Dodaj do ulubionych

ODPLATA ANTYSEMITOM-POLACZKOM

IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.05.01, 12:44
>Przemilczana pomoc.
>Fragment ksiazki Tadeusza Bednarczyka "Zycie codzienne warszawskiego getta"
>- Warszawa 1995, Wydawnictwo OJCZYZNA (str. 205 - 214).
>Truizmem byloby powolywac sie na rzad polski w Londynie i na osobe generala
>Sikorskicgo w sprawie gloszenia potrzeby i wydawania zarzadzen o niesieniu
>pomocy Zydom. To samo dotyczy Delegatury Rzadu. Na potwierdzenie tego sa -
>szczesliwie - zachowane w czesci dokumenty i latwo jest cala postawe wladz
>polskich odtworzyc i udokumentowac. Tym sie jednak nikt dotychczas nie
>zajal. A przeciez czesto spotykamy sie z negatywna ocena dzialalnosci wladz
>polskich na tym odcinku. Niektorzy zydowscy historycy na Zachodzie choruja
>po prostu na obsesje wszechszmalcownictwa i antysemityzmu. panujacego
>rzekomo w szeregach AK i wladz polskich. Komentarz na str. 191 z ksiazki B.
>Marka z 1963 r., do depeszy gen. Sikorskiego z dnia 19 pazdziernika 1942 r.
>ma bledna interpretacje, nie rozumiem jak mozna z niej odczytac rzekoma
>obawe gen. Sikorskiego o antysemickie akcje w kraju prowadzone przez prase
>prawicowa.
>Gutta cavet lapidem non vii sed sepe cadento - kropla drazy kamien nie
>sila, lecz czestotliwoscia padania. Podobnie padaja na nas - Polakow, te
>,.krople" z wielu niezyczliwych, badz wrogich stron. Ma to wszystko swoje
>skutki. Stad sie biora smieszne i paradoksalne zarazem takie fakty, ze
>materialow w sprawach eksterminacji Zydow w Polsce i o alarmowaniu o tym
>sumienia narodow swiata, sad i prokurator generalny Izraela nie szukali u
>zrodla w Polsce, lecz w Szwecji (patrz stenogram z dnia 20 czerwca z
>procesu Eichmana). Rzad szwedzki na zyczenie ambasady Izraela wydal w dniu
ɴ czerwca 1961 r. komunikat, ze owszem o eksterminacji dowiedzial sie
>wprawdzie od swego przedstawiciela w Berlinie von Ottera, ale cala sytuacje
>znal wczesniej z audycji radia londynskiego z dnia 9 czerwca 1942 r. z
>wypowiedzi gen. Sikorskiego, Czy to tylko kapitalne przeoczenie ? W Izraelu
>wiedziano cos o tajnym raporcie von Ottera, ale nie pamietano lub nie
>chciano pamietac o kilku radiowych przemowieniach w obronie Zydow polskich,
>adresowanych przez Premiera polskiego rzadu i Naczelnego Wodza do narodow
>swiata. Ma to wymowe nie tyle braku zrozumienia i uznania owczesnych
>warunkow w GG, naszej postawy i swiadczonej pomocy, co niechecia do nas i
>niechecia posluzenia sie oficjalnie materialami polskimi stwierdzajacymi
>polska pomoc dla Zydow. Dane te mogli tez dostac od Zydow polskich
>piastujacych w Londynie stanowiska w Radzie Narodowej, jako przedstawiciele
>Zydow na emigracji, a nie chcieli bo to w lepszym swietle przedstawialoby
>Rzad Polski i jego postawe wobec polskich Zydow. Ta ich zoologiczna postawa
>antypolonistyczna powoduje, ze w Izraelu nic sie nie mowi o antyzydowskiej
>postawie krajow zachodnich, forsuje sie propagandowo tylko polski
>antysemityzm. Dlaczego nie mowia nic o nie przyjmowaniu uciekinierow
>zydowskich do tych krajow? Dlaczego nie mowia nic o braku pomocy ze strony
>Zydow amerykanskich ? Dlaczego nie mowia nic o kolaboranckich grupach w
>policjach Belgii, Holandii i szczegolnie Francji - masowo wydajacych Zydow
>Niemcom. Dlaczego oszczedzaja teraz Niemcow ? - ze placa im sute
>odszkodowania ? Przeciw tej obojetnosci i brakowi pomocy zachodu na znak
>protestu popelnil samobojstwo Szmul Zygielboim. czlonek Rady Narodowej w
>Londynie i dopiero ten krok spowodowal ruszenie pierwszej pomocy finansowej
>w koncu 1942 r., a wlasciwie w 1943 r., no i przede wszystkim smierc wtedy
>juz 80% Zydow polskich - na co wlasnie czekali by wyginela biedna holota. A
>za opoznienie tej pomocy zlosliwie i wbrew prawdzie B. Mark usilowal w
>ksiazce z 1958 r. obciazyc rzad polski. Nic bardziej glupiego i wrogiego!
>My przeadresowujemy te zlosliwosci i bezczelnosci, na zachod. O tym, ze tam
>nie kochaja Zydow i nie chca dawac im pomocy dowiedzielismy sie w 1938 r.,
>gdy prezydent Roosevelt zainicjowal zwolanie konferencji miedzynarodowej do
>Evian w poludniowej Francji. Chodzilo wtedy tylko o pol miliona zydow
>niemieckich, ktorych chciano zabrac z hitlerowskich Niemiec. Gdy przyszlo
>do konkretow. to za wyjatkiem zdaje sie Kolumbii - deklarujacej przyjecie
򘥨 osob. nikt nie chcial ich przyjac, takze prezydent Roosevelt i USA.
>Wszyscy wymawiali sie, ze przyjeci Zydzi stworza konkurencje na miejscowym
>rynku pracy, czy dzialalnosci ekonomicznej i przyczynia sie do rozszerzenia
>antysemityzmu ! znamienne, ze przyjecie po kilka zaledwie tysiecy Zydow juz
>groziloby w tych panstwach antysemityzmem, jego znacznym rozwojem. Toz my
>Polacy w 1939 r. z wlasnymi 3,6 do 4 milionow Zydow mozemy uchodzic, w
>swietle tych zastrzezen prawie za swietych. Tak to ginacy na ziemiach
>polskich w kazniach hitlerowskich typ tzw. Ostjude by l tak nielubiany
>przez ogol swiatowego zydostwa, ze nie chcieli dawac im pomocy. Nie lubili
>ich za zacofanie kulturowe, za ich obyczaje (chasydyzm), nieeuropejskie
>stroje, no i za biede - wymagajaca ciaglej pomocy. A tak problem zalatwiali
>im Niemcy, a odpowiedzialnosc za brak pomocy mozna bylo zwalic na Polakow.
>Wsrod Zydow sefardyjskich. wyzszych w ich rozumieniu rasowo (problem ten
>istnieje i obecnie w Izraelu w stosunku do Zydow kolorowych), slyszalo sie
>liczne glosy przed wojna i podczas okupacji, ze Ostjude jest kula u nogi i
>kompromitacja Zydow zachodnich. W wyzszych sferach zydowskich w kraju byli
>tacy, ktorzy akceptowali likwidacje biedoty. wierzac w swe pieniadze i
>lepsze jutro po wojnie. Zmarly Aleksander Lados. przyjaciel gen.
>Sikorskiego, jako b. minister i posel w Szwajcarii, opowiadal ciekawe
>fakty, o licznych trudnosciach z jakimi sie spotkal w przyjmowaniu
>uciekinierow zydowskich za granica i w utrudnianiu polskiej dla nich tam
>pomocy. Sygnalizujac, zgodnie z zalozeniami. nieznane, przemilczane, badz
>prostujac falszywie ocenione wycinki pomocy Zydom, niesionej glownie przez
>ugrupowania tzw. "londynskie", autor wierny tej zasadzie, chce poswiecic
>kilka slow przemilczeniu takze komorki AL w getcie przy ul. Twardej 14. W
>komorce tej dzialal Jerzy Kilianowicz, brat generala Korczynskiego. Z uwagi
>na to, ze polscy komunisci bardzo przyczynili sie do rozbudowania woli
>oporu i walki wsrod Zydow, oraz przyczynili sie do powstania ZOB, a dane te
>byly nieznane, wiec chcialem te sprawe umiescic gdzies u fachowych
>historykow. Mowilem o tej komorce kilkakrotnie w ZIH z prof. Markiem i
>innymi, ale historycy ci- dotychczas tak czuli na wszelkie dane o pomocy ze
>strony PPR. nie zainteresowali sie tym, wykazujac nieobiektywizm i
>tendencyjnosc polityczna. Dlaczego?
>Konczac rozdzial o pomocy niesionej Zydom ze strony spoleczenstwa i wladz
>polskich, chcialbym jeszcze raz podkreslic ogrom ofiar zaangazowania, ale
>tez ogrom wysilku ekonomicznego i probowac to wszystko ujac cyfrowo,
>zbilansowac.
>Ilosc Zydow w Polsce w momencie wybuchu II wojny swiatowej przekraczala 3.5
>miliona ludzi, a uwzgledniajac kryteria niemieckie podciagajace do tej
>nacji wszystkich mieszancow na pewno wynosila 3 600 000 ludzi. Choc prof.
>A.Sujkowski i inni oceniali ich na 4 miliony. Poczatkowo, w okraglych
>liczbach, pod wladza niemiecka znalazlo sie okolo 2 milionow Zydow, a pod
>wladza radziecka 1.6. Szybko posuwajacy sie atak niemiecki na ZSRR
>spowodowal bardzo szybkie opanowanie wschodnich wojewodztw polskich i wraz
>z nimi ponad miliona Zydow obywateli polskich. Ostatecznie ze schronienia
>na terenach ZSRR skorzystalo do konca wojny okolo 400 000 Zydow polskich, w
>tym conajmniej 50 000 przetransportowanych tajnie przez Polakow. Za
>podstawe szacunkowego wyliczenia st
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka