cepekolodziej
11.04.11, 15:04
Jakiś czas (dość długi) temu byłem w pewnym odległym kraju świadkiem studenckiego protestu. Wielki namiot przed siedzibą rektora, nad jego wejściem info: "Tu odbywa się rotacyjny strajk głodowy - w proteście przeciw łamaniu ... itd.". Dowiedziałem się, że rotacja głodujących odbywa się co 6 (sześć) godzin.
I to mnie zachwyciło.