Dodaj do ulubionych

przełamując fraktale

17.07.04, 12:26
jeszcze są szale?
-Tak, trzy.
-Ten jest ranny, poszarpany ale mam chyba taki kolor włóczki.
W lumpeksie kurtki. Wełny wiórki. Stoły bluzek. Wieszaki dresowych maratonów.
Długonogich obrusów. Pośród tych tonów On i Ona. Matka i syn. Oboje w
troskliwym zawieszeniu. On oparty na jej ramieniu. W zestalowanej marynarce.
Wyciera chusteczką wyskakującą z prawego kącika ust, ślinę.
-A to? Na zimę ?
-Pani, ten sweter taki powyciągany...teraz, latem, o rany. A ile dała pani za
ten wózek?
-Nie kupiłam. Może za miesiąc jak dostanę podwyżkę.
-Akurat, jak znam świat to zafundują pani łoleju łyżkę.
-No i co z tego. Teraz muszę kupic coś ciepłego. Dla Niego.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka