Gość: widz
IP: 216.65.64.*
24.05.04, 10:16
Stawiał się, pyskował, ale wobec zdecydowania polskich władz skapitulował. Jeszcze dziś wyjedzie - podały stacje radiowe.
Tak trzeba z nimi postępować. Są mocni w gębie, ale wobec zdecydowanej postawy po prostu robią co nakazano. Nie wolno ustąpić o włos, bo jak im się da palec, wezmą całą rękę.
Tymczasem ABW potwierdziła nieoficjalne informacje o związkach Ammara z terrorystami ("Rz"). A oto garść złotych myśli "imama" z dzisiejszej "Rzepy" (www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040524/kraj/kraj_a_6.html):
"Al-Kaida chciała skierować wszystkich muzułmanów do walki z tymi wojskami. Ogłosiła stan wojny ze Stanami Zjednoczonymi. Wróg był więc zawiadomiony zgodnie z zasadami prowadzenia walki zbrojnej - dżihad"
"Jego zdaniem bezprawna jest natomiast wojna Stanów Zjednoczonych w Iraku. - Nie ma uzasadnienia dla ataku USA na Irak. Były pretensje, że Irak ma broń masowego rażenia. A gdzie to jest?" Widocznie pociski z sarinem to nie broń chemiczna.
A kto popiera podejrzanych o wspieranie terrorystów?
"Z hasłami "Dziś Ammar - jutro ty", "Wycofać wojska z Iraku, zostawić w Polsce Ammara" protestowali członkowie Federacji Anarchistycznej, Nowej Lewicy i Akcji Alternatywnej Naszość."