Dodaj do ulubionych

Delokalizacje przemyslu

07.02.10, 09:36
Czytajac francuska prasa i sluchajac tutejszego radia, nie ma gorszego zla niz
delokalizacje. Robotnicy i inzynierowie traca prace i dochody, starsi wpadaja
w nedze, mlodzi koncza na ulicy. Placi podatnik za bezrobocie, za
skryminalizowana mlodziez. Podatnik nie zyska nic bo przedsiebiorstwo dostaje
czesto, gesto adres pocztowy w jakims kraju bez podatkow.

Inna ofiara delokalizacji stala sie Toyota. Stosuje bardzo dobrze zasady
Jakosci Totalnej (phoute.notlong.com) u siebie, w Japonii, ale
nie potrafi juz tego narzucic w montowniach francuskich czy amerykanskich. I
traci ponad 1 mld U$ strat za wadliwy pedal gazu czy hamulec, nie liczac strat
na prestizu.

Popatrzmy na tych co zyskuja.

Socjalnie, zyskuja moze tylko managerowie, ktorzy sobie krocie placa. I ich
doradcy podatkowi, ktorzy pomoga im w niskim opodatkowaniu dochodow.

Geograficznie zyskuje m. in. Polska, ktore dostaje czesto te zdelokalizowane
fabryki, dostaje je na kilka lat. Tak dlugo jak dlugo zarobki sa niskie. A ze
zarobki rosna to fabryki wywedrowuja gdzies dalej na wschod. Po drugie, ludzie
sa niezadowoleni bo dostaja "montownie Balcerowicza" do ktorych nie potrafia
sie przekonac. Japonia z takich montowni potrafila, wysilkiem R&D i
uniwersytetow, rozwinac nowe produkty. Ale nie odczuwam tego w Polsce. Tamaty
badan sa rzadko o wiele za rzadko utylitarne.

Chiny, Chiny staly sie fabryka swiata. I wzorem Japonii rozwijaja tworczo
produkty kradnac know how gdzie sie da. Problem Chin jest inny. Sa tak
duze, ze jesli kazda rodzina chinska dostanie samochod to zabraknie i stali i
ropy na swiecie. Im potrzebne bedzie 250 mln samochodow (na 4-osobowa rodzine)
a roczna produkcja samochodow jest obecne ponad 60 mln
(aleer.notlong.com). Granica wzrostu Chin sa zatem zasoby naturalne globu.

Czyzby jedna z zasad liberalnego kapitalizmu (wolnosc ruchu kapitalow)
zaczynala polykac swoj ogon?

PF

P.S. Chcialby wyraznie podkreslic, ze ten temat nie ma nic wspolnego z Zydami,
zydowskimi bankierami, Izraelem, Holocaustem, z Polakami ktorzy nie pomagali
Zydom podczas okupacji ani z rozpanoszenie sie muzulmanow w Europie. Jest mi
tez znany osad, ze jestem zadufkiem i ze moje watki sa denne. Nie trzeba mi
tego juz podkreslac raz jeszce. Nicki zainteresowane tymi tematami sa proszone
o niewchodzenie do tego watku. Dziekuje z gory.
Obserwuj wątek
    • rycho7 lokalizacje wiedzy 07.02.10, 10:00
      polski_francuz napisał:

      > Czytajac

      Jak to u katolikow nie czytales Marksa. Celem kazdego ustroju jest robienie
      dobrze beneficjentom tego ustroju. Komuna chciala robic dobrze prolom wiec
      padla. Bo prole dali sobie wmowic, ze jest im za malo dobrze. Faktycznie
      obiektywnie podchodzac to zawsze wydaje sie, ze moze byc lapiej. Totez nie
      trzeba bylo nadmiernie wmawiac.

      Celem kapitalizmu jest robic dobrze kapitalistom. Lepiej im robia tanie chinskie
      prole.

      Rzady, takie jak francuski, udaja same przed soba, ze robia dobrze wyborcom.
      Tyla, ze nijak nie moga tego inacy, niz rencamy kapitalistow. Chyba, ze
      zadekretowalyby zyski we Francji i zatrudnily do egzekutywy Hilarego Minca.

      > doradcy podatkowi, ktorzy pomoga im w niskim opodatkowaniu dochodow.

      Poprzez placenie riketu innej mniej pazernej zalegalizowanej mafii. A takze
      lokalizowanie wiedzy tam gdzie beda kumulowane zyski. Z patentami chronionymi
      przez USArmy.

      Aczkolwiek polska policja na uslugach Holywood to tez niezy cyrk.

      > P.S. Chcialby wyraznie podkreslic, ze ten temat nie ma nic wspolnego z Zydami

      Smiem watpic. O pieniadzach bez Zydow? Nazarles sie hasbary?
      • polski_francuz Koniec historii 07.02.10, 10:55
        "Celem kapitalizmu jest robic dobrze kapitalistom"

        Dokladnie. I jak widac, wbrew temu co glosil Fukyama w latach 90, kapitalimz nie
        jest bynajmniej koncem historii. Czeka nasz dalsza ewolucja i dalej rewolucja,
        ktora czeka poki co na swoego Marksa a zaraz potem Lenina.

        "Z patentami chronionymi przez USArmy".

        Zeby patenty chronic to faktycznie trzeba miec army, ale przede wszystkim trzeba
        miec patenty. A coraz wiecej ich w Azji a coraz mniej ich w Stanach. Forsa idzie
        zamiast na wiedze pewnie na armie.

        "O pieniadzach bez Zydow?"

        Pieniadze z przemyslu to male pieniadze. Duze pieniadze z produktow
        finansowo-hazardowych.

        Dlatego inzynier to zawod dla Polaka.

        PF

        • rycho7 miliardy Madlofow 07.02.10, 11:07
          polski_francuz napisał:

          > Duze pieniadze z produktow finansowo-hazardowych.

          Za duzo mnie na studiach i w zyciu meczyli probabilistyka.

          Najwiecej pieniedzy jest z malych sum zabieranych najbiedniejszym. Bo
          najbiedniejszych jest najwiecej. Bogatych jest malo i maja najwieksze koszty.

          Czytalem kiedys opis ekonomisty o koszuli w lumpeksie i eskluzywnym sklepie. W
          ekskluzywnym kosztuje 1000 razy wiecej aby biedak nie obrazal swoja obecnoscia
          wzoku bogacza. Koszt koszuli jest ten sam. No moze dla bogacza szyja chinskie
          dziewice nizej oplacane.

          Bogacze sa wlascicielami wiekszosci srodkow produkcji. Ale Marks pisal, ze zyski
          sa z pracy, pracy biedakow. W feudalizmie przynajmniej bogacze byli
          wlascicielami biedakow.

          > Dlatego inzynier to zawod dla Polaka.

          Dzieki ci boze, ze nie jestem Haszem. On twierdzi, ze przez to nie jestem Polakiem.
          --
          Pozdrawiam Rycho7
          PS. Hasz jak zwykle
          koncy
          w wodu
          • polski_francuz Re: miliardy Madlofow 07.02.10, 11:11
            "Najwiecej pieniedzy jest z malych sum zabieranych najbiedniejszym"

            Ale sie przy tym tyle trzeba napracowac. Pomysl o laziness factor.

            "On twierdzi, ze przez to nie jestem Polakiem."

            Badzmy szczdrzy, dla Niemca tezsmile

            Pozdro

            PF

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka