Dodaj do ulubionych

Co to za numer?

27.05.12, 12:55
Jadę sobie dziś do markietu by nabyć mięcho na grilla bo zdarzyła się okoliczność a tu na parkingu pustki. 27 maj - nic sobie nie przypominam, że może być święto - pełna konsternacja. A tu, kiedy już wracałem zawiedziony, dostrzegłem że, kościółek nasz parafialny upstrzony gałęziami - znaczy świątecznie. Nie widać aktywistów ochrony przyrody, których to barbarzyństwo powinno wkurzyć ino jakieś zacięte twarze somsiadów karzą mi przypuszczać, że może sam proboszcz objechał ich z ambony abo co, w każdym razie wyglądali, jak na święto, mało radośnie. Na szczęście, jako człek nawykły do niespodzianek, przeszukałem zamrażarkę i wydobyłem odpowiednia ilość zamarzniętej padliny by świętować wraz z innym.wink Dobrze chociaż, że piwo z domu nie wychodzi bo trza by do cepeenu skoczyć w ten świąteczny dzień, wymyślony zwykłym ludziom na złość chyba.
Obserwuj wątek
    • t_ete Re: Co to za numer? 27.05.12, 18:22
      matelot napisał:


      >Dobrze chociaż, że piwo z domu nie wychodzi bo trza by do cepeenu skoczyć w ten św
      > iąteczny dzień, wymyślony zwykłym ludziom na złość chyba.

      Zielone Swiatki Matelocie smile ... tez swieto PeeSeLu
      Bylam nad morzem - wietrznie i slonecznie. Zadne miesa - tylko swieza fladra smazona najprosciej. Do tego biale wytrawne (zadziwia, ze coraz czesciej mozna dostac w calkiem zwyczajnej nadmorskiej 'tawernie' - poprawne chilijskie chardonnay...potega konkurencji wink) Mniam.

      tete
      • matelot Re: Co to za numer? 27.05.12, 18:45
        Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu wyskoczę na Rugię to pewnie jakąś rybkę w Świnkowie zaliczę. Czy będzie to rybka konsumowana w towarzystwie chardonnaya? - Kto wie... może pod zwykłe piwko.smile Najbardziej jednak cenię sobie dorszyka z okolic Bornholmu, osobiście złapanego na wędkę. Nie gardzę również beloną.
        Świeto PSLu - hmm... nigdy nie lubiłem tej partii smile
        • marouder.com.pl Re: Co to za numer? 28.05.12, 02:04
          Ja np. bardziej lubie belony od dorszy..tyle, ze u nas prawie nie do dostania, kurdeuncertain

          A dzien spedzilem podobniesmile Kolo 12 zadzwonila znajoma z pytaniem, czy bym do niej nie wpadl do niej na grilla? Pomodlilismy sie w skupieniu do ducha swietego, ktory nas odpowiednio ponatychal, po czym cala ekipa przystapilismy do konsumpcji darow bozych, w duzej czesci nad wyraz ekologicznychsmile
    • marouder.com.pl I jak tu sie wnerwic?! 28.05.12, 01:55
      Sie niezabawem bez te chrzescijanskie swietowanie w jakiegos zazartego arcyateiste zamieni!
      Nawet "Zabkie" mi na osiedlu zamkli!
      I wlasnie na Cepeen musialem sie udac wlasna osoba, gdzie spotkalem sie ze zrozumieniem licznie zgromadzonych tamze mezczyzn!
      • matelot I jak tu się nie wnerwić, kiedy po sąsiedzku... 28.05.12, 15:22
        ... też świętują. Nawet nie wiem czy to święto religijne czy jakieś państwowe. Wsiadam sobie do auta i ruszam do faterlandu opłacić OC łódki i uzupełnić zapas bourbona a tu wszystko pozamykane. Czy nie za wiele tych świąt? Na szczęście pogodę mamy piękną wiec przejażdżka była sympatyczna.
        • dachs Re: I jak tu się nie wnerwić, kiedy po sąsiedzku. 28.05.12, 21:50
          matelot napisał:

          > ... też świętują. Nawet nie wiem czy to święto religijne czy jakieś państwowe.

          I wychodzi na to - z całym uszanowaniem Matelocie - że ci tzw. racjonalisci, to po prostu źle poinformowane matołki.
          Spieszę uzupełnić ową bolesna wyrwę w Twej wiedzy - to święto religijne.
          Po polsku nazywa się Zielone Świątki, w Niemczech dzień ustawowo wolny od pracy.
          • matelot Re: I jak tu się nie wnerwić, kiedy po sąsiedzku. 28.05.12, 22:25
            Proponujesz przed każdym wyjazdem upewnić się czy czasem nawiedzone matołki nie świętują?
            U nas obchodzono grę w zielone dzień wcześniej. A tak na marginesie to poza tym, że sklepy i poczta nie były czynne nie można było zaobserwować żadnych znamion zewnętrznych, że jest jakieś święto. Nie było połamanych drzewek i innych oznak barbarzyństwa. Widać zieloni w tym kraju mają coś do powiedzenia.
            • dachs Re: I jak tu się nie wnerwić, kiedy po sąsiedzku. 29.05.12, 08:35
              matelot napisał:

              > Proponujesz przed każdym wyjazdem upewnić się czy czasem nawiedzone matołki nie
              > świętują?

              Każdy człowiek myślący racjonalnie *), dowiaduje się przed wyjazdem, co ewentualnie może go w drodze spotkać.


              >... poza tym, że sklepy i poczta nie były czynne nie można było zaobserwować żadnych
              > znamion zewnętrznych, że jest jakieś święto. Nie było połamanych drzewek i innych ozn
              > ak barbarzyństwa. Widać zieloni w tym kraju mają coś do powiedzenia.


              Opis sytuacji prawidłowy, wniosek fałszywy.
              Ale nie trap się. Pomyliłeś po prostu święta - cny Matelocie.
              To wczorajsze było świętem chrześcijan.
              Święto Zielonych nazywa się Love Parade i na nim, istotnie, oznaki barbarzyństwa są nie do przeoczenia.

              *) nie mylić z racjonalistą
              • matelot Re: I jak tu się nie wnerwić, kiedy po sąsiedzku. 29.05.12, 11:51
                Ech tam, Borsuku, te Twoje drobne złośliwostki... jużem przyzwyczajony. Niemniej cieszę się, że poczucie humoru Cię nie opuszcza bo przecież niemożliwym jest byś pomylił Zielonych (coś mi świta, że byli nawet w koalicji z socjalistami) z Love Parade - świętem muzyki elektronicznej.

                A przy okazji... jak spędzałeś owe święto chrześcijan, może przy grillu?
                Wreszcie... czy człowiek myślący, ba postępujący racjonalnie nie jest racjonalistą?
                Słownik języka polskiego stawia sprawę tak:

                1. osoba kierująca się rozumem w zachowaniu i postępowaniu, ktoś, kto uznaje rozum za najwyższą wartość: Nie można być racjonalistą i irracjonalistą jednocześnie, a mój polemista tak właśnie prezentuje się w swoim tekście. Racjonaliści w ogóle nie podejmują dyskusji na temat istoty duszy.
                2. filozof rozwijający tezy racjonalizmu: Do wybitnych racjonalistów należą: Kartezjusz, Spinoza i Leibniz.
                • dachs Różowe ciągnie do zielonego. 29.05.12, 15:48
                  matelot napisał:

                  > Ech tam, Borsuku, te Twoje drobne złośliwostki... jużem przyzwyczajony. Niemnie
                  > j cieszę się, że poczucie humoru Cię nie opuszcza bo przecież niemożliwym jest
                  > byś pomylił Zielonych (coś mi świta, że byli nawet w koalicji z socjalistami) z
                  > Love Parade - świętem muzyki elektronicznej.


                  Nie pomyliłem. W miastach w których zieloni (w koalicji z socjalistami) nie mają większości, Love Parade nie ma co szukać. A wyginające się na wozach pedalstwo na sto procent nie jest elektoratem partii konserwatywnych. Ani nawet socjalistycznej. Tylko właśnie tej jednej jedynej, zielonej, co się o ich prawa niezmordowanie upomina.
                  >
                  > A przy okazji... jak spędzałeś owe święto chrześcijan, może przy grillu?

                  Nie. Ale w ogródku. Zapas jedzenia i picia miałem, bom człowiek racjonalny. smile

                  > Wreszcie... czy człowiek myślący, ba postępujący racjonalnie nie jest racjonali
                  > stą?

                  Ale jest, Matelocie, jest. Tylko że ja postawiłem sprawę inaczej:
                  Każdy człowiek myślący racjonalnie jest racjonalistą, natomiast nie każdy racjonalista postępuje racjonalnie.
                  Świadczy o tym zresztą przytoczony przez Ciebie wyjątek ze słownika.

                  > 1. osoba kierująca się rozumem w zachowaniu i postępowaniu, ktoś, kto uznaj
                  > e rozum za najwyższą wartość: Nie można być racjonalistą i irracjonalistą jedno
                  > cześnie, a mój polemista tak właśnie prezentuje się w swoim tekście. Racjonaliś
                  > ci w ogóle nie podejmują dyskusji na temat istoty duszy.

                  Po pierwsze, co to za definicja naukowa co wplątuje ni stąd ni zowąd elementy polemiczne.
                  Po drugie, jeżeli już ktoś a priori wyklucza z dyskusji bardzo istotne elementy ludzkiej tożsamości, niech się nazywa, jak wiem... np. zoohomem. Oddawało by to bardziej ograniczenie człowieka do jego zwierzęcości.

                  > 2. filozof rozwijający tezy racjonalizmu: Do wybitnych racjonalistów należą
                  > : Kartezjusz, Spinoza i Leibniz.


                  A to już nie jest w ogóle żaden argument. Gdyż kto jest filozofem rozwijającym tezy racjonalne. Ten, którego nazwie tak inny facet, zawłaszczający sobie chwilowo monopol na klasyfikacje filozofów.
                  Ale cieszę się, że do racjonalistów zaliczasz Leibniza. Wprawdzie jego dowód istnienia Boga poprzez hierarchię monad nie jest specjalnie przekonywujący, ale sobie chłopina przynajmnie zadał trochę trudu. smile
    • perli Re: Co to za numer? 31.05.12, 01:14
      Ty mój Bracie Matelot musisz dobrze pisać się naumieć, kłniam się
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka