wyluzowana.kaczka 08.06.10, 23:16 "Jestem przyjacielem zwierząt. To mnie różni od niektórych". To fakt,ale zeby od razu przyjaciel zwierzat?)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dachs Re: No patrzcie panstwo. Facet ma kota! 08.06.10, 23:23 Czekaj, niech zgadnę. Kaczor o swoim kocie? Kot kaczora nie jest przyjacielem zwierząt - zabija myszy! Odpowiedz Link Zgłoś
mate_lot Re: No patrzcie panstwo. Facet ma kota! 08.06.10, 23:24 Poluje również na ptaszki. Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: No patrzcie panstwo. Facet ma kota! 08.06.10, 23:25 > Kot kaczora nie jest przyjacielem zwierząt - zabija myszy! Bardzo sluszna uwaga. Mozna byc przyjacielem zwierzat i nieprzyjacielem zwierzat jednoczesnie. Czy sztab Kaczora to pojmie? Jak uwazasz?) Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: No patrzcie panstwo. Facet ma kota! 08.06.10, 23:25 ...Imię noszone przez kota Jarosława stanowi przejaw głębokiego patriotyzmu genetycznego oraz przywiązania do tradycji katolickiej i ma na celu propagowanie tych wartości na arenie międzynarodowej. Anglojęzyczne brzmienie sformułowania "Kot Alik" ("Cat Alik") ma niemal identyczną fonetykę jak słowo "catholic" (katolik). Na początku lat 80. Jarosław Kaczyński miał dwa koty o wadze 20 kg każdy. 1 Ich dalszy los pozostaje nieznany. Kolejnym kotem Jarosława był Busio (ur. 1994, zm. 2005) - miał on liczne problemy zdrowotne, między innymi niedorozwój jąder i nadwagę, która bardzo utrudniała mu poruszanie się. We wrześniu 2005 roku Busio, mając 11 lat zginął w niewyjaśnionych okolicznościach - wypadł z okna ponosząc śmierć na miejscu. "Super Express" sugerował, iż nie był to wypadek, tylko zabójstwo, w które miałby być zamieszany Przemysław Edgar Gosiewski. Następca Busia ma na imię Alik (ur. 2000 lub 1998). Premier znalazł go na wsi, potrąconego przez samochód. Miał złamane biodro. Dziś Alik jest zdrowy i silny, jednak sprawia Jarosławowi sporo problemów - oto fragment wywiadu udzielonego gazecie "Fakt" przez premiera: "Cały czas mam ręce podrapane i pogryzione, w bliznach [...] Gdy wracam do domu, to Alik z radości tupie, potem biega i cap mnie zębami za rękę tak mocno." Nie wiemy już nawet, czy mamy się śmiać, czy płakać - więc oceńcie sami. Co na to redakcja pisma "Mój Pies"? www.pitbul.pl/parcie-na-szklo/kaczynski-mowi-o-kocie-wyzszej-kategorii-video Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: No patrzcie panstwo. Facet ma kota! 08.06.10, 23:27 Ja sie smieje,co mi tam. Mam nadzieje,ze nie zostanie kotem prezydenta,bo wtedy mi nie bedzie do smiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Lubie Alika :) 09.06.10, 00:05 Sympatia Kaczynskiego do kotow - budzi moja sympatie, naprawde. A wiecie jaki dopisek znalazl sie pod wypowiedzia Kaczynskiego "Jestem przyjacielem zwierząt. To mnie różni od niektórych"? "A ile zwierząt zjadł w ciagu tygodnia? podpisano: wegetarianka." Przysiegam, to nie ja tete Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: No tak, o ccdd już zdążyłeś zapomnieć / nt 10.06.10, 11:40 Pewnie mu zabanowali. Snajper doliczyl sie juz 31 nickow hasza; znaczy tyle ma wygaszonych. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: No tak, o ccdd już zdążyłeś zapomnieć / nt 10.06.10, 11:44 Nie wiem czy Snajper nadąża. Teraz jest już minimum 33. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: No tak, o ccdd już zdążyłeś zapomnieć / nt 10.06.10, 11:56 ewa8a napisała: > Nie wiem czy Snajper nadąża. Teraz jest już minimum 33. > wpadl na sposob: jak sie zorientowal ,ze go wygaszaja, to za kazdym razem nick zmienia, pod pretekstem, ze jest banowany,na dodatek robi za ofiare cenzury, wg hasza cenzorem jestem ja. szkoda czlowieka, kiedys byl inny.... Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: No tak, o ccdd już zdążyłeś zapomnieć / nt 10.06.10, 12:03 A tez wiele jest nieaktualnych. Moj patent lepszy i sie sprawdza. Co haszo wystapi z nowym nickiem, ja nastepnego dnia (na wsiakij pazarnyj odczekuje dzien) odgaszam poprzedni. Jak na razie bez pudla. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: 30 - wygaszony 09.06.10, 15:13 snajper55 napisał: > S Nadążasz ? Ma już chyba wiecej nicków niż kiedyś Zawadzki. Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: Lubie Alika :) 09.06.10, 00:13 Ma 1 kota, wielkie mi co. Gdzies tu Wikul dal kawalek wywiadu Kaczora dla Faktu o jego wspolzyciu z Alikiem. Nie jest uslane rozami, Tete, wiec nie chwal za wczesnie. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Wspol-zycie z kotowatymi 09.06.10, 00:29 nie nalezy do latwych wiem cos o tym ; czesto zaliczam jakis 'pazurzasty sygnal' o przekroczeniu granic kociej nudy Moge Jaroslawa krytykowac za rozne rzeczy - ale troche znam 'syndrom kociej przyjazni'; oprocz wlasnego kota (-ow)zaczyna sie widziec ogolna kocia bide ; no i dokarmia sie, oplaca sterylizacje podworkowych pieknosci, finansuje kocie schroniska ... nie watpie ze Jaroslaw to robi tete Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: Wspol-zycie z kotowatymi 09.06.10, 00:45 Ja watpie. Przeciez on nie ma na to czasu! Nie tylko musi sie opiekowac mama Jadwiga i Alikiem,ale jeszcze budowac fundamenty nowej, lepszej, wspanialszej Polski. Ty widac masz mniej zajec.) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: No patrzcie panstwo. Facet ma kota! 09.06.10, 07:25 Zaopiekował się kotem po wypadku samochodowym. Lechowi na stacji benzynowej wskoczyła do samochodu mała, pokraczna, zabiedzona suczka, zabrał ją z sobą do pałacu. Na mnie, jako kociarze i psiarze robi to wrażenie. Nie na tyle duże oczywiście, by pociągnęło to za sobą polityczne sympatie. Ale uczłowiecza nieco tę antypatyczną postać. I znacznie lepsze są takie gesty niż strzał do bezbronnej sarny, która sobie akurat w tym momencie przebiegała. Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: No patrzcie panstwo. Facet ma kota! 09.06.10, 07:50 No, wiem, ze nie powinienem,ze to tani strzal i nie wypada,ale Adolf H. tez kochal zwierzeta i w dodatku byl wegetarianinem. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Adolf Hitler i wzdęcia 09.06.10, 11:59 wyluzowana.kaczka napisała: > ale Adolf H. tez kochal zwierzeta i w dodatku byl wegetarianinem. To, że ktoś ma psa wcale nie oznacza, że jest miłośnikiem zwierząt. Besti, posiadających zwierzęta jest cała masa. ,,Hitler często nosił ze sobą pejcz i czasem używał go do bicia swego psa w okrutny sposób, podobnie jak robił to jego ojciec wobec własnego psa.(82) Podczas II wojny światowej, przebywając w kwaterach głównych Führera, Hitler zaprzyjaźnił się z Blondi, suką rasy owczarek niemiecki.(83) „Lecz zarówno ze swymi psami, jak i z każdym człowiekiem, z którym wszedł w kontakt” - pisze Ian Kershaw - „wszelka relacja była oparta na dominacji i podporządkowaniu” A prawdziwy wegetarianizm nie wynika z pragnienia posiadania czystszej bielizny czy też strachu przed wzdęciami (ha, ha, ha) i rakiem. ,,Odkrył on, że kiedy zmniejszył spożycie mięsa, wówczas nie pocił się tak bardzo i miał czystszą bieliznę. Hitler był także przekonany, że jedzenie warzyw zmniejsza wzdęcia - coś, co okropnie go krępowało i powodowało duże zakłopotanie.(88) Obawiał się bardzo zachorowania na raka, który zabił jego matkę i wierzył, że raka powodowało jedzenie mięsa i zanieczyszczenia.(89) Mimo to, Hitler nigdy całkowicie nie zrezygnował ze swoich ulubionych dań mięsnych, zwłaszcza: kiełbasek bawarskich, klusek z wątróbką oraz pieczonej i faszerowanej dziczyzny'' www.wegetarianie.pl/Article172.html Bardzo ciekawy artykuł Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: Adolf Hitler i wzdęcia 09.06.10, 12:09 Dziekuje ci Ewo. Znow dowiedzialem sie czegos ciekawego o moim ulubionym wegetarianinie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: Adolf Hitler i wzdęcia 09.06.10, 12:13 Nie wiem kogo masz na myśli. Domyślam się, że jakąś forumową sympatię. Czyżbyś sądził, że on z powodu .....tej bielizny i wzdęć ... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: smacznego naziolskiego pier.....dzenia! Wasz 09.06.10, 12:23 Spadasz na dno Hasz z prędkością światła. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Warto wygaszać ten nick ? 09.06.10, 12:43 Czy jest tylko na krótką metę i wystarczy ominąć ? Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: Warto wygaszać ten nick ? 09.06.10, 12:48 ewa8a napisała: > Czy jest tylko na krótką metę i wystarczy ominąć ? > Ja wygaszam jak leci i odgaszam zabanowane. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: Warto wygaszać ten nick ? 09.06.10, 12:52 Macie ze Snajperem zajęcie. Ja głównie omijam. Bardzo przydatne są te długie krechy na początku, to znaki ostrzegawcze. Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: Warto wygaszać ten nick ? 09.06.10, 12:57 Snajper jeszcze podaje komunikaty.) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: wzdęcia Hitlera w kontekście JK?_IQ czy kultu 09.06.10, 12:42 Nie, w kontekście wegetarianizmu. Świat nie kręci wokół JK. Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: Adolf Hitler i wzdęcia 09.06.10, 12:28 Az sie musialem wylogowac,zeby sprawdzic,czy nie odpowiadasz komus innemu. Mysle o Adolfie. Wciaz i przez caly czas. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: Adolf Hitler i wzdęcia 09.06.10, 12:39 Jeden z panów pisujących na forum, którego lubisz chyba jest wegetarianinem, bo czasami na moderacji żali się na admina forum wegetariańskiego. Myślałam, że może chodzi o niego. Miejmy jednak nadzieję, że wegetarianie nie jadają mięsa głównie z miłości do zwierząt. Sama nie wiem, czy gdybym sobie zrobiła wycieczkę do rzeźni, wzięłabym mięso do ust. Póki co, jadam, ale jako dodatek, w niewielkich ilościach, bo jestem głównie warzywo i ciastkożerna. Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: Adolf Hitler i wzdęcia 09.06.10, 12:47 Ja w zasadzie jem ryby,niby nie mieso,ale wegetarianie, tacy prawdziwi, jak brumbak, uwazaja i mnie za morderce-faszyste. Czy wizyta w rzezni by mnie wyleczyla i nie ruszylbym juz nigdy tatara? Moze, choc watpie. Na jakis czas,ale nie na zawsze. Do tego trzeba byc prawdziwym fanatykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete semiwegetarianizm 09.06.10, 13:17 polega na : - wylaczeniu czerwonego miesa ale pozostawieniu drobiu - wylaczeniu miesa ale pozostawieniu produktow pochodzenia zwierzecego (nabial) - wylaczeniu miesa ale pozostawieniu ryb kazda z tych odmian semiwegetarianizmu ma swoja nazwe tete Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: semiwegetarianizm 09.06.10, 13:19 Semiwegetarianizm. No,no. Kojarzy mi sie...ale nie powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: semiwegetarianizm 09.06.10, 13:41 Semi, semi, no? Rusz glowa. Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: semiwegetarianizm 09.06.10, 13:59 trzecikot napisał: > Masz obsesje! No tak,nie da sie ukryc. Odpowiedz Link Zgłoś
mate_lot Re: semiwegetarianizm 09.06.10, 13:34 t_ete napisała: > polega na : > > - wylaczeniu czerwonego miesa ale pozostawieniu drobiu > - wylaczeniu miesa ale pozostawieniu produktow pochodzenia zwierzecego (nabial) > - wylaczeniu miesa ale pozostawieniu ryb > > kazda z tych odmian semiwegetarianizmu ma swoja nazwe > > > tete Ja bym zastosował nazwę wspólna: quasiwegetarianizm. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete moze 09.06.10, 14:19 moze byc i quasi - ale semiwegetarianizm choc wegetarianizmem nie jest to przeciez w wydaniu "rezygnuje z miesa - dopuszczam nabial" jest jednak odejsciem od 'zjadania zwierzat' - nieprawdaz ? tete Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: moze 09.06.10, 14:24 A jaja? Nienarodzone dzieci. KaKa moglby sie wlaczyc w te akcje. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete rezygnuje ... 09.06.10, 14:39 mleko/sery - tak jajka - tak /nie ; to zalezy od podejscia najwieksza zabawa miesozercow jest udowodnic falsz - komus kto twierdzi ze miesa nie je - ze owszem je ... nienarodzone kurczaczki ; a jesli nie kurczaczki - to nienarodzone rybki w postaci pasty kawiorowej ozdobnej tete Odpowiedz Link Zgłoś
trzecikot Re: rezygnuje ... 09.06.10, 14:46 No ale chwileczkę! Świnki nie można, bo świnka robi chrum chrum i można za uchem podrapać, tak? A już takiego pantofelka to wolno, bo pantofelek malutki i nikt się za nim nie ujmie? Hipokryzja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete :) 09.06.10, 14:55 tak wlasnie wyglada atak miesozercy : zagonic tchorzliwego wege do rogu i znokautowac pantofelkiem biala flaga ... nie dus mnie w tym narozniku tete Odpowiedz Link Zgłoś
trzecikot Re: :) 09.06.10, 15:03 Ja jestem wszystkożerny, ale selektywnie i z przewagą zielska. Wyłącznie z powodów zdrowotno-estetycznych. Wege są ok, o ile nie dorabiają do tego specjalnej ideologii. Teraz pomyślę, jaką kontrybucję nałożyć na Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete rezygnacja ? 09.06.10, 13:09 nie jem miesa ale nie sadze by sam fakt 'oszczedzania zycia' zwierzat czynil mnie lepszym czlowiekiem to by bylo za proste samo 'posiadanie' zwierzecia - tez nie swiadczy o tym ze czlowiek kocha zwierzeta i ze ... kocha innych ludzi moze mnie roznic wszystko od czlowieka ktory kocha koty - choc i ja je kocham, pozytywem jest to - ze jednak cos nas laczy - i ze laczy nas cos dobrego (byc moze przeznaczamy 1 % na to samo 'kocie schronisko' ?) rezygnacja z miesa - z przyczyn wylacznie zdrowotnych - jest pewnie trudna ... nie moge jesc - choc lubie ; rezygnacja z milosci do ... jest prosta ... nie chce, nie lubie - wiec nie jem ; zero wyrzeczen wiec tak naprawde to nie jest rezygnacja ... tete ps. z ciastkozernosci trudno mi zrezygnowac teraz ratuje sie truskawkami ale gdy w zasiegu wzroku mam ciastka owsiane ... poddaje sie Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: post wyzej - jest do Ewy 09.06.10, 14:47 O, przepraszam bardzo! Mam nadzieje,ze sie Ewa nie obrazi,ze przeczytalem. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete tylko dlatego 09.06.10, 14:58 zasygnalizowalam Ewie bo po rozwoju dyskusji - moj tekst 'opadl' i nie wiadomo do czyjego postu sie odnosil ; tete Odpowiedz Link Zgłoś
aadcc ________________________kocie tematy spadły na psy 09.06.10, 15:07 w czasach rządów Tuska ((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: tylko dlatego 09.06.10, 15:10 Tutaj wszystko jest wspolna wlasnoscia. Czasami sie dziwie,skad tu tyle prawicy? Odpowiedz Link Zgłoś
mate_lot Kiedy pomyslę, że zwykły dachowiec... 09.06.10, 13:11 ... przez nieprzemyślane wypowiedzi z ambony moze stac się Pierwszym Kotem Rzeczypospolitej, to jest mi jakoś dziwnie. Wiem, ze kraj nasz niebogaty, ale może by tak złozyć się na jakiegoś persa? Odpowiedz Link Zgłoś
mate_lot Re: Kiedy pomyslę, że zwykły dachowiec... 09.06.10, 13:31 trzecikot napisał: > Demokracja! No tak, ale.... Odpowiedz Link Zgłoś
trzecikot Re: Kiedy pomyslę, że zwykły dachowiec... 09.06.10, 13:36 Co ale? Monarchista? Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: Kiedy pomyslę, że zwykły dachowiec... 09.06.10, 13:18 mate_lot napisał: > ... przez nieprzemyślane wypowiedzi z ambony moze stac się Pierwszym Kotem > Rzeczypospolitej, to jest mi jakoś dziwnie. Wiem, ze kraj nasz niebogaty, ale > może by tak złozyć się na jakiegoś persa? > > > Co jeszcze? Meczet na Ochocie, pers w Palacu Prezydenckim i zaraz potem szaria,burki...Tego chcesz? Odpowiedz Link Zgłoś
mate_lot Re: Kiedy pomyslę, że zwykły dachowiec... 09.06.10, 13:32 wyluzowana.kaczka napisała: > mate_lot napisał: > > > ... przez nieprzemyślane wypowiedzi z ambony moze stac się Pierwszym Kote > m > > Rzeczypospolitej, to jest mi jakoś dziwnie. Wiem, ze kraj nasz niebogaty, > ale > > może by tak złozyć się na jakiegoś persa? > > > > > > > Co jeszcze? Meczet na Ochocie, pers w Palacu Prezydenckim i zaraz potem > szaria,burki...Tego chcesz? > Nie chcę, to oczywiste. Miałem na mysli persa czystego rasowo czyli polskiej hodowli... Odpowiedz Link Zgłoś
wyluzowana.kaczka Re: Kiedy pomyslę, że zwykły dachowiec... 09.06.10, 13:44 mate_lot napisał: > Nie chcę, to oczywiste. Miałem na mysli persa czystego rasowo czyli polskiej > hodowli... Na wszelki wypadek - wykastrowac! Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: Kiedy pomyslę, że zwykły dachowiec... 09.06.10, 13:26 Alik jest rownie dekoracyjny ! poza tym - ma charakter ... jak kazdy kot tete Odpowiedz Link Zgłoś
mate_lot Re: Kiedy pomyslę, że zwykły dachowiec... 09.06.10, 13:30 t_ete napisała: > Alik jest rownie dekoracyjny ! > > poza tym - ma charakter ... jak kazdy kot > > > tete Podobnież źwierze upodabnia się do swego pana, więc nie zajzdroszczem temu kotu charakteru. Już go drapie i gryzie. Potrzebujem lepszego dowodu na degrengoladę tego futrzaka? Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete charakter kota 09.06.10, 14:13 teoria iz kot upodabnia sie do 'swego pana' jest bledna ; kot nie jest 'posiadany' ... to kot 'posiada' dlatego tez niektorzy ludzie kotow nie lubia - bo one nie pozwola sie zdegradowac do roli 'maskotek', nie podporzadkuja sie czlowiekowi i jego idiotycznym nakazom ; koty sa bardzo cierpliwe w szkoleniu czlowieka by byl maksymalnie uzyteczny dla kota maja opracowany system 'sygnalow dzwiekowych' ktore stosuja wylacznie w kontakcie z czlowiekiem ...oraz sposoby zachowania wymuszajace na czlowieku odpowiednia reakcje ... drapanie, gryzienie, smiertelna obraza, chowanie sie, demonstracyjne 'nieuzywanie' kuwety (sygnal alarmowy) mysle ze tylko czlowiek ktory potrafi uszanowac indywidualnosc i niezaleznosc kota - wytrzyma ta ciezka sytuacje to trudna milosc ... tete Odpowiedz Link Zgłoś
aadcc __Tete jaka trudna KOTY są wspaniałe nie znasz Ich 09.06.10, 14:50 ........KOT ktory sie ze mną zaprzyjaźnia POKAZUJE MI WSZYSTKO co ma..wszystkie ścieżki....... wszystkie samice...robi to w nocy . .....miauczy, żebym z Nim poszedł..nocą....musiałem nieraz o 1:00 1:30..... ........wstawać zima siarczysty mróz............miauczał mi nad samym uchem wchodząc przez uchylone drzwi a spalem na b. niskim łóżku tapczanie dziwlągu....przychodził o 20:00 ...pospał podrzemał...ile ja sie nalaziłem po chaszczach , wawozach..przy ilu okienkach piwnic w blokach się naczekałem....zawsze króciutko wiedzial KOCUR że długo nie bedę czekal..wywoływał samicę... najbardziej dumny był z wielokolorowych... w niedzielę za to przyaltywał jak nigdy w zwyczajny dzień i paradowała jak na mustrze idąc przed mną 4 m z OGONEM JAK PALIKKOTA NAPUSZONYM DO MAKSYMALNEJ GRUBOSCI JAK MASZT WIEŻY TV ..ze stydem musialem znosić spojrzenia katolików wracajacych z sumy ...nie było sposobu na niego szedł PARADNIE JAK NA DEFILACIE Z ODWRÓOCNYMI PLATAKMI USZU DO TYŁU, ktorymi jak radarami utrzymywała stała odległość i kierunek do przodu przede mną gdy tylko skrecąłem szusem dostosywał sie do nowego kierunku sakala mi sam ........dziki kocur.........sam skakal mi na kolana i wyciągał sie w szpagat brzuchem do góry...... on mnie lubił i NICZEGO PRZED MNA NIE KRYŁ! Wszystko odwrotnie niż mi piszesz o kociej naturze! Z kotkami samicami było podobnie....ale to na inny raz. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Pieknie piszesz o kotach 09.06.10, 15:11 'kocia milosc' jest trudna dla osoby ktora probuje podporzadkowac sobie to zwierze ; napisalam ze to niewykonalne i z tym chyba sie zgodzisz ? szacunek dla kociej indywidualnosci i chec zrozumienia czytelnych sygnalow jakie kot wysyla - to warunek dobrego wspolnego zycia z kotem jesli tego zabraknie - nie ma szansy ... moje koty - 'gadaja ze mna' ; kazda w inny sposob okazuje mi przywiazanie ; jedna czasem wyklada sie brzuszkiem do gory ale poza tym jest na dystans, druga towarzyszy mi we wszystkim co robie - chce byc jak najblizej - jak piesek drepce tu i tam ; drobne zadrapanie - gdy zbagatelizuje koci sygnal ostrzegawczy - to po prostu 'frycowe' ktore biore za 'niedouctwo' staram sie jak moge - by ich zycie 'w zamknieciu' bylo dobrym kocim zyciem ... a na balkonie, ktory jest namiastka 'zewnetrznego swiata' i punktem obserwacyjnym miejskich zdarzen - zawsze jest trawa w donicach i jakies chaszcze nie moge zapewnic im spacerow, niestety ... tete Odpowiedz Link Zgłoś
aadcc nie mów, ze jeszcze je kastrujesz barbarzynko 09.06.10, 15:13 lekarka Lubelanka by Ci oczy za takei żywe jaja wydrapała Odpowiedz Link Zgłoś
aadcc sąsiadka p WysRolu za to kastrowałai nie wypuszcza 09.06.10, 15:15 łą z domu. Ale zachwoywały sie podobnie jak Gini albo Ewa8a Odpowiedz Link Zgłoś
trzecikot Re: Pieknie piszesz o kotach 09.06.10, 15:18 Proszę bardzo: Franciszka: Sylwia: Charakterologicznie ogień i woda Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete pieknosci 09.06.10, 15:34 naprawde i trudno sie domyslic ktora z nich to 'ogien' - a ktora 'woda' chyba od zawsze fascynuje mnie polaczenie 'lagodnej' puchatosci kota - z jego niezlomnym stalowym spojrzeniem tete Odpowiedz Link Zgłoś
aadcc ________________charakter kota? charakter ludzia! 09.06.10, 14:54 JAKA "TRUDNA" Cytatto trudna milosc ... tete Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete kocio-czepialski :) 09.06.10, 15:17 'trudna' bo czasami trzeba wyjsc ze schematu myslenia - i starac sie zrozumiec, trudna - bo polegajaca na zaakceptowaniu innosci, indywidualnosci ; podobnie 'trudne' sa milosci w swiecie ludzI pies mniej nas cwiczy w kompromisach niz kot ... tete Odpowiedz Link Zgłoś
corkazacheusza Re: Kiedy pomyslę, że zwykły dachowiec... 09.06.10, 15:12 opiekowalam sie kiedys kotem dachowcem nie,nie dokarmiajac przed oknem czy drzwiami pomieszkiwal z nami kiedy chcial oczywiscie byl wolny! i on i ja cenilismy wolnosc i swobode... Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete to najlepsza 09.06.10, 15:27 sytuacja dla kota wejsc kiedy chce, wyjsc kiedy ma ochote ... byc blisko ludzi - gdy potrzebuje - a gdy nie ... to nie niestety - gorzej gdy bramy z domofonami, uliczny ruch, deficyt krzaczkow i ogrodow wokol ... przyjazniej w dzielnicach ogrodkowo-domkowych ... mniejszy ruch, zwierzaki maja duzy teren i moga wyzytowac ludzi tete Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: Kiedy pomyslę, że zwykły dachowiec... 09.06.10, 15:41 mate_lot napisał: > Wiem, ze kraj nasz niebogaty, ale może by tak złozyć się na jakiegoś persa? A po co ? Sugerujesz, że będąc na eksponowanym stanowisku należy mieć rasowe zwierzę ? Poza tym dachowiec to też kot rasowy – rasy europejskiej. To tak na pocieszenie snobów. Poza tym bywają nieziemsko piękne, jak np. Lolek, który pojawił się przed moim domem 2 lata temu, z mocnym postanowieniem, że właśnie tu zamieszka. I mieszka sobie do dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
corkazacheusza Re: Kiedy pomyslę, że zwykły dachowiec... 10.06.10, 18:50 ewa8a napisała: > Poza tym dachowiec to też kot rasowy – rasy europejskiej. To tak na pocieszenie snobów. > > Poza tym bywają nieziemsko piękne, jak np. Lolek, który pojawił się przed moim domem 2 lata temu, z mocnym postanowieniem, że właśnie tu zamieszka. I mieszka sobie do dzisiaj. > > > > rzeczywiscie nieziemsko piekny z pieknym imieniem Lolek pewnie ma tez niebianskie warunki Odpowiedz Link Zgłoś