08.06.05, 13:16
Ostatnio bylismy z mężem na zakupach.Nagle minęła nas przepiękna,dwuletnia dziewczynka a za nią biegła mama wołając:Gracja! Mnie oczywiście się bardzo spodobało to imię,lubie oryginalność;do tej dziewczynki zresztą pasowało.Jednak co bedzie,gdy z drobniutkiej i eterycznej Gracji wyrośnie duża dziewczynka z nadwagą??? A Wam jak podoba się to imię?
Obserwuj wątek
    • theodorka Re: Gracja:) 08.06.05, 13:54
      Nie podoba mi się - z tego względu, o którym pisałaś (chociaż sama mam lekką
      nadwagę). Jest to ryzykowne imię.
    • gaudencja Re: Gracja:) 08.06.05, 17:52
      Nie przepadam za tym imieniem, troche zbyt amerykańsko mi się kojarzy... No i
      oczywiście jest to imię ryzykowne...
    • tawananna Re: Gracja:) 08.06.05, 18:00
      Nie podoba mi się ze względów przez Ciebie opisanych. Dla przepięknej dwulatki
      imię ma swój urok, ale czy dorosłej, niekoniecznie "drobniutkiej i eterycznej"
      osobie będzie z nim dobrze - nie wiem.

      A poza tym nie mam pomysłów na ciekawe zdrobnienia dla tego imienia, i - jak
      Gaudencji - kojarzy mi się dość "amerykańsko".
      • itymonka Re: Gracja:) 08.06.05, 18:28
        tawananna napisała:

        > Nie podoba mi się ze względów przez Ciebie opisanych. Dla przepięknej
        dwulatki
        > imię ma swój urok, ale czy dorosłej, niekoniecznie "drobniutkiej i
        eterycznej"
        > osobie będzie z nim dobrze - nie wiem.
        >
        > A poza tym nie mam pomysłów na ciekawe zdrobnienia dla tego imienia, i - jak
        > Gaudencji - kojarzy mi się dość "amerykańsko".
        >
        nic dodac nic ujacsmile
        • mamaemmy Re: Gracja:) 08.06.05, 18:34
          Amerykańsko???Nawet mi to przez myśl nie przeszłowinkMnie się bardzo ...włosko kojarzysmile
          • theodorka Re: Gracja:) 08.06.05, 18:38
            mamaemmy napisała:

            > Amerykańsko???Nawet mi to przez myśl nie przeszłowinkMnie się bardzo ...włosko
            ko
            > jarzysmile
            >

            To pewnie przez to włoskie "dziękuję". Na forum eDziecko wypowiadała się kiedyś
            Dorota, mama małej Izabeli Grace (na początku mała miała mieć Grace na pierwsze
            imię, zapewne po polsku byłaby to Gracja). Ale ona miała męża obcokrajowca i
            nie mieszkała w Polsce, o ile mnie pamięć nie myli wink Pozdrawiam ją.
          • tawananna Re: Gracja:) 08.06.05, 19:59
            Amerykańsko dlatego, że Grace to w Stanach dość popularne imię - a przynajmniej
            dużo częstsze niż Gracja u nas.
            • theodorka Re: Gracja:) 08.06.05, 20:15
              tawananna napisała:

              > Amerykańsko dlatego, że Grace to w Stanach dość popularne imię - a
              przynajmniej
              >
              > dużo częstsze niż Gracja u nas.
              >

              Słyszałam, że w Stanach otyłość jest chorobą cywilizacyjną (tylko nie bić! sama
              jestem lekko otyła i nic nie mam do takich osób), więc tam to imię jest jeszcze
              bardziej ryzykowne wink Ja nadałabym je tylko na drugie.
              • tawananna Re: Gracja:) 08.06.05, 20:28
                Myślę, że w Stanach są bardziej osłuchani z tym imieniem - kiedy ktoś mi się
                przedstawia "Jagoda", nie zastanawiam się, czy jest podobny do jagody wink.

                Poza tym po angielsku grace to nie tylko gracja, ale również przyzwoitość,
                takt, a przede wszystkim - łaska.
    • dziewczyna_andrzeja Re: Gracja:) 08.06.05, 20:31
      Gracja lub Gracjana - obydwa imiona uważam za bardzo piękne i mogłabym któreś z
      nich nadać mojej ewentualnej przyszłej córce.
      Nic mi się nie kojarzy amerykańsko. A co do ryzyka otyłości - no cóż
      dziewczyny, jak się samemu jest spaślakiem to trudno mieć nadzieję, że córka
      będzie szczupła i powabna i wtedy rzeczywiście lepiej nazwać ją np. Rebeka -
      będzie bezpieczniej.
      • theodorka Re: Gracja:) 08.06.05, 20:45
        dziewczyna_andrzeja napisała:

        jak się samemu jest spaślakiem to trudno mieć nadzieję, że córka
        > będzie szczupła i powabna i wtedy rzeczywiście lepiej nazwać ją np. Rebeka -
        > będzie bezpieczniej.

        Niekoniecznie od razu Rebeka, można wybierać spośród tysiąca innych imion,
        które również będą pasować do takiej osoby, ale nie będą kojarzyć się ze
        zgrabną i powabną osobą tak silnie, jak Gracja.
        • tawananna Re: Gracja:) 08.06.05, 22:06
          > jak się samemu jest spaślakiem to trudno mieć nadzieję, że córka
          > > będzie szczupła i powabna

          No, no, nie ma jak kulturalna dyskusja...uncertain

          Jest mnóstwo imion, które nie budzą tak oczywistych skojarzeń jak Gracja (w
          języku polskim). I z takim imieniem może być mało wygodnie nie tylko osobie o
          figurze innej niż modelki, ale także małej rozrabiace, która uwielbia wspinać
          się na drzewa wraz ze swoimi kolegami, i pewnie nigdy nie będzie czuła się
          dobrze w roli "eterycznej piękności".
          • dziewczyna_andrzeja Re: Gracja:) 09.06.05, 08:09
            tawananna napisała:

            > > jak się samemu jest spaślakiem to trudno mieć nadzieję, że córka
            > > > będzie szczupła i powabna
            >
            > No, no, nie ma jak kulturalna dyskusja...uncertain



            Ooo, widzę, że Cię dotknęło smile
            • tawananna Re: Gracja:) 09.06.05, 08:42
              > Ooo, widzę, że Cię dotknęło smile

              Na tej samej zasadzie, na jakiej nazwałabyś osobę niewidomą - ślepym, niską -
              kurduplem, chudą - tyczką... bo ja wiem, moja inwencja w tym zakresie jest
              skromna smile.

              A ciekawi mnie po prostu, skąd taka niewzruszona pewność, że Twoja córka będzie
              miała urodę i grację modelki... i w ogóle, że to imię będzie do niej pasowało i
              jej odpowiadało - bo niewiele jest imion zwracających tak wprost uwagę na jakąś
              cechę.
              • dziewczyna_andrzeja Re: Gracja:) 09.06.05, 09:04
                tawananna napisała:

                > > Ooo, widzę, że Cię dotknęło smile
                >
                > Na tej samej zasadzie, na jakiej nazwałabyś osobę niewidomą - ślepym

                Utrata wzoku moze nastapić najczęściej na skutek choroby lub nieszczęśliwego
                wypadku, natomiast osoba gruba jest najczęściej gruba na własne życzenie - brak
                jej silnej woli, ma słaby charakter i obżera się.

                > A ciekawi mnie po prostu, skąd taka niewzruszona pewność, że Twoja córka
                będzie miała urodę i grację modelki...

                Będzie po prostu miała geny po mnie, a takze moje nawyki żywieniowe, które
                przejmie ode mnie.

                > i w ogóle, że to imię będzie do niej pasowało i jej odpowiadało

                Będzie przeze mnie wychowywana, więc jej gust będzie zbliżony do mojego.
                • tawananna Re: Gracja:) 09.06.05, 09:20
                  > Utrata wzoku moze nastapić najczęściej na skutek choroby lub nieszczęśliwego
                  > wypadku, natomiast osoba gruba jest najczęściej gruba na własne życzenie -
                  > brak
                  > jej silnej woli, ma słaby charakter i obżera się.

                  Chciałam coś napisać, ale... cokolwiek napiszę, to albo napiszesz "widzę, że
                  Cię dotknęło", albo zacznie się długa wymiana zdań nie bardzo na temat, których
                  już na tym forum nie brakowało... więc nie, dziękuję.

                  > Będzie przeze mnie wychowywana, więc jej gust będzie zbliżony do mojego.

                  A to ciekawe - wiele razy przecież czytaliśmy na forum wypowiedzi osób średnio
                  zadowolonych ze swoich imion, a wychowanych przecież przez rodziców, i to w
                  szczęśliwych (dlaczego mam zakładać inaczej) rodzinach. Raz, że różnica
                  pokoleń, dwa: dziecko może być podobne do rodziców, będzie przez nich
                  wychowywane, przejmie pewnie od nich wiele (zarówno cechy pozytywne jak i
                  negatywnewink), ale trudno oczekiwać, że będzie kopią rodzica - i trochę bawi
                  mnie Twoje pisanie o tym, że - skoro Twoja córka będzie miała geny po Tobie i
                  będzie przez Ciebie wychowana, to musi miec zbliżony gust i figurę do Twoich.
                  • dziewczyna_andrzeja Re: Gracja:) 10.06.05, 16:29
                    tawananna napisała:

                    > wiele razy przecież czytaliśmy na forum wypowiedzi osób średnio
                    > zadowolonych ze swoich imion, a wychowanych przecież przez rodziców, i to w
                    > szczęśliwych (dlaczego mam zakładać inaczej) rodzinach.

                    Nie bierzesz pod uwagę, że owe rodziny mogły być nieszczęśliwe, więc skąd ta
                    pewność, iż należały do szczęśliwych?

                    > trochę bawi
                    > mnie Twoje pisanie o tym, że - skoro Twoja córka będzie miała geny po Tobie i
                    > będzie przez Ciebie wychowana, to musi miec zbliżony gust i figurę do Twoich.

                    Na tym właśnie polegają zasady genetyki.
                    Poza tym cieczę się, ze dostarczyłam Ci rozrywki smile))
                • gaudencja Re: Gracja:) 09.06.05, 16:10
                  dziewczyna_andrzeja napisała:

                  > Utrata wzoku moze nastapić najczęściej na skutek choroby lub nieszczęśliwego
                  > wypadku, natomiast osoba gruba jest najczęściej gruba na własne życzenie -
                  brak
                  >
                  > jej silnej woli, ma słaby charakter i obżera się.

                  Nawyki żywieniowe to jedno, problemy z gospodarką hormonalną - które też się
                  zdarzają, i to niekoniecznie na własne życzenie - to drugie.

                  > Będzie po prostu miała geny po mnie, a takze moje nawyki żywieniowe, które
                  > przejmie ode mnie.

                  Sklonujesz się? big_grin Zapomniałaś, że połowę genów córka będzie miała po tatusiu,
                  a tam - kto wie? Nawet jesli tatuś nie będzie - jak to byłaś uprzejma określić -
                  spaślakiem (a serce nie sługa), zawsze gdzieś mogą czyhać geny recesywne z
                  poprzednich pokoleń, dzięki którym Twoja córeczka nabierze wdzięku
                  niedźwiedzia. Przypadki chodzą po ludziach (czego oczywiście ani tobie, ani
                  nikomu innemu nie życzę).
                  • dziewczyna_andrzeja Re: Gracja:) 10.06.05, 16:34
                    gaudencja napisała:

                    > Nawyki żywieniowe to jedno, problemy z gospodarką hormonalną - które też się
                    > zdarzają, i to niekoniecznie na własne życzenie - to drugie.

                    No właśnie - wszystkie grubasy zasłaniają się problemami zdrowotnymi i nie chcą
                    przyznać, że są po prostu leniwcami.

                    > połowę genów córka będzie miała po tatusiu,
                    > a tam - kto wie? Nawet jesli tatuś nie będzie - jak to byłaś uprzejma
                    określić - spaślakiem (a serce nie sługa)

                    Wykluczone - sama myśl o seksie z grubasem napawa mnie obrzydzeniem. Nie ma
                    więc szans abym miała córkę z takim facetem.

                    > zawsze gdzieś mogą czyhać geny recesywne z
                    > poprzednich pokoleń

                    A recesywne niech sobie czyhają - i tak dominujące nie dadzą im się odezwać.
                    • gaudencja Re: Gracja:) 10.06.05, 20:45
                      dziewczyna_andrzeja napisała:

                      > gaudencja napisała:
                      >
                      > > Nawyki żywieniowe to jedno, problemy z gospodarką hormonalną - które też
                      > się
                      > > zdarzają, i to niekoniecznie na własne życzenie - to drugie.
                      >
                      > No właśnie - wszystkie grubasy zasłaniają się problemami zdrowotnymi i nie
                      chcą
                      >
                      > przyznać, że są po prostu leniwcami.

                      Co do większości, masz rację, ale osoby z problemami zdrowotnymi też są.

                      A co do genetyki, to powtarzać po Tawi o genach recesywnych nie będę; dodam
                      tylko, że 20 lat temu tlumaczono mi gargantuiczną otyłosć występujacą akurat w
                      USA i Kanadzie tym, ze imigranci zyli w początkowym okresie zasiedlania Ameryki
                      w małych, wyizolowanych osadach, żeniąc sie pomiędzy sobą. I że powstaly w
                      związku z tym jakieś problemy genetyczne. Tak, wiem, ze w Ameryce są popularne
                      fastfudy, że porcje są przeciętnie większe, niż w Europie, ale nie wierzę o
                      końca, ze można tylko duzo jedząc doprowadzić się aż do takiego stanu.
                      • dziewczyna_andrzeja Re: Gracja:) 13.06.05, 21:16
                        gaudencja napisała:

                        > nie wierzę o
                        > końca, ze można tylko duzo jedząc doprowadzić się aż do takiego stanu.

                        A jednak są specjalisci w tej dziedzinie.
                    • aniadm Re: Gracja:) 14.06.05, 00:00
                      W odróżnieniu od chudzielców, którzy wszystko zawdzięczją swojej silnej woli...

                      Znam osoby (płci obojga), które codziennie obżerają się niewiarygodną ilością
                      hamburgerów, batoników, ciastek i innych niezdrowych rzeczy, a mimo to zachowują
                      posturę szkieletu. Tak już mają.

                      Ja miałam pod koniec liceum prawie dwadzieścia kilo nadwagi. Przyczyna nie był
                      brak silnej woli i pociąg do słodyczy, ale skutki uboczne leków, które musiałam
                      wtedy zażywać. Kiedy wreszcie udało sie je odstawić, kilkanaście kilo samo mi
                      zeszło w ciągu kilku miesięcy.

                      A moja kuzynka, która skończyła dietetykę, mogłaby duzo opowiedzieć o oddziałach
                      dla pacjentów (a głównie pacjentek) z zaburzeniami psychicznymi na tle
                      zywieniowym, czyli anorektyczek, bulimiczek itp.
                • martka_k Re: Gracja:) 09.06.05, 22:43
                  dziewczyna_andrzeja napisała:


                  > Będzie po prostu miała geny po mnie, a takze moje nawyki żywieniowe, które
                  > przejmie ode mnie.>
                  > Będzie przeze mnie wychowywana, więc jej gust będzie zbliżony do mojego.

                  Zazdroszcze dobrego samopoczucia i teoretycznych talentow wychowawczych...
                  Widac, ze nie masz jeszcze dziecka...
                  A domniemanej corce-wspo;lczuje. Jeszcze sie nie urodzila a juz matka
                  postaowila, jaka bedzie...
                  Moge ci tylko powiedziec z wlasnego doswiadczenia, ze dzieci wychowywane przez
                  rodzicoiw majacych silne parcie na zrobienie z nich wlasnej kopii maja
                  zdumiewajaca sile woli i charakteru, zebys ie wychowac dokladnie odwrotnie...
                  • dziewczyna_andrzeja Re: Gracja:) 10.06.05, 16:39
                    martka_k napisała:

                    > Zazdroszcze dobrego samopoczucia i teoretycznych talentow wychowawczych...

                    Dziękuję. Rzeczywiście możesz mi zazdrościć.

                    > Widac, ze nie masz jeszcze dziecka...

                    smile)))))))))))))))))))))))))))))

                    > A domniemanej corce-wspo;lczuje.

                    Zbyteczne.

                    > Jeszcze sie nie urodzila a juz matka
                    > postaowila, jaka bedzie...
                    > Moge ci tylko powiedziec z wlasnego doswiadczenia, ze dzieci wychowywane
                    przez
                    > rodzicoiw majacych silne parcie na zrobienie z nich wlasnej kopii maja
                    > zdumiewajaca sile woli i charakteru, zebys ie wychowac dokladnie odwrotnie...

                    I co? Uważasz, ze zrobi mi na złość i zapasie się do przynajmniej 100 kg?
                    Wątpliwa prognoza.
                    • martka_k Re: Gracja:) 10.06.05, 21:32
                      dziewczyna_andrzeja napisała:

                      > I co? Uważasz, ze zrobi mi na złość i zapasie się do przynajmniej 100 kg?
                      > Wątpliwa prognoza.

                      No, ze zapasie sie do 100 kg rzeczywisvcie watpliwa. Ale moze na przyklad
                      obciac sie na lyso. albo zrobic sobie irokeza i ufarbowac na zielono... Albo
                      ubierac sie w sposob, jakiego obecnie nie jestesmy sobie jeszcze w stanie
                      wyobrazic...
                      • dziewczyna_andrzeja Re: Gracja:) 13.06.05, 21:14
                        martka_k napisała:

                        > moze na przyklad
                        > obciac sie na lyso. albo zrobic sobie irokeza i ufarbowac na zielono... Albo
                        > ubierac sie w sposob, jakiego obecnie nie jestesmy sobie jeszcze w stanie
                        > wyobrazic...

                        Tu się z Tobą zgodzę. Pisałam przecież, że odziedziczy po mnie figurę modelki i
                        mój gust. Moje włosy w różnych momentach życia przechodziły wspomniane przez
                        Ciebie etapy, a poza tym jestem bardzo liberalnie nastawiona do nietuzinkowego
                        wizerunku.
                        • gaudencja Re: Gracja:) 10.11.05, 13:49
                          Swoja droga mimo wszystko dzieci czesto wykazuja zdumiewajacy talent robienia
                          tego, czego rodzice by sobie najbardziej nie zyczyli. Kto wie, z tymi stola
                          kilogramami?
                • tawananna Re: Gracja 10.06.05, 17:14
                  > Nie bierzesz pod uwagę, że owe rodziny mogły być nieszczęśliwe, więc skąd ta
                  > pewność, iż należały do szczęśliwych?

                  Bo mam zwyczaj zakładać z góry pozytywny wariant. Nie mam powodu, by zakładać,
                  że spotkana przeze mnie - czy to na forum, czy w rzeczywistości - osoba miała
                  nieszczęśliwe dzieciństwo w nieszczęśliwej rodzinie. A Ty tak zakładasz?

                  Zresztą, znam osoby, które mają świetny kontakt z rodzicami, czują dużą więź
                  rodzinną, a swojego imienia nie lubią.

                  > I co? Uważasz, ze zrobi mi na złość i zapasie się do przynajmniej 100 kg?
                  > Wątpliwa prognoza.

                  Przypuszczam, że to była raczej aluzja do stwierdzenia o tym, że córka będzie
                  miała podobny gust do Twojego, bo to Ty ją będziesz wychowywać.

                  > A recesywne niech sobie czyhają - i tak dominujące nie dadzą im się odezwać.

                  Nie bardzo rozumiem - co ma jedno do drugiego? Liczysz na łut szczęścia?smile
                  Wiesz, na czym polega działanie genów recesywnych?
                  • dziewczyna_andrzeja Re: Gracja 10.06.05, 17:31
                    tawananna napisała:

                    > Bo mam zwyczaj zakładać z góry pozytywny wariant.

                    Powinnaś w takim razie z góry założyć, ze moja córka będzie piękna i
                    szczęśliwa. Po co więc ta dyskusja?


                    > Wiesz, na czym polega działanie genów recesywnych?

                    Nie jestem genetykiem, wiem natomiast, że recesywny znaczy ustępujący.
                    Ale jeśli się mylę, to chętnie posłucham Twojego wykładu z genetyki, abyś mogła
                    mnie z błędu wyprowadzić.
                    • tawananna Re: Gracja 10.06.05, 17:36
                      > Powinnaś w takim razie z góry założyć, ze moja córka będzie piękna i
                      > szczęśliwa. Po co więc ta dyskusja?

                      To Ty ją zaczęłaś wink. Może powinnam wcześniej zaznaczyć, "bo W TYM WYPADKU mam
                      zwyczaj zakładać z góry pozytywny wariant". Co oczywiście nie dotyczy wielu
                      innych sytuacji.

                      > Nie jestem genetykiem, wiem natomiast, że recesywny znaczy ustępujący.
                      > Ale jeśli się mylę, to chętnie posłucham Twojego wykładu z genetyki, abyś
                      > mogła mnie z błędu wyprowadzić.

                      Ja też nie jest genetykiem. Ale z lekcji biologii pamiętam mniej więcej tyle,
                      że:

                      Gen recesywny nie ujawnia się tak długo, jak długo spotyka się w parze z genem
                      dominującym. Może natomiast być przekazywany z pokolenia na pokolenia przez
                      długie lata. Ujawnia się wtedy, gdy spotka się w parze z drugim takim genem
                      recesywnym. Dlatego np. dziecko może mieć inny kolor oczu niż jego rodzice - bo
                      u każdego rodzica z recesywnym wygrał gen dominujący, co nie wyklucza
                      możliwości spotkania się razem dwóch genów recesywnych.
                      • martka_k Re: Gracja 10.06.05, 21:31
                        A ja do tawi wykladu dorzuce jeszcze info, ze u czlowieka wiekszosc cech
                        fizycznych dziedziczona jest w sposob WIELOGENOWY, tzn prosty uklad gen
                        dominujacy-recesywny nie ma zastosowania. Do tej pory na przyklad nie
                        rpozgryziono do konca sposobu dziedziczenia koloru oczu.
                        A poza tym Twoja corka bedzie miala po Tobie polowe Twoich genow-losowo polowe.
                        Druga polow ajej genow bedzie od ojca. I nie jestes w stanie (nikt nie jest)
                        przewidziec, co z tego wyniknie. My z mezem mamy oboje dominujace, brazowawe
                        oczy. Nasza corka ma oczy mojej tesciowej-bardzo jasne, niebieskoszare. I w
                        ogole jest kopia ojej tesciowej-te same oczy, ten sam wykroj ust, nawet te same
                        miny...
                        Syn znajomej, teraz juz prawie dorosly, od urodzenia jest niezwykle podobny do
                        jej szwagra...
                        Takze musisz ocenic nie tylko kandydata na tatusia, ale tez cala jego-blizsza i
                        dalsza rodzine... a i tak nie bedziesz miala pewnosci smile
                        • dziewczyna_andrzeja Re: Gracja 13.06.05, 21:19
                          martka_k napisała:

                          > Takze musisz ocenic nie tylko kandydata na tatusia, ale tez cala jego-blizsza
                          i dalsza rodzine... a i tak nie bedziesz miala pewnosci smile


                          Dokonam dogłębnej weryfikacji do dziesiątego pokolenia. Nie będę ryzykować.
                          • gaudencja Re: Gracja 13.06.05, 23:05
                            dziewczyna_andrzeja napisała:

                            > martka_k napisała:
                            >
                            > > Takze musisz ocenic nie tylko kandydata na tatusia, ale tez cala jego-bli
                            > zsza
                            > i dalsza rodzine... a i tak nie bedziesz miala pewnosci smile
                            >
                            >
                            > Dokonam dogłębnej weryfikacji do dziesiątego pokolenia. Nie będę ryzykować.

                            W takim razie radzę już zaczynać - i Ty, i Twój Andrzej mieliście 10 pokoleń
                            wstecz po 1024 przodków. Czeka Cię wiele lat pracy, ale za to jaki efekt!
                            Oczywiscie zakładając, że nie było po drodze żadnych dzieci nieznanych ojców
                            ani sąsiadów, na których "zapatrzyła się w czasie ciąży" któraś x razy prababka.
                      • verdana Re: Gracja 11.06.05, 09:03
                        Crka dziewczyny_andrzeja nie będzie na pewno spaślakiem, otyłą babą, ani
                        pulchnym grubaskiem. Widze ją raczej na oddziale psychiatrycznym leczenia
                        zaburzeń odżywiania z ciężka anoreksją. Przy takim nastawieniu matki do żywienia
                        i sylwetki przyszłego dziecka będzie tak bardzo pilnowała odżywania dziecka, że
                        z dużym prawdopodobieństwem tak to się skończy. Szczególnie, że połowa dziewczyn
                        tyje na poczatku wieku dojrzewania i przymusowo odchudzajace jej mamuśki są
                        obecnie przyczyną nagłego wzrostu zachorowań na anoreksjię i bulimię.
                        Mój syn ma Gracje w klasie. Matka , ojciec i siostra - jak patyki, sama Gracja -
                        raczej pulchna. Taka jej uroda.
                        • dziewczyna_andrzeja Re: Gracja 13.06.05, 21:22
                          verdana napisała:

                          > Crka dziewczyny_andrzeja nie będzie na pewno spaślakiem, otyłą babą, ani
                          > pulchnym grubaskiem. Widze ją raczej na oddziale psychiatrycznym leczenia
                          > zaburzeń odżywiania z ciężka anoreksją. Przy takim nastawieniu matki do
                          żywieni
                          > a
                          > i sylwetki przyszłego dziecka będzie tak bardzo pilnowała odżywania dziecka,
                          że
                          > z dużym prawdopodobieństwem tak to się skończy. Szczególnie, że połowa
                          dziewczy
                          > n
                          > tyje na poczatku wieku dojrzewania i przymusowo odchudzajace jej mamuśki są
                          > obecnie przyczyną nagłego wzrostu zachorowań na anoreksjię i bulimię.
                          > Mój syn ma Gracje w klasie. Matka , ojciec i siostra - jak patyki, sama
                          Gracja
                          > -
                          > raczej pulchna. Taka jej uroda.

                          Nawet nie chce mi się tego komentować. Przyznaj od razu, że po prostu mi
                          zazdrościsz. Pewnie to właśnie Ty musisz tak bardzo kontrolować to, co jesz,
                          zeby się wcisnąć każdego poranka w spodnie. Mi te problemy są całkowicie obce.
                      • dziewczyna_andrzeja Re: Gracja 13.06.05, 21:17
                        tawananna napisała:

                        > Gen recesywny nie ujawnia się tak długo, jak długo spotyka się w parze z
                        genem
                        > dominującym. Może natomiast być przekazywany z pokolenia na pokolenia przez
                        > długie lata. Ujawnia się wtedy, gdy spotka się w parze z drugim takim genem
                        > recesywnym. Dlatego np. dziecko może mieć inny kolor oczu niż jego rodzice -
                        bo
                        >
                        > u każdego rodzica z recesywnym wygrał gen dominujący, co nie wyklucza
                        > możliwości spotkania się razem dwóch genów recesywnych.



                        Dzięki za rzeczowe wyjaśnienie tematu.
      • gaudencja Re: Gracja:) 09.06.05, 16:05
        dziewczyna_andrzeja napisała:

        no cóż
        > dziewczyny, jak się samemu jest spaślakiem to trudno mieć nadzieję, że córka
        > będzie szczupła i powabna i wtedy rzeczywiście lepiej nazwać ją np. Rebeka -
        > będzie bezpieczniej.

        Ależ Rebeka to imię dla drobnej, eterycznej istotki. Nie rozumiem, o co ci
        chodzi.
    • gupi_kaowiec Re: Gracja:) 09.06.05, 08:59
      No to będzie jedną z Trzech Gracji Rubensa wink

      pzdr.
      Michał
    • lukrecja_mniam Re: Gracja:) 09.06.05, 09:24
      A mnie się to imie bardzo podoba. A jeszcze bardziej Gracjanna. I myslę, że bez
      przesady, ale nie jest az tak strasznie ryzykowne. W moim odczuciu nie
      pasowałoby tylko do osoby z wyjątkowa nadwaga lub "chłopiary" (przepraszam za
      słowo z gruba ciosane, ale nie przychodzi mi do głowy w tej chwili zaden lepszy
      odpowiednik).
      • theodorka Re: Gracja:) 09.06.05, 14:38
        lukrecja_mniam napisała:

        > A mnie się to imie bardzo podoba. A jeszcze bardziej Gracjanna. I myslę, że
        bez
        >
        > przesady, ale nie jest az tak strasznie ryzykowne. W moim odczuciu nie
        > pasowałoby tylko do osoby z wyjątkowa nadwaga lub "chłopiary" (przepraszam za
        > słowo z gruba ciosane, ale nie przychodzi mi do głowy w tej chwili zaden
        lepszy
        >
        > odpowiednik).

        Jest jeszcze babochłop, ale to też nie lepsze smile Przepraszam wszystkich.
        • lukrecja_mniam Re: Gracja:) 09.06.05, 14:56
          o wlasnie! smile chodzilo mi o babochłopa.
    • fiona_sz Re: Gracja:) 09.06.05, 16:12
      gdybym miała tak na imię to bym się zastanawaiła poważnie nad zmianą, a na
      pewno bym go nie używała...
      • jusiagra Re: Gracja:) 10.06.05, 23:42
        a dla mnie to piękne imie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • mug75 Re: Gracja:) 13.06.05, 23:01
      A mnie się podoba. Nie wiem czy sama zdecydowałabym o takim wyborze, jednakże
      wierzę, że może pasować do kobiety. A może kiedyś takie imię jest wezwaniem do
      większego dbania o siebie i nie popadania w nadwagę np? No i kojarzy mi się
      jeszcze z Grace Kelly czyli Gracją Patrycją z Monako, która co jak co, ale urody
      miała wiele po kres swych dni.
      W polskiej literaturze pamiętam tylko pzrykład z dziecięcej książżeczki pt
      "Karolcia". Był to kot cioci Agaty, biały i mięciutkismile
      • verdana Re: Gracja:) 13.06.05, 23:43
        Dopasowywać zycie do imienia? Być na diecie, bo trzeba sprostać wyzwaniu? No,
        nie, nie można dzieku wyznaczać imieniem drogi życiowej.
        A poza tym nie wpadłyscie na to, ze Gracja mimo obsesyjnego dbania o wagę może
        być brzydka jak noc. Mama_andrzeja zrobi jej operację plastyczną, ale co zrobią
        inne mamy?
        • aniadm Re: Gracja:) 13.06.05, 23:52
          Otóż to.
          Ja uważam, że lepiej jest unikać imion kojarzących się zbyt zdecydowanie z jedną
          konkretną cechą (zwłaszcza fizyczną, ale nie tylko). Czyli Gracja, Afrodyta
          (Wenus w Polsce nie powinna przejść, a nie sądzę, żeby ktoś się odważył na
          Wenerę smile), Herkules, Adonis. Ze względu na skojarzenia mogą się postronnemu
          odbiorcy wydawać "nie na miejscu", jeżeli posiadacz imienia imponuje wyglądem. A
          z drugiej strony moga być odbierane jako rodzaj presji ze strony rodziców,
          narzucony ideał, do którego trzeba dążyć.

          Wnuczka właścicielki kliniki chirurgii plastycznej w Łodzi, z którą wiązała się
          jakaś afera (tzn. z kliniką i właścicielką, nie z wnuczką) nazywała się Afrodyta.
          • gaudencja Re: Gracja:) 13.09.06, 19:56
            Wenery są dwie, moze na czesć św. Weneriusza wink
        • dziewczyna_andrzeja Re: Gracja:) 14.06.05, 05:49
          verdana napisała:

          > Mama_andrzeja zrobi jej operację plastyczną, ale co zrobią
          > inne mamy?

          Sprostowanie: dziewczyna, nie mama.
          Jak już wspomniałam moja córka (być może Gracja) będzie piękna z natury, więc
          dofinansowywanie klinik chirurgii plastycznej pozostawiam innym, np. Tobie.
      • dziewczyna_andrzeja Re: Gracja:) 14.06.05, 05:50
        mug75 napisała:

        > A mnie się podoba. Nie wiem czy sama zdecydowałabym o takim wyborze, jednakże
        > wierzę, że może pasować do kobiety. A może kiedyś takie imię jest wezwaniem do
        > większego dbania o siebie i nie popadania w nadwagę np?

        Racja. Nic dodać, nic ująć.
        • verdana Re: Gracja:) 14.06.05, 14:01
          Słusznie. gracja powinna całe zycie poswięcić dbaniiu o siebie. Taki cel,
          zaprawdę, powinien przyświewcać każdej matce córki -aby wychować ją na kobietę,
          która niezaleznie od mozliwości ZAWSZE musi być piekna i zadbana - bo inaczej
          wzbudzi śmiech. I pamiętajcie, żeby pouczyć ją, aby nigdy, ale to nigdy nie
          zaszła w ciążę. Bo zniszcze sobie figurę, nie móiąc już,że Gracja z dużym
          brzuchem, albo opluta przez niemowlę - fuj...
          • polichymnia Re: Gracja:) 14.06.05, 14:09
            Co za ironia.No,no...
          • dziewczyna_andrzeja Re: Gracja:) 14.06.05, 14:45
            Żal mi Cię, droga koleżanko. Nie wiesz, że macierzyństwo jest seksowne??? A
            poza tym doskonałość genów może zapewnić powrót do idealnej sylwetki sprzed
            ciąży. A jeśli nie ma się genów odpowiednich, to trzeba po prostu się za siebie
            wziąć, a nie zwalać wszystkiego na przebytą ciążę i hormony. Zresztą o
            lenistwie osób otyłych już tu pisałam. Czy to właśnie w Twoim przypadku tak
            było, że się "rozlazłaś" po ciąży?
            • tawananna Re: Gracja:) 14.06.05, 15:32
              > Ooo, widzę, że Cię dotknęło smile

              > Pewnie to właśnie Ty musisz tak bardzo kontrolować to, co jesz,
              > zeby się wcisnąć każdego poranka w spodnie.

              > Czy to właśnie w Twoim przypadku tak
              > było, że się "rozlazłaś" po ciąży?

              Nie umiesz dyskutować inaczej, jak atakując swoich rozmówców? Czy Ty w ogóle
              bierzesz pod uwagę możliwość, że ktoś może się z Tobą nie zgadzać, a
              jednocześnie być taki piękny i szczupły jak Ty? wink
              • verdana Re: Gracja:) 14.06.05, 16:53
                Np. jasmile))
                A "doskonałe geny" to nie jest rzecz, jaka mozna zobaczyć golym okiem, niestety.
                Czasem człek piekny, zdrowy - a dziecko niestety, ani piekne, ani zdrowe...
                Gdyby sprawa była tak prosta, niestety...
                • gaudencja Re: Gracja:) 09.04.06, 22:53
                  Nawet oboje pięknych rodziców aktorów potrafi mieć niepiękne dzieci...
                  • roksi23 Re: Gracja:) 14.04.06, 13:55
                    A ja mam synka GRACJANKAsmile))))i wszyscy sie nim zachwycają
                    • abiela Re: Gracja:) 14.04.06, 19:25
                      roksi23 napisała:

                      > A ja mam synka GRACJANKAsmile))))i wszyscy sie nim zachwycają

                      Synkiem czy imieniem?
                      • roksi23 Re: Gracja:) 16.04.06, 11:56
                        Synkiem i imieniem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.