idaaa
31.08.06, 00:12
Wszystko wskazuje na to, że na świecie pojawi się dziewczynka.
Co jakiś czas wszystko wskazuje na to, że imię dla niej powoli zaczyna się
krystalizować, a dosłownie w kilka dni później każda (dosłownie) każda
koncepcja upada z wielkim hukiem...
Nie muszę chyba pisać jak bardzo mam tego dość i do czego mnie ta cała
sytuacja doprowadza...
Laura- po tym jak na pobliskim (niezbyt dużym) placu zabaw spotkałam 4 Laury
okazała się- delikatnie mówiąc- nazbyt popularna
Klara- jest imieniem, którego używa moja sąsiadka, właścicielka pobliskiego
domu a dodatkowo 3 letnia córka koleżanki. Argument jak wyżej.
Lucja- w zasadzie wszystko było by w porządku gdyby nie to, że starsza
siostra nosi imiona Flora Łucja
Irena- raczej na pewno (bo już niczego nie jestem pewna) zostanie nadana, ale
jako drugie imię.
Maria- jej "ogólnopolska" popularność przerosła wszelkie moje oczekiwania,
dodatkowo zestawiona z unikalną Florą tworzyłaby dość "specyficzny" zestaw
Matea- niby wszystko w porządku, jednak coś mi "zgrzyta". Zbyt krótka
tradycja nadawania w Polsce?? Nadmierna popularność Mateusza?? Sama już nie
wiem...
Celia- "moje" odkrycie, do którego skłania mnie nie tylko delikatne brzmienie
ale i tradycja nadawania w kraju, w którym na świat przyjdzie Dziecko. Tyle,
że i tu z kolei wolałabym coś, co ma jakieś korzenie w Polsce a co do Celii
korzeni tych pewna za grosz nie jestem...
Żywia- cudowne, mocne imię, które jednak jest nie do wymówienia dla
większości obcokrajowców a przy zawodzie Taty mała Żywia będzie skazana na
kształcenie poza granicami Polski
Noemi- biblije, ładne imię. Generalnie nie mam niczego przeciwko niemu...
Maura- śliczne. Ale to nieszczęsne skojarzenie z Maurami...
Zapewne wybiorę jedno z powyższych imion. Ale najpierw mam prośbę- jakie jest
Wasze zdanie i jak Wy, Szanowne Forumowiczki odbieracie te imiona??
Może Wasze zdanie -w końcu- przekona mnie do któregoś z nich??