc odbiorca może sobie list publikować ile tylko chce!!
                                  >
                                  > Natomiast coś słyszałem, że rozmów telefonicznych nie można nagrywać...
                                  > Czyli słowo... nie jest traktowane jak darowizna...
                                  >
                                  > http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                  • koguciik-2972 Re: Przy czym... 15.05.12, 20:22
                                    piotr_57 napisał:

                                    To jakaś bzdura kompletna. To nie była korespondencja i nie zawierała żadnych informacji o nadawcy, więc odbiorca może sobie list publikować ile tylko chce!!


                                    doszliśmy do punktu, w którym z wielką przyjemnością się z Tobą zgadzam big_grin
                                  • kkkkosmita Re: Przy czym... 15.05.12, 20:35

                                    > > Hm... tak sobie myślę, że list może być potraktowany jako darowizna!
                                    > I właścicel decyduje co z nim zrobić....
                                    >
                                    > dobrze myślisz, acz z jednym wyjątkiem!
                                    > Do upublicznienia KORESPONDENCJI wymagana jest zgoda obu stron i nadawcy i odbi
                                    > orcy!
                                    > Z tym, że ciężko by było udowodnić, że niechciany list zawierający stek obelg jest KORESPONDENCJĄ!
                                    korespondencja – wymiana informacji między ludźmi w postaci tekstu na papierze (np. list, pocztówka) lub elektronicznie (np. e-mail, czat, komunikaty)


                                    W czym trudność w przeprowadzeniu dowodu, że wysłany mail jest korespondencją...?

                                    > Poza tym karalne jest nie tyle samo upublicznienie korespondencji co upubliczn
                                    > ienie informacji mających zły wpływ na interesy lub wizerunek nadawcy.


                                    Upublicznienie tego maila zniszczyło kompletnie wizerunek Czarka na Forum, nawet wśród tych ludzi, którzy bardzo się starali zachować do niego cierpliwość i których on na swój sposób lubił.
                                    Upublicznienie tego maila miało na celu zniszczenie wizerunku nauty o nicku Czarek....
                                    Czy Czarek ma prawo do obrony swoich interesów w tym wizerunku w tym miejscu w którym najczęściej przebywa? Nawet jeśli jest to przestrzeń wirtualna?

                                    > To jakaś bzdura kompletna. To nie była korespondencja i nie zawierała żadnych i
                                    > nformacji o nadawcy,
                                    więc odbiorca może sobie list publikować ile tylko chce!!

                                    W mikroświecie tego forum Czarek został określony jako nadawca tego maila.
                                    Wiele znajomości na forum ma swoje skutki w realu.
                                    Ludzie spotykają się, poznają.
                                    Dla wielu forum jest bardzo ważne... niemalże tak ważne jak real.
                                    Podanie nicku Czarka było informacją o nadawcy.
                                    Są ludzie na tym forum, którzy Czarka znają osobiście.
                                    • koguciik-2972 Re: Przy czym... 15.05.12, 20:42
                                      kkkkosmita napisał:
                                      > Są ludzie na tym forum, którzy Czarka znają osobiście.

                                      zatem, jako dorosły człowiek, odpowiadający za swoje słowa - powinien się liczyć, wysyłając pod adresem kogoś to co wysłał - że zostaną wyciągnięte konsekwencje. W tym przypadku - list został upubliczniony - nie zawierał informacji a przedstawił zachowanie ponoć dorosłej osoby.
                                      • kkkkosmita Re: Przy czym... 15.05.12, 21:23
                                        jako dorosły człowiek, odpowiadający za swoje słowa
                                        Sądzę, że to plugawy demon alkoholowy gadał... nie koniecznie Czarek.
                                        Cóż, każdy ma swoje demony...
                                        alkohol często je wyzwala...

                                        a skutek taki..., że aż obrzydzenie bierze...
                                        niestety do Czarka...
                                        takie paskudztwo w sobie nosić....
                                        To odrażające.

                                        http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                          • darima_ka Re: Przy czym... 15.05.12, 21:34
                                            koguciik-2972 napisał:

                                            > Kosmito - z całym szacunkiem - nie ma ŻADNEGO usprawiedliwienia dla tych słów
                                            >
                                            > a twój synek niepełnosprawny może już zdechł parch jeden ? oby jak najszybci
                                            > ej.


                                            Szkoda nawet palców ,żeby opisać jak podły musi być ten człowiek,
                                            honoru za grosz!!
                                            Jeśli ktoś takie indywiduum na swoim forum toleruje , to wszystko wiem!!
                                            • sza.aliczek Re: Przy czym... 15.05.12, 22:01
                                              Darimko, to trochę nie tak. smile

                                              Czarek od zawsze miał - chyba? - piszę chyba, bo znam go tylko z wpisów na 3 forach - problem z alkoholem. Wszędzie było podobnie: wchodził, pisał posty, potem zaczynał tracić kontrolę, sypały się klątw, obraza piszących i ... banowanie. Zbanowano go na wszystkich 3 forach które czytam, w tym i naszym forum. Ale nigdy dotąd Czarek nie posuwał się do takich stwierdzeń, jak te w listach do Madziulca.

                                              Na forach tolerowano - do czasu - człowieka, który bywał wulgarny. Choć ta tolerancja w sumie wszędzie była dość krótka.
                                              • madziulec Re: Przy czym... 15.05.12, 22:11
                                                Widzisz, ja mam wrazenie (mozliwe, ze nieco mylne), ze Czarek zyl dobrze z tymi, ktorzy nie stawali okoniem. Jesli ktokolwiek osmielil sie stanac okoniem, zakwestionowac cos, zrobic cos przeciwko - stawal sie wrogiem publicznym numer jeden.

                                                I to na prawde wrogiem.
                                                Kurcze, ile razy spieralam sie z roznymi ludzmi. Nawet z obecnym tu Piotrem. I co? Wygasilam go i nie ma sprawy. Teraz nawet dosc smiesznie jest, bo widze wasze wypowiedzi cytujace go, a jego nei widze.
                                                Nie lubimy sie i juz, ale ani jemu ani mnie nie przyszloby do lbow, by pisac obrazliwe listy (tu przepraszam Piotrze, ze pisze awansem i za Ciebie, ale skoro nei dostalam paszkiwal to chyba moge?). Sa wlasnie granice.

                                                Czarek od pewnego czasu jest zablokowany na forach,a le to nei zakonczylo bynajmniej jego dzialalnosci. Wiele innych osob, ba! prawie kazdy po banie na forum zastanowilby sie o co chodzi. I skad ten ban. Myslicie, ze on sie zastanowil, ze widzial choc odrobine swojej winy? A jak widzi, to kompletnie nie kapuje, że ban jest za coś innego: "Wskażesz w którym miejscu złamałem regulamin ? nie wskażesz bo w żadnym.Odpowiem Ci czemu mnie zbanowano na GW. Bo na Leziowej Melynie skrytykowałem Waltera za Legię. I za to ban mam do 22 sierpnia. Myślisz że przejmuję się tym ? nic a nic. ".

                                                Ten czlowiek nei jest reformowalny. Potem zaczely sie maile do uzytkownikow forum. Mniej wiecej wiem jakiej tresci. Roznistej. Zaczynaly sie normalnie, konczyly bluzgami.
                                                I co wiec tolerowac?
                                                • piotr_57 Re: Przy czym... 15.05.12, 22:19
                                                  madziulec napisała:

                                                  Nie lubimy sie i juz, ..

                                                  To zbyt osobiste sformułowanie.
                                                  Ja po prostu zdecydowanie sprzeciwiam się Twoim interpretacjom przepisów prawa, oraz dokonywanym, na podstawie tychże interpretacji, opisów zjawisk i zachowań społecznych.
                                                • sza.aliczek Re: Przy czym... 15.05.12, 22:21
                                                  Madziulec - masz ze wszystkim rację, prócz jednego: wchodzenie w polemikę z Czarkiem traciło sens po przeczytaniu choćby 2-3 wątków z jego udziałem. Zbyt cenię swój czas by tracić go na nieproduktywne użeranie się z obcymi ludźmi w sieci. Kiedy Czarek opisywał przyrodę, rodzinę - pisał normalnie i fajnie. Powtórzę: gdyby nie jego przekleństwa, nie ruszałoby mnie to, co uważa na temat PO, Pisu czy Wałęsy. No ale pojawiały się bluzgi ...

                                                  Takiego Czarka, jak w tych listach, to ja po prostu nie znałam.
                                                  • madziulec Re: Przy czym... 15.05.12, 22:27
                                                    Widzisz, gdybyś popatrzyła na watki to łatwo dałoby się udowodnić, że nie wchodziłam z nim w żadną polemikę.
                                                    Dlaczego? Otóż jak dla mnie dość oczywiste jest, że to nie dość, że alkoholik a jeszcze pieniacz. I skończyłam jakiś dość już dawny czas temu.

                                                    No ale to przecież ja jestem winna tego, że nie może pisac na forum. Więc... działanie jest proste.
                                          • kkkkosmita Re: Przy czym... 16.05.12, 00:27
                                            Kosmito - z całym szacunkiem - nie ma ŻADNEGO usprawiedliwienia dla tych słów: a twój synek niepełnosprawny może już zdechł parch jeden
                                            Kogucie...chyba raczej bez szacunku.
                                            Nie przypominam sobie abym takie słowa usprawiedliwiał.
                                            Nie przypominam sobie nawet rozważania możliwości usprawiedliwiania Czarka
                                            Natomiast
                                            Zastanawiałem się nad prawem Czarka do obrony i nad czy istnieje tu jakakolwiek możliwość...
                                            ....wybronienia Czarka.
                                            Ot pytanko czysto teoretyczne.


                                            http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                            • kkkkosmita Re: Przy czym... 16.05.12, 00:40
                                              Słuchajcie dziewczyny.
                                              W mojej rodzinie, każda panna na wydaniu otrzymywała polecenie służbowe od rodziców, żeby upić swojego omc przyszłego i po tym dopiero decydować czy chce za niego wyjść!
                                              (no może troszkę żartuję w zdaniu powyżej, ale... może nie do końca)

                                              Wadą kobiet jest to, że często w każdym spotkanym człiowieku chcą widzieć...
                                              Człowieka...
                                              Niestety raz na jakiś czas zdarza się tak, że kobieta upiera się, że rozmawia z człowiekiem a naprawdę usiłuje swoją dobrocią wyrozumieniem logiką zrozumieniem mądrością... itd...
                                              Przekonać, przegadać, wychowwać
                                              PLUGAWEGO DEMONA ALKOHOLIZMU.
                                              Są tacy mężczyźni, którzy upijają się na wesoło, inni... chorują... inni... śpią... inni... zaczynają dostawać ataków kozackiej fantazji... inni... zaczynają się kłócić o cokolwiek... itd itd.
                                              Są również tacy z których po alkoholu wylewa się plugastwo!
                                              Na trzeźwo... trudno ich wyodrębnić z grupy.
                                              Ale są tacy!
                                              I kobitki... zwyczajnie trzymajcie się od tego rodzaju ludzi z daleka!


                                              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                            • koguciik-2972 Re: Przy czym... 16.05.12, 08:39
                                              kkkkosmita napisał:
                                              > Natomiast
                                              > Zastanawiałem się nad prawem Czarka do obrony i nad czy istnieje tu jakakolwiek
                                              > możliwość...
                                              > ....wybronienia Czarka.
                                              > Ot pytanko czysto teoretyczne.

                                              Dworzec, to jedno z nielicznych już forów, gdzie nie został jeszcze usunięty. Z prostej przyczyny - nie wchodzi tu. Aczkolwiek - teoretycznie - forum publiczne, dyskusja otwarta - nic nie stało na przeszkodzie, żeby w dyskusji uczestniczył. Tym bardziej, że do mnie drogę znalazł. Tu nie. I szczerze mówiąc - nie mam najmniejszej ochoty bronić kogoś, kto posługuje się takimi argumentami.
                                              • kkkkosmita Re: Przy czym... 16.05.12, 11:43
                                                nie mam najmniejszej ochoty bronić kogoś, kto posługuje się takimi argumentami.
                                                Kogucie ja też nie mam na to ochoty.
                                                Zbyteczny trud.
                                                Ale
                                                Piotr tu nam udowodnił, że niezbyt wiele można Czarkowi i jemu podobnym zrobić.
                                                Bo Czarek zapomniał użyć jakiegoś trybu, jakiegoś zaimka... czegoś nie sprecyzował..., podczas... gdy intencja jest oczywista! Czytelna dla wszystkich!
                                                A ja jednak mam pytanie uzupełniające i stanowiące całość z pytaniem związanym z obroną.
                                                I to również było podtekstem moich rozważań.
                                                Jak można skutecznie i w takim trybie, żeby w miarę szybko zadziałał
                                                OSKARŻYC Czarka i ukarać. No bo, ż tego co zrozumiałem dotychczas... to nie można.
                                                a przecież, nie raz widziałem sytuacje..., że zawsze coś można tylko trzeba wiedzieć jak!
                                                Z której strony gryźć sprawę...
                                                Bawimy się w jakieś zawiłości prawne, procedury, pracę sądów..., zaimki, tryby, słowniki...
                                                A tu taki maszkaron kobiecie robi ogromną przykrość zabija słowem!
                                                Okazało się, że procedury, które pomogły Wyjcowi...i zadziałały... już nie istnieją...
                                                Została" guuuma do żucia", która nie wiadomo w którym miejscu się przerwie i że próby załatwienia takiej sprawy w oparciu o prawo... mogą się skończyć dla Madziulca ...
                                                w sumie niczym.
                                                tyle co czas straci i nerwy... ha ha ha.. poniesie koszty sądowe i nie wiadomo jeszcze... czy jej sąd w jakiś sposób nie ukażebig_grin, chociażby za "zawracanie głowy!"tongue_outtongue_outtongue_out
                                                To jest dla mnie mało komfortowa sytuacja, kiedy na podstawie jakiś swoich doświadczeń... mogę tylko poradzić Madziulcowi...:
                                                Zwiewaj, uciekaj, zlikwiduj pocztę, zmień numer telefonu, nie wychylaj się..., ustąp podłości i nienawiści...

                                                Podsumowanie na chwilę obecną zgłoszonej przez Madziulca sprawy jest następujące.
                                                Taki Czarek wszystko może, a my dywagujemy... czy Madziulec ma prawo opublikować maile od Czarka.
                                                Madziulec nie ma możliwości załatwienia sprawy w ciągu najbliższego roku
                                                A gazeta_mi płaci otrzymuje poradę, że powinna skasować wołanie o pomoc Madziulca...
                                                booo... coś tam!
                                                http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                                • kkkkosmita Re: Przy czym... 16.05.12, 11:48
                                                  I ciekawe, czy Gazeta skasowała CZarka po IP... czy tylko mu wszystkie konta zablokowała?
                                                  W takiej sprawie... można liczyć tylko na regulamin...przyzwoitość... itd wszystkich uczestników tej zabawy...
                                                  Dobrze, ze choć ona istnieje... w jakimś tam stopniu.

                                                  http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                                  • madziulec Re: Przy czym... 16.05.12, 12:09
                                                    Nie czuje sie upowazniona, by informowac co zrobila administracja portalu gazeta.pl.
                                                    Milo, ze jednak odezwali sie do mnie pierwsi, poprosili o printscreeny, byli bardzo mili, konkretni i juz.

                                                    I przyznam, ze bardzo profesjonalni.

                                                    Tyle w temacie.

                                                    I tez przyznam, ze tyle zyczliwosci co tym razem bardzo dawno nie zaznalam.
                                                • madziulec Re: Przy czym... 16.05.12, 12:07
                                                  Cos Ci powiem. I to na calkiem powaznie.
                                                  Troche wiecej niz rok temu zostaly znalezione spalone zwloki mojej matki. I to jest powazne zagrozenie.
                                                  Wtedy nie wyprowadzilam sie, nie zmienilam nazwiska, maila, numeru telefonu itp.

                                                  Ja nie podkulam ogonu i nie uciekam.
                                                  I chcialabym, bys zrozumial, ze potrafie odroznic powazne zagrozenie, ktore zdaje sie, ze mam na codzien od internetowego streczyciela, ktorego zdaje sie, ze juz unieszkodliwilam w prosty sposob.

                                                  PS
                                                  Przy okazji ciekawostka, bo jednak administracja gazety.pl napisala do mnie ...
                                            • madziulec Re: Przy czym... 16.05.12, 09:45
                                              Obawiam sie, że NIKT nie chce mu juz dawac jakiejkowliek mozliwosci czegokolwiek.
                                              Mial wiele szans. Nawet po nazwaniu mnie na forum kurwa. (swoja droga, godne rozwazenia, moze mojeproblemy finansowe by sie skonczyly;P).

                                              Administarcja wykasuje mu dostep i sie skonczyla zabawa.
                                        • madziulec Re: Przy czym... 15.05.12, 21:32
                                          Sluchaj, moje dziecko ma autyzm. Owszem, w bardzo lagodnej formie.
                                          Ale.. czasem ma fazy np. 4-godzinnych histerii (obecnie strasznie rzadkich na szczescie).
                                          Do mojego lba nigdy nei wpadlo by powiedziec: to wina jego autyzmu i prosze mu na to pozwolic.

                                          Uwazam, ze pewne zachowania nalezy tepic i juz. Nawet dlatego, ze zyjemy w spoleczenstwie.
                                    • madziulec Re: Przy czym... 15.05.12, 21:30
                                      Jest mi więc przykro, że ktos go zna osobiście.

                                      Z całą bowiem odpowiedzialnością moge powiedzieć, że nie chciałabym znać kogos, kto życzy śmierci dziecku. Czy to kalekiemu, niepełnosprawnemu w innym znaczeniu czy zdrowemu.
                              • piotr_57 Re: Przy czym... 15.05.12, 19:51
                                koguciik-2972 napisał:

                                > nawet jeśli były - nie to jest istotą spawy - w to nie wnikam.

                                Ty nie wnikasz smile
                                Ale organ musi wyjaśnić wszystkie aspekty sprawy!!!
                                • koguciik-2972 Re: Przy czym... 15.05.12, 20:19
                                  piotr_57 napisał:
                                  > Ty nie wnikasz smile
                                  > Ale organ musi wyjaśnić wszystkie aspekty sprawy!!!
                                  >


                                  organ to wnika tam gdzie mu przyjemnie big_grin a odpowiedź była odnośnie tezy że spór między stronami jest zadawniony - a ta kwestia mię nie interesi big_grin ja napisałem o tym co wkurzyło mnie osobiście - i mam święte prawo do subiektywnego odbioru, interpretacji i komentarza
                            • madziulec Re: Przy czym... 15.05.12, 19:29
                              Na Salonie Odrzuconych śmiałam zakwestionować, że jego 90-letni ojciec jest nadal czynnym kierowca warszawskim.
                              Znalazlam linki w mediach, ktore wyraznie poakzywaly, ze jakims tam najstarszym taksowkarzem jest ktos zupelnie inny.

                              Czarek okreslil mnie wszelako, bo smialam powiedziec, ze klamie.
                        • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 19:49
                          madziulec napisała:

                          > Nazwisko Czarka zostalo przez niego samego podane.
                          > Nie szperalam, by odkryc kim jest. Nie podal go oficjalnie ale jednoczesnie upo
                          > waznil pare osob (co najmniej 2) by cos tam sprawdzily, a bylo m.in. z jego naz
                          > wiskiem.
                          >
                          >
                          Tak też właśnie myślałem.
                          Nie może więc być mowy o "wyjawieniu" nazwiska, a jedynie o "przytoczeniu" lub "cytowaniu".
                          >
                • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 16:52
                  koguciik-2972 napisał:

                  > ale ponieważ inne inwektywy, bluzgi - nierzadko niewybredne - przechodzą tam be
                  > z problemu

                  Tego nie wiem, nie widziałem.

                  - myślę że to akurat aż tak nie raziłoby nikogo.

                  Mnie też nie razi, mówię o aspekcie prawnym, a nie o swoich odczuciach.
                  >
                  >
                  • koguciik-2972 Re: granice 15.05.12, 17:03
                    piotr_57 napisał:
                    > Tego nie wiem, nie widziałem.
                    > Mnie też nie razi, mówię o aspekcie prawnym, a nie o swoich odczuciach.

                    służę uprzejmie - nie chce mi się czytać po wątkach - ale ten tytuł pamiętam i nadal wisi - forum.gazeta.pl/forum/w,95160,131425967,131425967,Czemu_kurwa_nie_piszecie_.html
                    • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 17:17
                      koguciik-2972 napisał:

                      /w,95160,131425967,131425967,Czemu_kurwa_nie_piszecie_.html" target="_blank" rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,95160,131425967,131425967,Czemu_kurwa_nie_piszecie_.html</a>
                      >
                      > To tylko "mocne słowo" nieukierunkowane personalnie smilebig_grinbig_grin
                      >
                      • koguciik-2972 Re: granice 15.05.12, 18:00
                        piotr_57 napisał:

                        > koguciik-2972 napisał:
                        >
                        > /w,95160,131425967,131425967,Czemu_kurwa_nie_piszecie_.html" target="_blank" re
                        > l="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,95160,131425967,131425967,Czemu_kurwa_
                        > nie_piszecie_.html</a>
                        > >
                        > > To tylko "mocne słowo" nieukierunkowane personalnie smilebig_grinbig_grin

                        w artykule, który sam zapodałeś - nie ma słowa o karaniu za używanie słów nieparlamentarnych które są ukierunkowane. Skoro podpierasz się tym art., tłumacząc powód usunięcia wątku - to cytuję art przez Ciebie polecony

                        Bluźnisz na ulicy? Uważaj. Już wkrótce rzucanie brzydkimi słowami może cię zrujnować finansowo. Ministerstwo Sprawiedliwości chce drastycznego podniesienia kar za używanie wulgaryzmów w miejscach publicznych. Na baczności powinni mieć się także pseudografficiarze, którzy wypisują na ścianach nieprzyzwoite hasła.

                        zatem przyznasz, że wzmiankowany przeze mnie tytuł wątku jak najbardziej jest wulgaryzmem, użytym w miejscu publicznym.
                        • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 19:44
                          koguciik-2972 napisał:
                          >
                          > zatem przyznasz, że wzmiankowany przeze mnie tytuł wątku jak najbardziej jest w
                          > ulgaryzmem, użytym w miejscu publicznym.

                          Jest smile
                          Ale od udokumentowania faktu do udowodnienia zawinieniam a co za tym idzie i ukarania...droga daaaaleka big_grin
                          >
                          >
                          • koguciik-2972 Re: granice 15.05.12, 20:01
                            piotr_57 napisał:
                            > Jest smile
                            > Ale od udokumentowania faktu do udowodnienia zawinieniam a co za tym idzie i uk
                            > arania...droga daaaaleka big_grin

                            zaraz zaraz big_grin chyba tracimy wątek big_grin przypomnę zatem bieg wypadków.

                            1 stwierdziłeś, że poradziłeś skasowanie wątku, nie ze względu na złamanie tajemnicy korespondencji, ale ze względu na projekt zmiany przepisów dot. karania za używanie wulgaryzmów w miejscach publicznych. - poparłeś to artykułem.

                            2
                            pokazałem inne wulgaryzmy, które nadal tam są

                            3
                            stwierdziłeś że to nie to samo, ponieważ wskazana przeze mnie kurwa w tytule jest nieukierunkowana na konkretne osoby

                            4 na podstawie art, przedstawionego przez Ciebie osobiście - pokazałem że zarówno rzeczona kurwa w tytule, jak i wulgaryzmy zawarte w mailu cytowanym na forum - podlegają dokładnie temu samemu prawu

                            o karaniu i dalszym postępowaniu w tym przypadku akurat nic nie było

                            koniec przemowy big_grin

                            a mi się wydaje że o wiele krótsza niż uważasz. Już to się stało - mało tego - wziąłeś w tym czynny udział.

                            tak naprawdę - to nie chodzi o obronę czy karanie. Chodzi o coś zupełnie innego. Coś, co napisałem bardzo wyraźnie w pierwszym poście tego wątku.

                            szczerze mówiąc, dla kogoś, kto posługuje się wymienionymi tam argumentami - nie ma adekwatnej kary. Jedyną - jest eliminacja z otoczenia.
                            • darima_ka Re: granice 15.05.12, 20:09
                              Dokładnie , należy się dziwić,że znajdują się osoby
                              które takiego impertynenta (delikatnie mówiąc) bronią!!
                              Ale czyż nie spotykamy się dokładnie takimi samymi sytuacjami
                              w sferze politycznej , gdzie cham obraza kobietę ,a obrońcy
                              pier...lą że go sprowokowała?
                              • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 20:18
                                darima_ka napisała:

                                ... gdzie cham obraza kobietę ,a obrońcy
                                > pier...lą że go sprowokowała?..

                                O to do mnie smile
                                Upolityczniona chamka, udająca dziennikarkę, natrętnie narzucała się starszemu, dystyngowanemu panu. W wyniku tego, pan ten, w sposób delikatny skierował jej kamerę w sposób uniemożliwiający nagrywanie jego wizerunku. Werbalne prośby pana, znajdowały całkowite usprawiedliwienie w zachowaniu strony agresywnejsmile
                                • koguciik-2972 Re: granice 15.05.12, 20:28
                                  piotr_57 napisał:
                                  > O to do mnie smile
                                  > Upolityczniona chamka, udająca dziennikarkę, natrętnie narzucała się starszemu,
                                  > dystyngowanemu panu. W wyniku tego, pan ten, w sposób delikatny skierował jej
                                  > kamerę w sposób uniemożliwiający nagrywanie jego wizerunku. Werbalne prośby pan
                                  > a, znajdowały całkowite usprawiedliwienie w zachowaniu strony agresywnejsmile

                                  "kultura" nie wybiera - ani baby święte nie są ani my wyłącznie chamscy i agresywni. Chamstwo nie ma płci.

                                  Tak, słuchałem w zetce - dziś rano - puścili dla rozrywki kilka występów rzeczonej uciśnionej big_grin żeby nie używać inwektyw bo mię wsadzą..............? big_grin ..... to bardzo niegrzeczna pani była...big_grin
                            • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 20:11
                              Kogutek smile prawo jest jak kondom, na każdy ..uj da się założyć smile
                              Przy dysponowaniu intelektem, chociaż nieco wyższym od szympansa, można nim manipulować w sposób dowolny smile
                              Gazecia jest niewinna/y i żebyś w galoty narobił nic nie jesteś w stanie jej/jemu zrobić z powodu tej jednej kur.ybig_grinbig_grinbig_grin
                              Dajmy sobie już spokój, niech się dzieje wola Boska big_grin, to tylko bezprzedmiotowe bicie piany smile
                              • koguciik-2972 Re: granice 15.05.12, 20:16
                                Drogi Piotrze - problem w tym, że ja nie winy szukam tylko hipokryzji big_grin

                                a że prawo jest dla ludzi .............inteligentnych i sprytnych - toż to już przedszkolaki wiedzą big_grin

                                piotr_57 napisał:

                                > Kogutek smile prawo jest jak kondom, na każdy ..uj da się założyć smile
                                > Przy dysponowaniu intelektem, chociaż nieco wyższym od szympansa, można nim man
                                > ipulować w sposób dowolny smile
                                > Gazecia jest niewinna/y i żebyś w galoty narobił nic nie jesteś w stanie jej/je
                                > mu zrobić z powodu tej jednej kur.ybig_grinbig_grinbig_grin
                                > Dajmy sobie już spokój, niech się dzieje wola Boska big_grin, to tylko bezprzedmiotow
                                > e bicie piany smile
                            • sza.aliczek Re: granice 15.05.12, 20:38
                              Koguciku, eliminacja z otoczenia - jak najbardziej!
                              Ale też samemu trzeba umieć omijać pewne osoby, tak ku własnemu zdrowiu : ) Użeranie się w sieci podważa zasadność bycia tu.
                • sp.ox Re: granice 16.05.12, 13:09
                  > ale ponieważ inne inwektywy, bluzgi - nierzadko niewybredne - przechodzą tam be
                  > z problemu - myślę że to akurat aż tak nie raziłoby nikogo.

                  Co innego jest powiedzieć w nerwach, ogromnym zdenerwowaniu, a co innego napisać.
                  Masz ochotę na każde takie pomówienia, inwektywy odpowiadać ?
                  Niekiedy to jest robione, aby rozkręcić temat przez dane forum !
                  Skoro mają ochotę na taki poziom i podejmują temat, to widocznie im to odpowiada.
                  Piszesz nie od dziś i wiesz jak to się kręci. Dziś ich bronisz, jutro włożą nóż w plecy.
                  Wiem, że nie przyjmujesz rad, lata ci to koło ogonka, tylko kiedyś widać było wrażliwość w tym co piszesz, delikatność, to co jest nieuchwytne. Teraz to coś ukryte jest pod maską czyichś złych, ordynarnych zachowań.
                  Odgrodzenie się od pewnych osób wychodzi na dobre. Toksyczność ich udziela się każdemu z kim mają kontakt. Nie zatracaj tego co masz w sobie.
                  Wiesz jaki jest najwspanialszy rozmówca ?
                  • 0yotte Re: granice 16.05.12, 13:19
                    sp.ox napisał:

                    > > ale ponieważ inne inwektywy, bluzgi - nierzadko niewybredne - przechodzą
                    > tam be
                    > > z problemu - myślę że to akurat aż tak nie raziłoby nikogo.
                    >
                    > Co innego jest powiedzieć w nerwach, ogromnym zdenerwowaniu, a co innego napisa
                    > ć.
                    > Masz ochotę na każde takie pomówienia, inwektywy odpowiadać ?
                    > Niekiedy to jest robione, aby rozkręcić temat przez dane forum !
                    > Skoro mają ochotę na taki poziom i podejmują temat, to widocznie im to odpowiad
                    > a.
                    > Piszesz nie od dziś i wiesz jak to się kręci. Dziś ich bronisz, jutro włożą nóż
                    > w plecy.
                    > Wiem, że nie przyjmujesz rad, lata ci to koło ogonka, tylko kiedyś widać było w
                    > rażliwość w tym co piszesz, delikatność, to co jest nieuchwytne. Teraz to coś
                    > ukryte jest pod maską czyichś złych, ordynarnych zachowań.
                    > Odgrodzenie się od pewnych osób wychodzi na dobre. Toksyczność ich udziela się
                    > każdemu z kim mają kontakt. Nie zatracaj tego co masz w sobie.
                    > Wiesz jaki jest najwspanialszy rozmówca ?

                    Spoxia, o czym Ty do cholery znowu bredzisz???
                    • rudka-a Re: granice 16.05.12, 17:58
                      koguciik-2972 napisał:

                      > sp.ox napisał:
                      > > Masz ochotę na każde takie pomówienia, inwektywy odpowiadać ?
                      >
                      > tak. Mam ochotę. Ale to chyba nie twój problem co ?

                      Ona sama w sobie jest problemem suspicious big_grin
        • 1zorro-bis Re: granice 15.05.12, 11:28
          racja!smirk
          freiheitlichepartei napisał(a):

          > Zwracam wszystkim uwage, ze w jednym z listów osobnika Czarek, on sam prosi ad
          > resatke listów o ich upublicznienie na forum. Majac takie zezwolenie, Madziulec
          > w zadnym razie nie naruszyla tajemnicy korespondencji. Próba oceny moralnosci
          > postępowania Madziulec jest co najmniej glupia i niestosowna wobec tresci listó
          > w nauty Czarka.
          • kkkkosmita Re: granice 15.05.12, 11:46
            Madziulec spotkała KRZYWDA.
            Pisać do matki takie rzeczy jak Czarek napisał... ma sporo aspektów.
            i aspekt prokuratorski...
            i aspekt moralny...
            i niestety straty moralne Madziulec,
            które mają tu wielkie znaczenie...
            no bo... jak długo będą w jej uszach dźwięczały słowa Czarka...
            ile razy zastanowi się nad ...złym życzeniem... wyrażonym w stosunku do jej dziecka.
            Czarek zachował się ja zwierzę! Chciał zabić słowem i żadne jego nerwy nie są tu wyjaśnieniem
            Degenerat... i porównanie do zwierzęcia jest dla zwierzaka krzywdzące.

            Jeśli już Madziulec na tyle zdenerwowała się, żeby spróbować coś z tym zrobić, a bronić się przecież trzeba, nie wszystko da radę znieść bez słowa... zamykając kompa...
            to warto jej zwyczajnie pomóc.
            I to właśnie robi Karen wyjaśniając znane jej zawiłości regulaminów i prawa...odnosząc się przy tym, konkretnie do tych informacji, które posiada.

            http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
            • kkkkosmita Re: granice 15.05.12, 11:50
              I zapomniałem napisać jeszcze o tym, że w polskim prawie... nie ma specjalnie wielkiego porządku.
              Przepisy potrafią być niejednolite i czasem-często bywają w realizacji wręcz sprzeczne ze sobą.
              Warto... w tych sprawach wiedzieć więcej zamiast mniej.
              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
      • madziulec Re: granice 15.05.12, 11:42
        Jesli ja jestem odbiorca listu to polskie prawo (jesli nadawca nie zastrzega inaczej) nie zabrania mi ujawniania tersci otrzymanej przeze mnie korespondencji.

        Gazeta_mi... gra w swoje girki, co zreszta dzis napisalam. Kiedys pisala, ze zablokowala Czarka, tymczasem wcale go nei zablokowala, a potem zwalala na forum, ze nieby zle dziala. To byly gierki nami wszystkimi. Obrzydliwe. Ale na poziomie akurat gazety.
        • sorel.lina Re: granice 15.05.12, 14:13
          Rzadko bywam na tych forach, gdzie pisze/pisał Czarek, ale czasami zdarzało mi się prowadzić z Nim dyskusje. Nie, nie broniłam Go, po prostu próbowałam z Nim rozmawiać i nigdy nie spotkał mnie z Jego strony żaden afront, żadna obelga, żadna przykrość - muszę to obiektywnie przyznać. Jego forumowe "wyskoki" tłumaczyłam więc chorobą (alkoholową?),
          nie zaś jakąś wrodzoną wadą charakteru.
          Jednak to co przeczytałam teraz....powaliło mnie! Szok i obrzydzenie. Nie znajduję słów!
          Naigrawanie się z niepełnosprawności dziecka, z choroby, życzenie śmierci... to już nie chamstwo, to podłość!!! Odrażająca podłość.Tego ani zrozumieć, ani usprawiedliwić się nie da.
          Madziulcu, cóż Ci mogę powiedzieć? Zemstę odradzam, bo ona zawsze obraca się przeciw temu, kto jej dokonuje, ale zrób wszystko, co możliwe, by odciąć tego człowieka od jakiegokolwiek kontaktu z Tobą i wyrzuć go z pamięci, zapomnij o jego istnieniu.
          To chyba najlepsze rozwiązanie...
          Pozdrawiam ciepło.
          • madziulec Re: granice 15.05.12, 14:21
            Od wczoraj szczerze mówiąc mam uczucia, których nie umiem opisac. Waham się co zrobić. Dlaczego?
            Bo z jednej strony wydaje mi się, że nie wolno zwalać wszystkiego na alkohol. Tak jak ja nie zwalam i nie usprawiedliwiam wszystkiego swoją niepełnosprawnością czy niepełnosprawnością swojego syna.
            A z drugiej... czy mozna pozostawic takie coś bez reakcji?

            Nie wiem. Cały czas nie wiem.
            Mścic się? Nie w moim stylu. Kompletnie. Problem, że olewanie go wczoraj powodowało jeszcze gorsze reakcje i jeszcze większe bluzgi. Taka prawda.

            Nie oczekuję zbiorowego wyparcia się tego człowieka, oplucia go zbiorowego, ukamienowania.
            Ale tak dokładnie wygląda bezsilność, gdy komuś cos się uroi (czy to miłośc czy to nienawiśc czy diabli wiedzą co). W każdym przypadku jednak ofiara jest bezradna. I to jest tragiczne.
            • provitan Re: granice 15.05.12, 14:43
              to jest odrażajace
              madziulec jedna rada:nikt nie karze ci się mść nie o to chodzi
              ale radzę tobie skierować sprawę do organów ścigania gdyż w przciwnym razie będziesz dalej narażona na jego ataki
              wystarczy że uda się do kawiarenki internetowej lub biblioteki puplicznej i już będzie miał z tobą kontak
              jedynie prawomocny wyrok sądy morze go skutecznie odsunoc od ciebie i twojego dziecka
              • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 14:50
                provitan napisał:

                > to jest odrażajace
                > madziulec jedna rada:nikt nie karze ci się mść nie o to chodzi
                > ale radzę tobie skierować sprawę do organów ścigania gdyż w przciwnym razie będ
                > ziesz dalej narażona na jego ataki

                Do których "organów" i w jakiej formie? ?

                > wystarczy że uda się do kawiarenki internetowej lub biblioteki puplicznej i już
                > będzie miał z tobą kontak
                > jedynie prawomocny wyrok sądy morze go skutecznie odsunoc od ciebie i twojego d
                > ziecka

                Zanim zapadnie tego typu wyrok w tej sprawie, dziecko już dawno dzieckiem nie będzie!
                • 0yotte Re: granice 15.05.12, 15:30
                  > Do których "organów" i w jakiej formie? ?

                  osobiście przetestowałam ścieżkę zgłoszenia na policję nękania jako wykroczenia (to było jeszcze przed wejściem w życie ustawy o stalkingu, nie wiem, jak to teraz jest klasyfikowane)
                  złożyłam zeznania na komisariacie w mojej dzielnicy, dałam materiał w postaci wydruków maili i poszło to do wydziału prewencji, tam sobie to posprawdzali, przesłuchali osobę wskazaną przez mnie, przyznała się do winy,
                  dalej sprawa została skierowana do sądu i rozpatrzona ze skutkiem dla mnie pozytywnym

                  ot i cała procedura...
                  • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 15:36
                    0yotte napisała:


                    > dalej sprawa została skierowana do sądu i rozpatrzona ze skutkiem dla mnie pozy
                    > tywnym
                    >
                    > ot i cała procedura...
                    >
                    Przykro mi, ale zdecydowanie nie wierzę Ci!!
                    Jeśli chcesz mnie przekonać podaj proszę sąd, oraz sygnaturę sprawy.
                    • 0yotte Re: granice 15.05.12, 15:44
                      cóż... nie wiem, czy mogę Ci zaufać, ale byłabym skłonna nawet przesłać Ci skan wyroku...

                      sąd na Kocjana
                      policja na Raginisa, wydział prewencji na Pirenejskiej

                      nękanie było mailami i telefonami
                      nie było gróźb wprost, ale były tzw. epitety, głuche telefony, itp.
                      ta osoba dostała za to "tylko" karę grzywny, ale wyrok ma
            • kkkkosmita Re: granice 15.05.12, 14:46
              Madziulcu.
              Śledzę ten wątek, ale już muszę wyjść...

              Moja rada jest następująca.
              Zrób wszystko, żeby się od niego odciąć.
              Sprawdź bardzo dokładnie jak można na twojej poczcie zablokować jego maile.
              albo sprawdź klikając kilkukrotnie zakładkę spam. (Na Gmailu jeśli kilka razy wrzucę do spamu, to już potem ... nie mam problemu)
              Zmień pocztę... lub cokolwiek.

              Jeśli te wysiłki z Twojej strony nie przyniosą efektu...
              to jednak zgłoś to na prokuraturę...
              No bo... co robić...
              a przede wszystkim nie przejmuj się...
              Ten człowiek najwięcej szkodzi sobie...
              a innym to tylko tak przy okazji...
              I mam wrażenie, że realizuje się pisząc te wszystkie okropieństwa...
              nic ponadto (??)

              I nie wchodź tu w żadne moralne... emocjonalne rozważania.
              Najpierw spróbuj się go pozbyć... tak dokładnie jak to jest możliwe.

              Jeśli jest zablokowany na forum, to będzie szukał innych sposobów samorealizacji...


              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
              • madziulec Re: granice 15.05.12, 15:01
                Piszesz "zmien poczte".
                To sie tak wydaje. Dla mnie to jedna z tych rad "ucieknij". Tylko jak dlugo mozesz uciekac?
                Od 2002 roku mam konto. Iles osob mnie zna, mam forum, gdzie udzielam rad rodzicom. Wlasnie jako "madziulec" nie "magdunia" nie cos innego.
                Ot, taki znak firmowy.

                Tak jakbys mi powiedzial "zmien numer telefonu". Tylko, ze numer komorki mam od 1995 roku, a drugi od 1998.


                Cos tam zrobilam. W tej chwili ma zablokowana poczte. Jest oczywiscie mozliwe, ze .. czyta to wszystko i wieczor znow bedzie pod znakiem "kochana redakcjo..." i tak dalej.
                Ale jak na razie administracja dostala wszystkie maile, w razi eco mam printscreeny i poczekam co dalej.
                • kkkkosmita Re: granice 15.05.12, 15:30
                  > Piszesz "zmien poczte".
                  > To sie tak wydaje. Dla mnie to jedna z tych rad "ucieknij"

                  Madziulcu.

                  Czy ucieczka jest zła, jeśli są do niej powody?
                  Według mnie jest to doskonałe rozwiązanie, szybkie załatwienie sprawy a napastnik niech tym kamulcem, który na mnie szykował, własny łep rozwali.
                  Można założyć identycznie brzmiące albo leciutko zmienione (kropka, podkreślnik... itd) konto u tego samego albo u innego operatora.
                  Dla chcącego nic trudnego. A znajomi się przyzwyczają.

                  A jak długo uciekasz?
                  Warto uciec raz a skutecznie.

                  wiem, że czasem człeka szlag trafia... ale ... dopóki jest to możliwe warto mieć o jeden kłopot mniej niż o jeden kłopot więcej na głowie.
                  Na chwilę obecną coś zrobiłaś... z Czarkiem... i najlepiej poczekać na to co dalej będzie się działo.
                  Nie ma sensu rozmawiać z takim człowiekiem jak on.
                  Warto wiać! nie podejmować żadnej rozmowy. Nie odpisywać na maile!
                  Mieć z głowy.
                  Z pewnością gorzej jest z numerem telefonu. Ale numeru telefonu... mam nadzieję Czarkowi nie udostępniłaś?
                  Zresztą w moim telefonie mam możliwość blokowania nielubianych numerów...
                  http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
      • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 14:57
        k.karen napisała: Jednak nie miałaś praw
        > a ujawniać publicznie tej korespondencji.

        A to baaardzo ciekawe twierdzenie!! Bardzo proszę o definicje korespondencji!!

        Treść tych listów nie zwalnia Ciebie
        > z przestrzegania prawa.

        To oczywista oczywistość!!

        Dlatego Gazeta miała obowiązek usunąć Twój wątek,

        Dokładnie tak! Sam jej to doradziłem!

        na
        > podstawie Regulaminu GW.

        Bardzo słusznie ale... nie tylko.
        >
        >
        > Przy okazji przestrzegam także wszystkich, którzy dalej rozpowszechniają te pa
        > skudne listy, wszyscy ocieracie się o łamanie prawa.

        Owszem, ale nie w miejscu wskazanym przez Ciebie.
      • koguciik-2972 Re: granice 15.05.12, 16:19
        przykro mi Karen, ale się z Tobą nie zgodzę. Tajemnica korespondencji też ma pewne zasady. Już to przerabialiśmy.

        cyt.

        Ochrona korespondencji

        List należy przede wszystkim do adresata, a także w naturalny sposób do nadawcy. Obaj mogą ujawnić jego treść, choć w wypadku adresata istnieją przeciwwskazania moralne (np. list zawiera intymne zwierzenia nadawcy). Jednak jeżeli żadna ze stron nie chce ujawniać treści listu, osoby trzecie nie mogą wejść w posiadanie informacji w nim zawartych. Należy przy tym pamiętać, że o ile otwarcie zaklejonej koperty jest czynem zabronionym, o tyle treści nienależycie chronione (np. zapisane na pocztówce) ze względu na łatwą, „narzucającą” się dostępność tajemnicą korespondencji objęte nie są.


        źródło


        k.karen napisała:

        > Madziulec, widziałam te listy wczoraj na Szkapie, dzisiaj tu.
        > Te listy są ohydne, to nie podlega dyskusji. Rozumiem Twoje emocje, całkowicie
        > zgadzam się z Twoją opinią. Możliwe, że zostało złamane prawo ale od decydowan
        > ia o tym jest prokuratura a potem ewentualnie sąd.
        > Twoja decyzja o zgłoszeniu tego na policję jest słuszna. Jednak nie miałaś praw
        > a ujawniać publicznie tej korespondencji. Treść tych listów nie zwalnia Ciebie
        > z przestrzegania prawa. Dlatego Gazeta miała obowiązek usunąć Twój wątek, na
        > podstawie Regulaminu GW.
        >
        >
        > Przy okazji przestrzegam także wszystkich, którzy dalej rozpowszechniają te pa
        > skudne listy, wszyscy ocieracie się o łamanie prawa.
    • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 14:44
      koguciik-2972 napisał:

      > wyjątkowo poważnie. Znalazłem, a raczej dostałem link do innego forum - to co p
      > rzeczytałem - jest dla mnie niepojęte. Czy ludzie mają jeszcze jakieś granice ?
      > nie lubię tego - ale tym razem zacytuję
      >
      Ja też właśnie przeczytałem sobie cały wątek smile
      Dziwie Ci się kogut, że namawiasz madziulca do jakiż kroków prawnych.
      Żadne z nich, ani madziulec, ani Czarek nic z tym nie zrobi.
      Patrząc od strony prawnej, obydwoje wypisują niestworzone pierdolotybig_grin
      • koguciik-2972 Re: granice 15.05.12, 16:25
        piotr_57 napisał:
        > Dziwie Ci się kogut, że namawiasz madziulca do jakiż kroków prawnych.
        > Żadne z nich, ani madziulec, ani Czarek nic z tym nie zrobi.
        > Patrząc od strony prawnej, obydwoje wypisują niestworzone pierdolotybig_grin

        nie wiem, czy zauważyłeś w tym całym zamieszaniu - powodem tego wątku jest jedno jedynie zdanie. Reszta to normalne pranie pysków. To raz. A dwa - namawiam - ciągle słyszę narzekania - na system, prawo, ludzi, chamstwo - no niestety - żeby coś się zmieniło - trzeba w tym czynnie pomóc.

        i najważniejsze. Jedną też namawiałem, czy przekonywałem - czy po prostu poradziłem - jakiś czas temu już - dziś właśnie pochwaliła Ci się wyrokiem. Za dokładnie to samo. Więc uważam że warto.
        • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 16:41
          koguciik-2972 napisał:

          i najważniejsze. Jedną też namawiałem, czy przekonywałem - czy po prostu poradz
          > iłem - jakiś czas temu już - dziś właśnie pochwaliła Ci się wyrokiem. Za dokład
          > nie to samo. Więc uważam że warto.

          Trafiliście na debila który się przyznał w uproszczonym (kw) postępowaniu przed sądem grodzkim. Dzisiaj jest to już domeną sądów rejonowych! Nie ma już szansy na takie proste załatwienie sprawy.
          >
          >
          • koguciik-2972 Re: granice 15.05.12, 16:51
            piotr_57 napisał:
            > Trafiliście na debila który się przyznał w uproszczonym (kw) postępowaniu przed
            > sądem grodzkim.

            nie miał ów debil wyjścia - zostało mu to udowodnione na podstawie maili i bilingów połączeń
            • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 16:59
              koguciik-2972 napisał:


              > nie miał ów debil wyjścia

              jee tam.

              - zostało mu to udowodnione na podstawie maili i bili
              > ngów połączeń

              Udowodniliście, że fakt miał miejsce!, ale to jeszcze nie przesądza o winie w rozumieniu kk!
              Z informacji, że Malinowski zabił Kwiatkowskiego, (w procedurze karnej) wcale nie wynika, że Malinowski jest winien śmierci Kwiatkowskiego!! Nawet jeśli pierwotna informacja jest w 100% prawdziwa!
              >
              >
    • lvova Re: granice 15.05.12, 15:19
      Przepraszam że jako persona non grata na tym forum zabieram głos,ale sprawa jest bardzo poważna i każda rada dla Madzi jest cenna.

      Madziu posłuchaj rad i zgłoś sprawę do prokuratury,żadne zabiegi techniczne nie dadzą Tobie bezpieczeństwa,gdyż technicznie nie da się go zablokować w całym internecie.Mnogość możliwości założenia poczty jest tak ogromne,że nie będziesz wstanie tego zrobić.Po za tym nie każdy administrator zechce to zrobić.Między bajki włóż możliwość zablokowania jego modemu przez operatora,gdyż to nie leży w jego obowiązku.
      Jedyne tylko skierowanie sprawy do prokuratora może dać Tobie cień nadziej że dostanie zakaz sądy na kontakty z Tobą,bo nikt na pewno nie dam zakazu na korzystanie z internetu.
      Może być zablokowany na GW,czy WP,Onecia,Naszej Klasie itp,ale zawsze znajdzie takie miejsce by móc Ci dokuczać.Tylko zakaz sądy wydany na osobę z krwi i kości daje taka możliwość.
        • 0yotte Re: granice 15.05.12, 15:54
          u mnie to były bodaj 3 maile, kilka smsów i pewnie ze 30 telefonów (większość głuchych i wiele z nich w środku nocy)
          wystarczyło, by ukarać delikwenta grzywną

          zakaz zbliżania się to jest zupełnie inna bajka
          • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 16:16
            0yotte napisała:

            > u mnie to były bodaj 3 maile, kilka smsów i pewnie ze 30 telefonów (większość g
            > łuchych i wiele z nich w środku nocy)
            > wystarczyło, by ukarać delikwenta grzywną

            To nie jest wyrok big_grinbig_grin
            Jak się sam debil przyznał, to mu sąd grodzki wlepił grzywnę!
            Ale to nie jest wyrok i nie wpisuje się tego do rejestru. Sady grodzkie karzą tak samo jak kiedyś kolegia "za niemanie świateł". big_grinbig_grin
            >
            > zakaz zbliżania się to jest zupełnie inna bajka

            No właśnie! To już jest środek z arsenału kk i wymaga zupełnie innego postępowania.
            Weź pod uwagę, że w opisywanej sytuacji, pod ukaranie z zakresu kw 100razy bardziej podpada madziulec niż czarek!!
            Natomiast wedle kk czy kc procedura jest tak skomplikowana (i wedle kc kosztowna), że ani prokuratura nie zechce jej prowadzić i zleje ją ciepłym moczem, ani nie będzie jej stać na prowadzenie sporu w sądzie cywilnym.
            Przed sądem grodzkim,( w sprawie o wykroczenie) wystarcza przyznanie się obwinionego, w sądzie karnym trzeba mu winę udowodnić! To dwie zupełnie różne procedury.
            >
            >
            • 0yotte Re: granice 15.05.12, 17:05
              > To nie jest wyrok big_grinbig_grin
              > Jak się sam debil przyznał, to mu sąd grodzki wlepił grzywnę!

              ale jest to poważne ostrzeżenie
              kolejna taka akcja i będzie gorzej...
              przecież nie chodzi o to, by człowieka od razu wsadzić za kratki czy do wariatkowa...
              mam wrażenie, że zaczynamy mooocno odbiegać od meritum
              • piotr_57 Re: granice 15.05.12, 17:15
                0yotte napisała:

                > > To nie jest wyrok big_grinbig_grin
                > > Jak się sam debil przyznał, to mu sąd grodzki wlepił grzywnę!
                >
                > ale jest to poważne ostrzeżenie

                Ale dzisiaj nie ma już tej procedury!!!

                > mam wrażenie, że zaczynamy mooocno odbiegać od meritum

                Czy ja wiem. Moim zdaniem raczej "uściślamy" pojęcia smile
                >
                >
                >
      • darima_ka Re: granice 15.05.12, 19:56
        lvova napisał:

        > Przepraszam że jako persona non grata na tym forum zabieram głos,ale sprawa jes
        > t bardzo poważna i każda rada dla Madzi jest cenna.
        >
        > Madziu posłuchaj rad i zgłoś sprawę do prokuratury,żadne zabiegi techniczne nie
        > dadzą Tobie bezpieczeństwa,gdyż technicznie nie da się go zablokować w całym i
        > nternecie.Mnogość możliwości założenia poczty jest tak ogromne,że nie będziesz
        > wstanie tego zrobić.Po za tym nie każdy administrator zechce to zrobić.Między b
        > ajki włóż możliwość zablokowania jego modemu przez operatora,gdyż to nie leży w
        > jego obowiązku.
        > Jedyne tylko skierowanie sprawy do prokuratora może dać Tobie cień nadziej że d
        > ostanie zakaz sądy na kontakty z Tobą,bo nikt na pewno nie dam zakazu na korzys
        > tanie z internetu.
        > Może być zablokowany na GW,czy WP,Onecia,Naszej Klasie itp,ale zawsze znajdzie
        > takie miejsce by móc Ci dokuczać.Tylko zakaz sądy wydany na osobę z krwi i kośc
        > i daje taka możliwość.



        Podpisuję się pod tym obiema ręcami!!!!
        technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,11101357.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka