Za kilka dni urodzi sie moja siostrzenica. I jest problem.
Siostra chce Mia, szwagier Nikol, co przy pospolitym nazwisku (typu: Owca, Baran) daje zestawienie komiczne. Ale chyba tylko dla nas, bo dla rodzicow jest najpiekniejszym imieniem dla ich wymarzonej corki. Mala Mia Nikol nie wie, co ja czeka

(
My (czyli ciotki) usiadlysmy do negocjacji. Siostra od dluzszego czasu nic nie przyswaja, ale szwagier dal sie namowic na rozmowy. Stanelo na tym, ze jego corka musi miec imie wyjatkowe. Takie, jakiego jeszcze u nikogo nie slyszal. Skoro udowodnilysmy, ze w przedszkolu jest juz przynajmniej dwie male Nikole i jedna Nikol (swoja drogo jak sie to odmienia) - ugial sie i rozwaza ewentualna zmiane.
Problem w tym, ze jako nauczyciel sporo slyszal. Jedynie imie Stella uznal za warte zainteresowania, chyba nawet mu sie spodobalo,
No i biedne dziecko bedzie Mia Stella. No i nie wiem, czy nie wylalysmy dziecka z kapiela

(
Imie Stella nawet mi sie podoba, ale w tym zestawieniu...