Dodaj do ulubionych

- Redaktor M. i jego Deutscheszentrum w Breslau -

IP: 213.17.161.* 15.05.02, 09:03
Adam Michnik napisał(a):

> Zwracamy się z gorącym apelem, byście Panowie
> - wspólnie - zechcieli poprzeć dyskutowany od pewnego
> czasu pomysł budowy takiego centrum-muzeum
> (pamięci wysiedlonych Niemców) nie w Berlinie,
> lecz we Wrocławiu

---

Zwrócę się do Ciebie Redaktorze jak Wrocławianin do Warszawiaka:

Odpieprz się od mojego miasta! Buduj sobie co chcesz (nawet Centrum Chwały
Oręża Radzieckiego) - ale u siebie w ogródku.

Muszę przyznać, że najbardziej oburzyła mnie w Pańskiej wczorajszej propozycji
nie jej część merytoryczna (po prostu przyzwyczaiłem się już, że Pańskie
środowisko traktuje likwidację Polski jako swą misję dziejową) lecz jej
niesłychana arogancja i pogarda w stosunku do Wrocławian. Może wypadało
zasięgnąć opinii w samym Wrocławiu, wszak sprawa NAS dotyczy?! Może nie
należało dawać nam w gębę tak od razu na pierwszej stronie?!

Zakładając jednak, że Pańscy niemieccy patroni łaskawie spojrzą na Pańskie
wiernopoddańcze prośby – jaką lokalizację owego Deutschesruhmzentrum nam
(Wrocławianom) Pan wybrał? Śpieszę donieść, że duża i wolna parcela znajduje
się na rogu: Adolf-Hitler-Strasse i Horst-Wessel-Strasse (dawniej
Mickiewicza/Wróblewskiego), nieopodal Jahrhunderthalle (Hala Ludowa). Trzeba
tylko będzie wyciąć trochę Baume (drzewa) i wszystko wird wohl sein (będzie po
naszej myśli)!

Heil Europa!
Galba

PS. Wątek ten został z niezrozumiałych dla mnie przyczyn wykopany na oślą ławkę
po kilkunastu minutach od jego zamieszenia na Forum. Dlaczego? Może brzydkie
słowo w tytule raziło subtelne oczęta cenzora (w pierwszej wersji był
tytuł "Michnik! Odpieprz się od Wrocławia!"), przecież to słowa samego
Naczelnego (no chyba, że wstawienie Wrocławia w miejsce generała nadaje mu
niecenzuralny charakter)!
Obserwuj wątek
    • Gość: Martin Re: - Redaktor M. i jego Deutscheszentrum w Breslau - IP: 193.0.95.* 15.05.02, 09:27
      Bardzo ciesze sie Galba, ze tak identyfikujesz sie z Wroclawiem, ale czy nie
      przyszlo Ci do glowy, ze nie masz monopolu na to miasto? Ktos kiedys ladnie
      powiedzial, ze kamienie we Wroclawiu/ Breslau mowia rowniez po niemiecku.
      Mysle, ze jesli nie jestes w stanie pojac, ze dawni wroclawianie maja do tego
      miasta swoje prawa (przede wszystkim prawo do pamieci), oznacza to, ze nie
      wrosles jeszcze w to wspaniale miasto dostatecznie dobrze. W takim wypadku
      zalecalbym przezycie tam jeszcze kilkudziesieciu lat i wsluchiwanie sie w to,
      co mowia kamienie. Pyrsk! Martin
      • Gość: Galba Kocham Wrocław i szanuję Niemców z Breslau ! IP: 213.17.161.* 15.05.02, 09:40
        Gość portalu: Martin napisał(a):

        > Bardzo ciesze sie Galba, ze tak identyfikujesz sie z Wroclawiem, ale czy nie
        > przyszlo Ci do glowy, ze nie masz monopolu na to miasto? Ktos kiedys ladnie
        > powiedzial, ze kamienie we Wroclawiu/ Breslau mowia rowniez po niemiecku.
        > Mysle, ze jesli nie jestes w stanie pojac, ze dawni wroclawianie maja do tego
        > miasta swoje prawa (przede wszystkim prawo do pamieci), oznacza to, ze nie
        > wrosles jeszcze w to wspaniale miasto dostatecznie dobrze. W takim wypadku
        > zalecalbym przezycie tam jeszcze kilkudziesieciu lat i wsluchiwanie sie w to,
        > co mowia kamienie. Pyrsk! Martin

        ---

        Co ma piernik do wiatraka? Czy ja odmawiam Panu Jurgenowi Stompke z Witzburga w
        Dolnej Saksonii prawa do pamięci o mieście jego dzieciństwa? Nie! Wręcz
        przeciwnie! Kocham Wrocław, kocham jego historię, mam wiele wydawnictw ze
        zdjęciami NIEMIECKIEGO Wrocławia, szukam ich w Sieci i zawsze z trudem
        powstrzymuję się od łez widząc co brunatny i czerwony socjalizm zrobiły z tym
        pięknym miastem! Zawsze z radością patrzę na NIEMIECKICH turystów na Rynku czy
        Ostrowie Tumskim! Lubię ich i mam nadzieję, że będą tu wracać!

        Czym innim jest jednak arogancka próba wciskania nam-Wrocławianom jakiegoś
        centrum przez redaktorzynę siedzącego wygodnie w swoim warszawskim salonie! Czym
        innym jest porozumiewanie się ponad NASZYMI głowami z ubereuropejczykami z
        Berlina! Czym innym jest w końcu budowa tu, na polskiej ziemi centrum mającego
        podważać NASZE prawo do NASZEGO miasta!

        Galba
      • janusz2_ Re: - Redaktor M. i jego Deutscheszentrum w Breslau - 15.05.02, 09:40
        Obecnie środowisko związane z Michnikiem wiele pracy wkłada aby Polacy uznani
        byli jedynymi sprawcami mordu w Jedwabnem (a docelowo sprawcami Holokaustu?).

        Kolejna akcja - Polacy winni wypędzenia Niemców z ich rdzennych ziem.
        Do muzeum we Wrocławiu przyjeżdżać będą pokrzywdzeni Niemcy, aby na miejscu
        potwierdzić swoje przekonanie o winie Polaków. A wkonstytucji Niemiec Wrocław (i
        ziemie z 1937r) nadal mają specjalne prawa.

        Proponuję, jako kolejne działanie, dążenie do zorganizowania w Radiostacji
        Gliwickiej muzeum "Wybuchu II Wojny Światowej". Wreszcie zostanie przypomniana
        długo skrywana prawda, że polski atak na radiostację gliwicką był bezpośrednią
        przyczyną wybuch IIWŚ, zmuszając Niemcy do odpowiedniej reakcji.

        I znowu wycieczki Niemców, mogłyby poznać nową, słuszną "prawdę".
        • Gość: # Re: - Redaktor M. i jego Deutscheszentrum w Breslau - IP: *.wroclaw.tpnet.pl 15.05.02, 10:01
          janusz2_ napisał(a):

          > Obecnie środowisko związane z Michnikiem wiele pracy wkłada aby Polacy uznani
          > byli jedynymi sprawcami mordu w Jedwabnem (a docelowo sprawcami Holokaustu?).
          > Kolejna akcja - Polacy winni wypędzenia Niemców z ich rdzennych ziem.

          Moj post tez wcielo.
          Wspominal on o trojce przyjaciol
          Adamie, Janie Tomaszu przygotowujacych kolejny grunt
          do przeprosin przez Olka. Kiedy przeprosza nas za "dzialania" swych ojcow?

          Uzycie slowa "wypedzeni" w domysle przez Polakow, zamiast "przesiedleni"
          moca postanowien zwycieskich mocarstw, jest tu symptomatyczne.
          Sformulowania takiego uzywaja roszczeniowe ziomkostwa niemieckie.

          Kiedy doczekamy swojej prasy i telewizji?
          A nie zdrajcow sliniacych sie do kazdego wroga Polski?
    • Gość: doku Zamiast panikować zauważ dobrą stronę pomysłu IP: *.mofnet.gov.pl 15.05.02, 10:48
      Takie muzeum jest potrzebne, aby Niemcy nie zapomnieli jakie zło
      nam wyrządzili i jakie konsekwencje tego zła ponieśli. Nad wejściem do muzeum
      powinien wisieć napis "SAMI TEGO CHCIELI", a w środku jakiś komentarz do
      eksponatów w stylu "Oto jak naród niemiecki pokutował za swoje zbrodnie". A w
      innym miejscu "Tak oto kończą najeźdźcy". A przy wyjściu coś w stylu "Każda
      zbrodnia ludobójstwa musi mieć sprawiedliwe zadośćuczynienie".

      Jeżeli inicjatywa upamiętnienia niemieckiej zbrodni i kary wychodzi od Związku
      Wysiedlonych, to cieszmy się z niej, nawet jeśli ich intencje nie są czyste.
      Obróci się to na naszą korzyść, przypominając znów wszystkim jak sprawiedliwa i
      łagodna kara dziejowa Niemców spotkała.
      • adams40 Re: Zamiast panikować zauważ dobrą stronę pomysłu 15.05.02, 10:52
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Takie muzeum jest potrzebne, aby Niemcy nie zapomnieli jakie zło
        > nam wyrządzili i jakie konsekwencje tego zła ponieśli. Nad wejściem do muzeum
        > powinien wisieć napis "SAMI TEGO CHCIELI", a w środku jakiś komentarz do
        > eksponatów w stylu "Oto jak naród niemiecki pokutował za swoje zbrodnie". A w
        > innym miejscu "Tak oto kończą najeźdźcy". A przy wyjściu coś w stylu "Każda
        > zbrodnia ludobójstwa musi mieć sprawiedliwe zadośćuczynienie".
        >
        > Jeżeli inicjatywa upamiętnienia niemieckiej zbrodni i kary wychodzi od Związku
        > Wysiedlonych, to cieszmy się z niej, nawet jeśli ich intencje nie są czyste.
        > Obróci się to na naszą korzyść, przypominając znów wszystkim jak sprawiedliwa i
        >
        > łagodna kara dziejowa Niemców spotkała.

        Koniecznie musisz jechać na północ . Tutejsze słońce wyraznie ci nie służy ( mocno grzeje i rozum wypala )
        • Gość: JB Re: Zamiast panikować zauważ dobrą stronę pomysłu IP: *.inetia.pl 15.05.02, 10:59
          Nie odpisuj temu złodziejowi. Szkoda czasu. I naszy pieniędzy.

          Pozdrawiam.

          JB
    • Gość: indris Konia kują a żaba łapę podstawia IP: *.ibspan.waw.pl / *.ibspan.waw.pl 15.05.02, 10:54
      Problem budowy centrum wypędzonych jest problemem dyskutowanym W NIEMCZECH. Po
      jaką cholerę Michnik się miesza do tej debaty, to naprawdę nie wiem. A jeszcze
      mniej - po co i dlaczego dobrał sobie za współautora p. Krzemińskiego.
      Może chce po prostu zrobić kłopot Millerowi, bo na taki list otwarty wypada mu
      odpowiedzieć, a za KAŻDĄ odpowiedź od kogoś oberwie.
      • Gość: Galba Masochista Michnik IP: 213.17.161.* 15.05.02, 11:00
        Gość portalu: indris napisał(a):

        > Problem budowy centrum wypędzonych jest problemem dyskutowanym W NIEMCZECH. Po
        > jaką cholerę Michnik się miesza do tej debaty, to naprawdę nie wiem. A jeszcze
        > mniej - po co i dlaczego dobrał sobie za współautora p. Krzemińskiego.
        > Może chce po prostu zrobić kłopot Millerowi, bo na taki list otwarty wypada mu
        >
        > odpowiedzieć, a za KAŻDĄ odpowiedź od kogoś oberwie.

        ---

        Czasami mam wrażenie, że Pan Obercenzor Michnik czerpie masochistyczną
        przyjemność z robienia z siebie idioty.

        Galba

        • adams40 Re: Masochista Michnik 15.05.02, 11:05
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          > Gość portalu: indris napisał(a):
          >
          > > Problem budowy centrum wypędzonych jest problemem dyskutowanym W NIEMCZECH
          > . Po
          > > jaką cholerę Michnik się miesza do tej debaty, to naprawdę nie wiem. A jes
          > zcze
          > > mniej - po co i dlaczego dobrał sobie za współautora p. Krzemińskiego.
          > > Może chce po prostu zrobić kłopot Millerowi, bo na taki list otwarty wypa
          > da mu
          > >
          > > odpowiedzieć, a za KAŻDĄ odpowiedź od kogoś oberwie.
          >
          > ---
          >
          > Czasami mam wrażenie, że Pan Obercenzor Michnik czerpie masochistyczną
          > przyjemność z robienia z siebie idioty.
          >
          > Galba
          >

          Przyznam , że nie przyszło mi to do głowy, ale to jest możliwe . Wszak on tak kocha te wszystkie
          mniejszości , a szczególnie seksualne . Ale zeby aż tak. Adams
    • Gość: JB Breslauerzy wypędzeni przez Niemców IP: *.inetia.pl 15.05.02, 10:55
      Szkoda Galbo, że nie dodałeś, że mieszkańcy niemieckiego
      Breslau zostali wypędzeni przez soich przywódców.
      I nie chodzi mi bynajmniej o "kto sieje wiatr ten zbiera burzę".

      W dzisiejszej GW czytam, za Normanem Davisem,
      "Niemcy nie wiedzą również, że w przypadku Wrocławia
      największa grupa mieszkańców została wypędzona nie przez ACz,
      ale przez hitlerowców [eufemizm zastępujący słowo 'swoich'-JB].
      W styczniu 1945 r. gauleiter Karl Hanke kazał ewakuować miasto
      w ciągu paru dni. Wówczas 600 tys. ludzi ruszyło piechotą na zachód
      podczas 20-stopniowego mrozu. To było straszne. Wszystko odbywało się
      w olbrzymim bałaganie, brakowało żywności.
      Ofiarą tego wypędzenia padło tysiące kobiet, dzieci i niemowląt."

      Wrocław to nie najlepsze miejsce. Może na Czerskiej byłoby lepsze.

      Vore JB
      • Gość: Galba Owszem IP: 213.17.161.* 15.05.02, 11:09
        Gość portalu: JB napisał(a):

        > Szkoda Galbo, że nie dodałeś, że mieszkańcy niemieckiego
        > Breslau zostali wypędzeni przez soich przywódców.
        > I nie chodzi mi bynajmniej o "kto sieje wiatr ten zbiera burzę".
        >
        > W dzisiejszej GW czytam, za Normanem Davisem,
        > "Niemcy nie wiedzą również, że w przypadku Wrocławia
        > największa grupa mieszkańców została wypędzona nie przez ACz,
        > ale przez hitlerowców [eufemizm zastępujący słowo 'swoich'-JB].
        > W styczniu 1945 r. gauleiter Karl Hanke kazał ewakuować miasto
        > w ciągu paru dni. Wówczas 600 tys. ludzi ruszyło piechotą na zachód
        > podczas 20-stopniowego mrozu. To było straszne. Wszystko odbywało się
        > w olbrzymim bałaganie, brakowało żywności.
        > Ofiarą tego wypędzenia padło tysiące kobiet, dzieci i niemowląt."
        >
        > Wrocław to nie najlepsze miejsce. Może na Czerskiej byłoby lepsze.
        >
        > Vore JB

        ---

        Niewielu Polaków (także Wrocławian) zna historię stolicy Dolnego Śląska. A
        szkoda, bo jest ona szalenie ciekawa, burzliwa i pouczająca. Nawiasem mówiąc
        gauleiter Hanke był szczególnie plugawą postacią.

        Galba
    • Gość: Jondrus Re: - Redaktor M. i jego Deutscheszentrum w Breslau - IP: 62.87.145.* 15.05.02, 11:33
      Pan Michnik chyba nam to na złość robi,
      bo oprócz wielu Wrocławian , którzy juz tu się urodzili,
      już 3 pokolenie , a może i znajdzie się 4,
      są jeszcze wygnańcy z innych rejonów,
      a oni ciągle na walizkach
      i taka akcja na starość ich nie pocieszy.
      Ja jako rdzenny Wrocławiak czuję się obrażony,
      tak jak to określił Galba - wyskoczeniem przed szereg A.Michnika
      i wychodzi na to ,że wskoczę w szeregi europrzeciwników.
      Tylko tak dalej.

      Andrzej

      P.S.
      Jest jeszcze Szczecin , Gdańsk i inne miasta.
    • Gość: Martin z argumentow Galby IP: 193.0.117.* 15.05.02, 12:27
      Z argumentow Galby najbardziej przekonuje mnie to, ze z cala pewnoscia o zdanie
      nalezy zapytac dzisiejszych Wroclawian. Nie wyobrazam sobie zreszta, by projekt
      taki mogl byc zrealizowany bez wspolpracy wladz lokalnych. Mam jednak
      watpliwosci gdy slysze, ze Michnik nie powinien sie na temat sprawy wypowiadac
      tylko dlatego, ze mieszka w Warszawie. Jak Panstwo to silnie akcentujecie,
      Wroclaw i Warszawa sa czescia jednego kraju. Polecam tez przeanalizowanie
      sprawy Cmentarza Orlat we Lwowie i postawy tamtejszych wladz wobec
      wynegocjowanego kompromisu.

      Wciaz dostrzegam natomist inny problem- fundamentalna sprzecznosc miedzy:

      "Wręcz przeciwnie! Kocham Wrocław, kocham jego historię, mam wiele wydawnictw
      ze zdjęciami NIEMIECKIEGO Wrocławia, szukam ich w Sieci i zawsze z trudem
      powstrzymuję się od łez widząc co brunatny i czerwony socjalizm zrobiły z tym
      pięknym miastem! Zawsze z radością patrzę na NIEMIECKICH turystów na Rynku czy
      Ostrowie Tumskim! Lubię ich i mam nadzieję, że będą tu wracać!"

      i:
      "Czym innym jest w końcu budowa tu, na polskiej ziemi centrum mającego
      podważać NASZE prawo do NASZEGO miasta!"

      Jak wydaje mi sie Galba przyznaje, Wroclaw nie jest ani 'naszy', ani 'waszy'-
      jest- niestety dla tych, ktorym etnicznosc mozg zalewa- wspolny. Dlatego prawo
      do pamieci o nim przysluguje rowniez owym europejskim federalistom z Berlina.
      Jedyne co pozostaje, to przedstawienie w tym muzeum roznych racji i punktow
      widzenia.

      Dyskomfort psychiczny czesci Polakow mieszkajacych na Ziemiech Zachodnich to
      problem, ktory jedynie oni sami moga rozwiazac. Jesli ktos nie moze sie
      pogodzic z tym, ze mieszka na ziemii, ktora przez wieki byla niemiecka, jedyne
      co, obok najwyrazniej nieskutecznego samozapewniania o 'odzyskanosci' Ziem
      Zachodnich, moze zrobic dla zapewnienia sobe komfortu psychicznego, to
      wyprowadzic sie do 'rdzennie polskiego' miasta, choc mam watpliwosci, czy takie
      gdziekolwiek sie znajdzie.

      Rozwiazanie istnieje jedno- obserwuje to u siebie na Gornym Slasku. Polscy
      mieszkancy musza poczuc sie u siebie. Zapuszczenie korzeni wymaga jednak
      wysilku z ich strony- przedefiniowania swojej tozsamosci i zbudowania jej na w
      sposob pozytywny (jestesmy Wroclawianami i czerpiemy z bogatej historii naszej
      ziemi), a nie negatywny (Wroclaw jest polski, czyli nasz, czyli nie 'ich').

      Polacy, ktorzy z takich lub innych wzgledow nie zintegrowali sie z
      Gornoslazakami, mimo uplywu czasu, czuja sie w Zorach czy Zabrzu obco i czesto
      po zamknieciu kopalni wracaja w rodzinne strony. Inni Polacy natomiast'wpisali'
      sie, niezaleznie od miejsca urodzenia, w lokalne spolecznosci, sa obecnie
      integralna ich czescia. Takich Goroli, kierzy teroski som jusz nosze mam w
      najblizszej rodzinie. Oni nie beda czuli sie na Slasku 'nie u siebie', kiedy
      obok wprowadza sie, albo otworza swoja szkole, niemieccy Slazacy z unijnymi
      paszportami.
      • Gość: Jondrus Re: z argumentow Galby IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.02, 12:56
        Gość portalu: Martin napisał(a):

        >
        > Rozwiazanie istnieje jedno- obserwuje to u siebie na Gornym Slasku. Polscy
        > mieszkancy musza poczuc sie u siebie. Zapuszczenie korzeni wymaga jednak
        > wysilku z ich strony- przedefiniowania swojej tozsamosci i zbudowania jej na w
        > sposob pozytywny (jestesmy Wroclawianami i czerpiemy z bogatej historii naszej
        > ziemi), a nie negatywny (Wroclaw jest polski, czyli nasz, czyli nie 'ich').
        >


        Zapuszczenie korzeni jest możliwe chyba w trzecim pokoleniu.
        Patrząc na siebie i okreslając się jako wrocławski krakus,
        podkreślam tym pochodzenie swoich rodziców.
        Jednak ja jestem urodzonym we Wrocławiu Wrocławianinem,
        a moje dzieci tym bardziej i dla nich Kraków jest takim samym miastem jak inne.
        Jestem w stanie sobie wyobrazić tragedię jaką przezywali tamci ludzie
        i nie chciałbym znaleźć się w ich położeniu.

        Myślę ,że stawianie muzeów ku pamięci , będzie odbierane we Wrocławiu
        raczej nieprzychylnie.
        To zależy zresztą od intencji i używanych okresleń.
        Jeżeli będzie to muzeum wypędzonych,
        to jest tu coś nie tak.
        Taka nazwa sugeruje wypędzenie , a wiadomo ,że głównym podejrzanym
        będą aktualni mieszkańcy , czyli my Wrocławianie ,Polacy.
        Na to nie mogę się zgodzić , bo sprawa wyglądała całkiem inaczej.

        Andrzej
        • bykk Re: z argumentow Galby 15.05.02, 13:39
          Wczoraj na ten temat w "kropce" rozmawiali:Macierewicz,Iwiński i Krzemiński.
          Bardzo dosadnie powiedział Macierewicz,że jak chcą budować w Berlinie,to
          po jaką cholerę Michnik i Krzemiński wybiegają przed orkiestrę?
          Najlepszy był Iwiński,na konkretne pytanie nie mógł konkretnie odpowiedzieć,
          coś na wzór:"i chciałaby i boi się"!
          Galba moim zdaniem ma rację!
          Lubię Wrocław i np.nie wyobrażam sobie,aby cosik "takiego" tam powstało.
          pozdrawiam wszystkich,szczególnie Wrocławiaków
          hej!
          Ps.do Martina.
          Nie znam Cię,więc życzę Ci tylko więcej zdrówka.
          Trzym się i czytaj historię,a nie wypociny czerwonych "znafcóf" niby historii!
      • Gość: Galba Albo coś przeoczyłem, albo Wr. jest w Polsce !? IP: 213.17.161.* 15.05.02, 13:42
        Gość portalu: Martin napisał(a):

        > Jak Panstwo to silnie akcentujecie,
        > Wroclaw i Warszawa sa czescia jednego kraju.

        Owszem, ale ja nie piszę do Niemców, że fajnie by było zbudować na Placu Bankowym
        pomnik pamięci bohaterów kampanii w Polsce.

        > Polecam tez przeanalizowanie
        > sprawy Cmentarza Orlat we Lwowie i postawy tamtejszych wladz wobec
        > wynegocjowanego kompromisu.

        Nie mam nic przeciwko odrestaurowaniu czegokolwiek co istniało w przedwojennym
        Wrocławiu, jeśli jeszcze Niemcy za to zapłacą to będę im bardzo wdzięczny.

        > Wciaz dostrzegam natomist inny problem- fundamentalna sprzecznosc miedzy:
        > "Wręcz przeciwnie! Kocham Wrocław, kocham jego historię, mam wiele wydawnictw
        > ze zdjęciami NIEMIECKIEGO Wrocławia, szukam ich w Sieci i zawsze z trudem
        > powstrzymuję się od łez widząc co brunatny i czerwony socjalizm zrobiły z tym
        > pięknym miastem! Zawsze z radością patrzę na NIEMIECKICH turystów na Rynku czy
        > Ostrowie Tumskim! Lubię ich i mam nadzieję, że będą tu wracać!"
        >
        > i:
        > "Czym innym jest w końcu budowa tu, na polskiej ziemi centrum mającego
        > podważać NASZE prawo do NASZEGO miasta!"

        Ja sprzeczności nie dostrzegam.

        > Jak wydaje mi sie Galba przyznaje, Wroclaw nie jest ani 'naszy', ani 'waszy'-
        > jest- niestety dla tych, ktorym etnicznosc mozg zalewa- wspolny.

        Nie. Wrocław jest polski - wystarczy spojrzeć na pierwszą lepszą mapę Europy.

        > Dlatego prawo
        > do pamieci o nim przysluguje rowniez owym europejskim federalistom z Berlina.

        Nikt im go nie odmawia. Niech sobie pamiętają i rozpamiętują ile wlezie.

        > Dyskomfort psychiczny czesci Polakow mieszkajacych na Ziemiech Zachodnich to
        > problem, ktory jedynie oni sami moga rozwiazac. Jesli ktos nie moze sie
        > pogodzic z tym, ze mieszka na ziemii, ktora przez wieki byla niemiecka,

        Gwoli ścisłości historycznej: Wrocław był kolejno w rękach: polskich, czeskich,
        austryjackich i niemieckich - w tych ostatnich stosunkowo krótko! Podwrocławskie
        wsie jeszcze w XIX w. były w dużej mierze polskie!

        > jedyne
        > co, obok najwyrazniej nieskutecznego samozapewniania o 'odzyskanosci' Ziem
        > Zachodnich, moze zrobic dla zapewnienia sobe komfortu psychicznego, to
        > wyprowadzic sie do 'rdzennie polskiego' miasta, choc mam watpliwosci, czy takie
        > gdziekolwiek sie znajdzie.

        Tego się właśnie niektórzy obawiają - drugi etap odkłamywania historii -
        wysiedlenie Polaków z Wrocławia do "rdzennie polskich" miast w GG.

        Galba
        • Gość: Martin Re: Albo coś przeoczyłem, albo Wr. jest w Polsce !? IP: 193.0.117.* 15.05.02, 14:14
          Coz, nie pozostaje mi nic innego jak wyrazic nadzieje, ze mapy ukazujace
          polozenie Wroclawia o tyle ulegna wkrotce zmianie, iz bedzie on lezal w Unii
          Europejskiej, gdzie obowiazuje w sferze publicznej zasada niedyskryminacji ze
          wzgledu na obywatelstwo. Wtedy znaczna czesc omawianych tu problemow rozwiaze
          sie sama. Problemem, ktory z cala pewnoscia pozostanie, bedzie samopoczucie
          Polakow, ale problem ten, jak napisalem, moga oni rozwiazac jedynie we wlasnym
          zakresie. Jo moga wom ino 'Glueck auf' ziczyic.
          • Gość: Galba Nareszcie ktoś jasno napisał, że w tej całej... IP: 213.17.161.* 15.05.02, 14:21
            Gość portalu: Martin napisał(a):

            > Coz, nie pozostaje mi nic innego jak wyrazic nadzieje, ze mapy ukazujace
            > polozenie Wroclawia o tyle ulegna wkrotce zmianie, iz bedzie on lezal w Unii
            > Europejskiej, gdzie obowiazuje w sferze publicznej zasada niedyskryminacji ze
            > wzgledu na obywatelstwo. Wtedy znaczna czesc omawianych tu problemow rozwiaze
            > sie sama.

            --

            ...integracji europejskiej chodzi o to by zlikwidować Polskę.

            I tu się różnimy: ja mam nadzieję, że Wrocław pozostanie polski. Mam również
            nadzieję, że polski problem z Unią rozwiąże się z korzyścią dla nas - czyli
            powiemy im "nie z nami te numery".

            Galba
            • Gość: Martin Re: Nareszcie ktoś jasno napisał, że w tej całej... IP: 193.0.117.* 15.05.02, 14:33

              > ...integracji europejskiej chodzi o to by zlikwidować Polskę.

              W integracji europejskiej chodzi miedzy innymi o to, zeby kazdy obywatel EU zyl
              tam, gdzie chce zyc, pracowac i realizowac siebie i o to by nikt mu przy tym w
              metryke/ paszport nie zagladal. Co do reszty, kazdy z nas ma taka sama szanse na
              implementacje swoich pomyslow na integracje z Unia i jej dalszy rozwoj.
              • Gość: Jondrus Re: Nareszcie ktoś jasno napisał, że w tej całej... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.02, 14:39
                Gość portalu: Martin napisał(a):

                >
                > > ...integracji europejskiej chodzi o to by zlikwidować Polskę.
                > W integracji europejskiej chodzi miedzy innymi o to, zeby kazdy obywatel EU zyl
                > tam, gdzie chce zyc, pracowac i realizowac siebie i o to by nikt mu przy tym w
                > metryke/ paszport nie zagladal. Co do reszty, kazdy z nas ma taka sama szanse
                na implementacje swoich pomyslow na integracje z Unia i jej dalszy rozwoj.

                Aleś jest idealistą
                Żeby żyć tam gdzie się chce to trzeba mieć fundusze,
                a to między innymi po to aby wynająć mieszkanie,
                może i kupić działkę i wybudować dom.
                Jakie my mamy szanse?

                Andrzej

                hmm Tak tylko sobie gadałem
                a poza tym jestem euroentuzjastą

                • Gość: doku O czy wy piszecie? To kwestia godności i historii IP: *.mofnet.gov.pl 15.05.02, 15:21
                  Nie może być żadnych wątpliwości, w UE czy poza UE, że Polacy nie skrzywdzili
                  Niemców. To że wchodzimy do UE nie może być pretekstem do jakichś prób
                  poniżania się przed Niemcami w kwestii wysiedlonych. Historia i świadomość
                  zbiorowa Polaków nie może w żaden sposób podważać faktu, że Niemcy skrzywdzili
                  naród Polski, a ich odejście z ziem zachodnich jest tylko częściowym
                  zadośćuczynieniem.

                  To czego powinniśmy od Niemców oczekiwać, to popieranie nas w negocjacjach z UE
                  a potem, po wejściu do UE, pomaganie nam w zniwelowaniu różnic. Dopóki Polacy
                  będą biedniejsi niż Niemcy, dopóty zadośćuczynienie nie będzie pełne.
                  • Gość: Jondrus Czyli nigdy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.02, 15:24
                    Gość portalu: doku napisał(a):

                    Dopóki Polacy
                    > będą biedniejsi niż Niemcy, dopóty zadośćuczynienie nie będzie pełne.

                    Bogatsi już tego dopilnują
                    • Gość: doku Zobaczysz, że dożyjemy tego IP: *.mofnet.gov.pl 15.05.02, 15:58
    • don_carpio Spryt i odwaga 15.05.02, 15:40
      Decyzja o budowie Centrum już zapadła. Wszystkie liczące się siły polityczne w
      Niemczech popierają ten pomysł. Pozostała jedynie do ustalenia kwestia
      lokalizacji Centrum oraz sprecyzowania jego kształtu ( realizowane cele i
      zasady funkcjonowania ). Jeśli Centrum powstanie w Berlinie to wpływ Polaków na
      ostateczny kształt ośrodka będzie znikomy, w przypadku zgody na realizację
      zamierzenia na Dolnym Śląsku sprawy będą wyglądały zgoła odmiennie. Pewnie, że
      nie należy Wrocławianom niczego narzucać, propozycję jednak należy rozważyć bo
      choć pomysłodawcy powstania Centrum Wypędzonych nie kierowali się przyjaznymi
      Polsce intencjami to wykazując trochę sprytu i odwagi jest szansa na
      spacyfikowanie ich agresywnych zamiarów ( a przy okazji na zrobienie dobrego
      interesu ). Gdyby ostatecznie ośrodek powstał w Polsce ( w co osobiście
      wątpie ) to sporo Niemców dokształciłoby się wreszcie z historii najnowszej co
      wydaje się rzeczą ważną obserwując choćby silne ostatnio w tym kraju tendencje
      do ucieczki przed odpowiedzialnością za największe tragedie ubiegłego wieku.
      Jeśli kierownictwo ośrodka przejmą ludzie wartościowi i odpowiedzialni to
      mogłoby być to miejsce nadzwyczaj interesujące dla samych Wrocławian. Cała
      sprawa może ale wcale nie być musi przyczyną niechęci czy konfliktu na linii
      Warszawa - Wrocław - Berlin. Wszystko zależy od klasy zaangażowanych w
      realizację pomysłu ludzi ( jak zawsze ).
      • Gość: Martin Re: Spryt i odwaga IP: 193.0.95.* 15.05.02, 16:30
        Don Carpio, pieknie przedstawiles zlozonosc i rozne datad nie poruszane aspekty
        problemu!
        • Gość: doku Nieprawda, ja byłem pierwszy, to mój pomysł IP: *.mofnet.gov.pl 15.05.02, 16:40
          przeczytaj mój pierwszy post w tym wątku
          • don_carpio Re: Nieprawda, ja byłem pierwszy, to mój pomysł 15.05.02, 16:50
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > przeczytaj mój pierwszy post w tym wątku

            Obawiam się, że zarówno twoje jak i moje argumenty ( częściowo pokrewne ) są w
            gruncie rzeczy mało orginalne. Ale skoro już moje ujęcie tematu bardziej się
            spodobało to wniosek z tego, że jeszcze musisz sporo popracować nad odpowiednią
            formą wypowiedzi.
            • Gość: doku A może po prostu nie przeczytał IP: *.mofnet.gov.pl 15.05.02, 17:30
              don_carpio napisał(a):

              > Ale skoro już moje ujęcie tematu bardziej się
              > spodobało to wniosek z tego, że jeszcze musisz sporo popracować nad odpowiednią
              > formą wypowiedzi.

              Ja też często zaczynam czytać wątek w kolejności: pierwszy post, ostatni post, a
              ewentualnie później patrzę do środka.
      • krytyk Re: Spryt i odwaga 15.05.02, 17:49
        don_carpio napisał(a):

        > Decyzja o budowie Centrum już zapadła. Wszystkie liczące się siły polityczne w
        > Niemczech popierają ten pomysł. Pozostała jedynie do ustalenia kwestia
        > lokalizacji Centrum oraz sprecyzowania jego kształtu ( realizowane cele i
        > zasady funkcjonowania ). Jeśli Centrum powstanie w Berlinie to wpływ Polaków na
        >
        > ostateczny kształt ośrodka będzie znikomy, w przypadku zgody na realizację
        > zamierzenia na Dolnym Śląsku sprawy będą wyglądały zgoła odmiennie. Pewnie, że
        > nie należy Wrocławianom niczego narzucać, propozycję jednak należy rozważyć bo
        > choć pomysłodawcy powstania Centrum Wypędzonych nie kierowali się przyjaznymi
        > Polsce intencjami to wykazując trochę sprytu i odwagi jest szansa na
        > spacyfikowanie ich agresywnych zamiarów ( a przy okazji na zrobienie dobrego
        > interesu ). Gdyby ostatecznie ośrodek powstał w Polsce ( w co osobiście
        > wątpie ) to sporo Niemców dokształciłoby się wreszcie z historii najnowszej co
        > wydaje się rzeczą ważną obserwując choćby silne ostatnio w tym kraju tendencje
        > do ucieczki przed odpowiedzialnością za największe tragedie ubiegłego wieku.
        > Jeśli kierownictwo ośrodka przejmą ludzie wartościowi i odpowiedzialni to
        > mogłoby być to miejsce nadzwyczaj interesujące dla samych Wrocławian. Cała
        > sprawa może ale wcale nie być musi przyczyną niechęci czy konfliktu na linii
        > Warszawa - Wrocław - Berlin. Wszystko zależy od klasy zaangażowanych w
        > realizację pomysłu ludzi ( jak zawsze ).



        casus Jedwabnego powinien być dla nas wystarczającą nauczką

        krytyk__
      • Gość: Galba Jedwabne i możliwość wpływu na bieg wydarzeń IP: 213.17.161.* 16.05.02, 08:11
        Jedwabny cyrk też miał miejsce w Polsce i bynajmniej Polacy nie mieli wiele do
        powiedzenia na temat tego co się tam działo. Poza tym widząc co wyprawiają
        tacy "Polacy" jak Michnik czy Kwaśniewski myślę, że lepiej już zostawić całą
        sprawę Niemcom, niech sobie budują co chcą, jak chcą i gdzie chcą (oczywiście na
        zachód od lini wyznaczonej biegiem Odry i Nysy Łużyckiej).

        Galba

        ---

        don_carpio napisał(a):

        > Decyzja o budowie Centrum już zapadła. Wszystkie liczące się siły polityczne w
        > Niemczech popierają ten pomysł. Pozostała jedynie do ustalenia kwestia
        > lokalizacji Centrum oraz sprecyzowania jego kształtu ( realizowane cele i
        > zasady funkcjonowania ). Jeśli Centrum powstanie w Berlinie to wpływ Polaków na
        >
        > ostateczny kształt ośrodka będzie znikomy, w przypadku zgody na realizację
        > zamierzenia na Dolnym Śląsku sprawy będą wyglądały zgoła odmiennie. Pewnie, że
        > nie należy Wrocławianom niczego narzucać, propozycję jednak należy rozważyć bo
        > choć pomysłodawcy powstania Centrum Wypędzonych nie kierowali się przyjaznymi
        > Polsce intencjami to wykazując trochę sprytu i odwagi jest szansa na
        > spacyfikowanie ich agresywnych zamiarów ( a przy okazji na zrobienie dobrego
        > interesu ). Gdyby ostatecznie ośrodek powstał w Polsce ( w co osobiście
        > wątpie ) to sporo Niemców dokształciłoby się wreszcie z historii najnowszej co
        > wydaje się rzeczą ważną obserwując choćby silne ostatnio w tym kraju tendencje
        > do ucieczki przed odpowiedzialnością za największe tragedie ubiegłego wieku.
        > Jeśli kierownictwo ośrodka przejmą ludzie wartościowi i odpowiedzialni to
        > mogłoby być to miejsce nadzwyczaj interesujące dla samych Wrocławian. Cała
        > sprawa może ale wcale nie być musi przyczyną niechęci czy konfliktu na linii
        > Warszawa - Wrocław - Berlin. Wszystko zależy od klasy zaangażowanych w
        > realizację pomysłu ludzi ( jak zawsze ).

    • Gość: siedem na koniec... IP: *.tgory.pik-net.pl 15.05.02, 16:42
      Imperatorowi należą się gratulacje za spektakularny sukces wątku. Jednocześnie
      jako wyjątkowo krnabrny poddany wyrażam żal i ubolweanie związanie z
      przemilczeniem szerszego wydzwięku poczynań AM.

      Proste pytanko czy AM wyskoczył z "tym" pomysłem jako przodownik "postępu", czy
      może jest dobrze opłacanym piątokolumnianinem, czy też robi "to" z czystej
      nienawiści do Polski, albo wraz z urbanem realizują plan "skurwienia tego
      śmiesznego narodu". wie ktoś?

      7,03
      • don_carpio Re: na koniec... 15.05.02, 17:07
        Gość portalu: siedem napisał(a):

        > Imperatorowi należą się gratulacje za spektakularny sukces wątku. Jednocześnie
        > jako wyjątkowo krnabrny poddany wyrażam żal i ubolweanie związanie z
        > przemilczeniem szerszego wydzwięku poczynań AM.
        >
        > Proste pytanko czy AM wyskoczył z "tym" pomysłem jako przodownik "postępu", czy
        >
        > może jest dobrze opłacanym piątokolumnianinem, czy też robi "to" z czystej
        > nienawiści do Polski, albo wraz z urbanem realizują plan "skurwienia tego
        > śmiesznego narodu". wie ktoś?
        >
        > 7,03

        Michnik czuje się czołowym przedstawicielem europejskich elit ( dziennikarskiej,
        intelektualnej, kulturalnej etc ) zatem w każdym ważnym temacie usiłuje zaznaczyć
        swój istotny udział. Czasem wychodzi mu to lepiej, innym razem gorzej. Błędem
        Michnika jest to, że zbyt łatwo odczytuje czyjeś intencje jako przyjazne lub
        choćby jako konstruktywne ( AM jest zwyczajnie naiwny ). Sam Michnik nie wydaje
        mi się antynarodowy a jedynie podejrzliwy czego nie da się powiedzieć o
        niektórych z jego dziennikarzy, u których daje się zauważyć alergiczna reakcja na
        wszelkie próby pozytywnej wypowiedzi o Polsce.
        • Gość: doku To akurat wiem na pewno: Michnik szczerze kocha IP: *.mofnet.gov.pl 15.05.02, 17:33
          Polskę i naiwnie wierzy w to, że każdy człowiek jest dobry w głębi serca.
        • Gość: siedem Re: na koniec... IP: *.tgory.pik-net.pl 16.05.02, 07:35
          też
          tak czasami tłumacze tego pana. jednak logika podpowiada, ze postac tego
          formatu nie ma prawa do pomyłek typu "jedwabne" lub "wrocław". michnik to nie
          da_nutka... a poza tym jego 'zagraniczne' wypowiedzi nt Polski sa jakby nie-ten-
          tego.

          7,66
    • Gość: wikul Re: - Redaktor M. i jego Deutscheszentrum w Breslau - IP: *.acn.waw.pl 16.05.02, 02:53
      Nie rozumiem tego całego wrzasku że nie Wrocław. Jezeli nie Wrocław to co ?
      Berlin ?
      Moją rodzinę wypędzono ze wschodu. Całą młodość spędziłem we Wrocławiu i uważam
      to miasto za rodzinne. Dlatego myślę że takie centrum powinno powstać właśnie
      we Wrocławiu. Dlatego że tylko w Polsce możemy te sprawy naświetlić uczciwie
      i zachowaniem wszelkich proporcji między katami i ofiarami. Jeżeli takie
      centrum powstanie w Berlinie (a na pewno powstanie), można przypuszczać że
      Niemcy zajmą się głównie a może wyłącznie własnymi krzywdami nie wdając się
      w szczegóły kto to wszytko wywołał. Do Berlina będą przyjeżdżać wycieczki z
      całego świata i rozpamiętywać jakiej to krzywdy Niemcy doznali od Polaków.
      Poza tym ci wszyscy przeciwnicy Wrocławia powinni wiedzieć że są jeszcze
      wypędzeni ze wschodu (lub ich potomkowie) i ich gechennę powinno się właśnie
      przedstawić w Polsce, a więc we Wrocławiu.


      • Gość: # Re: - Redaktor M. i jego Deutscheszentrum w Breslau - IP: *.wroclaw.tpnet.pl 16.05.02, 08:00
        Autor: Gość portalu: doku
        Data: 15-05-2002 17:33 adres: *.mofnet.gov.pl
        --------------------------------------------------------------------------------
        Polskę i naiwnie wierzy w to, że każdy człowiek jest dobry w głębi serca.
        -------------------------------

        Udowodnil to w artykule o swym bracie, gdzie tlumaczyl
        jego dobroc serca w glebi mrocznej duszy prokuratorskiej.

      • d_nutka Re: - Redaktor M. i jego Deutscheszentrum w Breslau - 16.05.02, 09:04
        Gość portalu: wikul napisał(a):

        > Nie rozumiem tego całego wrzasku że nie Wrocław. Jezeli nie Wrocław to co ?
        > Berlin ?
        > Moją rodzinę wypędzono ze wschodu. Całą młodość spędziłem we Wrocławiu i uważam
        > to miasto za rodzinne. Dlatego myślę że takie centrum powinno powstać właśnie
        > we Wrocławiu. Dlatego że tylko w Polsce możemy te sprawy naświetlić uczciwie
        > i zachowaniem wszelkich proporcji między katami i ofiarami. Jeżeli takie
        > centrum powstanie w Berlinie (a na pewno powstanie), można przypuszczać że
        > Niemcy zajmą się głównie a może wyłącznie własnymi krzywdami nie wdając się
        > w szczegóły kto to wszytko wywołał. Do Berlina będą przyjeżdżać wycieczki z
        > całego świata i rozpamiętywać jakiej to krzywdy Niemcy doznali od Polaków.
        > Poza tym ci wszyscy przeciwnicy Wrocławia powinni wiedzieć że są jeszcze
        > wypędzeni ze wschodu (lub ich potomkowie) i ich gechennę powinno się właśnie
        > przedstawić w Polsce, a więc we Wrocławiu.
        >
        >

        W przeciwieństwie do autora tej wypowiedzi rozumiem cały ten wrzask.
        Ale komu i dlaczego zależało na tym wrzasku?
        To jest dla mnie teraz najciekawsze zagadnienie.
        Może ktoś mi odpowie?
        To, że wrzask będzie było do przewidzenia dla pomysłodawców-także wątku.
        d_nutka
        • Gość: Galba Redaktor M. i smutna jesień jego życia IP: 213.17.161.* 16.05.02, 09:21
          d_nutka napisał(a):

          > W przeciwieństwie do autora tej wypowiedzi rozumiem cały ten wrzask.
          > Ale komu i dlaczego zależało na tym wrzasku?
          > To jest dla mnie teraz najciekawsze zagadnienie.
          > Może ktoś mi odpowie?
          > To, że wrzask będzie było do przewidzenia dla pomysłodawców-także wątku.
          > d_nutka

          ---

          Ja bym tego nie nazywał wrzaskiem - to raczej skomlenie redaktorka M. i jego
          kolegi z prasy jaruzelowej (Krzemiński mu chyba było). Panowie (jak to zwykle
          bywa na starość) słabiej kojarzą i pomyliło im się przyjazne sąsiedztwo ze
          stosunkiem lennym.

          Galba
      • Gość: Jondrus Ja nie słyszę żadnego wrzasku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.02, 09:50
        Gość portalu: wikul napisał(a):



        > Nie rozumiem tego całego wrzasku że nie Wrocław. Jezeli nie Wrocław to co ?
        > Berlin ?
        > Moją rodzinę wypędzono ze wschodu. Całą młodość spędziłem we Wrocławiu i uważam
        > to miasto za rodzinne. Dlatego myślę że takie centrum powinno powstać właśnie
        > we Wrocławiu. Dlatego że tylko w Polsce możemy te sprawy naświetlić uczciwie
        > i zachowaniem wszelkich proporcji między katami i ofiarami. Jeżeli takie
        > centrum powstanie w Berlinie (a na pewno powstanie), można przypuszczać że
        > Niemcy zajmą się głównie a może wyłącznie własnymi krzywdami nie wdając się
        > w szczegóły kto to wszytko wywołał. Do Berlina będą przyjeżdżać wycieczki z
        > całego świata i rozpamiętywać jakiej to krzywdy Niemcy doznali od Polaków.
        > Poza tym ci wszyscy przeciwnicy Wrocławia powinni wiedzieć że są jeszcze
        > wypędzeni ze wschodu (lub ich potomkowie) i ich gechennę powinno się właśnie
        > przedstawić w Polsce, a więc we Wrocławiu.


        Znając życie i jego realia,
        to właściciel muzeum decyduje o jego eksponatach,
        a jak do tej pory nic nie słyszałem o współwłasności
        tegoż tak szlachetnego przybytku,
        choćby z Gminą Wrocław , gdyby miał on powstać w naszym mieście.
        Wyjdzie na to ,że nie mając nic do powiedzenia
        co do treści i zawartości,
        będziemy firmować niemieckie stanowisko
        i ich ocenę historii (bardziej ocenę organizacji ziomków),
        a tylko dlatego ,że będzie to muzeum na terenie Wrocławia.

        Andrzej
        • Gość: doku Wrzeszczę i bedę wrzeszczeć: IP: *.mofnet.gov.pl 16.05.02, 10:06
          Gość portalu: Jondrus napisał(a):

          > będziemy firmować niemieckie stanowisko
          > i ich ocenę historii (bardziej ocenę organizacji ziomków),

          Po moim trupie!
          • d_nutka Re: Wrzeszczę i bedę wrzeszczeć: 16.05.02, 10:29

            > Gość portalu: Jondrus napisał(a):
            >
            > > będziemy firmować niemieckie stanowisko
            > > i ich ocenę historii (bardziej ocenę organizacji ziomków),
            >
            > Po moim trupie!

            Brawo Jondrus!!!

            Tak trzymać!!!

            d_nutka
          • Gość: Galba "Wrzeszczę i bedę wrzeszczeć" - Nie poznaję Cię ! IP: 213.17.161.* 16.05.02, 15:03
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Gość portalu: Jondrus napisał(a):
            >
            > > będziemy firmować niemieckie stanowisko
            > > i ich ocenę historii (bardziej ocenę organizacji ziomków),
            >
            > Po moim trupie!

            ---

            Nie dość, że zrywasz z dotychczasową praktyką zachowania stoickiego (wręcz
            szyderczego) spokoju w obliczu każdej sytuacji to jeszcze zapominasz o potrzebie
            służenia naszym lepiej rozwiniętym dobroczyńczom z europejskich Niemiec?

            Patrzcie Państwo! Oto co robi upał z urzędnika!

            Galba
            • Gość: Janusz Re: A co upał robi z Galby? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.05.02, 16:34
              Zapatrzony w swego idola Macierewicza Galba rozpoczyna na łamach Forum nagonkę
              na wstąpienie Polski do Unii Europejskiej. Nie ma to jak przekonywanie przy
              pomocy strachu. Metoda ta z powodzeniem stosowana przez komunistów dziś przez
              kato - prawicę zawłaszczoną. Zgadzam się absolutnie ze zdaniem Don Carpio.
              Tego typu obiekt w Polsce pod naszą kontrolą będzie jeśli w naszych granicach
              powstanie. Roztaczane przez Galbę strachy są nie na miejscu. Służą tylko
              ogłupianiu forumowej społeczności. Dla Galby każdy sposób aby dokuczyć lewicy
              jest dobry. Podobne zdanie mam o Januszu 2, który przyznał otwarcie, że zrobi
              wszystko aby maksymalnie dużo ludzi zniechęcić do poparcia wstąpienia do Unii.
              Tak bawią się wolnością wrogowie Polski mimo, że gęby mają pełne frazesów o
              swoim patriotyźmie.

              Janusz
              • janusz2_ Do Janusza 16.05.02, 16:45
                Gość portalu: Janusz napisał(a):

                > Dla Galby każdy sposób aby dokuczyć lewicy
                > jest dobry. Podobne zdanie mam o Januszu 2, który przyznał otwarcie, że zrobi
                > wszystko aby maksymalnie dużo ludzi zniechęcić do poparcia wstąpienia do Unii.
                > Tak bawią się wolnością wrogowie Polski mimo, że gęby mają pełne frazesów o
                > swoim patriotyźmie.
                >
                > Janusz

                Wrogowie Polski?
                Bo mają inne zdanie nt. UE niz Ty?
                Trochę pokory.
                • Gość: Janusz Re: Do Janusza2 IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.05.02, 16:55
                  janusz2_ napisał(a):

                  > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                  >
                  > > Dla Galby każdy sposób aby dokuczyć lewicy
                  > > jest dobry. Podobne zdanie mam o Januszu 2, który przyznał otwarcie, że zr
                  > obi
                  > > wszystko aby maksymalnie dużo ludzi zniechęcić do poparcia wstąpienia do U
                  > nii.
                  > > Tak bawią się wolnością wrogowie Polski mimo, że gęby mają pełne frazesów
                  > o
                  > > swoim patriotyźmie.
                  > >
                  > > Janusz
                  >
                  > Wrogowie Polski?
                  > Bo mają inne zdanie nt. UE niz Ty?
                  > Trochę pokory.
                  =======================
                  Zgoda. Trochę pokory nie zaszkodzi.
                  Tobie też. Twój watek o synie premiera doprowadził do tego, że napisano wiele
                  bzdur. Ot tak dla hecy, "bez powodu" (J.Kern)

                  Janusz

                  • janusz2_ Re: Do Janusza 19.05.02, 21:58
                    Gość portalu: Janusz napisał(a):

                    > janusz2_ napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                    > >
                    > > > Dla Galby każdy sposób aby dokuczyć lewicy
                    > > > jest dobry. Podobne zdanie mam o Januszu 2, który przyznał otwarcie,
                    > że zr
                    > > obi
                    > > > wszystko aby maksymalnie dużo ludzi zniechęcić do poparcia wstąpienia
                    > do U
                    > > nii.
                    > > > Tak bawią się wolnością wrogowie Polski mimo, że gęby mają pełne fraz
                    > esów
                    > > o
                    > > > swoim patriotyźmie.
                    > > >
                    > > > Janusz
                    > >
                    > > Wrogowie Polski?
                    > > Bo mają inne zdanie nt. UE niz Ty?
                    > > Trochę pokory.
                    > =======================
                    > Zgoda. Trochę pokory nie zaszkodzi.
                    > Tobie też. Twój watek o synie premiera doprowadził do tego, że napisano wiele
                    > bzdur. Ot tak dla hecy, "bez powodu" (J.Kern)
                    >
                    > Janusz
                    >

                    Oczywiście zwróciłeś uwagę, że wymieniony przez Ciebie wątek otworzyłem
                    wiadomością zawierającą cytat z "Wprost" (który zresztą mnie zainteresował,
                    szczególnie w kontekście głośnego raportu o spółkach Skarbu Państwa).
                    Skąd więc te idiotyczne pretensje do mnie.
                    A to, że w tym wątku również, jak to na forum, napisano wiele głupot (broniąc ze
                    straconych pozycji postawę Millera - trudno, takie jest forum).
                    Głupoty na forum wypisywane są nie tylko w tym, moim wątku.

                    A teraz coś ode mnie do Ciebie - obawiam się, czytając Twoje posty, że Twoje
                    subiektywne oceny zdarzeń i faktów (spowodowane tzw. "chorobą czerwonych oczu")
                    powodują, że nasze oceny nigdy się nie będa zgadzały.
                    Jednocześnie Twój atak
                    ("Tak bawią się wolnością wrogowie Polski mimo, że gęby mają pełne frazesów o
                    swoim patriotyźmie.")

                    wymierzony we mnie i w Galbę uważam za przejaw chamstwa, arogancji i hipokryzji.
                    Dla mnie "wrogami Polski" są właśnie ludzie reprezentujący postawę taką jak Twoja.
                    W ten sposób definitywnie kończę swoje wypowiedzi na ten temat.
              • Gość: Jondrus Re: A co upał robi z Galby? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.02, 16:56
                Januszu.

                Nie wierzę ,że będziemy mieć jakąkolwiek kontrolę nad tym obiektem,
                choćby powstał na naszym terenie.
                To Niemiecki Związek Wypędzonych (BdV), inicjator projektu budowy ośrodka
                budzi stare upiory i to w przeddzień naszego ewentualnego wstąpienia do UE.


                Andrzej

                • Gość: Janusz Re: A co upał robi z Galby? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.05.02, 22:03
                  Gość portalu: Jondrus napisał(a):

                  > Januszu.
                  >
                  > Nie wierzę ,że będziemy mieć jakąkolwiek kontrolę nad tym obiektem,
                  > choćby powstał na naszym terenie.
                  > To Niemiecki Związek Wypędzonych (BdV), inicjator projektu budowy ośrodka
                  > budzi stare upiory i to w przeddzień naszego ewentualnego wstąpienia do UE.
                  >
                  >
                  > Andrzej
                  > ========================

                  Niemcy przegrały wojnę. To nie powinno budzić żadnych wątpliwości. Obecny układ
                  polskich granic to wynik porozumienia wielkich mocarstw. Mimo, że wyobraźnię mam
                  podobno bujną, to nie potrafię sobie wyobrazić, aby bez wojny możliwe były
                  jakiekolwiek manipulacje z granicami. Tęskonoty Niemców są dla mnie zrozumiałe.
                  Wrocław a i Szczecin to są te miasta gdzie wypędzeni ze wschodu znaleźli swoje
                  miejsce. Wrośliśmy w te miasta i lament ziomkostw lamentem jedynie pozostanie.
                  To nie my wywołaliśmy tę wojnę , to nie my byliśmy agresorem. Niemcy mocniejsi od
                  nas militarnie pokonali nas w półtora miesiąca ponosząc olbrzymie straty. Dzisiaj
                  sytuacja wygląda po raz pierwszy w historii inaczej. Jesteśmy w jednym pakcie
                  wojskowym a wkrótce jak mniemam i gospodarczym. Do wojny między nami zatem nie
                  dojdzie a na drodze politycznej Niemcy sprawy tej nie załatwią. Sentymenty
                  Niemców? - poprostu trzeba nauczyć się z tym żyć. Jak reagują Ukraińcy na polskie
                  sentymenty w stosunku do Lwowa? - równie emocjonalnie jak my na niemieckie.
                  Problemy z cmentarzem Orląt na to dowodem.
                  Niech Niemcy budują sobie ten pomnik swojej porażki i hańby. Niech im przypomina
                  o tym, że kto mieczem wojuje - od miecza ginie. Lokalizacja nie ma większego
                  znaczenia.
                  Andrzeju - nie bójmy się Niemców. Zmiękczeni dobrobytem nie będa tacy waleczni.
                  A w pysku byli zawsze mocni. Nie przymierzając - jak Galba

                  Pozdrawiam
                  Janusz


                  • Gość: Jondrus Re: A co upał robi z Galby? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.05.02, 16:14
                    Gość portalu: Janusz napisał(a):

                    > Gość portalu: Jondrus napisał(a):
                    >
                    > > Januszu.
                    > >
                    > > Nie wierzę ,że będziemy mieć jakąkolwiek kontrolę nad tym obiektem,
                    > > choćby powstał na naszym terenie.
                    > > To Niemiecki Związek Wypędzonych (BdV), inicjator projektu budowy ośrodka
                    > > budzi stare upiory i to w przeddzień naszego ewentualnego wstąpienia do UE
                    > .
                    > >
                    > >
                    > > Andrzej
                    > > ========================
                    >
                    > Niemcy przegrały wojnę. To nie powinno budzić żadnych wątpliwości. Obecny układ
                    >
                    > polskich granic to wynik porozumienia wielkich mocarstw. Mimo, że wyobraźnię ma
                    > m
                    > podobno bujną, to nie potrafię sobie wyobrazić, aby bez wojny możliwe były
                    > jakiekolwiek manipulacje z granicami. Tęskonoty Niemców są dla mnie zrozumiałe.
                    > Wrocław a i Szczecin to są te miasta gdzie wypędzeni ze wschodu znaleźli swoje
                    > miejsce. Wrośliśmy w te miasta i lament ziomkostw lamentem jedynie pozostanie.
                    > To nie my wywołaliśmy tę wojnę , to nie my byliśmy agresorem. Niemcy mocniejsi
                    > od
                    > nas militarnie pokonali nas w półtora miesiąca ponosząc olbrzymie straty. Dzisi
                    > aj
                    > sytuacja wygląda po raz pierwszy w historii inaczej. Jesteśmy w jednym pakcie
                    > wojskowym a wkrótce jak mniemam i gospodarczym. Do wojny między nami zatem nie
                    > dojdzie a na drodze politycznej Niemcy sprawy tej nie załatwią. Sentymenty
                    > Niemców? - poprostu trzeba nauczyć się z tym żyć. Jak reagują Ukraińcy na polsk
                    > ie
                    > sentymenty w stosunku do Lwowa? - równie emocjonalnie jak my na niemieckie.
                    > Problemy z cmentarzem Orląt na to dowodem.
                    > Niech Niemcy budują sobie ten pomnik swojej porażki i hańby. Niech im przypomin
                    > a
                    > o tym, że kto mieczem wojuje - od miecza ginie. Lokalizacja nie ma większego
                    > znaczenia.
                    > Andrzeju - nie bójmy się Niemców. Zmiękczeni dobrobytem nie będa tacy waleczni.
                    > A w pysku byli zawsze mocni. Nie przymierzając - jak Galba
                    >
                    > Pozdrawiam
                    > Janusz
                    >
                    >

                    Co do przegranej wojny militarnej to się zgadzam całkowicie,
                    jednak gospodarczo wyszły na swoje. Wiadomo, że nie będą manipulować
                    granicami , bo i po co. Wstępując do UE te granice zostaną zlikwidowane.
                    Wycwaniając się odszkodowaniami za niewolniczą pracę zaczną teraz
                    domagać się zadośćuczynienia za swoje krzywdy. Niewątpliwie konieczność
                    opuszczenia swoich domów była wielką tragedią i Związek Wypędzonych
                    bazuje na tej tragedii. Myślę ,że budowa tego muzeum ma być utrwaleniem pamięci
                    tego zdarzenia w związku z odchodzeniem tamtego pokolenia.
                    Czy to są rzeczywiście czyste intencje? Czy w sprzyjających okolicznościach
                    jednak mogą posłużyć do formowania prawa , prawa niekorzystnego dla nas?
                    Dlatego uważam ,że zgoda na budowę tego muzeum we Wrocławiu , bez zastrzeżenia
                    sobie wpływu na zawartość i treść jego ekspozycji byłaby nieporozumieniem.
                    Niech maja w Berlinie i wyżalają się. Mają prawo do swego zdania,
                    lecz my mamy też do swojego.
                    Mam nadzieję ,że z czasem nasze stosunki sąsiedzkie się ułożą.
                    Rozmawiałem z kresowiakami , pytając się czy chcieliby tam wrócić,
                    odzyskać domy i ziemię. Przeważnie odpowiadali ,że nie , ale jakby się
                    dało cośkolwiek odzyskać to czemu nie. Mówili o odzyskaniu , a nie
                    przenoszeniu się z powrotem.
                    Myślę ,że podobnie podchodzą sami wypędzeni i ich potomkowie.


                    Andrzej
                • Gość: Eko Nie rozumiem IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 22:12
                  Gość portalu: Jondrus napisał(a):

                  > Januszu.
                  >
                  > Nie wierzę ,że będziemy mieć jakąkolwiek kontrolę nad tym obiektem,
                  > choćby powstał na naszym terenie.
                  > To Niemiecki Związek Wypędzonych (BdV), inicjator projektu budowy ośrodka
                  > budzi stare upiory i to w przeddzień naszego ewentualnego wstąpienia do UE.
                  >
                  >
                  > Andrzej
                  >

                  Doprawdy, nie rozumiem Twojej niewiary i skazywania swoich rodaków - Polaków z
                  góry na porażkę.
                  Przecież lokalizacja Centrum we Wrocławiu to ma być jeden z naszych podstawowych
                  atutów. Jak napisał don_caprio "wszystko zależy od klasy zaangażowanych w
                  realizację pomysłu ludzi"
                  Czyżbyś z góry odmawiał wszystkim Polakom tej klasy?
                  Twój patriotyzm stał się tak zapalczywy, że w Twoich wypowiedziach staje się już
                  niestety szkodliwy. I obrażający nas.
                  Ale taka jest niestety ta druga natura prawie wszystkich "prawdziwych patriotów".
                  Nic tylko negacja, negacja i jeszcze raz negacja. Później budzimy się z
                  przysłowiową "ręką w nocniku" gdy "musztarda po obiedzie".
                  Dotychczas nie musieliśmy się wysilać, socjalizm i partia dawały nam wszystko na
                  co, wg nich, zasługujemy. Teraz niestety sytuacja się zmieniła, żeby ugrać swoje
                  trzeba działać, nie bać się trudnych wyzwań, wychodzić naprzeciw nim, i jak
                  napisał (jeszcze raz) don-caprio: być sprytnym i odważnym.
                  Ciągle widzę jednak, że odważnych, przynajmniej na tym wątku, jest jak na
                  lekarstwo.
                  Pozdrowienia dla myślących podobnie
                  Eko
                  • Gość: Jondrus Re: Nie rozumiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.02, 23:31
                    Gość portalu: Eko napisał(a):

                    > Gość portalu: Jondrus napisał(a):
                    >
                    > > Januszu.
                    > >
                    > > Nie wierzę ,że będziemy mieć jakąkolwiek kontrolę nad tym obiektem,
                    > > choćby powstał na naszym terenie.
                    > > To Niemiecki Związek Wypędzonych (BdV), inicjator projektu budowy ośrodka
                    > > budzi stare upiory i to w przeddzień naszego ewentualnego wstąpienia do UE
                    > .
                    > >
                    > >
                    > > Andrzej
                    > >
                    >
                    > Doprawdy, nie rozumiem Twojej niewiary i skazywania swoich rodaków - Polaków z
                    > góry na porażkę.
                    > Przecież lokalizacja Centrum we Wrocławiu to ma być jeden z naszych podstawowyc
                    > h
                    > atutów. Jak napisał don_caprio "wszystko zależy od klasy zaangażowanych w
                    > realizację pomysłu ludzi"
                    > Czyżbyś z góry odmawiał wszystkim Polakom tej klasy?
                    > Twój patriotyzm stał się tak zapalczywy, że w Twoich wypowiedziach staje się ju
                    > ż
                    > niestety szkodliwy. I obrażający nas.
                    > Ale taka jest niestety ta druga natura prawie wszystkich "prawdziwych patriotów
                    > ".
                    > Nic tylko negacja, negacja i jeszcze raz negacja. Później budzimy się z
                    > przysłowiową "ręką w nocniku" gdy "musztarda po obiedzie".
                    > Dotychczas nie musieliśmy się wysilać, socjalizm i partia dawały nam wszystko n
                    > a
                    > co, wg nich, zasługujemy. Teraz niestety sytuacja się zmieniła, żeby ugrać swoj
                    > e
                    > trzeba działać, nie bać się trudnych wyzwań, wychodzić naprzeciw nim, i jak
                    > napisał (jeszcze raz) don-caprio: być sprytnym i odważnym.
                    > Ciągle widzę jednak, że odważnych, przynajmniej na tym wątku, jest jak na
                    > lekarstwo.
                    > Pozdrowienia dla myślących podobnie
                    > Eko

                    Jakże się cieszę ,że mnie nazwałeś patriotą,
                    jesteś pierwszym który dostrzegł we mnie tą cechę,
                    bo jak do tej pory słyszałem całkiem coś innego.
                    Nie rozumiem tylko skąd wyciągasz te wnioski o nieustającej negacji.
                    Owszem trzeba być sprytnym i odważnym lecz nie głupim,
                    bo rzeczywiście obudzimy się z ręką w nocniku.
                    Jeżeli chodzi o socjalizm i partię , to mów za siebie,
                    bo moja rodzina ciężko pracowała na to co posiada
                    i cały czas walczy o swój dobrobyt.Partia nic mi nie dała.
                    Czyli u mnie nic się nie zmieniło-
                    cały czas walczę i jestem sprytny i odważny.
                    Rozsądek mi podpowiada , że nie należy się pchać przed szereg,
                    ponieważ wg. mnie , umiejscowienie takiego muzeum we Wrocławiu,
                    byłoby podpisaniem sie pod interpretacją historii przez organizacjie
                    wypedzonych , które uwypuklaja swoją krzywdę.Mają do tego prawo
                    i niech organizują taki przybytek na swoim terenie.

                    Pozdrawiam wszystkich bez wyjątku

                    Andrzej
                    • Gość: Eko Re: Nie rozumiem IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 00:58
                      > Rozsądek mi podpowiada , że nie należy się pchać przed szereg,
                      > ponieważ wg. mnie , umiejscowienie takiego muzeum we Wrocławiu,
                      > byłoby podpisaniem sie pod interpretacją historii przez organizacjie
                      > wypedzonych , które uwypuklaja swoją krzywdę.Mają do tego prawo
                      > i niech organizują taki przybytek na swoim terenie.
                      >
                      > Pozdrawiam wszystkich bez wyjątku

                      W kontekscie powyższej wypowiedzi wychodzi u Ciebie niestety to, co, nie
                      obrażając nikogo, można nazwać "byciem mądrym inaczej".
                      Oczywiście możesz tak uważać jak napisałeś, i z góry przyjąć dokonanie się
                      założonych przez KOGOS (ziomkostwa) planów, zgodzić się na to, wbrew sobie to
                      zaakceptować (byle jak najdalej od siebie), złorzecząc przy tym na wszystko i
                      wszystkich gdzie się da.
                      Ale co POTRAFISZ i MOŻESZ zrobić aby z tym założonym przez kogoś projektem
                      powalczyć i próbować go zmienić, stępić jego ostrze, jeżeli jak twierdzisz, nie
                      służy dobrze Tobie/nam ???
                      Czy myślisz, że jak owo Centrum powstanie w Berlinie, to nie będzie
                      to "podpisaniem sie pod interpretacją historii przez organizacjie
                      wypedzonych , które uwypuklaja swoją krzywdę" ???
                      Zalatuje tu dulszczyzną.
                      Nie oszukuj nas i siebie, Kolego, to jest właśnie negacja, negacja jakichkolwiek
                      działań w imię obrony swojego i nas wszystkich dobrego imienia. I niezależnie o
                      co by nie chodziło, pogodzenie się z faktami, rezygnacja z walki o swoje racje,
                      swoje prawa, swoją godność jest właśnie negacją, która prowadzi do klęski.
                      Taki właśnie sposób pojmowania rzeczywistości widać u Ciebie, i nie musisz się
                      tak odżegnywać od tego socjalizmu, o którym pisałem, bo on tak właśnie wychował
                      ludzi. I na nic zaklinanie się, że nie miało się z tym nic do czynienia,
                      albowiem "nie po słowach ale po czynach ich poznasz"
                      A walczyć w obecnych czasach trzeba odważnie, mądrze i inteligentnie. Walenie w
                      mordę nie przyniesie już takiego efektu jak w 1945 roku.

                      Eko
                      PS. A stwierdzenie, że nie warto wychodzić przed szereg też pochodzi z
                      poprzedniej epoki.
                      Tak więc, więcej odwagi i zdrowego rozsądku.
                      A przede wszystkim, nie bójmy się wychodzić przed szereg!!!
                      Dla wychowanych w socjaliźmie, aby dodać im otuchy, dodam jeszce, iż tylko ci,
                      którzy właśnie wychodzą przed szereg i robią to mądrze, odnoszą sukces.



                      • Gość: Jondrus Re: Nie rozumiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.02, 11:24
                        Masz ciekawe tendencje do czepiania się cech osobowych dyskutanta.
                        Jeżeli ma to być jednym z elementów tego sprytu , to mam wielkie
                        wątpliwości do umiejętności naszych przedstawicieli.
                        Piszesz o dulszczyźnie. Czy ja chcę prać nasze brudy w czterech ścianach?
                        Ja nie chcę aby przynoszono obce brudy do naszego domu
                        wmawiając nam ,że to my jesteśmy sprawcami zabrudzeń.
                        Głośmy swoje stanowisko i ujawniajmy historię taką jaka była.
                        Gdyby inicjatorami pomysłu była jakaś organizacja rządowa Niemiec,
                        czy też Bundestagu , to byłbym jak najbardziej za współuczestnictwem,
                        ponieważ taka organizację reprezentowałoby szersze grono społeczeństwa
                        niemieckiego. Tak nie jest , bo z inicjatywą wystąpiły organizacje
                        rewizjonistyczne. Cóż nam da ewentualne współuczestnictwo, niechby
                        i z sukcesem w negocjacjach interpretacyjnych?
                        Te organizacje i tak będą głosiły ,w Niemczech i na Świecie, tylko swoje
                        stanowisko , czysto roszczeniowe , a my będziemy je uwiarygodniać.
                        W pewnych sprawach trzeba stanowczo powiedzieć nie i to jest właściwa walka.
                        Nie oznacza to bicia po mordzie, jest to wyraz pewności o swojej słuszności,
                        a nie takie lelum polelum.
                        Na pewno nie zaszkodzi to nam po wstąpieniu do UE
                        i pomimo takich akcji rewizjonistów niemieckich ,
                        dalej jestem zwolennikiem tego wstąpienia. Nasze zdecydowane stanowisko
                        w tej sprawie może nam tylko pomóc.

                        Andrzej
            • Gość: doku Nie lubię Niemców i zawsze to szczerze wyrażałem IP: *.mofnet.gov.pl 17.05.02, 10:10
              Ale z sąsiadami trzeba jakoś żyć i umieć stawiać na swoim.

              A próby łączenia polsko-niemieckich resentymentów z dyskusją o integracji z UE
              są chwytami poniżej pasa.
              • Gość: luka Re: Nie lubię doku i zawsze to szczerze wyrażałem IP: 217.67.196.* 17.05.02, 14:29
    • janusz2_ Ani Wrocław, ani Berlin - to nieszczęśliwe pomysły 16.05.02, 16:53
      wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=836773&dzial=010198

      "Ani Wrocław, ani Berlin - to nieszczęśliwe pomysły
      Gdzie powinno powstać centrum przeciw wypędzeniom? Rozmowa z Antje Vollmer z
      partii Zielonych, wiceprzewodniczącą Bundestagu, od lat zaangażowaną w dialog
      niemiecko-czeski

      Anna Rubinowicz: Czy uważa Pani utworzenie centrum przeciw wypędzeniom za
      potrzebne?

      Antje Vollmer: Podchodzę do tej koncepcji bardzo krytycznie, głównie dlatego,
      że pomysłodawcą jest strona niemiecka i środowiska wypędzonych. Niekiedy
      odnoszę wrażenie, że podsyca się nastrój, który można opisać zdaniem: "My,
      Niemcy, uregulowaliśmy już wszystkie zobowiązania wynikające z naszej
      przeszłości, teraz przyszła kolej na nasze roszczenia". To nie doprowadzi nas
      do pokoju ani do rozprawy z przeszłością, lecz sprawi, że będziemy się w
      nieskończoność wzajemnie rozliczać. Dlatego jestem bardzo ostrożna wobec
      pomysłu utworzenia takiego centrum w Berlinie, ale pomysłu posła Meckela, aby
      zlokalizować je we Wrocławiu, także nie uważam za szczęśliwy.

      A.R. - Dlaczego?

      A.V. - Bo gdyby centrum umieścić we Wrocławiu, to byłby to bilateralny ośrodek
      polsko-niemiecki. Opieram się na długim doświadczeniu z niemiecko-czeskimi
      debatami o wypędzeniach. Jeśli prowadzi się je tylko bilateralnie, to nie
      prowadzą one do prawdziwego przełomu, do prawdziwego wyzwolenia.
      (...)"
      Dlatego poparłabym utworzenie europejskiego ośrodka naukowego, który badałby,
      dlaczego na tym wielonarodowościowym kontynencie doszło do wypędzeń, bo
      odpowiedź na to pytanie jest ważna dla przyszłości Europy. Ale nigdy nie
      robiłabym tego bilateralnie, bo z tego wychodzą zawsze tylko oskarżenia i
      rozliczenia. Trzeba zaprosić co najmniej trzy-cztery kraje.

      A.R. - W ostatnich miesiącach rozgorzał na nowo niemiecko-czeski spór wokół
      dekretów Benesza, który tym razem toczy się w kontekście integracji
      europejskiej.
      Jak Pani to ocenia? Czy problem dekretów Benesza należy rozwiązać przy okazji
      wchodzenia Czech do UE?

      A.V. - Właśnie dlatego uważam, że z bilateralnego podejścia do tak trudnych
      kwestii nie wychodzi nic dobrego. Zostaje się na poziomie wzajemnych zarzutów i
      szuka się kozła ofiarnego, który sam ponosi winę za wszystko. Druga strona
      czuje się niesłusznie zaatakowana i nie umie otworzyć się na dialog. Takie
      debaty nie mogą odbywać się pod żadną presją, potrzebują czasu i dystansu wobec
      kampanii wyborczych, muszą odbywać się w duchu otwartości i z naukowym
      podejściem. My Niemcy powinniśmy pamiętać, że świat nie wywierał na nas
      nacisku, abyśmy rozliczyli się z nazizmem, lecz dano nam czas i wolną rękę,
      abyśmy sami wyciągnęli wnioski z przeszłości. Żaden kraj na świecie nie jest
      gotów do bolesnych kroków, jeśli jest permanentnie stawiany pod pręgierzem. Tak
      reaguje każdy człowiek, ale pasuje to też do zachowań zwłaszcza małych narodów.

      Tak więc debata o wypędzeniach, ich przyczynach i braku współczucia dla ludzi,
      którzy stracili swe domy, jest absolutnie konieczna, ale nie ma nic wspólnego z
      rokowaniami o rozszerzeniu Unii Europejskiej.

      A.R. - Czym tłumaczy Pani wzrost zainteresowania Niemców w ostatnim czasie
      problematyką powojennych wypędzeń?

      A.V. - Zaczęło się to od rozpadu Jugosławii, zwłaszcza od wydarzeń podczas
      wojny w Bośni. To, co tam obserwowaliśmy, przeraziło nas, bo uświadomiliśmy
      sobie, że to samo działo się już 50 lat temu i że wtedy tak mało się tym
      interesowaliśmy, byliśmy tak bardzo nieczuli wobec ludzi, którzy utracili
      strony ojczyste."
      • Gość: n0str0m0 galba - bravo, dyskusja - precz! IP: 202.108.191.* 17.05.02, 07:43
        cala ta dyskusja nie ma sensu
        wszyscy omijaja podstawowe rownania

        ci ktorzy sa za budowa takiego muzeum
        nastawiaja tylka wszystkim az do bolu

        ci sami ludzie sa za integracja unijna
        i dezintegracja polonijna

        to po jakiego gwozdzia im muzeum
        tu czy tam?
        wkrotce lokacja nie bedzie grala zadnej roli
        prawda?

        i po co walic bzdury o lepszej kontroli
        na "naszych" ziemiach
        skoro te ziemie sie chce za wszelka cene
        "od-naszyc"?

        doku, don corleone, i jeszcze ktostam
        nie ma po co bredzic jak w malignie
        trzeba walic prosto z mostu
        i smarowac wazelina
        bo inaczej bedzie bolalo

        nostromo
        • Gość: # Re: galba - bravo, dyskusja - precz! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 17.05.02, 08:10
          Czy tak trudno poznac targowiczanina?

          Wystarczy przez chwile nic nie pisac, pozbierac mysli
          a potem wsluchac sie w glos sumienia.

          Jest na pewno niezbyt zuzyte.
        • Gość: doku to już paranoja IP: *.mofnet.gov.pl 17.05.02, 14:13
          Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

          > ci sami ludzie sa za integracja unijna
          > i dezintegracja polonijna

          Co ma piernik do wiatraka? Czyżbyś węszył jakiś tajny spisek?

          > i po co walic bzdury o lepszej kontroli
          > na "naszych" ziemiach

          Bo to nasze ziemie, pod naszą kontrolą. Żadne takie prowokacyjne posty tego nie
          zmienią. Komu ty służysz insynuując, że Polska traci suwerenność? Chcesz nastawić
          nas wrogo do zachodu?

          > trzeba walic prosto z mostu
          > i smarowac wazelina
          > bo inaczej bedzie bolalo

          Galba nie zawsze ma rację, dyskusja jest potrzebna. Dlaczego tak mu się głupio
          podlizujesz? Ta twoja wazelina musiała go wprawić w zażenowanie.
          • nurni Re: to już dokukalizm 18.05.02, 17:03
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Bo to nasze ziemie, pod naszą kontrolą. Żadne takie prowokacyjne posty tego
            > niezmienią. Komu ty służysz insynuując, że Polska traci suwerenność? Chcesz
            > nastawić nas wrogo do zachodu?

            zachód to tak europa jak i ameryka
            cymbale

            w "myśl" takiej definicji
            znalazłbym w europie kilka krajów
            wrogo do zachodu nastawionych

            najważniejsze było NATO
            o czym oszołom Macierwewicz mówił
            gdy Geremki Onyszkiewicze i inne gady
            bały się nawet pomyśleć

            akces do NATO służył właśnie
            obronie strategicznych interesów

            akces do mumi służy...
            no właśnie czemu? i komu?

            naoglądałeś się pierdoło
            reklamówek z Wołoszańskim

            > Galba nie zawsze ma rację, dyskusja jest potrzebna. Dlaczego tak mu się
            głupio
            > podlizujesz? Ta twoja wazelina musiała go wprawić w zażenowanie.

            jeśli nie daj Bóg do mumi wejdziemy
            widzę w tym jednak parę plusów

            skończą się fundusze agencje itd
            przewałki na ogromną skalę
            królika i jego powinowatych

            ciekawe czy skończy się
            czyjaś pisanina na forum
            z adresu mofnet.gov.
            może doczekamy

            nurni
            • Gość: doku Stale to powtarzam, głupku IP: *.mofnet.gov.pl 20.05.02, 16:29
              nurni napisał(a):

              > zachód to tak europa jak i ameryka
              > cymbale

              Większość państw NATO należy do UE. Zachód jest jeden - to wolny świat - to
              holendersko-brytyjsko-amerykańska kultura, tzw. euroamerykańska. Wyjrzyj z tego
              swojego zaułka ciemnogrodu i rozejrzyj się po świecie.
              • Gość: nurni Re: Stale ściemniasz różowy pajacu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 17:05
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > nurni napisał(a):
                >
                > > zachód to tak europa jak i ameryka
                > > cymbale
                >
                > Większość państw NATO należy do UE.

                te które nie należą to niby antyzachodnie?

                > Zachód jest jeden - to wolny świat - to
                > holendersko-brytyjsko-amerykańska kultura, tzw. euroamerykańska. Wyjrzyj z
                tego
                > swojego zaułka ciemnogrodu i rozejrzyj się po świecie.

                zachód może i jest jeden
                z całym swym bogactwem i różnorodnością
                popełniasz nadużycie łącząc akces do mumi
                z gwarancją jakiejś większej suwerenności
                czy orientacją prozachodnią

                od tego jest Nato
                choćby nie wiem ile jeszcze
                durnych reklamówek z Wołoszańskim puszczali
    • j_kub Galba nie daj się.Trzymamy za Tobą! 17.05.02, 14:27
      Nie daj się! Ty wiesz,że Ci z pod znaku...chcieliby Cię zaszlachtowac jak
      wieprza.Poznasz ich po słowach.Im się marzy druga...- Ty wiesz o co chodzi.
      Ty tylko przeczytaj stary wątek odkryty przez niejaką Ż...M...z Łodzi ,a
      dotyczy on histryi świąt w pewnym państwie.Zobacz kto tam się przewija i kto
      Cię atakuje.
      Niewrocławianin.
      • Gość: Czyzby? Re: Galba nie daj się.Trzymamy za Tobą! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 17.05.02, 14:39
        Czyzby znow jakas antyPriamowa tradycja?
        Ze strachu nie wchodze tam bez zaproszenia.
        • Gość: EUROMIR "CENTRUM PRZECIW SPRAWIEDLIWOSCI DZIEJOWEJ" IP: *.cm-upc.chello.se 17.05.02, 15:58
          Szanowni Państwo,
          poniżej podaję dwa ciekawe głosy argumentujące niezwakle rozsądnie przeciw projektowi utworzenia "Centrum
          przeciw wypędzeniom".
          Podaję za "Rzeczpospolitą".
          Pierwszy głos - to Basil Kerski, redaktor berlińskiego miesięcznika "Dialog" :

          " /.../:. Jednak obawiam się, iż
          utworzenie centrum przeciwko wypędzeniom, skupiającego się
          wyłącznie na tym aspekcie skutków II wojny światowej - mimo dobrej
          woli i ducha pojednania - może kryć w sobie niebezpieczeństwo
          nieporozumień oraz relatywizacji wydarzeń historycznych.

          Pani Steinbach zapomina, iż to III Rzesza rozpoczęła czystki etniczne,
          zagładę Żydów oraz wypędzenie Słowian z Europy Środkowej już w
          1939 roku. Rasistowska polityka ekspansji przyniosła Niemcom efekt
          bumerangu; zniszczyła niemieckie dziedzictwo kulturalne w Europie
          Środkowej i Wschodniej, a w cieniu tej "zemsty" na Niemcach władze
          komunistyczne dokonały innych czystek etnicznych, którymi ofiarami
          byli także Polacy czy Ukraińcy. Tej logiki II wojny światowej nie
          dostrzegam/.../ "

          Głos drugi należy do Pana :

          " /.../ Piotr Semka (publicysta, dziennikarz TV Puls), 28 marca 2002 r.,
          "Za wcześnie na Wrocław"
          Można by od Meckela oczekiwać wrażliwości na polskie uczulenie w
          kwestii suwerenności naszych ziem zachodnich. Rozumiem, że
          propozycja Wrocławia jako siedziby była raczej polemiką z wizją
          centrum w Berlinie, jaką głosi liderka ziomkostw Erika Steinbach (...).
          Jeśli centrum we Wrocławiu miałoby być pomnikiem protestu wobec
          wypędzeń, traktowanych jako plaga dwudziestego wieku, protestem i
          ostrzeżeniem przed stosowaniem zbiorowej odpowiedzialności wobec
          narodów, to takie przesłanie zawiera dwuznaczną treść. W tej logice
          wypędzeni z Breslau, Danzig i Stettina zostaną siłą rzeczy moralnie
          zrównani z wysiedlonymi z Wileńszczyzny czy Polesia, a w szerszym,
          uniwersalnym wymiarze z ofiarami serbskich czystek etnicznych w
          Bośni czy na przykład uciekinierami z plemion Hutu czy Tutsi w
          Rwandzie. Na takie równanie Polacy nie mogą reagować obojętnie./.../ "

          Siła argumentacji zawarta w cytowanych powyżej głosach zamyka właściwie dyskusję i zbądnym czyni
          zastanawianie się nad interesem polskim, czy też interesem szeroko rozumianej społeczności międzynarodowej
          w próbie realizacji tej zdecydowanie niezgodnej zarówno z naszym polskim interesem narodowym, jakm i z
          interesem moralności stosunków miądzynarodowych koncepcji.
          Podobnie jak i Pan Galba uważam, iż powinniśmy się przedsięwzięciu przeciwstawić.
          Ani w Berlinie, ani we Wrocławiu projekt, w założeniu podważający wyrok będący wyrazem sprawiedliwości
          dziejowej wymierzonej narodowi niemieckiemu za los, który swą złą wolą, zaniedbaniem, czy niefrasobliwością,
          poprzez zgodę i poparcie na dojście faszystów do władzy, zgotował reszcie Europy - nie powinien doczekać się
          realizacji.
          Zaangażowanie w tę sprawę Pana A.Michnika potwierdza jedynie - któryś już raz - (1) jego złą wolę, albo
          (2) totalną ślepotę polityczną, której uległ, nie dostrzegając zagrożeń, które jego działalność ze sobą niesie.

          Pozdrawiam :

          Euromir
          • Gość: siedem zawsze można coś dodać IP: *.tgory.pik-net.pl 18.05.02, 12:42
            Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

            > Zaangażowanie w tę sprawę Pana A.Michnika potwierdza jedynie - któryś już raz -
            > (1) jego złą wolę, albo
            > (2) totalną ślepotę polityczną, której uległ, nie dostrzegając zagrożeń, które
            > jego działalność ze sobą niesie.


            "Środowiska polonijne w Niemczech są zszokowane pomysłem Adama Michnika i Adama
            Krzemińskiego, by tzw. centrum wypędzonych wybudować we Wrocławiu. Przeciwny
            takiemu pomysłowi jest nawet Niemiecki Związek Wypędzonych (BdV), inicjator
            projektu budowy ośrodka.
            W wypowiedziach dla "Naszego Dziennika" przedstawiciele Polonii niemieckiej
            wyrażali głębokie zaniepokojenie i sprzeciw wobec pomysłu wybudowania centrum
            wypędzonych we Wrocławiu, przedstawionego przez redaktora naczelnego "Gazety
            Wyborczej i publicysty tygodnika "Polityka".
            Nasi rozmówcy przypominali, że ani rząd niemiecki, ani sam Związek Wypędzonych
            (główny pomysłodawca idei powstania centrum) nie występowali z taką propozycją,
            więc tym bardziej niezrozumiała wydaje się dziwna nadgorliwość Michnika i
            Krzemińskiego.
            Właśnie słowem "nadgorliwość" skomentował ich propozycję przedstawiciel polskiej
            misji katolickiej w Hamburgu, ksiądz Wiesław Bielaszewski. - Znając nastawienie
            Niemców i BdV do tego tematu, wiadomo, że w takim centrum dokumentacji
            wypędzonych uwypuklona zostanie tylko sprawa wysiedlania z dawnych ziem
            wschodnich wyłącznie Niemców, a to oznacza, że umiejscowienie owego centrum we
            Wrocławiu byłoby rzeczą niedobrą - podkreślił ks. Bielaszewski. Propozycję
            Michnika i Krzemińskiego skrytykował również prezes Konwentu Organizacji Polskich
            w Niemczech - Aleksander Zając.
            - To skandal - stwierdził Waldemar Malinowski, prezes stowarzyszenia "SAWA" w
            Kilonii (członek Konwentu Organizacji Polskich w Niemczech). - Propozycja
            Krzemińskiego i Michnika jest nie do przyjęcia. Nie mogę zrozumieć, dlaczego to
            powinien być Wrocław? Jedyne logiczne wytłumaczenie takiej prowokacyjnej
            propozycji jest takie, że obaj ci panowie są ściśle powiązani z niemieckimi
            socjaldemokratami i pragną za wszelką cenę im się przypodobać, nie zważając na
            jakąkolwiek polską rację stanu. Poza tym - powiedział Malinowski -

            ==========================
            pan Krzemiński znany jest w środowisku polonijnym jako osoba pisząca i drukująca
            w magazynie "Dialog" antypolskie artykuły. W tej sprawie kierowaliśmy już
            protesty nawet do ministra Cimoszewicza, ale bez rezultatu - podkreślił.
            ==========================


            Nawet Erika Steinbach, szefowa BdV, oświadczyła, że Związek nie zamierza zmieniać
            lokalizacji centrum z Berlina na jakiekolwiek inne miasto, nawet Wrocław. -
            Powołana została do życia fundacja na rzecz budowy centrum w Berlinie, której
            przewodniczącym został profesor Peter Glotz, i nie zamierzamy obecnie i w
            przyszłości wprowadzać żadnych zmian w tej kwestii - stwierdziła w wypowiedzi
            dla "Naszego Dziennika" Steinbach.
            Waldemar Maszewski, Hamburg"

            7,05
            • Gość: # A co zwypedzonymi funkcjonariuszami UB i SB? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 18.05.02, 12:56
              • Gość: siedem ściągają kupy ze ścian IP: *.tgory.pik-net.pl 18.05.02, 13:00
                7,06
                i żałują że wyjechali. zupełnie niepotrzebnie. ci co zostali w Polsce mają
                Bonanzę Bis.


                7,00

                • Gość: Janusz Re: ściągają kupy ze ścian IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 01:05
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > 7,06
                  > i żałują że wyjechali. zupełnie niepotrzebnie. ci co zostali w Polsce mają
                  > Bonanzę Bis.
                  >
                  >
                  > 7,00
                  >
                  ========================
                  Tylko niektórzy. Często na własne życzenie.
                  Czy napisałem jakąś bzdurę?
                  Kto wie. Twój post siódemko był taki...zagadkowy.
                  Zresztą jak Ty cały.

                  Janusz

          • Gość: doku Jakie intencje? IP: *.mofnet.gov.pl 20.05.02, 14:04
            Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

            > ... propozycja Wrocławia jako siedziby była raczej polemiką
            > z wizją centrum w Berlinie, jaką głosi liderka ziomkostw Erika
            > Steinbach (...).

            Zgadzamy się wszyscy z tym, że ta wizja jest prowokacyjna i szkodliwa.

            > Podobnie jak i Pan Galba uważam, iż powinniśmy się przedsięwzięciu
            > przeciwstawić. Ani w Berlinie, ani we Wrocławiu ...

            Czy powinniśmy jakoś przekonać niemieckie władze, żeby zakazały ziomkostwom
            budowy tego centrum? Bardzo dobrze rozumiem, że ideałem byłoby przemówić pani
            Erice do sumienia, aby ona i jej towarzysze sami wycofali się z pomysłu. Ten
            optymistyczny wariant jest oczywiście najlepszy: "powinniśmy się przedsięwzięciu
            przeciwstawić" i doprowadzić do tego, że ziomkostwa zrezygnują.

            Ale gdyby się to nie udało, gdyby moc tego przeciwstawienia jednak nie
            wystarczyła, to co wtedy? Machamy ręką i zapominamy o sprawie? "Niech Niemcy sami
            się we własnym sosie gotują, co nas to obchodzi!" A może taka perspektywa nam
            jednak nie odpowiada? Może warto przygotować się na wypadek, gdyby determinacja
            pani Eriki i jej towarzyszy jednak nie osłabła.

            Ja oceniam pomysł Michnika jako zgrabną dywersję, która utrudni finalizację
            pomysłu ziomków. Część towarzyszy Eriki zbaranieje z tego wszystkiego i zacznie
            popierać wrocławską lokalizację, część środowisk polsko-niemieckich zacznie
            naciskać na ziomków, aby zrobić to jednak we Wrocławiu. W końcu nikt się z nikim
            nie dogada i pomysł upadnie w tym całym zamieszaniu. A nawet jeśli nastąpi zgoda
            na Wrocław, to od tej zgody do finalizacji projektu jest bardzo jeszcze daleko.
            Będziemy mieli tyle możliwości utrudniania realizacji zamysłów pani Eriki, tyle
            możliwości nacisku, aby ekspozycja była zgodna z naszym odczuciem sprawiedliwości
            dziejowej, że albo powstanie coś z czego będziemy zadowoleni my, a nie pani
            Erika, albo w ogóle nic nie powstanie. Pani Erika i jej towarzysze zostaną tak
            czy tak wykołowani (oczywiście pod warunkiem lokalizacji wrocławskiej).
            • Gość: Mark Re: Jakie intencje? IP: *.proxy.aol.com 20.05.02, 14:16
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
              >
              > > ... propozycja Wrocławia jako siedziby była raczej polemiką
              > > z wizją centrum w Berlinie, jaką głosi liderka ziomkostw Erika
              > > Steinbach (...).
              >
              > Zgadzamy się wszyscy z tym, że ta wizja jest prowokacyjna i szkodliwa.
              >
              > > Podobnie jak i Pan Galba uważam, iż powinniśmy się przedsięwzięciu
              > > przeciwstawić. Ani w Berlinie, ani we Wrocławiu ...
              >
              > Czy powinniśmy jakoś przekonać niemieckie władze, żeby zakazały ziomkostwom
              > budowy tego centrum? Bardzo dobrze rozumiem, że ideałem byłoby przemówić pani
              > Erice do sumienia, aby ona i jej towarzysze sami wycofali się z pomysłu. Ten
              > optymistyczny wariant jest oczywiście najlepszy: "powinniśmy się przedsięwzięci
              > u
              > przeciwstawić" i doprowadzić do tego, że ziomkostwa zrezygnują.
              >
              > Ale gdyby się to nie udało, gdyby moc tego przeciwstawienia jednak nie
              > wystarczyła, to co wtedy? Machamy ręką i zapominamy o sprawie? "Niech Niemcy sa
              > mi
              > się we własnym sosie gotują, co nas to obchodzi!" A może taka perspektywa nam
              > jednak nie odpowiada? Może warto przygotować się na wypadek, gdyby determinacja
              >
              > pani Eriki i jej towarzyszy jednak nie osłabła.
              >
              > Ja oceniam pomysł Michnika jako zgrabną dywersję, która utrudni finalizację
              > pomysłu ziomków. Część towarzyszy Eriki zbaranieje z tego wszystkiego i zacznie
              >
              > popierać wrocławską lokalizację, część środowisk polsko-niemieckich zacznie
              > naciskać na ziomków, aby zrobić to jednak we Wrocławiu. W końcu nikt się z niki
              > m
              > nie dogada i pomysł upadnie w tym całym zamieszaniu. A nawet jeśli nastąpi zgod
              > a
              > na Wrocław, to od tej zgody do finalizacji projektu jest bardzo jeszcze daleko.
              >
              > Będziemy mieli tyle możliwości utrudniania realizacji zamysłów pani Eriki, tyle
              >
              > możliwości nacisku, aby ekspozycja była zgodna z naszym odczuciem sprawiedliwoś
              > ci
              > dziejowej, że albo powstanie coś z czego będziemy zadowoleni my, a nie pani
              > Erika, albo w ogóle nic nie powstanie. Pani Erika i jej towarzysze zostaną tak
              > czy tak wykołowani (oczywiście pod warunkiem lokalizacji wrocławskiej).

              Niektorym Polakom wydaje sie ze dalej beda mogli przedstawiac swoja wizje
              historii-blad!Jeszcze sie zdziwicie.
              • Gość: EUROMIR Re: Jakie intencje? IP: *.cm-upc.chello.se 21.05.02, 00:41
                Panie Mark,
                posłuchaj Pan - Nierozgarnięty, Durny Niemcze,
                ponad sześćdziesiąt lat temu rozwaliliście trzy czwarte Europy, wraz z własnym krajem, w puch. Dokonaliście
                dzieła zniszczenia kontynentu jak nikt. Pozostawiliście po sobie gruzy. Zmieniliście porządek europejski, granice -
                swoimi działaniami - mordowaliście - w rezultacie miliony trupów.
                Przegraliście wojnę. Dostaliście w dupę.
                Konsekwencje waszych działań - to nie tylko utrata przez was części waszych terytoriów, powstanie DDR - ale
                też utrata niepodległości przez pół Europy - Polskę, Czechy, Bułgarię, Jugosławię, Litwę, Łotwę, Estonię,
                Rumunię, Węgry. Płaciły za to pokolenia. Nie wasze !
                Dopuszczając Hitlera do władzy - w porządku demokratycznym, popierając go, zgadzając się z zaprowadzonym
                przez niego reżymem - ponosicie - jako naród udowodnioną przeważającym,
                niewymuszonym poparciem współodpowiedzialność za czyny waszej armii, waszego SS, waszego Gestapo,
                waszej niemieckiej, podłej, zbrodniczej, morderczej,ludobójczej, godnej potępienia działalności.
                Naturalnie ponieśliście w wyniku przegranej wojny konsekwencje. Okupowano was, grabiono, przesiedlano -
                właśnie przesiedlano - nie wyganiano !, gwałcono wasze kobiety - za karę, za to do czego się dopuściliście jako
                naród.
                I za winę waszą jako narodu ponieśliście konsekwencję. Zbiorową. Gdyż zbiorowa była wasza wina jako
                przestąpczego, zbrodniczego narodu.
                Jakiekolwiek dziś wasze próby rewizji dziejowej sprawiedliwości, która jest waszym udziałem - nawet jeśli
                wśród waszych sędziów byli inni kaci (Rosja Sowiecka, Stalin) - niesprawiedliwe i nieuczciwe są, gdyż oparte
                na przekonaniu, że można was traktować jako "normalnych" przegranych. Takimi nie jesteście.
                A skoro tak, więc przełykajcie gorycz porażki ciesząc sią, że tylko takie was sięgnęły konsekwencje.
                Skoro do "normalnych" nie należycie - nie sądzcie, że ktokolwiek kary, konsekwencje, które was spotkały, w
                "normalnych" kategoriach rozpatrywać będzie. "Zasługami" swymi - nie pasujecie do ocen i kar zwyczajowych
                Niezwakłe zachowanie - niezwykłego wymaga traktowania.

                Euromir
                • sceptyk Euromirze - dobrze napisane! (n/t) 21.05.02, 00:58
                  • d_nutka Re: Euromirze - dobrze napisane! (n/t) 21.05.02, 11:29
                    Z wyjątkiem gwałcenia kobiet.
                    Poza tym jak w tytule tematu.
                    d_nutka
                    • Gość: EUROMIR SLEPOTA POLITYCZNA CZY ZŁA WOLA IP: *.cm-upc.chello.se 21.05.02, 13:29
                      Miły Panie Doku,
                      czy w świetle tego co napisałem, w dalszym ciągu uważa Pan, że apel Pana A.Michnika jest rzeczywiście
                      - jak Pan to ujął "zgrabną dywresją" wymierzoną w zamysł powstania "Centrum Wypądzonych" ?
                      Obawiam się, że nasza (wyrażona apelem) zgoda na jego powstanie, brak naszego polskiego protestu jest
                      raczej dowodem Pana Michnika ślepoty politycznej, a jego działalność kłóci się z polską racją stanu.

                      Pozdrawiam :

                      Euromir
                      • Gość: doku Proszę zauważyć, że mój list "Jakie intencje?" jes IP: *.mofnet.gov.pl 21.05.02, 14:10
                        Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                        > Miły Panie Doku,
                        > czy w świetle tego co napisałem, w dalszym ciągu uważa Pan, że apel Pana A.Mich
                        > nika jest rzeczywiście
                        > - jak Pan to ujął "zgrabną dywresją"

                        właśnie odpowiedzią na to, co raczył Pan napisać (chyba że ma Pan na myśli
                        odpowiedź udzieloną Markowi, w której poparł Pan moje i don_carpia stanowisko, z
                        którą więc mogę się tylko w pełni zgodzić).

                        Dopiero gdy rozpocznie się w Berlinie budowa inkryminowanego ośrodka, zgodzę się
                        z twierdzeniem, że Michnik popełnił błąd.
                        • Gość: Martin Internetmissbrauch IP: 193.0.95.* 23.05.02, 12:06
                          Doku, czytam tak te Twoje posty i w oderwaniu od ich tresci, bo na rozne sprawy
                          mozemy miec rozne poglady, nasunela mi sie taka refleksja: w niemieckiej
                          kulturze pracy znana jest konstrukcja Internetmissbrauch (naduzycie Internetu).
                          Jest ona szczegolnie widoczna w praktyce pracy administracji. Urzednik
                          panstwowy w godzinach pracy nie ma prawa uzywac Internetu w celach innych niz
                          scisle zwiazane z obowiazkami zawodowymi, a czyniac inaczej naraza sie na
                          odpowiedzialnosc sluzbowa. Wychodzi sie z zalozenia, iz Internetmissbrauch jest
                          wspolczesna forma stania pod drzewkiem i popijania piwa. Podatnik traci na tym
                          na 2 sposoby- po pierwsze placi za prace, ktora nie jest wykonywana, po drugie-
                          traci, bo siedzacy w sieci urzednik powinien w tym czasie zajmowac sie sprawami
                          obywateli.
                          Zwazywszy, iz rozmowa ta nie jest bezposrednio zwiazana z zakresem dzialan
                          Ministerstwa Finansow, jako polski podatnik poczulbym sie znacznie lepiej,
                          gdybysmy wymieniali poglady poza godzinami pracy Ministerstwa Finansow, bo tam
                          sadzac z adresu IP pracujesz.
                          • Gość: doku Re: Internetmissbrauch IP: *.mofnet.gov.pl 23.05.02, 12:17
                            Gość portalu: Martin napisał(a):

                            > Urzednik
                            > panstwowy w godzinach pracy nie ma prawa uzywac Internetu w celach innych niz
                            > scisle zwiazane z obowiazkami zawodowymi

                            mam nadzieje że w naszym MF też tak jest

                            > jako polski podatnik poczulbym sie znacznie lepiej,
                            > gdybysmy wymieniali poglady poza godzinami pracy Ministerstwa Finansow, bo tam
                            > sadzac z adresu IP pracujesz.

                            Wiele instytucji i organizacji korzysta z tego serwera.
                            • Gość: Martin Re: Internetmissbrauch IP: 193.0.95.* 23.05.02, 12:51
                              Doku, do not make me check!
                              • Gość: anty Internetmissbrauch - HALT!!!!!!!! Keine bewegung IP: *.slupsk.tpnet.pl 23.05.02, 13:39
                                Gość portalu: Martin napisał(a):

                                > Doku, do not make me check!
                                Nie rób tego !!! Gorliwy i pracowity urzędas Doku w MinFin to dla Polski gorzej
                                jak Czarnobyl.
                                Pozdr anty
                                Co prawda mógłby podziękować co miesiąc bezimiennym podatnikom za
                                swe "wynagrodzenie" - lecz do tego trzeba minimum kindersztuby. Czy Doku na to
                                stać to całkiem inna kwestia. Jak do 1.06.2002 nie będzie podziękowań, to jego
                                posty ignoruję jak i innych gównomiotów. I na tym poprzestańmy.

                • Gość: Mark Re: Jakie intencje? IP: *.proxy.aol.com 21.05.02, 23:53
                  Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                  > Panie Mark,
                  > posłuchaj Pan - Nierozgarnięty, Durny Niemcze,
                  > ponad sześćdziesiąt lat temu rozwaliliście trzy czwarte Europy, wraz z własnym
                  > krajem, w puch. Dokonaliście
                  > dzieła zniszczenia kontynentu jak nikt. Pozostawiliście po sobie gruzy. Zmienil
                  > iście porządek europejski, granice -
                  > swoimi działaniami - mordowaliście - w rezultacie miliony trupów.
                  > Przegraliście wojnę. Dostaliście w dupę.
                  > Konsekwencje waszych działań - to nie tylko utrata przez was części waszych ter
                  > ytoriów, powstanie DDR - ale
                  > też utrata niepodległości przez pół Europy - Polskę, Czechy, Bułgarię, Jugosław
                  > ię, Litwę, Łotwę, Estonię,
                  > Rumunię, Węgry. Płaciły za to pokolenia. Nie wasze !
                  > Dopuszczając Hitlera do władzy - w porządku demokratycznym, popierając go, zgad
                  > zając się z zaprowadzonym
                  > przez niego reżymem - ponosicie - jako naród udowodnioną przeważającym,
                  > niewymuszonym poparciem współodpowiedzialność za czyny waszej armii, waszego SS
                  > , waszego Gestapo,
                  > waszej niemieckiej, podłej, zbrodniczej, morderczej,ludobójczej, godnej potępie
                  > nia działalności.
                  > Naturalnie ponieśliście w wyniku przegranej wojny konsekwencje. Okupowano was,
                  > grabiono, przesiedlano -
                  > właśnie przesiedlano - nie wyganiano !, gwałcono wasze kobiety - za karę, za to
                  > do czego się dopuściliście jako
                  > naród.
                  > I za winę waszą jako narodu ponieśliście konsekwencję. Zbiorową. Gdyż zbiorowa
                  > była wasza wina jako
                  > przestąpczego, zbrodniczego narodu.
                  > Jakiekolwiek dziś wasze próby rewizji dziejowej sprawiedliwości, która jest was
                  > zym udziałem - nawet jeśli
                  > wśród waszych sędziów byli inni kaci (Rosja Sowiecka, Stalin) - niesprawiedliwe
                  > i nieuczciwe są, gdyż oparte
                  > na przekonaniu, że można was traktować jako "normalnych" przegranych. Takimi ni
                  > e jesteście.
                  > A skoro tak, więc przełykajcie gorycz porażki ciesząc sią, że tylko takie was s
                  > ięgnęły konsekwencje.
                  > Skoro do "normalnych" nie należycie - nie sądzcie, że ktokolwiek kary, konsekwe
                  > ncje, które was spotkały, w
                  > "normalnych" kategoriach rozpatrywać będzie. "Zasługami" swymi - nie pasujecie
                  > do ocen i kar zwyczajowych
                  > Niezwakłe zachowanie - niezwykłego wymaga traktowania.
                  >
                  > Euromir

                  Ach jak ja uwielbiam czytac takich ziejacych nienawiscia polskich faszoli.
                  Tak trzymac glupku.
                • wikul Re: Jakie intencje? 22.05.02, 00:15
                  Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                  > Panie Mark,
                  > posłuchaj Pan - Nierozgarnięty, Durny Niemcze,
                  > ponad sześćdziesiąt lat temu rozwaliliście trzy czwarte Europy, wraz z własnym
                  > krajem, w puch. Dokonaliście
                  > dzieła zniszczenia kontynentu jak nikt. Pozostawiliście po sobie gruzy. Zmienil
                  > iście porządek europejski, granice -
                  > swoimi działaniami - mordowaliście - w rezultacie miliony trupów.
                  > Przegraliście wojnę. Dostaliście w dupę.
                  > Konsekwencje waszych działań - to nie tylko utrata przez was części waszych ter
                  > ytoriów, powstanie DDR - ale
                  > też utrata niepodległości przez pół Europy - Polskę, Czechy, Bułgarię, Jugosław
                  > ię, Litwę, Łotwę, Estonię,
                  > Rumunię, Węgry. Płaciły za to pokolenia. Nie wasze !
                  > Dopuszczając Hitlera do władzy - w porządku demokratycznym, popierając go, zgad
                  > zając się z zaprowadzonym
                  > przez niego reżymem - ponosicie - jako naród udowodnioną przeważającym,
                  > niewymuszonym poparciem współodpowiedzialność za czyny waszej armii, waszego SS
                  > , waszego Gestapo,
                  > waszej niemieckiej, podłej, zbrodniczej, morderczej,ludobójczej, godnej potępie
                  > nia działalności.
                  > Naturalnie ponieśliście w wyniku przegranej wojny konsekwencje. Okupowano was,
                  > grabiono, przesiedlano -
                  > właśnie przesiedlano - nie wyganiano !, gwałcono wasze kobiety - za karę, za to
                  > do czego się dopuściliście jako
                  > naród.
                  > I za winę waszą jako narodu ponieśliście konsekwencję. Zbiorową. Gdyż zbiorowa
                  > była wasza wina jako
                  > przestąpczego, zbrodniczego narodu.
                  > Jakiekolwiek dziś wasze próby rewizji dziejowej sprawiedliwości, która jest was
                  > zym udziałem - nawet jeśli
                  > wśród waszych sędziów byli inni kaci (Rosja Sowiecka, Stalin) - niesprawiedliwe
                  > i nieuczciwe są, gdyż oparte
                  > na przekonaniu, że można was traktować jako "normalnych" przegranych. Takimi ni
                  > e jesteście.
                  > A skoro tak, więc przełykajcie gorycz porażki ciesząc sią, że tylko takie was s
                  > ięgnęły konsekwencje.
                  > Skoro do "normalnych" nie należycie - nie sądzcie, że ktokolwiek kary, konsekwe
                  > ncje, które was spotkały, w
                  > "normalnych" kategoriach rozpatrywać będzie. "Zasługami" swymi - nie pasujecie
                  > do ocen i kar zwyczajowych
                  > Niezwakłe zachowanie - niezwykłego wymaga traktowania.
                  >
                  > Euromir


                  Trudno coś dodać do tej oceny . Może tylko to że są jednak młodzi Niemcy którzy
                  się wstydzą swoich rodziców i dziadów oraz rozumieją że Niemcy same sobie
                  zgotowały ten los . Niektórzy z nich regularnie przyjeżdżaja do Polski
                  porządkując miejsca pamięci narodowej . Szkoda że Mark do nich nie należy.
                  Ale to jest charakterystyczne dla nuworyszy nowej ojczyzny .

                  • Gość: Mark Re: Jakie intencje? IP: *.proxy.aol.com 22.05.02, 22:48
                    wikul napisał(a):

                    > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
                    >
                    > > Panie Mark,
                    > > posłuchaj Pan - Nierozgarnięty, Durny Niemcze,
                    > > ponad sześćdziesiąt lat temu rozwaliliście trzy czwarte Europy, wraz z wła
                    > snym
                    > > krajem, w puch. Dokonaliście
                    > > dzieła zniszczenia kontynentu jak nikt. Pozostawiliście po sobie gruzy. Zm
                    > ienil
                    > > iście porządek europejski, granice -
                    > > swoimi działaniami - mordowaliście - w rezultacie miliony trupów.
                    > > Przegraliście wojnę. Dostaliście w dupę.
                    > > Konsekwencje waszych działań - to nie tylko utrata przez was części waszyc
                    > h ter
                    > > ytoriów, powstanie DDR - ale
                    > > też utrata niepodległości przez pół Europy - Polskę, Czechy, Bułgarię, Jug
                    > osław
                    > > ię, Litwę, Łotwę, Estonię,
                    > > Rumunię, Węgry. Płaciły za to pokolenia. Nie wasze !
                    > > Dopuszczając Hitlera do władzy - w porządku demokratycznym, popierając go,
                    > zgad
                    > > zając się z zaprowadzonym
                    > > przez niego reżymem - ponosicie - jako naród udowodnioną przeważającym,
                    > > niewymuszonym poparciem współodpowiedzialność za czyny waszej armii, wasze
                    > go SS
                    > > , waszego Gestapo,
                    > > waszej niemieckiej, podłej, zbrodniczej, morderczej,ludobójczej, godnej po
                    > tępie
                    > > nia działalności.
                    > > Naturalnie ponieśliście w wyniku przegranej wojny konsekwencje. Okupowano
                    > was,
                    > > grabiono, przesiedlano -
                    > > właśnie przesiedlano - nie wyganiano !, gwałcono wasze kobiety - za karę,
                    > za to
                    > > do czego się dopuściliście jako
                    > > naród.
                    > > I za winę waszą jako narodu ponieśliście konsekwencję. Zbiorową. Gdyż zbio
                    > rowa
                    > > była wasza wina jako
                    > > przestąpczego, zbrodniczego narodu.
                    > > Jakiekolwiek dziś wasze próby rewizji dziejowej sprawiedliwości, która jes
                    > t was
                    > > zym udziałem - nawet jeśli
                    > > wśród waszych sędziów byli inni kaci (Rosja Sowiecka, Stalin) - niesprawie
                    > dliwe
                    > > i nieuczciwe są, gdyż oparte
                    > > na przekonaniu, że można was traktować jako "normalnych" przegranych. Taki
                    > mi ni
                    > > e jesteście.
                    > > A skoro tak, więc przełykajcie gorycz porażki ciesząc sią, że tylko takie
                    > was s
                    > > ięgnęły konsekwencje.
                    > > Skoro do "normalnych" nie należycie - nie sądzcie, że ktokolwiek kary, kon
                    > sekwe
                    > > ncje, które was spotkały, w
                    > > "normalnych" kategoriach rozpatrywać będzie. "Zasługami" swymi - nie pasuj
                    > ecie
                    > > do ocen i kar zwyczajowych
                    > > Niezwakłe zachowanie - niezwykłego wymaga traktowania.
                    > >
                    > > Euromir
                    >
                    >
                    > Trudno coś dodać do tej oceny . Może tylko to że są jednak młodzi Niemcy którzy
                    >
                    > się wstydzą swoich rodziców i dziadów oraz rozumieją że Niemcy same sobie
                    > zgotowały ten los . Niektórzy z nich regularnie przyjeżdżaja do Polski
                    > porządkując miejsca pamięci narodowej . Szkoda że Mark do nich nie należy.
                    > Ale to jest charakterystyczne dla nuworyszy nowej ojczyzny .
                    >
                    Miejsca pamieci narodowej ale jakiej narodowosci?
                    To ze przez 50 lat nie mowilo sie o zagladzie Zydow tylko Polakow nie
                    usprawiedliwia twojej glupoty.
                    Oni przyjezdzaja pielegnowac miejsca pamieci zaglady Zydow o ktorych
                    powyzej nie wspomniano ani slowem.To tak jakbys nie wiedzial po czym poznaje
                    sie polskich nazi ,slowo Zyd w pozytywnym tego slowa znaczeniu nie przechodzi
                    im przez usta (dokladnie- klawiature).
                    • wikul Re: Jakie intencje? 23.05.02, 01:56
                      Gość portalu: Mark napisał(a):

                      > wikul napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
                      > >
                      > > > Panie Mark,
                      > > > posłuchaj Pan - Nierozgarnięty, Durny Niemcze,
                      > > > ponad sześćdziesiąt lat temu rozwaliliście trzy czwarte Europy, wraz
                      > z wła
                      > > snym
                      > > > krajem, w puch. Dokonaliście
                      > > > dzieła zniszczenia kontynentu jak nikt. Pozostawiliście po sobie gruz
                      > y. Zm
                      > > ienil
                      > > > iście porządek europejski, granice -
                      > > > swoimi działaniami - mordowaliście - w rezultacie miliony trupów.
                      > > > Przegraliście wojnę. Dostaliście w dupę.
                      > > > Konsekwencje waszych działań - to nie tylko utrata przez was części w
                      > aszyc
                      > > h ter
                      > > > ytoriów, powstanie DDR - ale
                      > > > też utrata niepodległości przez pół Europy - Polskę, Czechy, Bułgarię
                      > , Jug
                      > > osław
                      > > > ię, Litwę, Łotwę, Estonię,
                      > > > Rumunię, Węgry. Płaciły za to pokolenia. Nie wasze !
                      > > > Dopuszczając Hitlera do władzy - w porządku demokratycznym, popierają
                      > c go,
                      > > zgad
                      > > > zając się z zaprowadzonym
                      > > > przez niego reżymem - ponosicie - jako naród udowodnioną przeważający
                      > m,
                      > > > niewymuszonym poparciem współodpowiedzialność za czyny waszej armii,
                      > wasze
                      > > go SS
                      > > > , waszego Gestapo,
                      > > > waszej niemieckiej, podłej, zbrodniczej, morderczej,ludobójczej, godn
                      > ej po
                      > > tępie
                      > > > nia działalności.
                      > > > Naturalnie ponieśliście w wyniku przegranej wojny konsekwencje. Okupo
                      > wano
                      > > was,
                      > > > grabiono, przesiedlano -
                      > > > właśnie przesiedlano - nie wyganiano !, gwałcono wasze kobiety - za k
                      > arę,
                      > > za to
                      > > > do czego się dopuściliście jako
                      > > > naród.
                      > > > I za winę waszą jako narodu ponieśliście konsekwencję. Zbiorową. Gdyż
                      > zbio
                      > > rowa
                      > > > była wasza wina jako
                      > > > przestąpczego, zbrodniczego narodu.
                      > > > Jakiekolwiek dziś wasze próby rewizji dziejowej sprawiedliwości, któr
                      > a jes
                      > > t was
                      > > > zym udziałem - nawet jeśli
                      > > > wśród waszych sędziów byli inni kaci (Rosja Sowiecka, Stalin) - niesp
                      > rawie
                      > > dliwe
                      > > > i nieuczciwe są, gdyż oparte
                      > > > na przekonaniu, że można was traktować jako "normalnych" przegranych.
                      > Taki
                      > > mi ni
                      > > > e jesteście.
                      > > > A skoro tak, więc przełykajcie gorycz porażki ciesząc sią, że tylko t
                      > akie
                      > > was s
                      > > > ięgnęły konsekwencje.
                      > > > Skoro do "normalnych" nie należycie - nie sądzcie, że ktokolwiek kary
                      > , kon
                      > > sekwe
                      > > > ncje, które was spotkały, w
                      > > > "normalnych" kategoriach rozpatrywać będzie. "Zasługami" swymi - nie
                      > pasuj
                      > > ecie
                      > > > do ocen i kar zwyczajowych
                      > > > Niezwakłe zachowanie - niezwykłego wymaga traktowania.
                      > > >
                      > > > Euromir
                      > >
                      > >
                      > > Trudno coś dodać do tej oceny . Może tylko to że są jednak młodzi Niemcy k
                      > tórzy
                      > >
                      > > się wstydzą swoich rodziców i dziadów oraz rozumieją że Niemcy same sobie
                      > > zgotowały ten los . Niektórzy z nich regularnie przyjeżdżaja do Polski
                      > > porządkując miejsca pamięci narodowej . Szkoda że Mark do nich nie należy.
                      > > Ale to jest charakterystyczne dla nuworyszy nowej ojczyzny .
                      > >
                      > Miejsca pamieci narodowej ale jakiej narodowosci?
                      > To ze przez 50 lat nie mowilo sie o zagladzie Zydow tylko Polakow nie
                      > usprawiedliwia twojej glupoty.
                      > Oni przyjezdzaja pielegnowac miejsca pamieci zaglady Zydow o ktorych
                      > powyzej nie wspomniano ani slowem.To tak jakbys nie wiedzial po czym poznaje
                      > sie polskich nazi ,slowo Zyd w pozytywnym tego slowa znaczeniu nie przechodzi
                      > im przez usta (dokladnie- klawiature).

                      Zanim zaczniesz wypisywać pierdoły zajrzy o czym jest ten wątek.
                      Gdzie to niby przez 50 lat nie pisano o holokauscie ? Puknij się własna pięścią
                      w ten głupi szwabski łeb a póżniej sprawdź skąd nadchodzą antysemickie wpisy .
                      Ile ich nadchodzi również z de.
                      • Gość: Mark Re: Jakie intencje? IP: *.proxy.aol.com 23.05.02, 22:45

                        > > wikul napisał(a):
                        > >

                        >
                        > Zanim zaczniesz wypisywać pierdoły zajrzy o czym jest ten wątek.
                        > Gdzie to niby przez 50 lat nie pisano o holokauscie ? Puknij się własna pięścią
                        >
                        > w ten głupi szwabski łeb a póżniej sprawdź skąd nadchodzą antysemickie wpisy .
                        > Ile ich nadchodzi również z de.

                        W Polsce panie polak .Przeciez przez 50 lat slowa Holokaust w Polsce nieznano
                        wszedzie gineli tylko Polacy.
            • Gość: anty Re: Jakie intencje? Smętne IP: *.slupsk.tpnet.pl 21.05.02, 15:25
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
              >
              > > ... propozycja Wrocławia jako siedziby była raczej polemiką
              > > z wizją centrum w Berlinie, jaką głosi liderka ziomkostw Erika
              > > Steinbach (...).
              >
              > Zgadzamy się wszyscy z tym, że ta wizja jest prowokacyjna i szkodliwa.
              >
              > > Podobnie jak i Pan Galba uważam, iż powinniśmy się przedsięwzięciu
              > > przeciwstawić. Ani w Berlinie, ani we Wrocławiu ...
              >
              > Czy powinniśmy jakoś przekonać niemieckie władze, żeby zakazały ziomkostwom
              > budowy tego centrum? Bardzo dobrze rozumiem, że ideałem byłoby przemówić pani
              > Erice do sumienia, aby ona i jej towarzysze sami wycofali się z pomysłu. Ten
              > optymistyczny wariant jest oczywiście najlepszy: "powinniśmy się przedsięwzięci
              > u
              > przeciwstawić" i doprowadzić do tego, że ziomkostwa zrezygnują.
              >
              > Ale gdyby się to nie udało, gdyby moc tego przeciwstawienia jednak nie
              > wystarczyła, to co wtedy? Machamy ręką i zapominamy o sprawie? "Niech Niemcy sa
              > mi
              > się we własnym sosie gotują, co nas to obchodzi!" A może taka perspektywa nam
              > jednak nie odpowiada? Może warto przygotować się na wypadek, gdyby determinacja
              >
              > pani Eriki i jej towarzyszy jednak nie osłabła.
              >
              > Ja oceniam pomysł Michnika jako zgrabną dywersję, która utrudni finalizację
              > pomysłu ziomków. Część towarzyszy Eriki zbaranieje z tego wszystkiego i zacznie
              >
              > popierać wrocławską lokalizację, część środowisk polsko-niemieckich zacznie
              > naciskać na ziomków, aby zrobić to jednak we Wrocławiu. W końcu nikt się z niki
              > m
              > nie dogada i pomysł upadnie w tym całym zamieszaniu. A nawet jeśli nastąpi zgod
              > a
              > na Wrocław, to od tej zgody do finalizacji projektu jest bardzo jeszcze daleko.
              >
              > Będziemy mieli tyle możliwości utrudniania realizacji zamysłów pani Eriki, tyle
              >
              > możliwości nacisku, aby ekspozycja była zgodna z naszym odczuciem sprawiedliwoś
              > ci
              > dziejowej, że albo powstanie coś z czego będziemy zadowoleni my, a nie pani
              > Erika, albo w ogóle nic nie powstanie. Pani Erika i jej towarzysze zostaną tak
              > czy tak wykołowani (oczywiście pod warunkiem lokalizacji wrocławskiej).
              Podejście drobnego cwaniaczka ? Są momenty, że trzeba właściwe imię dać rzeczy a
              nie pełzać jak drobna glizda - jeśli faktycznie takie intencje przyświecały
              pomysłowi p.Michnika - w co szczerze wątpię.
              Pozdr anty
              przy okazji - kiedy wypłata p. Doku ?

    • Gość: wikul Re: - Redaktor M. i jego Deutscheszentrum w Breslau - IP: *.acn.waw.pl 18.06.02, 22:49
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka