Dodaj do ulubionych

Imperializm liberalny

IP: 210.125.157.* 19.04.04, 05:33
Czy NATO i UE pomaga nam sie zabezpieczyc przed tym "imperializmem"?
Obserwuj wątek
    • Gość: piszedalej Re: Imperializm liberalny IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.04.04, 06:20
      NATO nie, UE tak. A jezeli Rosjanie beda chcieli inwestowac w nasza
      gospodarke, to tym lepiej dla nas.
    • Gość: Maciej Janiec Rosjanie muszą wykorzystać hossę na surowce IP: *.markom.krakow.pl 19.04.04, 07:45

      To naturalne, że Rosjanie starają się wykorzystać trwającą od kilku lat hosse na
      surowce, szczególnie energetyczne. Aby się rozwijać, muszą dywersyfikować
      strukturę swojej działalności. Mają prz tym wybór: albo wpuścić inwestorów
      zagranicznych z ich know-how, albo ich przejąć. Mając odpowiednie środki, mogą
      sobie pozwolić na to drugie.

      Pozdrawiam,

      Maciej Janiec
      www.mjaniec.org
      • Gość: gosc Re: Rosjanie muszą wykorzystać hossę na surowce IP: 81.185.37.* 20.04.04, 21:43
        rozumowanie bardzo sluszne z punktu widzenia interesu mocarstwowego rosji
        przypomina mi to cos w rodzaju przemyslen kozy pzywiazanej do slupka i widzacej
        zblizajacego sie tygrysa. drogi panie, malo wazne sa wyjasnienia dotyczace
        interesow tygrysa, ani sposobu w jaki zamierza zaspokoic glod. obowiazkiem nie
        tylko rzadu, ale rowniez calej klasy politycznej jest wypracowanie programu
        oddalenia zagrozen suwerennosci panstwa oraz glownych podmiotow gospodarczych w
        wypadku szantazu energetycznego. wszyscy o tym dobrze wiedza a dzieje sie
        calkiem na odwrot. niestety, kapitalizm rosyjski jeszcze nie dojrzal do tego by
        mu ufac. do tego potrzeba gdzies 100 lat rabunkowej eksploatacji oraz zerwanie
        zwiazkow ze specsluzbami. a putinowska rosja idze we wrecz odwrotnym kierunku.
        mysle ze fakty mowia same za siebie. a polacy zachowuja sie z beztroska godna
        czasow augusta III-go. jesli tak dalej pojdzie gazprom nas zezre z
        blogoslawienstwem ruhrgasu. na milosc boska, opamietaj sie pan, panie kozlewicz
        (ilf i pietrow)
    • Gość: ZZ Re: Imperializm liberalny IP: *.top.net.pl 19.04.04, 10:08
      Widocznie dawno nie dostali po dupie. Temu narodowi potrzebny jest upust krwi co
      trzydzieści lat - po trzydzieści milionów. Kto to zrobi? Chińczycy? Muzułmanie?
      Turcy? Ameryka?
      • Gość: Polakwolny najmita Zydowladztwo IP: *.248.nwc.net 20.04.04, 23:08
        ZA czy PRZECIW UE?

        Za późno pytać! Jesteś „ugotowany” na dobre.

        Do Ameryki nie dostaniesz wizy na pobyt stały. Jeżeli pojedziesz na wizę
        turystyczną, a popracujesz tam „na czarno” i Cię złapią, jeżeli przekroczysz
        termin powrotu, to nie dostaniesz więcej wizy przez siedem lat i więcej.

        Na zachód Europy nie wpuszczą Cię zrywać truskawki, wnosić dachówki,
        uszczelniać fugi, sprzątać cudze domy, czy podcierać tyłki umierającym,
        ponieważ wstrzymano tam zezwolenia wjazdu na zarobek:

        • do maja 2004 - do W. Brytanii, Irlandii;
        • do 2006 - do Finlandii, Szwecji, Danii, Holandii, Belgii, Luksemburga,
        Francji, Hiszpanii, Portugalii, Włoch i Grecji;
        • do 2011 - do Niemiec i Austrii.
        (Wg. „Der Spiegel” nr 15 z 5.4.04 str.118.)

        Te terminy się przedłuży i będziesz wegetował w domu, bo władza nie jest Twoja,
        a o wolność swoją przestałeś walczyć, chociaż wolność nie jest Twoim prawem i
        winieneś ją nieustannie zdobywać.

        Gorzej - oddałeś ziemię na której się urodziłeś i gdzie są groby Twoich ojców i
        zrobiłeś się wolnym najmitą, robotnikiem bez ojczyzny, którego nikt nie chce.

        Możesz emigrować na Madagaskar, dokąd Żydzi nie chcieli.

        Nastały czasy żydowładztwa. Z tym się pogodziłeś i opuściłeś ręce.


        GRUPA BILDERBERG

        Pod koniec 1954 w małym Hotel Bilderberg w Oosterbeek w gęsto zalesionej
        okolicy Arnhem spotkali się najważniejsi ludzie zachodnich krajów Europy.

        Nie było publicznego oznajmienia. Absolutnie żadnego. Służba bezpieczeństwa
        otoczyła hotel i dziennikarzy i wszyscy prócz zaproszonych zostali usunięci.

        Uczestnicy zaprzysięgli utrzymanie tajemnicy i zbyli się oficjalnych tytułów.
        Przez trzy dni forum byli tylko “zwykłymi obywatelami” ich krajów. Każdy mógł
        mówić co chciał bez obawy o reperkusje.

        To zebranie i wszystkie następne miały olbrzymi, wpływ na powojenną historię.
        ______________________

        Przewodniczącym zebrań Bilderbergowców był przez pierwsze 22 lata książę
        Bernhard. Aż do skandalu łapówki z Lockheed w 1967 roku, zapewnie
        zaaranżowanego.

        Nowym przewodniczącym był premier brytyjski lord Hume, a po nim jego polityczny
        poplecznik lord Carrington.

        Formalne członkostwo Grupy Bilderberg nie istnieje. Każdego roku przewodniczący
        ustala z międzynarodowym komitetem listę zaproszeń. Uczestników wybiera się
        według znajomości przedmiotu, oraz znaczenia i pozycji w świecie.

        Sproszeni pokrywają całe spektrum politycznych i ekonomicznych punktów
        widzenia.

        Z tych około stu uczestników około jedna trzecia jest z rządów i świata
        polityki, a reszta z różnych dziedzin - finansów, dziennikarstwa, szkolnictwa
        wyższego i zatrudnienia itp.

        Uczestniczą we własnym imieniu, a nie w oficjalnym charakterze czy funkcji.

        Od samego początku przeważają uczestnicy z Ameryki i Europy Zachodniej.

        Dwoma językami konferencyjnymi są angielski i francuski (przedłużenie trwania
        zachodnich Aliantów w II Wojnie Światowej).

        Uczestników możnaby nazwać według większości definicji “klasą rządzącą” w
        Europie albo USA, czy możnowładcami w korytarzach władzy zachodnich demokracji.
        Są to przeważnie mężczyźni.

        Spotkania odbywają się każdego roku w innym miejscu, w Północnej Ameryce i
        Europie Zachodniej na przemian.

        Oficjalnie dyskusja koncentruje się na “… tematach aktualnie interesujących z
        szerokiego zakresu polityki zagranicznej, ekonomi światowej i innych
        współczesnych zagadnień”.

        Tematykę pracy sympozjum przedstawia się na papierach.

        Dyskusja odbywa się przy zamkniętych drzwiach i bez protokółu dla zapewnienia
        wolności i szczerości wypowiedzi. Nie proponuje się żadnych rezolucji, nie
        głosuje się i nie ma oświadczeń podczas i po zebraniach.

        Hotel zamawia się na weekend albo więcej i opróżnia cały budynek z innych
        gości, bez względu na ich znaczenie czy prestiż. Dwa dni przed zebraniem
        wyspecjalizowane, tajne służby bezpieczeństwa wprowadzają się i dokładnie
        przeczesują miejsce gęstym grzebieniem, gwarantując delegatom absolutną
        prywatność i bezpieczeństwo.

        Cały presonel jest poddawany dokładnej rewizji osobistej i podejrzanych usuwa
        się na czas trwania zebrania. Dla publiczności hotel jest zamknięty
        hermetycznie.

        Na zebraniach niekoniecznie panuje zgoda. W St. Simons w 1957 roku Francuzi,
        Brytyjczycy i Amerykanie kłócili się o Kanał Suezki. Innym razem poszło o
        chińskie wyspy przybrzeżne Quemoy i Matsu; tylko Europejczycy potrafili
        zrozumieć postawę Amerykanów broniących Taiwanu, jednocześnie folgując chińskim
        komunistom. Kontrowersyjnymi sprawami były też: stosunek Amerykanów i
        Brytyjczyków do zjednoczenia Europy i polityka twardej ręki wobec Kuby.

        Globalny twór Grupy jest znany jako “Son of Bilderberg”, gdzie za zamknięte
        drzwi zaprasza się Japończyków z członkostwem.

        George Bush senior i Bill Clinton, długoletni członkowie Trójstronnej Komisji
        (Trilateral Commisssion), pokrywają w Groupie polityczne spektrum Ameryki po
        obu jej stronach - Demokratów i Republikanów.

        Lista gości Bilderberg/Trilateral nie wskazuje, by spotkania odbywały się dla
        robienia plotek. W ostatnich latach „przeciekły” na zewnątrz punkty porządku
        dziennego obrad.

        Wyglądają one niczym kronika przełomowych wydarzeń historycznych, które po nich
        nastąpiły, np.
        - uznanie Chin komunistycznych przez USA i ONZ zostało uzgodnione zanim Nixon
        to zrobił;
        - idea jednej waluty w UE, debatowana już pod koniec lat 80-tych;
        - usunięcie Margaret Thatcher jako premiera z powodu jej opozycji na
        przyłączenie Wielkiej Brytanii do UE.

        Listy zaproszeń zdradzają, że dopuszcza się do wewnętrznego sanktum tylko
        osoby będące u władzy i na pewnej drodze do władzy.

        Od Eisenhowera uczestniczyli nawet przyboczni prezydentów. Byli tam Tony Blair,
        Peter Mandelson i George Robertson.
        Robertson, został regularnym uczestnikiem, odkąd mianowano go sekretarzem
        generalnym NATO.
        Każdy główny bankier w Ameryce i Europie pojawił się co najmniej raz.
        David Rockefeller, przewodniczący Chase Manhattan Bank, był prawie co roku.
        Pojawia się regularnie Książę Charles i inni członkowie rodzin królewskich, a
        Lord Hume i Carrington jako przewodniczący.

        Pod wpływem Bildgerbergowców NATO interweniowało w Kosowie, inicjując swoją
        rolę policjanta świata. Ale NATO nie interweniowało, gdy Rosja tłumiła secesję
        w Czeczni i powstanie w Groznym.

        Nastąpiła unifikacja dolara z euro, tworząca jedną walutę światową.

        Przyjdzie zachęcanie “socjalistycznych” rządów, jak Tony Blair-a New Labour, do
        wprowadzenia polityki New Right, aby sprawić wrażenie, iż nastąpi
        złagodzenie “przejściowych” trudności.
        Czy lepiej więc szaremu człowiekowi obwoła się socjalistą dla przebrnięcia
        przez te zmiany?

        Dawni uczestnicy twierdzą, że mowy są tak nudne i ezoteryczne, że byłyby
        natychmiastową kuracją na bezsenność. Jedna rzecz jest pewna: uczestnicy mogą
        polegać na milczeniu o tym, co dzieje się u Bilderbergowców. Nawet baronowie
        prasowi, których zaprasza się wybiórczo, czynią wszystko, aby absolutnie nic
        nie było drukowane albo emitowane w mediach. Ekskomunika nie byłaby w ich
        interesie. Raz zaproszony zostajesz z nimi. Jesteś uprzywilejowanym członkiem
        eliciarzy świata; “wysokich kapłanów globalizacji”, wybranym forum, na
        którym „nudne rozmowy” robią historię.

        Chociaż - nie każdy idzie na przynętę Bilderbergowców:
        ---
        • Gość: Polakwolny najmita Re: Zydowladztwo IP: *.248.nwc.net 20.04.04, 23:09
          ---
          • Gość: Polakwolny najmita Re: Zydowladztwo IP: *.248.nwc.net 20.04.04, 23:13
            Znalez zdjecie Retingera pod tytulem:

            Memoirs of an Eminence Grise - extract
            • pan.scan Re: Zydowladztwo 20.04.04, 23:25
              Rozpoczęło się od dr Adama Weishaupta, profesora prawa kanonicznego w
              Inglostadt w Bawarii. Ten apostoł Lucyfera był Żydem nawróconym na katolicyzm,
              z którego później także zrezygnował. Ten były ksiądz jezuita był zaangażowany w
              wolnomularstwo i czary, w których stał się ekspertem, a następnie 1 maja 1776
              założył sektę o nazwie Iluminaci.
              Celem Weishaupta było ukrycie sztuki czarów za filantropią, zniszczenie
              chrześcijaństwa, a następnie ustanowienie rządu ogólnoświatowego. Ludzie tego
              obrządku mają dla nas siódme millenium, w którym superrasa ludzi-bogów przejmie
              władzę i poprowadzi naszą planetę w złoty wiek. Przytłaczająca większość ludzi
              to nieudacznicy, ignoranci i niegodni bóstwa. Ci zostaną zniszczeni lub
              sprowadzeni do stanu niewolniczego.
              ILUMINACI
              Podobnie jak wolnomularstwo, iluminaci to ruch lucyferiański istniejący po to,
              aby zachować i promować pradawne sztuku czarnej magii Babilończyków i Druidów.
              Ich celem jest zniszczenie chrześcijaństwa i wszelkich form władzy, a następnie
              zjednoczenie ich pod jednym światowym rządem, którego głową będzie Lucyfer.
              Dążenia te wywołały zniszczenie w Europie: opanowało Rewolucję Francuską, w
              czasie której zginęło od dwóch do pięciu milionów ludzi – setki tysięcy zostało
              ściętych na gilotynie. Ruch ten przedostał się przez Atlantyk i dotarł do
              Ameryki około 1770 roku.

              TRÓJKĄT – SEKRETNY SYMBOL ILUMINATÓW
              Jest to symbol nowego ładu światowego, nadchodzącego jednego ogólnoświatowego
              rządu.
              Przedstawia on mistrzowski plan jednego ogólnoświatowego rządu pod kontrolą
              Lucyfera, tego którego Biblia opisuje jako szatana, boga tego świata, diabła.

              RADA STOSUNKÓW ZAGRANICZNYCH (CFR)

              CFR stała się potężną siłą w USA, ustanawiając system Rezerw Federalnych pod
              kierownictwem pułkownika Mandalla House’a. ustawa o Rezerwach Federalnych,
              która ustanowiła Bank Centralny w Ameryce (FED), została pośpiesznie uchwalona
              i ratyfikowana przez Senat USA w okresie Świąt Bożego Narodzenia w 1913 roku, a
              w pełni weszła w życie w 1922 roku. Jest to jedna z najpotężniejszych
              organizacji w Ameryce. Ta stanowiąca prywatną własność organizacja prowadzi
              naszą politykę zagraniczną. Infrastruktura składa się z elitarnej grupy
              mężczyzn i kobiet, którzy piastują najwyższe urzędy w Stanach Zjednoczonych – w
              bankowości, w Kongresie, edukacji, obronności, mediach, a nawet w kościele. CFR
              kontrolowane jest przez super mega bankowca Dawida Rockefellera.
              Rockefellerowie i Rothschildowei z Londynu są w ścisłych kręgach wolnomularstwa
              obrządku masońskiego. Wolnomularstwo jest ukrytym katalizatorem wielu tajnych
              organizacji. Imperia finansowe Rothschildów i Rockefellerów są zbyt
              fantastyczne aby je kalkulować. Rothschild mocno skłania się w kierunku
              doktryny lucyferiańskiej.

              NIEKTÓRZY "KLUCZOWI" CZŁONKOWIE RADY STOSUNKÓW ZAGRANICZNYCH
              Radę stanowi ok. 2500 członków. Niektóre nazwiska są bardzo znane. Poniższa
              lista zawiera zaledwie kilka nazwisk najbardziej oświeconych:
              Cyrus Vance – człowiek, który pracuje obecnie nad przywróceniem pokoju w
              Somalii. Pojawia się w telewizji.
              Paul Voelker – wprowadził nowy pieniądz. Jest wpływowym członkiem CFR oraz
              byłym przewodniczącym Rady Rezerw Federalnych.
              Henry Kissinger – były sekretarz stanu za prezydentury Richarda Nixona.
              George Bush – 33. Stopień w masonerii
              Dawid Rockefeller
              Alan Greenspan – obecnie przewodniczący Rezerw Federalnych
              Ross Perot – Ross Perot nie pojawił się nagle. On był starannie przygotowywany
              do objęcia stanowiska. Należy uważać na Rossa Perota, człowieka, który
              powiedział, że zmieni system ("potrzebuje naprawienia" – nasza konstytucja).
              Jest również zwolennikiem konfiskaty broni.
              Jesse Jackson; Jimmy Carter; Colin Powell; Bill Clinton; Gerald Ford; Newt
              Gingrich.

              Członkowie CFR mają władzę na najwyższych szczytach w rządzie. Ich priorytetem
              jest ustanowienie ogólnoświatowego rządu pod tajnym kodem – nowy ład światowy.
              Wielu przedstawicieli w mediach to członkowie CFR: Dan Rather; Bill Moyers; Ted
              Koppel; Irving R. Levine; Barbara Walters; Dawid Brinkley; Tom Brokaw; John
              Chancellor i Diana Sawyer.
              Jeden z głównych członków, Richard Gardner z Instytutu Studiów Humanistycznych
              w Aspen, w stanie Colorado bezceremonialnie obnażył ich cel. Ich celem jest
              doprowadzenie do całkowitego poddania niepodległości Stanów Zjednoczonych
              Ameryki pod jeden ogólnoświatowy rząd.

              KOMISJA TRÓJSTRONNA
              Druga tajna organizacja – Komisja Trójstronna – założona w 1973 roku przez
              Dawida Rockefellera jest przedłużeniem CFR. Na jej dyrektora Rockefeller wybrał
              profesora Uniwersytetu Columbia Zbigniewa Brzezińskiego doradcę d/s
              bezpieczeństwa prezydenta Cartera. Komisja Trójstronna jest egzekutywą CFR.
              Posiada ponad 200 członków. W skład Komisji Trójstronnej w 1993 roku wchodziło
              dwanaście państw z Europy oraz Kanada, USA, Meksyk i Japonia.
              Trójstronna Kula – Stany Zjednoczone, Europa i Japonia – w połączeniu z Klubem
              Rzymskim oraz Komisją Trójstronną podzielili planetę na dziesięć bioregionów.
              Stany Zjednoczone to region pierwszy, Europa to region drugi, a Japonia to
              region trzeci. Te pierwsze trzy regiony zostały powołane jako ośrodki władzy
              dla dziesięciu innych regionów jednego ogólnoświatowego rządu w nowym ładzie
              światowym.

              Te państwa należące go G7 mają być władzą polityczną i finansową świata. Ich
              celem jest uczynić Stany Zjednoczone regionem w globalnym społeczeństwie
              narodów – w nowym ładzie światowym.

              Ruch trójstronny nieświadomie przygotowuje scenę dla politycznego i
              ekonomicznego jednolitego systemu światowego, który Biblia przepowiada dla
              czasów ostatecznych. To co trilateraliści chcą osiągnąć już wkrótce będzie
              kontrolowane przez nadchodzącego władcę świata, samego antychrysta.

              Wymienię zaledwie kilka znanych nazwisk członków tej komisji: George Bush,
              Zbigniew Brzeziński, Henry Kissinger, Dawid Rockefeller, Brent Scowcroft, Jimmy
              Carter, Cyrus Vance, Jesse Jackson, Bill Clinton i wielu innych.

              TOWARZYSTWO CZASZKI I PISZCZELI UNIWERSYTETU YALE

              Z Uniwersytetu Yale pochodzi jedna z najpotężniejszych tajnych organizacji,
              która zmierza w kierunku nowego ładu światowego. Członkowie tej organizacji
              zajmują najbardziej wpływowe stanowiska w świecie: Dawid Rockefeller, George
              Bush, William Buckley, generał Brent Skowcroft, Averill Harriman itd.

              Oni kładą się do trumny, piją krew z ludzkiej czaszki w otoczeniu nazistowskich
              sfastyk – odwiecznego symbolu babilońskiego boga-słońce; następnie powstają
              jako nowonarodzeni ludzie-bogowie.

              Zgodnie z przysięgą, którą wiele lat temu złożył George Bush w czasie inicjacji
              w Obrządku Czaszki i Piszczeli, jest ona zbowiązująca i nadrzędna w stosunku do
              wszystkich innych ślubów – nawet do przysięgi o przestrzeganiu i obronie
              Konstytucji Stanów Zjednoczonych.

              BILDERBERGERS

              Następną tajną organizacją w Europie jest Bilderbergers – "Czwarta rzesza
              superbogatych" – wpływowa grupa 100 mężczyzn i kobiet w Europie i Stanach
              Zjednoczonych. Zazębia się o CFR. Niektórzy członkowie w Ameryce to: Henry
              Kissinger, Zbigniew Brzeziński, David Rockefeller, Robert MacNamara, Gerald
              Ford, William Buckley i Catherine Graham – wydawca gazety "Washington Post".
              Oni mają wielką władzę. To właśnie grupa Bildergergers jest architektem
              powstania Stanów Zjednoczonych Europy (Unii Europejskiej). Właściwie było to
              katalizatorem do wypełnienia się proroctwa dot., wielkiego imperium czasów
              ostatecznych – dziesięć palców u nóg z wizji Daniela – odnowienia rzymskiego
              imperium.

              W tych ultra tajnych spotkaniach grupy Bilderbergesów w Europie uczestniczą
              m.in., baron Edmund D. Rothschild z Londynu, który kontroluje prawie w pełni
              ilość wydobywanej ropy naftowej na Wschodzie i ustala cenę złota na świecie,
              jest on bardzo głęboko związ
              • Gość: Polakwony najmita Neokonserwatysci )* IP: *.248.nwc.net 20.04.04, 23:34
                .
                Tajny krąg "doradców" Busha to klika masońskich syjonistów, której idolem jest
                pseudofilozof
                żydowski Leo Strauss.

                "Straussowcy" spotykają się co roku w jednym z parków Waszyngtonu w lipcu pod
                pozorem pikniku, gry w base ball-a i gawędzenia o przeszłości.

                Tego lata (2003) zeszło się więcej niż 60 pociągaczy sznurków z wewnętrznych i
                zewnętrznych kręgów rządu USA.

                -
                • Gość: Polakwolny najmita Neokonserwatysci )* IP: *.248.nwc.net 20.04.04, 23:38
                  Wobec triumfalnego rozpowszechnienia się liberalizmu Strauss stał się
                  zgorzkniałym pesymistsą przepowiadając, że w historii winno się oczekiwać tylko
                  upadku i rozkładu.

                  Jednak ten pesymista miał w rozstrzygających chwilach życia paradoksalnie
                  dziwne i wyjątkowe szczęście. Zaledwie opuścił Niemcy, już w 1932 roku, przed
                  przechwyceniem
                  władzy przez Hitlera, Carl Schmitt - którego nauki o rozróżnianiu wroga i
                  przyjaciela jako początku polityki Strauss z własnej inicjatywy recenzował -
                  postarał się jemu o stypendium Fundacji Rockefellera.

                  Tak finansowany najwpierw wyjechał do Francji, a później do Anglii, gdzie
                  ukończył swoją książkę pt. "Hobbes", która zwraca uwagę jeszcze obecnie. W
                  końcu 1938 roku, zanim wybuchla II Wojna Światowa, Strauss przybył do Ameryki.

                  Na początek pobytu przezimował w nowojorskim "Uniwersytecie Na Wygnaniu", jak
                  nazywano
                  New School for Social Research, ponieważ znajdowali się tam, niewątpliwie z
                  zakulisowego zrządzenia, żydowscy uchodźcy z wielu krajów:
                  Hannah Arendt,
                  Hans Jonas,
                  Karl Loewith,
                  Arnold Brecht,
                  Adolph Loewe,
                  Kurt Riezler,
                  razem 180 wielkich inteligentów żydowskich.
                  Oni nazywali siebie sarkastycznie „podarkiem Hitlera dla Stanów Zjednoczonych".

                  Strauss nie miał trudności z przystosowaniem się w Ameryce, która była jemu
                  całkowicie obca.
                  Mówił wieloma językami, jego angielski zachował do końca lekki akcent. I -
                  jakby ona była rezultatem przebiegłości heglowskiego rozumu - zaopiekowala się
                  nim zagadkowa opatrzność: w 1948 powołano go do Chicago uczyć politycznej
                  filozofii.

                  Chicago miało poziom porównywalny z poziomem dzisiejszego wyróżniającego się
                  uniwersytetu. Zastanawiająco dziwne jest jak autokratyczny rektor Robert M.
                  Hutchins mógł skupić talenty żydowskie, tak że krótko po wojnie nauczali u
                  niego trzej profesorowie, którzy mieli wywrzeć największy wpływ na
                  współczesność. Czyżby tylko miał nosa? Fundacja Rockefellera, której pieniądze
                  konsumowaly najbardziej elitarne uniwersytety na wschodzie USA, zadbała z nagła
                  o wyposażenie obskórnego w porównaniu z nimi Chicaga.

                  Znalazł się tam też Żyd Hans J. Morgenthau - zajadły wróg Polski, autor
                  rooseveltowskich postanowień Konferencji Jaltańskiej - również emigrant z
                  Niemiec, ale ukierunkowany inaczej niż Strauss - na myślową przenikalność
                  rzeczywistości.

                  On wywarł największy wpływ swoimi tezami o nowej, realistycznej polityce
                  zagranicznej wobec Sowietów w zimnej wojnie, postawie bez złudzeń, która stała
                  się niebawem polityką rządu.

                  Najbardziej wyuczonym uczniem Morgenthaua był emigrant z Fuerth, który dopiął
                  urzędu Radcy
                  Bepieczeństwa i Ministra Spraw Zagranicznych za Nixona, Avraham Bel Elazar (ps.
                  Henry Kissinger). Jego wariant polityki realnej - współistnienie także z
                  autokratami albo dyktatorami, kiedy tego wymaga interes własny - pozbawił
                  neokonserwatystów dostępu do władzy, jego wariant był uważany za mało moralny i
                  zbyt uwiązany do status quo.

                  Drugim pofesorem chicagowskim o trwającym znaczeniu był Milton Friedman, który
                  za swoją teorię monetaryzmu otrzymał w 1976 roku nagrodę Nobla w zakresie
                  ekonomii. Był on uczniem Friedricha Augusta von Hayek-a, który od roku 1950
                  również uczył w Chicago(!), ale ku swojemu rozczarowaniu zszedl w cień Johna
                  Maynarda Keynesa i jego nauki o interwencji państwowej w czasach kryzysu rynku.

                  Friedman jest podwójnie uzdolnionym, lubianym nauczycielem uniwersyteckim i
                  poszukiwanym doradcą powoływanym przez prezydentów od Johnsona poprzez Nixona
                  po Reagana.

                  On zalecał wycofanie się państwa z rynku, z czego powstała nauka o polityce
                  gospodarczej zorientowanej na popyt: kapitalizm rozwija się najlepiej wtedy,
                  kiedy profit i spożycie rosną przez ukrócenie podatków. Tą ryzykowną politykę
                  gospodarczą, która za Reagana spowodowała galopujący deficyt państwowy, podjął
                  urzędujący wówczas prezydent z katastrofalnym skutkiem.

                  Trzecim w tej paczce był Leo Strauss, który nie miał wyczucia teraźniejszości
                  Morgenthau-a, ani Friedmana zdolności do obchodzenia się z władcami, ale, choć
                  spóźniony, obecnie oddziałuje na politykę i polityków wskrzeszony przez jego
                  studentów.

                  Był konserwatystą, który nie wierzył w odwrócenie się rzeczy na lepsze.
                  Pozostał
                  weimarczykiem i w liberalnej demokracji nie widział dla siebie żadnego
                  błogosławieństwa. Wszystki swój sceptyzym kierował on przeciwko pluralizmowi i
                  relatywizmowi tego porządku, mało ufał projektowi moderny.

                  Chciał zostać tylko ideologiem-nauczycielem, zwracającym uwagę, że u Platona,
                  Sokratesa i Ksenofona można odpatrzyć wieczne pola sił, które uzależniają
                  wszystkich ludzi także w teraźniejszości - co to jest sprawiedliwość, dobre
                  życie, co stanowi o państwie, gdzie leżą granice naszej wiedzy?

                  W teraźniejszości, uczył Strauss, kwestie te pojawiają się w wirze wydarzeń,
                  gdzie są mało przejrzyste, natomiast wielkie teksty przeszłości rozpatrują je w
                  kulturze zrektyfikowanej [Reinkultur]. Nauczanie Straussa zdawało się
                  połowicznym, gdyż on poprzestawał na rozpatrywaniu problemów. Nie należy
                  jednak pochopnie przypuszczać, że on absolutnie nie wierzył w ich
                  rozwiązalność.

                  Neider, jakby niepomny tego, przysporzył wiele popularności starciem się ze
                  Straussem zarzutami, ze profesor filozofii politycznej najchętniej wykładał o
                  starożytności bez wyciągania wniosków co do terażniejszości, np. co do
                  dwubiegunowego świata, zimnej wojny, nowej broni atomowej.

                  Dziwił się po co komu wieczne prawdy dowolnie wyciągniete z Platona, Ksenofona
                  i Sokratesa, czy ze zbijania moderny zbijaniem Hobbesa. Przylgnęły doń zarzuty
                  o nihilizm, elityzm, ezoterykę, które także w dzisiejszych debatach o niego
                  zahaczają.

                  Zdawal sobie dobrze sprawę z tego co robi, że niektórych jego żydowskich uczni
                  uskrzydla popędem działania. Oni chcieli zrozumieć, aby dzialać, z europejskiej
                  teorii przejść do praktyki w Ameryce.

                  Toteż seminaria i wykłady Straussa nabrały charakter kultowy. Napływali do nich
                  nawet katoliccy księża i przedstawiciele chicagowskiego establishmentu zobaczyć
                  jak Żyd broń kupuje.

                  Aby rosnąca publiczność mogła go lepiej słyszeć, profesor kazał zawieszać sobie
                  mikrofon na szyji, co w tych czasach musiało być wiekszą procedurą, na początku
                  każdego wykładu. W latach sześćdziesiątych uczniowie nagrywali na taśmę
                  magnetofonową to, co Strauss wykładał w środy wciaz od 15:30, tak byli
                  zafascynowani światem możliwości podboju, który im otwarł.

                  Do niego ściągali wnet najlepsi i najmądrzejsi z ich roczników, wielu z nich
                  rzecz jasna Żydzi. Ci byli pod wpływem wojny, często nastawieni lewicowo,
                  studenci Marksa i Freuda - powiadają Walter Berns i Werner Dannhauser, dwaj
                  straussowcy pierwszych dni, którzy sami zostali profesorami.

                  Żyd z Weimaru nauczył ich myślenia jak wykorzystać pisma wielkich filozofów do
                  podbicia gojów.

                  Z pozoru bakalarski żydowski profesor filozofii zasklepiony w grzebaniu w
                  pismach lepszych od niego okazał się szperaczem, szykującym broń dla
                  neokonserwatystów, którzy w połowie lat sześćdziesiątych weszli w zawody z
                  liberałami dyktatury demokracji krzyczącymi, że tylko oni znaleźli gruntowny
                  sposób na ujarzmienie gojów.

                  Godfatherami neoconsów jest rodzina Kristol. Irvinga Kristola charakteryzuje
                  zdanie: "Neokonserwatystą jest lewicowiec, którego przemogła rzeczywistość."

                  Żona Kristola, Gertrude Himmelfarb, odkryła użyteczność Straussa w roku 1950.
                  Od niej pochodzi klasyczne pismo polemiczne: "Ein Land, zwei Kulturen" ("Jeden
                  kraj, dwie kultury"). Ona nie tylko krytykowała utratę obyczajności i
                  protestanckiej etyki pracy, niemoralność i rewolucję seksualną, ale widziała w
                  nich przede wszystkim następstwa zaszczucia demokratycznej Ameryki
                  liberalizmem. Jest to Strauss czystej wody, w każdym aspekcie postawiony z
                  głowy na nogi.

                  Irving Kristol dopełnił ten zwrot przyjęciem myśli Straussa: religia jest
                  niezbywalną gwa
                  • Gość: Polakwolny najmita Re: Neokonserwatysci )* IP: *.248.nwc.net 20.04.04, 23:41
                    Irving Kristol dopełnił ten zwrot przyjęciem myśli Straussa: religia jest
                    niezbywalną gwarancją państwowego porządku. Profesor ganił założycieli Stanów
                    Zjednoczonych, że rozłączyli państwo uchodzców religijnych od religii, zamiast
                    uczynić religię obowiazującą.

                    Kristol, olśniewający agitator jako publicysta, wpadł na pomysł jak to
                    naprawić wykorzystaniem pobożności zorganizowanej w niezliczonych sektach dla
                    utworzenia podstawy władzy konserwatywnie odnowionych Republikanów bez
                    katolików i Kościoła katolickiego (Watykanu).

                    Oryginalne w konserwatywnej ideologii było odkrycie, że rozstrzygające bitwy w
                    Ameryce prowadzone są o wartości kulturalne.

                    Lewicowcy propagowali - Friedman chwycił ich za język - że prywatność jest
                    polityczna:
                    państwo winno trzymać się z dala od gospodarki ale nie od sypialni jego
                    obywateli. czyli:
                    WOLNOŚĆ DLA LICHWIARZY - OBROŻA I KAGANIEC „POLITYCZNEJ POPRAWNOŚCI” DLA GOJÓW.

                    Dlatego w Ameryce prowadzi się wielkie bitwy o aborcję i karę śmierci, o
                    homoseksualizm czy o seks przed małżeństwem - o moralne wartości w
                    chrzescijańsko nastrojonym kraju, któremu liberalność jako przekonanie jest
                    podejrzana.

                    Stąd rozstrzygające znaczenie ma którzy sędziowie będą wybrani do Supreme Court
                    (Sądu Najwyżwszego), gdyż oni orzekną w ostatniej instancji o stopniu
                    liberalności w Ameryce. Ważniejsze przypadki sporów wcześniej czy później
                    wylądują u nich. Spośród nowych sędziów nawskroś konserwatywny Murzyn Clarence
                    Thomas uważany jest za straussowca.

                    Pierwsza faza neokonserwatywnej rewolucji została przeprowadzona za Ronalda
                    Reagana. Druga faza odbywa się obecnie za Georga W. Busha, wtórnie narodzonego
                    chrześcijanina (re-born Christian), który zdaje sobie sprawę jak ważna jest
                    religia dla patriotycznego spojenia kraju, niemniej i jego powtórnej elekcji,
                    dla której on potrzebuje głosy wyborcze dobrze zorganizowanych grup
                    chrześcijańskich.
                    .................................................................

                    W obecnej chwili polityka zagraniczna USA stoi w centrum rewolucji
                    konserwatywnej. "DLA TEORETYKÓW KONSPIRACJI POLITYKA ZAGRANICZNA RZĄDU BUSHA
                    JEST CAŁKOWICIE TWOREM STRAUSSA", napisał The New York Times, a jej promotorami
                    i wykonawcami w pierwszej linii, pomimo chowania się w cieniu Busha i Cheney-
                    a, są Paul WOLFOWITZ i Richard PERLE, którzy już od załamania się komunizmu
                    agitowali do pełnego rozwinięcia władzy jednego regenta i wojny jako środka
                    polityki.
                    .................................................................

                    Obaj ci neokons, Wolfowitz i Perle, są uczniami innego profesora o niemieckim
                    nazwisku, uczącego także w Chicago, ale który przybył tam na krótko przed
                    emerytowaniem Straussa: Alberta Wohlstettera, urodzonego w Nowym Jorku,
                    nauczającego teorii polityki bezpieczeństwa i mającego trwały wpływ na Paula
                    Wolfowitza (który zaliczył jedynie dwa kursy u Strausssa) i na Richarda Perle.

                    Agresywność zamiast pasywności w polityce zagranicznej, zmiany zamiast starego
                    status-quo-myślenia dają się wytropić z założeń Wohlstettera o nowym Pax
                    Americana.

                    Strauss był po emigracji w Niemczech tylko jeden raz na zaproszenie jego
                    przyjaciela Karla Loewitha. Z końcem życia, powiada jego córka Jenny, jej
                    ojciec czuł się izolowany. Miał trudności ze wznowieniem wydań jego książek -
                    to obecnie się zmieniło!

                    _______________________
                    )* Powyższe jest tlumaczeniem i adaptacją artykułu zatytułowanego "Die Leo-
                    Konservativen" (tyg. "Der Spiegel" 32/4.8.2003 s. 142-145).


                    Posłowie tłumacza:

                    Kiedy sztucznej egzystencji komunizmu w Sowietach i "KDL-u" nie dało się dalej
                    utrzymać nawet pokątnym finansowaniem pieniędzmi amerykańskiego podatnika,
                    tajna elita rządząca światem odwołała wielki eksperyment ustrojowy i w 1989
                    automatycznie, rzekomym cudem nastapiła implozja splajtowanego gigant-geszeftu.

                    Również w USA nastąpił odwrót, ponieważ po półwiekowym podboju Amerykanie
                    wyrobili sobie mechanizmy obronne przeciw liberalizmowi i ten nie dawał
                    rezultatów. Dlatego elita rządząca światem zatrąbiła na odwrót wielkiego
                    eksperymentu ekspansji liberalizmem w Stanach Zjednoczonych i próbuje podejść
                    gojów z innego "winkla" - neokonserwatyzmem straussowskim z lamusa.

                    Spodziewać się można, że po jakimś czasie elita znowu zmieni szyki, porzucając
                    na odmianę straussowców, znowu ogłupiając gojów swoim kolejnym manewrem, tak
                    jak toreador byka czerwoną płachtą i zmieniając kolory jak kameleon.

                    Nasilenie ekspansji kazarskiego żydostwa masonów trwa od Rewolucji Francuskiej.
                    Katolicy i inni chrześcijanie, muzułmanie, buddyści, oraz inni ludzie wierzący
                    w Boga strząsali z siebie "pasożyda". Ostatnią próbą wyzwolenia się było
                    Hitlera marzenie o germańskiej Europie. Ta szansa dla ludzkości minęła. Czy
                    była ona ostatnią szansą?

                    Obecnie istnieją dwa mocarstwa światowe: ekspandująca żydowska państwowość USA
                    i chaotyczna opinia publiczna, która jest drzemiącym goliatem.

                    Ten goliat w Hiszpanii obalił rząd, który posłał katolickich Hiszpanów walczyć
                    za Wielki Izrael w Iraku, czyli: "nikt nie może powiedzieć jak to wszystko się
                    rozegra" - jak rzecze francuski filozof Jean Baudrillard.

                    Po Drugiej Wojnie Światowej żydostwo opanowało większość rządów. Jeżeli masy
                    nie zrzucą kajdanów dyktatury demokracji syjonistycznej w następnych kilku
                    latach, to żydostwo ujarzmi ludzkość w niewoli inżynierii socjalnej,
                    elektronicznej kontroli na ziemi i laserowych armat z kosmosu.


                    • pan.scan Re: Neokonserwatysci )* 20.04.04, 23:42
                      Bankierzy-lichwiarze – dzięki „nowemu” elektronicznemu systemowi monetarnemu i
                      sytemowi tożsamości pozbawią wszystkich obywateli jakiegokolwiek prawa
                      prywatności, przynależności, narodowości, własności, a wszelakie decyzje
                      związane z daną osobą posiadającą (noszącą) bio-chip pod skórą dokonywane będą
                      za pomocą szatańsko zaprogramowanego głównego komputera, który decydować będzie
                      całkowicie o przydatności tegoż zniewolonego człowieka w określonym czasie
                      swego kontrolowanego życia jak i decydować będzie o czasie jego śmierci z
                      dokładnością do 1/1000 sekundy.

                      Jak to wyglądałoby z człowiekiem który właśnie przechodzi na zasłużoną
                      emeryturę lub rentę?
                      Ten człowiek nie będzie już należał do „doskonałej społeczności”, a więc nie
                      będzie zdolny do dalszej pracy i płacenia podatków, a co za tym się kryje? Ów
                      człowiek stanie się bezużyteczny dla reszty „doskona-łego społeczeństwa”, psuć
                      będzie żywność, powietrze i stanie się istotą pasożytniczą, którą niezwłocznie
                      będzie trzeba usunąć za pomocą oczywiście „kontrolera” umieszczonego od
                      urodzenia pod jego skórą prawej ręki lub czoła, tak samo jak dzisiaj „działa
                      eutanazja”…

                      Te tysiące formalno-legalnych kartek urzędowych z tysiącami pieczątek, zostanie
                      zastąpione tym „nowym systemem”, który całkowicie wyeliminuje ten „niezręczny”
                      proces „pieczątkowo-administracyjno-rodzinny”… i pozwoli na bezśladowe i
                      bezkonflik-towe usuwanie wszystkich „niedoskonałych” zjadaczy chleba

                      Jako kolejny przykład („nowego systemu”wink:
                      Kierowca jadący bez prawa jazdy przekraczającego szybkość na autostradzie.
                      Wszystkie dane włącznie z temperaturą ciała, szybkością bicia serca przekazane
                      niezwłocznie z bio-chipu do głównego komputera nie pozwolą temu kierowcy na
                      dalszą kontynuację jazdy, gdyż główny komputer za pomocą satelity natychmiast
                      unieruchomi w jego aucie komputerowe (elektroniczne) zasilanie silnika w
                      paliwo, a policja drogowa dokona finalnego porządku z samochodem i właścicielem
                      pojazdu w/g „nowego obowiązującego prawa” (żydowskich patrycjuszy)

                      Obecnie żydowska finansjera praktykuje również i inną koncepcję we wdrażaniu w
                      życie swojego „nowego systemu”, a mianowicie tworzy pokusę dla obywateli
                      chcących wejść w posiadanie „własnego” upragnionego domu. Pokusą tą jest 10%
                      zadatek wartości nieruchomości, który w zamian za przyjęcie bio-chipa jest
                      automatycznie anulowany, co w finale „kupujący” i tak zapłaci w ratach za ten
                      bankiersko-lichwiarski „prezent”, natomiast pozostanie na zawsze „właścicielem”
                      tego elektronicznego szpiega.

                      Przykładów jest bardzo wiele w tej szatańskiej materii w dobrowolności i
                      naiwności tych, którzy chcą za wszelką cenę być posiadaczami jakichkolwiek
                      materialnych wartości, nawet za cenę ustalonej daty śmierci i ceny zaprzedania
                      swej duszy złotemu bożkowi.

                      Co dzisiaj jest jeszcze dobrowolnością, to jutro stanie się niewątpliwie
                      diabelskim przymusem, lecz ci co odmówią przyjęcia „owego cudu” techniki,
                      pozostaną w praktyce bez środków do życia, bez prawa pracy, ubezpieczenia itp.,
                      czyli „wyjęci spod prawa” ustalonego o wiele wcześniej przez
                      żydowskich „dobroczyńców” - ekonomicznycyh i uzdrowicieli dla poważnie
                      cierpiącego obecnie świata pracy.

                  • pan.scan No dobra, azbestowy durniu. Pomogłem co nieco, 20.04.04, 23:46
                    ale pora już późna dla mnie. Zostawiam cię na posterunku, wklejaj dalej.
                    Żyd nie śpi. Żyd czuwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka