Dodaj do ulubionych

epitafium dla Gabrysia jest

04.07.22, 23:15
Gabryś to mój sołtys był. I poniekąd kolega o 2 chałupy dalej. Nigdy nie piliśmy razem bo nie mieliśmy wspólnych tematów do rozważań. Gabryś ocierał się o alkoholizm lub o pijaństwo, nie wiadomo jak to nazwać. Ale jak trzeba było to trzeźwy był.
Pracował w Zakładzie Energetycznym, na słupy wspinał się. Był też strażakiem ochotnikiem. A poza tym wyjątkowo pozytywny był. Po prostu społecznik.
Kiedyś moja córka z jego córką pojechały na kolonie letnie do Grecji i tam się tak pokłóciły, że amen w pacierzu.
No i wczoraj o 7 wieczorem spotkałem Gabrysia w sklepie wiejskim. On kupował ćwiartkę wódki a ja piwo.
I mówię do niego, Gabryś, trzeba mi zespawać coś tam na podwórku. A on, Tomuś (tak mnie zawsze nazywał) jutro przyjdę ze spawarką i to zrobię.
No i dziś o 1 w nocy wyszedł przed swój dom, wywinął orła i padł martwy. Rozległy zawał serca. Trup na miejscu.
Trudno sobie wyobrazić mojej wsi bez Gabrysia.
Jedyne co mogę to ci Gabryś przekazać to właśnie:

www.youtube.com/watch?v=b_Sv6xBIUUk
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: epitafium dla Gabrysia jest 05.07.22, 10:13
      Spawarki nie wziął ze sobą na drugą stronę, ale umiejętność spawania tak. Tą można opanować tylko z doświadczeniem, nawet lutowanie cyną mosiężnych rurek nie jest takie proste, robię skutecznie, ale niezbyt ładnie. Spotkamy się z Gabrysiem na drugim świecie..
        • boomerang Re: epitafium dla Gabrysia jest 07.07.22, 12:24
          Wiem o co ci chodzi, madam, ale akurat wczoraj czytałem "Testament" Gombrowicza, z wielkim bólem czytałem, bo Gombrowicz mi nie do końca leży, ale było tam jego wspomnienie z Argentyny o tym jak wraz z kolegą zaspakajali głód uczestnicząc w stypach pogrzebowych nieznanych sobie osób. Wiem że nie dotyczy to Perły, bo Perła jest człowiekiem sukcesu, nie tak jak Gombrowicz w Argentynie. Tak jakoś mi się samo napisało powyżej, z głupia frant. Nie moja wina, tylko tego niedojdy Gombrowicza.
        • qwardian Re: epitafium dla Gabrysia jest 07.07.22, 12:35
          Wypowiedź Boomeranga nie jest bluźnierstwem ani świętokradztwem, słowo stypa ma pochodzenie łacińskie i w wielu tradycjach jest pocieszeniem po stracie bliskiej osoby. Śmierć nobilituje i oczyszcza, jest katastrofą tylko dla osób, którzy nie wierzą w życie pozagrobowe..
    • perla_z_roztocza Re: epitafium dla Gabrysia jest 14.07.22, 23:14
      no cóż, okazuje się, że zejście Gabrysia to nie taka prosta sprawa jest.
      Co prawda lekarz stwierdził zawał i tak wpisał w papierach.
      Gabryś był niski, szczupły i zdrowy, więc skąd zawał?
      Jego żona, która zdobyłaby Oskara bez żadnego przygotowania aktorskiego za rolę Pani Twardowskiej w balladzie Mickiewicza, zażądała sekcji zwłok.
      Stąd opóźnienie w pogrzebie.
      Ludzie w gminie mówią, że Gabrysia nie zabił żaden zawał, ani kupiona ćwiartka, ale zatruty alkohol nabyty od uchodźców z Ukrainy.
      Tak podobno wyszło na sekcji ale wygodniejsza wersja jest zawał.
      Od jakich uchodźców Gabryś nabył ten trefny alkohol to już się nie dowiemy właśnie.

      • esteemiriam Re: epitafium dla Gabrysia jest 15.07.22, 09:19
        Duch E. Niziurskiego przemknął obok.
        Dla Gabrysia, jak o szacownym nieboszczyku piszesz,
        Mahler...

        ...niech mu pięknie będzie na łąkach, gdzieś tam, nie wiemy, gdzie...
        ale dowiemy się... każdy ma swoją godzinę.
        Był i nie ma. Przynajmniej szybko odszedł, to ważne.

        www.youtube.com/watch?v=Les39aIKbzE
      • qwardian Re: epitafium dla Gabrysia jest 15.07.22, 11:59
        perla_z_roztocza napisał:

        > Ludzie w gminie mówią, że Gabrysia nie zabił żaden zawał, ani kupiona ćwiartka,
        > ale zatruty alkohol nabyty od uchodźców z Ukrainy.


        Ksenofobicznym polatschken trzeba dobrych ukraińskich strażników, bo nurzają się w bagnie kosmopolityzmu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka