Dodaj do ulubionych

Imiona... i charakter..

31.03.05, 15:42
Rozmawiałam na ten temat(charakter dziecka a imię, wykształcenie rodzica a
imię dziecka z paroma osobami - w tym z moją mamą(jest nauczycielką). Wszyscy
zgodnie twierdzili, że coś w tm jest. Mama podała mi parę przykładów imion
dzieci i wykształcenia ich rodziców. Oczywiscie to nie jest reguła, są
odstępstwa. Ale sporo osób o niższym wykształceniu ma kompleks i moze w ten
sposób chcą nadać pewnej "odrobiny luksusu" swoim dzieciom -w ich
mniemaniu ; ))). Z uczniów: Sandra, Amanda, Nikola, Klaudia - rodzice
wykształ. zawodowe, średnie. Natomiast Antoś, Marysia, Julia, Piotruś,
itp.itd - os. wyż wykształ. Są odstępstwa, ale tu też zależy od inteligencji,
klasy człowieka, często osoby wykształcone - to tylko papierek, który nie
świadczy o inteligencji osoby. Oczywiście inaczej z dziećmi z rodzin
pochodzących z rodzin gdzie jedno z rodziców jest obcokrajowcem.
Mamy piękne polskie imiona i wymyślanie Dżesik, Denisów to tak jak z tymi
sygnetami z tombaku na palcach. Zalatuje tandetą...
Obserwuj wątek
    • biedrona1 Re: Imiona... i charakter.. 31.03.05, 17:33
      Myślę, że to wynika z innego powodu jeśli ktoś jest wykształcony i obraca się w
      tym środowisku nadaje imiona modne w jego środowisku a teraz człwiek
      inteligentny nadaje imiona takie jak Jan, Marysia, Antonia. I nawet gdyby
      podobało mu sie brajan czy Klaudia nie zrobi tego ze względu na "szykanowania"
      znajomych wśród ludzi o niższym wykształceniu takie ograniczenia nie obowiązują
      i równie są akceptowane Jan jak Klaudia z tego wniosek iż to "nasz
      inteligencja" ludzi wykształconych jest niska skoro tak dyskryminuje się ciągle
      imiona które nie mieszczą się w naszych szblonach i nasza tolerancja jest
      niska. Nie podoba się komuś takie imie to nie ale myślę że tutaj nie mozna
      wytykać komuś wykształcenia lub jego braku. Autorka postu powninna sie wstydzić
      braku tolerancji tym bardziej że takie dyskusje były już podejmowane i do
      niczego nie doprowadziły wystarczy przeczytać historię forum. Mi też te imiona
      nie podobają ale jak ktoś chce to niech sobie takie nadaje.
      • gaudencja Re: Imiona... i charakter.. 31.03.05, 17:39
        biedrona1 napisała:

        wśród ludzi o niższym wykształceniu takie ograniczenia nie obowiązują
        > i równie są akceptowane Jan jak Klaudia

        O nie, może Jan i Klaudia tak, ale nie są akceptowane imiona typu Ignacy,
        Jeremi czy Bronisław. Oczywiście mówię bardzo generalnie, a w poszczególnych
        przypadkach może to się różnić. Moim zdaniem obie grupy mają swoje
        imiona "zakazane". A ponieważ podobnie sprawa wyglada i w innych krajach, nie
        ma co na to pomstować.
        • biedrona1 Re: Imiona... i charakter.. 31.03.05, 17:49
          Może ale na naszej nietorelacji cierpią potem dzieci. Niejedna Dżesika
          wyraośnie na piękną mądrą i wykształconą dziewczynę w dodatku błyskotliwą i
          inteligentą a nei jeden Jan skończy swoją edukację na szkole średniej i to z
          trude. Te tematy świadczą o naszej nietolerancji a to jest zły objaw.
          • martka_k Re: Imiona... i charakter.. 31.03.05, 18:03
            biedrona1 napisała:

            > Te tematy świadczą o naszej nietolerancji a to jest zły objaw.


            A nie na przyklad denerwuje, ze nie mozna mowic glosno o zjawiskach
            spolecznych, bo jest sie nietolerancyjnym. Biedrona1, mamy podobno kapitalizm,
            charakteryzuje sie on tym, ze z zalozenia uznaje istnienie roznych warstw
            spolecznych i nie ma co temu zaprzeczac. I, oczywiscie, sa wyjatki, ale prawda
            jest, ze tak jak disco polo sluchala generalnie warstwa ludzi gorzej
            wyksztalconych, tak samo to wsrod tych ludzi jest wiekszosc nadan imion typu
            Dzesika czy Brajan. I nikt nie pietnuje dzieci, moga sobie wyrosnac na piekne i
            madre, nikt poza tym nie twierdzi, ze w tym srodowisku nie moze byc
            imion "zwyczajnych", ale mowimy o poewnych generalnych regulach. I nie ma
            zadnej nietolerancji w stwierdzeniu, ze istnieja rozne klasy spoleczne.
            • aniadm Re: Imiona... i charakter.. 31.03.05, 18:12
              Nie chce mi się pisac od nowa, więc przekopiuję swój post z drugiego wątku na
              ten temat:

              Na początek chciałam podkreślić, że poniższe przykłady nie mają żadnego
              osadzenia w badaniach i statystykach. Wymyśliłam je jako ilustrację i proszę
              nieprzysyłanie mi maili na temat piegów i koloru włosów smile

              A zatem:

              Stwierdzenie "Osoby rude często mają także piegi" NIE OZNACZA, że:

              1) jeśli ktoś jest rudy, to z całą pewnością ma także piegi
              2) jeśli ktoś ma piegi, to musi być rudy i nie ma innego wyjścia
              3) tylko rudym wolno mieć piegi albo tylko piegowatym wolno mieć rude włosy

              Stwierdzenie to OZNACZA WYŁĄCZNIE, że: jeżeli ktoś ma rude włosy, to ma większą
              szansę (powiedzmy o 37%) na wystąpienie piegów. Albo że jeżeli wiemy, iż ktoś
              ma piegi, to jest 67% szansy na to, że jest także rudy.

              I tak samo jest z imionami. Jeżeli ktoś mówi, że jakieś imię częściej się
              zdarza u jakiejś grupy, to 1, 2 i 3. Dopóki poruszamy się w obrębie statystyk i
              skojarzeń, to nie widzę problemu. Problem powstaje dopiero wtedy, kiedy osądza
              się KONKRETNĄ OSOBĘ na podstawie tylko i wyłącznie jej imienia. Obrażanie się
              za statystyki nie ma sensu, bo one pokazują tylko pewne tendencje i zawsze
              zawierają margines błędu. Jeżeli statystycznie więcej Adrianów jest w tej czy
              innej grupie, to nie znaczy, że konkretny Adrian i jego mama nie mogą być w
              całkiem innej. Wymienianie członków rodziny i ich dyplomów akademickich na
              cztery pokolenia wstecz, żeby to udowodnić, nie jest wcale konieczne. Według
              statystyk powinam mieć 2,4 (czy coś w tym rodzaju) dzieci, a tymczasem nie mam
              nawet tego 0,4.

              Jeśli ktoś ma wątpliwości, że w społeczeństwie grupy istnieją, to niech się
              uważniej rozejrzy dookoła.

              Zdarza się, że ktoś nie lubi danego imienia, bo mu się kojarzy z jakąś grupą, w
              której cieszy się popularnością. Jego prawo. Jeżeli mnie imię Marianna kojarzy
              się źle ze względu na dwie nielubiane nauczycielki w szkole i jedną
              niesympatyczną bohaterkę literacką, to sama go nie nadam. Ale to nie znaczy, że
              moim zdaniem wszystkie Marianny wyrosną na kiepskie nauczycielki albo
              denerwujące bohaterki literackie.
              • pomme Re: Imiona... i charakter.. 01.04.05, 14:06
                Zgadzam się w perłni z aniądm. Statystyk sie nie zmieni i póki nie zaczniemy
                odbierac ich osobiście wszystko jest OK a jak zaczynamy sie w nich doszukiwac
                podtekstów i sie oburzać to sorry ale świadczyć to może tylko o naszej
                ułomności. Nie wydaje mi sie aby ktoś na tym forum pietnował dzieci za ich
                imiona.
                a tak BTW dla mnie osobiście imie Brajan jest jak mgr na wizytówce przed
                nazwiskiem.
                • biedrona1 Re: Imiona... i charakter.. 01.04.05, 14:54
                  Autorka wątku nie przetaczała statystyk tylko własne obserwacje nauczycielki
                  dla mnie niedopuszczalne u pedagoga
                  • biedrona1 Re: Imiona... i charakter.. 01.04.05, 14:55
                    W tym temacie jeszcze nie spotkałam się aby ktoś podał statystyki. Przynajmniej
                    ja na nie nie trafiłam raczej są to wątki wyśmiewcze.
                    • gaudencja Re: Imiona... i charakter.. 01.04.05, 14:57
                      biedrona1 napisała:

                      > W tym temacie jeszcze nie spotkałam się aby ktoś podał statystyki.
                      Przynajmniej
                      >
                      > ja na nie nie trafiłam raczej są to wątki wyśmiewcze.

                      To proste - tu nie ma statystyk. Bywają natomiast obserwacje na szerokich
                      próbach, oczywiście nienaukowe, ale nie oznacza to jeszcze, że fałszywe.
                  • martka_k Re: Imiona... i charakter.. 01.04.05, 19:39
                    Odjechalam...
                    Co jest niedopuszcalnego w tych obserwacjach?? Bo ja tego za nic zrozumiec nie
                    moge...
            • biedrona1 Re: Imiona... i charakter.. 01.04.05, 00:22
              Tak masz rację można sobie mówić o ile chodzi tu o dorosłych ale jeśli to
              trafia już w dzieci i na nich się odbije najbardziej to cóż...
              • biedrona1 Re: Imiona... i charakter.. 01.04.05, 00:25
                statystyki wyrabiają u wielu poglądy a stąd już łatwo do osądów itd, itd
                Widzisz dzieciu usłyszą poglądy rodziców w domu i przeniosą to do przedszkoli i
                nasze dywagacje na ten temat odbiją się na dzieciach które cóż są winne iż
                rodzice nadali im takie imiona - może i tu wyolbrzymiam, ale poniękąd tak jest.
              • gaudencja Re: Imiona... i charakter.. 01.04.05, 14:58
                biedrona1 napisała:

                > Tak masz rację można sobie mówić o ile chodzi tu o dorosłych ale jeśli to
                > trafia już w dzieci i na nich się odbije najbardziej to cóż...

                Kto tu mówi o odbijaniu się na dzieciach - pewne szersze obserwacje to jedno, a
                indywidualne podejście do kazdego to druga i zupełnie inna rzecz. Nie ma co
                dramatyzować, naprawdę.
                • pomme Re: Imiona... i charakter.. 01.04.05, 15:48
                  do tych oburzeń nasuwa mi sie jeden komentarz: "uderz w stół a nożyce się
                  odezwą"
                  i podobnie jak gaudencja nie wiem z czego taki dramat...
    • biedrona1 Re: Imiona... i charakter.. 01.04.05, 16:45
      cóż przykro mi że nie rozumiecie iż takie tematy moga kogoś obrazić a forum
      chyba nie na tym polega co innego wyrażenie opini że imię ci się niepodoba a co
      innego klasyfikacja. Odsyłam do postu pewnej forumowiczki bardzo mądry moim
      zdaniem może moje argumenty staną się wtedy dla Was jaśniejsze.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23162&w=15767990&a=22196220
      Nie wiem jak wstawić aktywny linksmile I myślę, że na tym zakończę dyskusję na ten
      temat bo to forum o imonach i chyba sprzeczki są niepotrzebne.
      • gaudencja Re: Imiona... i charakter.. 01.04.05, 17:39
        biedrona1 napisała:

        > cóż przykro mi że nie rozumiecie iż takie tematy moga kogoś obrazić

        Właściwie każdy temat moze kogoś obrazić, a to jest forum dyskusyjne i nie ma
        powodów, żeby nie dyskutować. Opinie są różne. Ja mogę jeszcze raz napisać to,
        co już pisałam - imiona bywają od czasu do czasu komentowane, i zdarzało mi się
        słyszeć komentarze o:
        - imionach szczególnie nielubianych a popularnych;
        - imionach rzadkich;
        - imionach z grupy kewino-brajano-nikolowej, a także ich analogii sprzed 30
        lat. Ostatnio słyszałam wypowiedziany mimochodem komentarz o osobie dorosłej,
        że ma na imię tak-a-tak, i jest właśnie taka, jak ma na imię. Zgadzam się, ze
        imię jest takie sobie, ale znam też po prostu wspaniałą i o wielkiej klasie
        osobę o dokładnie tym samym imieniu. A ogólna opinia o tym imieniu nie
        przeszkadza nikomu w odnoszeniu się do tej osoby z wielkim szacunkiem, na który
        w pełni zasługuje. Jak widać, można oddzielić opinię o obciachowości imienia od
        opinii o osobie i większosć osób naprawdę sobie świetnie z tym radzi. Z kolei
        rodzice, którzy wybierają imię uznawane przez wiele osób za obciachowe, powinni
        mieć moim zdaniem mozliwość zapoznania się z tymi opiniami, o których zapewne
        nikt nie poinformuje ich prosto w oczy, z delikatności. Delikatność ta nie
        zmieni jednak odbioru imienia i nie powściągnie ewentualnych komentarzy w
        przyszłości.
        • biedrona1 Re: Imiona... i charakter.. 01.04.05, 18:16
          Gaudencjo nie rozumiesz ja nie mam nic przeciwko temu aby ktoś wyrażał opinię o
          imieniu o tym czy mu się podoba a nawet bardziej dostadnych form wypowiedzi ale
          tutaj już właśnie zachaczamy o opinię o osobach, stwierdzenie iż imie takie a
          takie nadają osoby niewykształcone odnosi się nie tyle do imienia a do osób
          które takie imię nadają. Jest to bardziej łagodna forma powiedzenia jesteś
          głupi bo dałeś dziecku tak na imię. Mnie takie dyskusje nie urażą bo de facto
          mnie nie dotyczą. Studiuje na uczelni artystycznej gdzie każda jedna osoba jest
          idywidualnością, masa dziwaków lekko mówiąc i tam nauczyłam się daleko idącej
          tolerancji, więc taki temat mnie razi. Ale to moja opina wy możecie mieć
          oczywiście inną.
          • gaudencja Re: Imiona... i charakter.. 01.04.05, 18:46
            biedrona1 napisała:

            > tutaj już właśnie zachaczamy o opinię o osobach, stwierdzenie iż imie takie a
            > takie nadają osoby niewykształcone odnosi się nie tyle do imienia a do osób
            > które takie imię nadają. Jest to bardziej łagodna forma powiedzenia jesteś
            > głupi bo dałeś dziecku tak na imię.

            No niezupełnie, bo wykształcenie nie musi oznaczać inteligencji i vice versa.
            Niemniej rzeczywiście w tym przypadku, tak jak w kazdej dyskusji o gustach,
            trudno tu oddzielić dyskusję o meritum od dyskusji o osobach. Ale nie oznacza
            to jeszcze, że takie dyskusje od razu się przeniosą na dzieci i że dzieci mają
            na tym cierpieć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.