szarrak
07.10.11, 21:42
Ostatnio mój znajomy miał poważny problem. Musiał napisać podziękowania dla pani dyrektor pewnej szkoły, pani Oli. Zastanawiał się, czy to skrót od Olgi, czy od Aleksandry, toteż wszedł na stronę internetową placówki... a tam między Ryszardami, Magdalenami, Mariami i Grzegorzami - pani mgr Ola Iksińska. Kilka osób głowiło się, czy możliwe jest, że kobieta faktycznie nosi takie imię i kto to w ogóle zarejestrował, dopóki ja, bywająca na tym forum, nie stwierdziłam, że faktycznie niektórym ludziom przychodzą do głowy takie pomysły. Później pojawiły się głosy typu: "biedna kobieta", "ciekawe, co brali rodzice", "urzędnik chyba upadł na głowę" i tym podobne. Pani Ola - fryzjerka, nieużywająca formy oficjalnej, pewnie nikogo nie zdziwi, ale pani mgr Ola - dyrektorka poważnej placówki naprawdę wprawiła niejednego z moich znajomych w konsternację - "czy to możliwe?". Zastanawiano się, czy nie jest tak, że kobieta nie lubi swojej pełnej formy imienia i nie używa skrótu... ale na oficjalnej stronie szkoły nie jest to raczej możliwe. Być może pojawią się głosy, że mam ograniczonych znajomych, ale nie wiem, czy fakt, iż trudno przyjąć im do wiadomości, że ktoś tak infantylnie nazwał swoje dziecko, można uznać za ograniczenie...
Drodzy (przyszli) rodzice! Wasze dzieci kiedyś dorosną i być może osiągną jakieś sukcesy naukowe, błagam, bierzcie to pod uwagę...