Bohater pozytywny - specjalnie dla Hasza

IP: *.bh.siue.edu 17.05.02, 03:30
Watek ten zalozylem specjalnie dla mego forumowego przyjaciela Hasza,
przerazony i porazony jego pesymizmem. Dlatego prosze wszystkich - piszcie o
osobach publicznych, ktorych uwazacie za bohaterow pozytywnych czy wzory do
nasladowania. Haszu drogi - zadnych bohaterow negatywnych, troche Twoich idoli!
Do dziela!

Ciekawy (ciekawski?) Stoik
    • Gość: Jondrus Dzielny wojak Szweik IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.05.02, 03:54
      Może nie jest to osoba publiczna,
      lecz o jego pozytywnym nastawieniu można by pisać wiele.
      Zresztą napisał sam Haszek(nomen omen)
      Tak swoją drogą , to nie wierzę,
      żeby pozytywnie nastawiona osoba,
      musiała mieć 'lekko w głowie'.

      Andrzej
    • Gość: n0str0m0 TO JA! (to ja sie pytam kto?) IP: 202.108.191.* 17.05.02, 04:36
      naprawde wielu to ich nie ma...
      ok
      po dlugim zastanowieniu...

      grecy
      (starozytni)

      od tamtej pory?

      ghandi

      matka teresa

      jan pawel 2

      i jak tu sie pod tym podpisac?

    • krytyk Re: Bohater pozytywny - czy tchórzliwy nazista 17.05.02, 06:27
      Gość portalu: Stoik napisał(a):

      > Watek ten zalozylem specjalnie dla mego forumowego przyjaciela Hasza,
      > przerazony i porazony jego pesymizmem. Dlatego prosze wszystkich - piszcie o
      > osobach publicznych, ktorych uwazacie za bohaterow pozytywnych czy wzory do
      > nasladowania. Haszu drogi - zadnych bohaterow negatywnych, troche Twoich idoli!
      > Do dziela!
      >
      > Ciekawy (ciekawski?) Stoik


      Nie byłeś Stoiku porażony, ani przerażony gdy pewna internautka
      nazywała Pana Euromira tchórzliwym nazistą.

      krytyk__
      • nurni Re: Bohater pozytywny - czy tchórzliwy nazista 17.05.02, 19:59
        krytyk napisał(a):

        > Nie byłeś Stoiku porażony, ani przerażony gdy pewna internautka
        > nazywała Pana Euromira tchórzliwym nazistą.

        to jest pewna przypadłość
        która dotyka każdego
        kto najpierw myśli co powinien myśleć
        potem pisze co powinien pomyśleć

        albo
        jak nie wie co ma myśleć
        to czeka aż się dowie

        no chyba że się nie dowie
        wtedy i nam odpowiedzi
        próżno czekać

        do odważnych świat należy?
        a i owszem
        wtedy kiedy trzeba uderzyć
        w kogoś z poza stada
        • krytyk stoicka przypadłość 17.05.02, 20:25
          nurni napisał(a):

          > krytyk napisał(a):
          >
          > > Nie byłeś Stoiku porażony, ani przerażony gdy pewna internautka
          > > nazywała Pana Euromira tchórzliwym nazistą.
          >
          > to jest pewna przypadłość
          > która dotyka każdego
          > kto najpierw myśli co powinien myśleć
          > potem pisze co powinien pomyśleć
          >
          > albo
          > jak nie wie co ma myśleć
          > to czeka aż się dowie
          >
          > no chyba że się nie dowie
          > wtedy i nam odpowiedzi
          > próżno czekać
          >
          > do odważnych świat należy?
          > a i owszem
          > wtedy kiedy trzeba uderzyć
          > w kogoś z poza stada


          Dyskutant Stoik
          przegadał kilka wątków z Panem Euromirem
          to go zobowiązało
          jego głos był potrzebny
          gdy nazwano Pana Euromira nazistą
          uzupełniono przymiotnikiem tchórzliwy

          Stoikowi nie stało
          ale czego?




          • nurni przypadłość tolerantów 17.05.02, 20:29
            krytyk napisał(a):

            > Dyskutant Stoik
            > przegadał kilka wątków z Panem Euromirem
            > to go zobowiązało
            > jego głos był potrzebny
            > gdy nazwano Pana Euromira nazistą
            > uzupełniono przymiotnikiem tchórzliwy
            >
            > Stoikowi nie stało
            > ale czego?

            no to jest nas już dwóch
            ciekawskich

            • krytyk Re: przypadłość tolerantów 17.05.02, 20:39
              nurni napisał(a):

              > krytyk napisał(a):
              >
              > > Dyskutant Stoik
              > > przegadał kilka wątków z Panem Euromirem
              > > to go zobowiązało
              > > jego głos był potrzebny
              > > gdy nazwano Pana Euromira nazistą
              > > uzupełniono przymiotnikiem tchórzliwy
              > >
              > > Stoikowi nie stało
              > > ale czego?
              >
              > no to jest nas już dwóch
              > ciekawskich


              może do lustra nie spoglądał?

              krytyk__
              • Gość: Stoik Do Krytyka i Nurniego IP: *.nas.siue.edu 18.05.02, 17:47
                Drodzy Panowie,
                chyba Wam sie troche watki pomylily. Ja nie pytalem, co myslicie o mnie i czy
                jestem bohaterem pozytywnym i czego mi staje, a czego nie, tylko o Waszego
                bohatera pozytywnego. Ja tez nie pytam, gdzie byl Euromir, gdy Luka wyzywal
                mnie od najgorszych. Nie jest naszym zadaniem na forum byc adwokatem naszych
                adwersarzy.
                Pozdrawiam obu Panow,
                Stoik
                • nurni przepraszam Cię bardzo Stoiku 19.05.02, 10:59
                  chyba rzeczywiście przesadziłem
                  drążąc stary wątek w którym Luka
                  nazwał Cię antysemitą a Ty go głupkiem
                  albo na odwrót

                  toteż pozwoliliśmy sobie z kol Krytykiem
                  na rozmowę o wodzie i przyrodzie
                  miast wymyślać nowych bohaterów
                  których kilku Nostromo już podał
                  ale chyba zgodzisz się
                  że dość małego kalibru

                  stosując celne opisy żywcem z forom
                  dziwka z Kalkuty i wioskowy czarownik
                  to postacie raczej wieloznaczne

                  > Nie jest naszym zadaniem na forum byc adwokatem naszych
                  > adwersarzy.

                  też tak myślę
                  ale co innego wyciągać wnioski
                  co jednak jest naszym "zadaniem"
                  nie tylko na forum
                  prawda?

                  przywołany do porządku przepraszam
                  i pozdrawiam
                  nurni


    • Gość: wild obrońca dzieci i starców przed napadem janosikaVAT IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 17.05.02, 06:48
      którzy cynicznie okradaja ich w vacie lub zabijają za nic...

      o cynizmie lumpeksów i wyzysku starców w sklepie ( promocje w marketach )innym
      razem


      myśle że to road warrior smile



      Films on Liberty and the State

      www.mises.org/film.asp
      • Gość: Janusz Re: A czy to może być kobieta? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 18:24
        ...bo ja chciałem kilka ciepłych słów napisać o pierwszej damie
        Rzeczypospolitej - pani Jolancie Kwaśniewskiej. Osoba ta bardzo dobrze moim
        zdaniem reprezentuje Polskę i Polaków. Jej działalność społeczna przynosi wiele
        pozytywnych rezultatów. Gracja i kultura osobista pani Jolanty oceniana jest
        bardzo wysoko tak w Polsce jak i za jej granicami. Słowo bohater pozytywny
        wydaje się być bardzo na miejscu, gdy mówimy o pani prezydentowej. Myslę, że
        nawet # bardzo wymagający w stosunku do pań, będzie moją kandydaturą zachwycony.
        Prawda Haszu?

        Pozdrowienia
        Janusz
        • Gość: Jondrus Re: A czy to może być kobieta? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.05.02, 18:43
          Myślę że # nie, bo jak im mówi w prawo to one w lewo.
          Ja popieram.

          Andrzej

          P.S.
          #-u
          Powiedz raz w lewo.
        • Gość: wild czy to Siłaczka?:) IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 18.05.02, 18:55
          Gość portalu: Janusz napisał(a):

          > ...bo ja chciałem kilka ciepłych słów napisać o pierwszej damie
          > Rzeczypospolitej - pani Jolancie Kwaśniewskiej. Osoba ta bardzo dobrze moim
          > zdaniem reprezentuje Polskę i Polaków. Jej działalność społeczna przynosi wiele
          >
          > pozytywnych rezultatów. Gracja i kultura osobista pani Jolanty oceniana jest
          > bardzo wysoko tak w Polsce jak i za jej granicami. Słowo bohater pozytywny
          > wydaje się być bardzo na miejscu, gdy mówimy o pani prezydentowej. Myslę, że
          > nawet # bardzo wymagający w stosunku do pań, będzie moją kandydaturą zachwycony
          > .
          > Prawda Haszu?
          >
          > Pozdrowienia
          > Janusz

          o now to Siłaczka sad
    • Gość: Stoik Wreszcie jakies pozytywy IP: *.ipt.aol.com 19.05.02, 07:10
      Dziekuje bardzo za pierwsza bohaterke pozytywna - Jolante Kwasniewska (mam
      nadzieje, ze nie jest ona odpowiedzialna za grzechy tescia i ze jej ojciec nie
      byl stalinowskim zbrodniarzem). Prosze o jeszcze, szczegolnie Hasza.
      • Gość: # Kwasniewska wzor dla mlodych Polek? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 12:59
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Dziekuje bardzo za pierwsza bohaterke pozytywna - Jolante Kwasniewska (mam
        > nadzieje, ze nie jest ona odpowiedzialna za grzechy tescia i ze jej ojciec nie
        > byl stalinowskim zbrodniarzem). Prosze o jeszcze, szczegolnie Hasza.

        Dziekujac za tak mila i subtelna forme sprowokowania mnie, oskarzyciela
        i tropiciela osob, ktore nieswiadomie czy z premedytacja, wytracily Polakow
        z alei niepodleglosci i drogi do dobrobytu, na europejskie przedsionki-
        poczekalnie, bez drzwi do salonu, na dlugie 13 "lat chudych" -
        do wyrazenia opinii pozytywnej o 1-szej damie III nierzeczypospolitej.

        Dama owa bylabyż tą, ktora mialaby swiecic przykladem dla mlodych pensjonarek
        jako malżonka, ktora sklamie 40 milionom po trzykroc, by bronic dobrego imienia
        meża?

        Miala by ona dbac bardziej o styl kapelusza, ilosc fotek zamieszczonych w
        magazynach zagranicznych, pisanych po polsku dla deprawacji sprawdzonych
        obyczajow?
        Udzielac wywiadow i przejmowac sie problemem stawiania gustownych torebek
        po stolem lub wieszania ich, jak doradzila jej Thacher na specjalnym haczyku?

        A zaniechac pilnowania, by sie maz nie owinal nieobyczajnie flaga
        w Bialym Domu, o ktorej w zupelnie innym kontekscie pamietali Amerykanie
        od chwalebnych czynow prawdziwych Polakow - Kosciuszki i Pulaskiego.

        Nie bede wymienial bolesniejszych chwil, w ktorych owa dama nie upilnowala
        meza.
        Fundacje, sierotki, kalekie malenstwa, akcje przeciw rakom piersi, otylosci czy
        wycieczki z dziatwa na drugi kontynent, na najslynniejsze stadiony pilkarskie
        swiata - coż, ja wyrazalem sie jasno i jednoznacznie, ze fundacje to
        pozabudzetowa zmora do okradania podatnika i uwalniania panstwa z jego
        konstytucyjmych obowiazkow. O Polisie nie wspomne.

        Wzorem dla niej Hilary by ominac zakaz 3-ej kadencji pasozytnictwa
        szkodzacego. Niech to bedzie wzor Wasz - nie moj.
        Przepraszam. Co zas do ukrywania pochodzenia przed wyborcami to wydaje mi sie tak
        oczywiste - ze jest naganne i powinno byc karane z urzedu.

        Za duzo bylo wprowadzania w blad wyborcow.
        Pamietacie wyprzedany "zlom" i "geniusz Balcerowicza" - tak widoczny dzis
        w calej krasie?
        Pamietne zdanie #-a:
        "Nie do wiary: jak tak wielu moglo tak wiele stracic
        przez tak maluczkich!!!!"

        • Gość: Jondrus Z czystej ciekawości IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.05.02, 14:05
          Tak z ciekawosci spytam
          ryzykujac zstapieniem do piekieł,
          bo postrzegam Cię jako belfra
          z dawnej szkoły , gdzie tarcza i fartuszek
          były najlzejszym rygorem,
          belfra srogiego , z brwia zmarszczoną
          rzucajacego srogie spojrzenia ku ostatniej ławce,
          gdzie to sobie cichutko siedzę
          i czasami słucham , a czasami drzemię
          z zachowaniem wszelkiej ostrożności,
          pomny na dotkliwe kary cielesne-
          widzisz #-u coskolwiek pozytywnego w życiu?
          Może dorzuć do tego propozycję osoby,
          która wg Ciebie niesie najpozytywniejsze cechy-
          odkryj sie więcej , daj sie poznać bardziej

          Andrzej
          • Gość: Janusz Re: Andrzeju, to na nic... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 14:23
            Gorzki ci ten # jak piołun. Nie bez powodu pierwszą damę przywołałem. On już
            bardziej podziwiał będzie nawiedzone matrony w stylu pierszej damy senatu
            poprzedniej kadencji ponieważ jak Ci wiadomo łatwiej dojrzeć źdźbło w czyimś
            oku niż belkę we własnym. I jeszcze to "pamiętne zdanie Hasza, o którym chyba
            tylko on sam pamięta...Jak to dobrze, że tacy w mniejszości.
            Pozdrawiam
            Janusz
        • Gość: krzys52 Wzor dla mlodych Polek - Przenajswietsza Panienka IP: *.proxy.aol.com 19.05.02, 18:47
          jesli oczywiscie nie masz nic przeciwko temu, #, ze sypiala sobie panienka z
          jednym ale dzieci to juz wolala miec z innym. Gdyby jednak zatuszowac te
          niewygodna przypadlosc a skupic sie na milosci panienskiej do dziecka to mamy
          juz wzorzec doskonaly - dla mlodych Polek. Co nalezalo zaprezentowac - ku
          pelnemu ukontentowaniu Stoika.
          ..
          K.P.
          • wild2 Re: Wzor dla mlodych Polek -Santa Maria? :P 19.05.02, 18:51
    • janusz2_ Zbigniew Herbert 19.05.02, 22:18
      Mało jest "bohaterów pozytywnych" w dzisiejszych czasach.
      Ale Zbigniew herbert może być przykładem człowieka, który potrafił postępować
      zgodnie ze swoimi przekonaniami, mimo, że inni wkół niego wybierali konformizm,
      aby po zmianach znowu wskoczyć w pierwszy szereg "autorytetów".
      • Gość: # Re: Zbigniew Herbert IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 14:25
        janusz2_ napisał(a):

        > Ale Zbigniew herbert może być przykładem człowieka, który potrafił postępować
        > zgodnie ze swoimi przekonaniami, mimo, że inni wkół niego wybierali konformizm,
        > aby po zmianach znowu wskoczyć w pierwszy szereg "autorytetów".

        O zaslepieni autorytetami "obrotowymi", umiejacymi ustawiac sie z wiatrem
        brukselskim bo moskiewski zelżał!
        Czy Wasza dama "Szaza"(prosze poprawic pisownie) otumanila Was jak zeglarzy Odysa?

        Jest ona, jak jej maż, przeciw "rodzinie rodzin" - czyli ojczyznie naszej.
        Do zguby w 3-ej kadencji, Namiestnikiem "Makrobiura Regionow" ja wybierzecie -
        gdzie dla panstw - "rodziny rodzin" miejsca braknie.

        Gdzie jak ostrzegal wybitny prekursor badan cywilizacji, prof. Feliks Koneczny,
        w Europie narodow i panstw ojczyzn, scieraja sie cywilizacje lacinska z
        czlowiekiem-podmiotem i prawem wywiedzionym z etyki z cywilizacjami
        barbarzynskimi bizantynska - germanska, turanska i judaistyczna,
        ktore czlowieka jak srubke w maszynie traktuja a etyke z prawa stanowionego
        przez wladze!

        Mamy to pod rzadami owej damy. Czlowiek-srubka dopoty wartosc posiada, dopoki
        maszyna sie kreci. Potem wyrzuca sie na "zlom" jak w stoczni, hucie czy kopalni!

        Ludzie "srubki" nie oceniajcie optymisty, przekonanego o swej podmiotowosci
        #-a, wierzacego w wasze opamietanie, gdy miast wolna wole i rozum zaprzac
        w powiekszanie dobr, wolnosci, prawa dla rodziny swojej i rodziny
        swych rodzin - Polski,
        pozwalacie oddawac to wszystko, co dla #-a najwazniejsze, manipulatorom,
        odbierajacym wolnosc samostanowienia o sobie, Konstytucje, bezpieczenstwo,
        prace i zarobki a nawet ziemie 1 mln ha= 100km*100 km Polski!!!!!

        Spis powszechny, potrzebny dla systemu inf. "Bestia", nadzorujacego
        nowych niewolnikow, odartych ze swej cywilizacji i kultury z wszczepionymi
        (juz sa w Polsce ochotnicy) "Znakami Bestii) pod skore prawej reki,
        jak pisze sw Jan w Apokalipsie, juz sie dla Was rozpoczal.

        Pod rygorem 5.000 zl kary. Baterię z trujacym elektrolitem
        zasilajaca "chip osobisty" wlaczy komisarz ZUS UE w zaleznosci od
        "diabelskiego planu". Nikt nie ucieknie ani sie nie zgubi -
        GPS czuwa! Stan konta, karalnosc, preferencje... wiek i przydatnosc
        SRUBKI dla maszyny globalnej!!!!

        Czy Zbigniew Herbert mogl byc dla wyznawcow "iluminowanych nowego porzadku
        swiata" autorytetem?
        Czy zgodzilby sie wolnosc oddac nowemu Socjalistycznemu Zwiazkowi
        Komisarycznych Regionow Europy?
        Ktore podatki z panstw sciagaja do Brukseli i przydzielaja dla Regionow
        z pominieciem rzadow narodowych?
        Gdzie czeka nas wiezienie za krytyke Unii?
        Gdy przed chwila maz Waszej idolki podpisal w tym celu ustawe
        o"stanie wyjatkowym"? Czego nawet komunisci sie nie odwazyli?
        Moj optymizm pozwala mi uwierzyc, ze przejrzycie na oczy.
        Poczytajcie dziela Konecznego, lub chociazby plagiat
        Hawgingsa(?) "Wojna cywilizacji".
        • Gość: Scan Diabelski plan - dla Hasza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 15:13
          Hasz napisałsadm.in.)
          Baterię z trujacym elektrolitem
          zasilajaca "chip osobisty" wlaczy komisarz ZUS UE w zaleznosci od
          "diabelskiego planu".
          CO jest nieprawdą, ponieważ:

          " Trzy cele Nowego Porządku Świata
          (The New World Order)
          Dziewięciu mężczyzn, którzy obecnie w ukryciu władają światem, nie życzy sobie
          na razie, by ich istnienie było znane szerokim kręgom. Przyczyna ich
          utajnienia i niechęci staje się bardziej zrozumiała, kiedy weźmiemy pod uwagę
          trzy najpoważniejsze cele i kolejny etapy wprowadzenia Nowego Porządku Świata:

          - światowa EKONOMIA
          - światowy RZĄD
          - światowa RELIGIA
          Te trzy cele są zastraszająco bliskie spełnienia. Setki lat pracy i
          poświęcenia doprowadziły Tajne Bractwo do tego decydującego momentu. Prawie
          wszystkie przeszkody, nie pozwalające kiedyś na stworzenie zjednoczonej
          światowej ekonomii, światowego rządu i religii, zostały dzisiaj pokonane.
          Ujawniony na stronach tego expose niesamowity spisek już wkrótce eksploduje z
          taką siłą i takimi konsekwencjami, że każdy mężczyzna, kobieta i dziecko na
          naszej planecie osobiście odczuje wstrząsy i następstwa tej eksplozji.
          Większość będzie zaskoczona i zdezorientowana. Ale czytelnicy „Mrocznego
          Majestatu” będą ostrzeżeni zawczasu. Zdobyta wiedza i zrozumienie mogą być
          kluczem do przetrwania ciężkiego okresu zdrady i zniszczenia jaki nas czeka.

          Spisek jest FAKTEM!!!
          Nie sądzę, żeby mój opis niebezpieczeństwa zagrażającego nam obecnie ze strony
          działającego w ukryciu Tajnego Bractwa, był wyolbrzymiony. Wręcz przeciwnie.
          Moja ocena jest realistyczna, oparta na wnikliwej analizie, a także na
          szczegółowych badaniach i dokumentacji. Światowy Spisek jest FAKTEM!. Tak jak
          faktem jest tajne stowarzyszenie, znane jako Zakon Czaski & Piszczeli i to, że
          George Bush, prezydent Stanów Zjednoczonych, jest członkiem tej zdegenerowanej
          grupy.....

          Czaszka & Piszczele to tylko jedna z wielu ważnych grup i tajnych stowarzyszeń
          z jakimi zapoznamy się w tej książce. Ludzie, których zdekonspirujemy, są
          trzonem wielkiej, światowej konspiracji. Działają za wieloma podejrzanymi
          parawanami i fasadami. Wśród nich jest watykański Niezależny Zakon Żołnierzy
          Maltańskich, Klasztor Syjonu, Wielka Loża Wschodu, templariusze, Królewski
          Zakon Podwiązki i różnokrzyżowcy.
          Utworzyli również kilka specjalnych i bardzo wpływowych organizacji, z
          których wiele ma utajone cele i zadania. Do tej kategorii zaliczają się
          Bilderbergers, Klub Rzymski, Instytut Aspen, Komisja Trójstronna, Rada
          Stosunków z Zagranicą, Bohemian Grove, Lucis Trust i Światowy Goodwill.
          Zarówno te grupy, jaki wiele innych, które zdemaskujemy, są częścią
          jednej olbrzymiej, zjednoczonej, ogólnoświatowej sieci znanej jako Tajne
          Bractwo. W przeszłości nazywano ich także Iluminatami. Na jej szczycie, na
          samym wierzchołku tej siatki działa ukryte konsorcjum: mała klika, albo
          komitet, spiskowców. Obecnie zasiada w nim dziewięciu oświeconych. Kiedyś
          dołączy do nich dziesiąty, ale na razie jego krzesło jest puste.
          Tych dziewięciu ludzi posiada największą władzę na przestrzeni dziejów.
          Spotykają się regularnie w różnych miejscach na całym świecie i knują spisek o
          przyszłości świata i ludzkości.
          Gdy już podejmą decyzję, lub ustalą taktykę działania, cały aparat
          Tajnego Bractwa skwapliwie wprowadza ją w życie, działając jak skomplikowana,
          wyrafinowana i dobrze naoliwiona maszyna.
          .......W przeciwieństwie do PRAWDY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ, ta wypaczona
          teoria zakłada, że nadczłowiek może przejąć kontrolę nad Słowem i światłem.
          Spisek i rewolucyjny proces zakończą się „kosmiczną świadomością”, a eksperci-
          przywódcy Tajnego Bractwa zasiądą na ogólnoświatowym tronie. ....."


          TEXE MARRS

          Zapodał w wersji elektronicznej:
          „jasiek z toronto”

          Polonijne Stowarzyszenie Patriotów Narodu Polskiego w Kanadzie
          E-mail: bojan@connection.com
          Toronto, Ontario. Canada

          • janusz2_ Re: Diabelski plan - dla Hasza 20.05.02, 15:27
            Gość portalu: Scan napisał(a):

            > Hasz napisałsadm.in.)
            > Baterię z trujacym elektrolitem
            > zasilajaca "chip osobisty" wlaczy komisarz ZUS UE w zaleznosci od
            > "diabelskiego planu".
            > CO jest nieprawdą, ponieważ:
            >
            > " Trzy cele Nowego Porządku Świata
            > (The New World Order)
            > Dziewięciu mężczyzn, którzy obecnie w ukryciu władają światem, nie życzy sobie
            > na razie, by ich istnienie było znane szerokim kręgom. Przyczyna ich
            > utajnienia i niechęci staje się bardziej zrozumiała, kiedy weźmiemy pod uwagę
            > trzy najpoważniejsze cele i kolejny etapy wprowadzenia Nowego Porządku Świata:
            >


            Do wizji totalitarnego systemu przedstawionego przez Orwell'a w "1984" też
            podchodziłeś z podobnym pobłażaniem jak do postów #-a?
            Szczególny urok miało czytanie Orwella w latach osiemdziesiątych, podczas stanu
            wojennego w Polsce, nieprawdaż?
        • Gość: Jondrus Optymizm #-a IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.02, 17:44
          #-u
          Wokół bagno i piekło, zepsucie kompletne i postępujące,
          ludzie bezrozumni pchają Cię na siłę do UE,
          a Ty opisujesz Swój optymizm jako wiarę w to ,
          że ja w końcu przejrzę i odstąpię od niecnych zamiarów zaprzedania Polski.
          To nie jest optymizm, to jest wiara w czyjeś przemienienie
          powodowana strachem przed czymś obcym , nieznanym i nie do zaakceptowania.
          Odbieram Cię jako człowieka głęboko wierzącego
          i gdyby nawet cała hierarchia KK była przeciw wstąpieniu do UE,
          to i tak bym nie uwierzył w Twoje proroctwa.
          Dziwnym trafem prawie nikt nie ucieka z tego piekła,
          do raju jakim jest Polska.


          Andrzej
    • Gość: orange Batman IP: 217.96.107.* 20.05.02, 18:07
    • tyu Bohater pozytywny - specjalnie dla Stoika 20.05.02, 18:09
      Stoiku miły - wreszcie spotykamy się w jakimś wątku!
      I - wyobraź sobie - MAM!
      Mam bohatera pozytywnego, specjalnie dla Ciebie!

      Jego opis podaje niejaki KIG, cytuję z pamięci.

      Chór (śpiewa): Góralu, czy ci nie żal odchodzić od stron ojczystych?
      Góral: Oj, żal, żal! (zostaje).

      Kutryna.

      Aluzju poniał?!
      A tak już było blisko...
      Pozdrawiam!
      wink))))
      • Gość: Miriam Re: Bohater pozytywny - niespodzianki IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 20:16
        tyu napisał(a):

        > Stoiku miły - wreszcie spotykamy się w jakimś wątku!
        > I - wyobraź sobie - MAM!
        > Mam bohatera pozytywnego, specjalnie dla Ciebie!
        >
        > Jego opis podaje niejaki KIG, cytuję z pamięci.
        >
        > Chór (śpiewa): Góralu, czy ci nie żal odchodzić od stron ojczystych?
        > Góral: Oj, żal, żal! (zostaje).
        >
        > Kutryna.
        >
        > Aluzju poniał?!
        > A tak już było blisko...
        > Pozdrawiam!
        > wink))))

        Oj, to dowiedziałam się, żeś Pan wielbicielem, czy też czytelnikiem Gęsi o
        kolorze Zielonym! W tymże - pozdrawiam. Miriam
        • Gość: Janusz Re: # - bohaterem pozytywnym IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 20:21
          wizja, którą Haszu przedstawiłeś pełna grozy jakaś. Czyś Ty człek świety?
          Januszu2 czy mógł byś napisać jako człek wielbiący Modlitwę do Hasza?

          Pozdrawiam

          Janusz
          • janusz2_ Do Janusza 21.05.02, 10:23
            Gość portalu: Janusz napisał(a):

            > wizja, którą Haszu przedstawiłeś pełna grozy jakaś. Czyś Ty człek świety?
            > Januszu2 czy mógł byś napisać jako człek wielbiący Modlitwę do Hasza?
            >
            > Pozdrawiam
            >
            > Janusz

            Hm, czymże sobie zasłużyłem na takie wyróznienie przez Janusza mojego skromnego
            komentarza do postu Stoika?
            (Przypomnę ten komentarz)
            "Do wizji totalitarnego systemu przedstawionego przez Orwell'a w "1984" też
            podchodziłeś z podobnym pobłażaniem jak do postów #-a?
            Szczególny urok miało czytanie Orwella w latach osiemdziesiątych, podczas stanu
            wojennego w Polsce, nieprawdaż?"

            Jednocześnie muszę przyznać, że fakt, iż u czlowieka o poglądach tak paskudnych
            jak Janusza, moje posty wywołują dość silne negatywne emocje jest dla mnie dość
            miły.
            Na pewno martwiłbym się, gdyby człowiek taki jak Janusz znalazł się w gronie
            moich popleczników.
      • Gość: Stoik Góral zostaje - ale co z Haszem? IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 20.05.02, 22:53
        Góral porażony żalem postanowił jednak zostać. A biedny Stoik nie może się
        doprosić od Hasza takiej oto listy bohaterów pozytywnych:

        1. ...
        2. ,,,
        3. ---

        itp

        Haszu, do roboty! Nie chcę już słuchać o tym, dlaczego ktoś nie jest bohaterem
        pozytywnym. Chcę mieć kogo naśladować! Osobiście wolałbym też, żeby to był
        ktoś żyjący.

        Pozdrawiam
        Stoik
        • nurni TOWARZYSTWO tańczy 20.05.02, 23:44
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Haszu, do roboty! Nie chcę już słuchać o tym, dlaczego ktoś nie jest
          bohaterem
          > pozytywnym. Chcę mieć kogo naśladować! Osobiście wolałbym też, żeby to był
          > ktoś żyjący.

          zazdrośnie spoglądam na tę praktyczną umiejętność
          widzieć tylko to co trzeba

          ktoś tam rzucił wioskowego czarownika
          starucha w bieli który o zgrozo
          jeszcze żyje i jeszcze mówi

          z Herbert prostsza sprawa
          świeć Panie nad jego duszą
          wariatów i alkoholików zawsze tu dostatek

          Łysiak?
          śmiechu warte ani w KORze ani w pzpr
          jak takiemu ufać?
          nie skurwił się karierą w stadzie?
          widać wszystko mu zwisało

          marszałek Kern może i żyje
          ale już się nie liczy
          porzucił politykę by ratować córkę
          a co śmiechu było i film nawet

          teraz zawistnik się procesuje
          po tylu latach...oszołom
          miast drugi policzek nadstawić

          niech pomyślę
          kogo jeszcze TOWARZYSTWO eleganckie
          nie wykpiło i nie zaszczuło

          cóż głupia sprawa
          takich w ogóle nie ma...
          Towarzystwo jest staranne i dokładne
          jakoś te kompleksy leczyć trzeba

          pięknie się Państwo bawicie

          pod ogromnym wrażeniem
          nurni
          • Gość: Jondrus pozytyw w kilku osobach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.02, 10:40
            nurni napisał(a):

            >
            > ktoś tam rzucił wioskowego czarownika
            > starucha w bieli który o zgrozo
            > jeszcze żyje i jeszcze mówi
            >

            Pominę , bo przecież tak nie myślisz.




            > z Herbert prostsza sprawa
            > świeć Panie nad jego duszą
            > wariatów i alkoholików zawsze tu dostatek
            >
            > Łysiak?
            > śmiechu warte ani w KORze ani w pzpr
            > jak takiemu ufać?
            > nie skurwił się karierą w stadzie?
            > widać wszystko mu zwisało
            >
            > marszałek Kern może i żyje
            > ale już się nie liczy
            > porzucił politykę by ratować córkę
            > a co śmiechu było i film nawet
            >
            > teraz zawistnik się procesuje
            > po tylu latach...oszołom
            > miast drugi policzek nadstawić
            >


            Sumując nasz bohater ma być z lekka stukniętym,
            tak aby nie być zaszufladkowanym,
            leczyc serducho alkoholem , lecz uważac na wątrobę,
            olewać politykę i awanse w stadzie i dbać o swoją rodzinę,
            traktować wszystko z lekkim zwisem,
            jednak nie do końca , bo musi wiedzieć co jest ważne.

            Podpisuje się pod tym.

            Andrzej

            P.S.
            Dzięki nurni
    • sceptyk Moja propozycja 21.05.02, 01:56
      A ja bym chcial zaproponowac pozytywnego bohatera dzialajacego w moze nieco
      mniejszej skali, ale dzialajacego konsekwentnie, nie ulegajacego przejsciowym
      modom, czy nastrojom chwili, zawsze smialo gloszacego swe zdanie. Mam na mysli
      naszego forumowego kolege Mietka (zwanego przeze mnie czasem Smietkiem – 'S' z
      akcentem), ktory obok szeregu obiektywnych cech swiadczacych o jego pozytywach,
      posiada rowniez sympatyczna dla mnie zalete pojawiania sie od czasu do czasu
      przy moich postach i pomieszczania tekstow typu 'Sceptyk, znowu piles te
      cienkie wino, gul, gul, gul', czy jakos tak podobnie. Wlasciwie, prawde mowiac,
      to nie pamietam, azeby (S')Mietek wystepowal w jakichs innych sytuacjach. Choc
      nie wykluczam tego.

      Jako, ze kol. Mietek od dluzszego juz czasu nie przejawia normalnej aktywnosci,
      zaczalem sie niepokoic, czy aby cos mu sie nie stalo. Pomyslalem sobie, ze
      niniejszy watek bedzie dobra okazja dla przypomnienia Forumiarzom pozytywnej i
      bezkompromisowej postaci (S')Mietka. Miedzy innymi dlatego, iz sadze, ze
      rowniez inicjator tego watku podziela ma szczegolna troske o los Mietka, jako
      ze ten ostatni mial b. zblizony adres internetowy (roznica 0.1 czy jakos tak)
      do adresu kol. Stoika. I byla to bliskosc na tyle istotna, ze pozwalala nawet
      koledze Stoikowi wypowiadac sie w imieniu kolegi (S')Mietka. Dla mnie jest on
      (Smietek, nie Stoik) dzieki swemu uporowi i konsekwencji, latwo rozpoznawalnemu
      stylowi publicystycznemu, wlasnie tym cichym bohaterem, elementem trwalym,
      wlasnie postacia pozytywna na tle kameleonowych, zmieniajacych opinie i partie
      dupkow politycznych, jakich wokol pelno.

      Mam nadzieje, ze moj kandydat moze liczyc na pelne poparcie gremium forumowego,
      a jesli nie calego gremium to chociaz tych z nas, ktorych charakteryzuja
      zblizone cechy, jak konsekwencja (w byciu lagodnym), dobre wychowanie,
      tolerancja etc.

      Dziekuje za cierpliwe zapoznanie sie z moja kandydatura. Dziekuje jeszcze raz.
      I jeszcze raz. Pozdrawiam wszystkich, ale to wszystkich nad wyraz cieplo (lato
      blisko, he, he) i serdecznie. Jeszcze raz dziekuje. Aha, czy powiedzialem, ze
      moje pozdrowienia sa dla wszystkich? Chcialbym to podkreslic.
      • Gość: # Sprzecznosc paradoksolnie ozywcza. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.05.02, 10:32
        sceptyk napisał(a):

        > A ja bym chcial zaproponowac pozytywnego bohatera dzialajacego w moze nieco
        > mniejszej skali, ale dzialajacego konsekwentnie, nie ulegajacego przejsciowym
        > modom, czy nastrojom chwili, zawsze smialo gloszacego swe zdanie.....Chcialbym
        > to podkreslic.

        Stoik, w sposob godny swego nicka, swiadom sprzecznosci miedzy
        swym żądaniem a opisywanym wielokrotnie przeze mnie, procesem
        skutecznego kompromitowania autorytetow patriotycznych przez machine
        propagandowa, przejeta w 90% przez obcych, żąda niemozliwego.

        Agenci nieujawnieni z powodu braku lustracji, wprowadzeni do zagrazajacych
        soc-liberalom partii "prawicowych", dokonywali po trzykroc i wiecej,
        nieprawdopodobnych w innych warunkach podzialow.

        Czy sam nigdy nie pisales np. "Kaczory"? chociaz skutki polityczne
        "geniuszy" demoliberalizmu, im przyznaly wiecej racji?

        Sam krytykuje ich za utajnienie roli "Bolka" podczas ministrowania
        u prezydenta, za co zaplacil Wachowskiemu-kierowcy oddanie stolka
        ministra stanu.

        Drugiego krytykuje za dogadywanie sie z rabinami w sposobie ekshumacji,
        uragajacemu prawu, dla stworzenia pretekstu do rzucenia Polski na kolana, przed
        wysądzeniem horrendalnego odszkodowania od Polski, za o tez zaplacil
        wywaleniem ze stolka i niedokonczonym serialem wenezuelskim z Pinejra i Klempa.

        Brak wyrazistego autorytetu do nasladowania. I niech tak zostanie.

        Wielkie drzewo zacieniloby glebe do wyrosniecia trawy dla owiec.
        Dzis wielkie chwasty zubozyly glebe i doprowadzily stado do glodu.
        Ale te chwasty stana sie niedlugo nawozem dla gleby, na ktorej wyrosnie
        bujna i soczysta łąka. A wtedy niewysokie polskie kwiaty widoczne beda z daleka
        dla kazdego barana.
        • Gość: Janusz Re: Sprzecznosc paradoksolnie ozywcza. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 12:59
          Haszu, czy to Ty napisałeś?
          Jesli tak, to jestem pod wrażeniem.
          Janusz
          • Gość: # Re: Sprzecznosc paradoksolnie ozywcza. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.05.02, 14:13
            Gość portalu: Janusz napisał(a):

            > Haszu, czy to Ty napisałeś?
            ...
            > Janusz

            Januszu!

            Ciesze sie kazdego dnia rano, golac sie, ze moge uzywac lustra.
            Ze nie musze przyzwyczajac sie od 57 lat do coraz to nowej twarzy.
            Ze po strajkach 68 przekonywalem o glupocie strajkow okupacyjnych
            zamiast wloskich, by to zomowcy byli zmeczeni a strajkujay wypoczeci.
            I w noce pogrudniowe obstawalem samotnie, ze po porazce w Afganistanie
            bujda byla ewntualnosc agresji ZSRR, molocha na glinianyh nogach, na Polske.
            Ze nie potrzebowalem 12 lat a tylko 3 m-e, by poznac sie na Balcerowiczu,
            kontynuatorze Rakowskiego. Ze ...
            Mam tak do dzisiaj.
            Ale zawsze Ci, ktorzy sie mylili, golac sie bez lustra i nie widzac
            zaciec, ciagle mysla, ze to oni maja racje.

            Stad, te swe poharatane twarze pokazuja w ciagle odnawianych maskach.
            Popatrz, ilu w Sejmie ma brody...




            • Gość: Janusz Re: Sprzecznosc paradoksolnie ozywcza. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 16:48
              Gość portalu: # napisał(a):

              > Gość portalu: Janusz napisał(a):
              >
              > > Haszu, czy to Ty napisałeś?
              > ...
              > > Janusz
              >
              > Januszu!
              >
              > Ciesze sie kazdego dnia rano, golac sie, ze moge uzywac lustra.
              > Ze nie musze przyzwyczajac sie od 57 lat do coraz to nowej twarzy.
              > Ze po strajkach 68 przekonywalem o glupocie strajkow okupacyjnych
              > zamiast wloskich, by to zomowcy byli zmeczeni a strajkujay wypoczeci.

              =================
              A ja przez dwa tygodnie sypiałem w stoczni na styropianie...
              =================
              > I w noce pogrudniowe obstawalem samotnie, ze po porazce w Afganistanie
              > bujda byla ewntualnosc agresji ZSRR, molocha na glinianyh nogach, na Polske.
              > Ze nie potrzebowalem 12 lat a tylko 3 m-e, by poznac sie na Balcerowiczu,
              > kontynuatorze Rakowskiego. Ze ...
              > Mam tak do dzisiaj.
              > Ale zawsze Ci, ktorzy sie mylili, golac sie bez lustra i nie widzac
              > zaciec, ciagle mysla, ze to oni maja racje.
              >
              > Stad, te swe poharatane twarze pokazuja w ciagle odnawianych maskach.
              > Popatrz, ilu w Sejmie ma brody...
              ======================
              Ja też mam. Myślisz, że to broda hm...góralska?

              Janusz




        • Gość: Stoik Do Hasza o autorytetach IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 21.05.02, 16:08
          Drogi Haszu,
          zmartwiłeś mnie niepomiernie twierdząc, że rządam niemożliwego. Daj mi choć
          iskierkę nadziei i podaj jakiś przykład spoza świata polityki. Może ktoś z
          zagranicy? Może jakiś artysta? Ktokolwiek, byle pozytywny!
          Serdecznie pozdrawiam,
          Stoik
        • Gość: Rysy Re: Sprzecznosc paradoksolnie ozywcza. IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.05.02, 20:41
          Piekne.



          Wielkie drzewo zacieniloby glebe do wyrosniecia trawy dla owiec.
          Dzis wielkie chwasty zubozyly glebe i doprowadzily stado do glodu.
          Ale te chwasty stana sie niedlugo nawozem dla gleby, na ktorej wyrosnie
          bujna i soczysta łąka. A wtedy niewysokie polskie kwiaty widoczne beda z daleka
          dla kazdego barana.

        • Gość: Jondrus Re: Sprzecznosc paradoksolnie ozywcza. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.02, 20:47
          #-u
          Wróciła mi wiara w Ciebie.
          Myślałem ,że jesteś jednkierunkowy.

          Andrzej
      • Gość: Stoik O różnych panach na S IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 21.05.02, 16:05
        Przeczytałem z zainteresowaniem i lekkim niepokojem list naszego drogiego
        kolegi Sceptyka. Proponuje jako bohatera pozytywnego kolegę Mietka. Nie sądzę,
        żeby forumowicze nadawali się na bohaterów pozytywnych, choćby dlatego, że
        ukrywają swoje twarze, więc trudno stwierdzić, na ile są autentyczni.
        Rozumiem powody, dla których kolega Sceptyk tęskni za kolegą Mietkiem. Kolega

        Mietek wykazywał bowiem wyraźne zainteresowanie kolegą Sceptykiem i jego
        poczynaniami, nie pozostawiając ich bez komentarza. Kolega Sceptyk obawia się,
        że bez kolegi Mietka mógłby pozostać niezauważony.

        Ponieważ zostałem przez post kolegi Sceptyka niejako wywołany do odpowiedzi,
        wyjaśniam tym, którzy nie pamiętają: Nie wypowiadałem się w imieniu Mietka,
        poza zwróceniem uwagi na to, że nie jestem nim, czego dowodzą choćby inne
        adresy internetowe (dla niezorientowanych - adresy internetowe nie mogą różnić
        się o jedną dziesiątą - te różniły się trzecią i czwartą liczbą, obaj
        natomiast pisaliśmy z tej samej domeny). Zorientowanym różnicy między Mietkiem
        i sobą wyjaśniać nie muszę, bo dobrze ją znają. Zwróciłem się też raz do
        Mietka, żeby przestał komentować posty Sceptyka, bo swego celu, to znaczy
        doczekania się przeprosin od Sceptyka, i tak nie osiągnie.

        Czy i kogo kolega Sceptyk powinien przeprosić jest oczywiście jego jak
        najbardziej osobistą sprawą, i w to nie chcę ani nie mogę ingerować.

        Pozdrawiam wszystkich serdecznie czekając na następnych bohaterów pozytywnych.

        Stoik
    • jacek#jw Re: Bohater pozytywny - specjalnie dla Hasza 21.05.02, 16:30
      Gość portalu: Stoik napisał(a):

      > Watek ten zalozylem specjalnie dla mego forumowego przyjaciela Hasza,
      > przerazony i porazony jego pesymizmem. Dlatego prosze wszystkich - piszcie o
      > osobach publicznych, ktorych uwazacie za bohaterow pozytywnych czy wzory do
      > nasladowania. Haszu drogi - zadnych bohaterow negatywnych, troche Twoich idoli!
      > Do dziela!
      >
      > Ciekawy (ciekawski?) Stoik

      Nie znam pozytywnych bohaterów Hasza, nie mniej mogę podać kilku swoich, o ile
      jesteś tym zainteresowany. Rzecz w tym, że bohater pozytywny wcale nie musi być
      ideałem, tak jak ten negatywny nie musi być uosobieniem czystego zła. W ten
      sposób można pisać o publicznych postaciach, które wnoszą do życia publicznego
      wiele dobrego i jednocześnie można znaleźć w nich cechy lub zachowania budzące
      niechęć. Jest też oczywiście problem tego, co dla jednych jest wzorem do
      naśladowania, celem do którego należy dążyć, dla innych zaś jest to coś, co
      należy zwalczać. Dla przykładu Martin Luter King i Gabriel Narutowicz.

      Pozdr / Jacek
      • Gość: Stoik Do Jacka IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 21.05.02, 16:42
        Drogi Jacku,
        oczywiście że jestem zainteresowany Twoimi typami. Bardzo mi się one zresztą
        podobają, podobnie jak kilka innych wymienionych wcześniej przez inne osoby.
        Pozdrawiam,
        Stoik
        • Gość: Janusz Re: Do Jacka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 17:03
          Koochani parafianie (forumowi). Jeśli palnę teraz babola to mnie poprawcie.
          Prowadziłem tu na Forum dyskusję o Szarym. Dla mnie Szary nie jest bohaterem
          pozytywnym co w licznych postach próbowałem uzasadnić(za prowadzenie wojny po
          wojnie) Lecz Szarego nienawiśc do władzy tzw.ludowej jest ze wszech miar przeze
          mnie popierana.

          "Nie znam pozytywnych bohaterów Hasza, nie mniej mogę podać kilku swoich, o ile
          jesteś tym zainteresowany. Rzecz w tym, że bohater pozytywny wcale nie musi być
          ideałem, tak jak ten negatywny nie musi być uosobieniem czystego zła. W ten
          sposób można pisać o publicznych postaciach, które wnoszą do życia publicznego
          wiele dobrego i jednocześnie można znaleźć w nich cechy lub zachowania budzące
          niechęć. Jest też oczywiście problem tego, co dla jednych jest wzorem do
          naśladowania, celem do którego należy dążyć, dla innych zaś jest to coś, co
          należy zwalczać."

          Janusz

          • Gość: Stoik Do Janusza IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 21.05.02, 17:28
            Będę szczery - każdy ma prawo do swoich poglądów, więc i Szary może być Twoim
            bohaterem pozytywnym. Wiem o nim zresztą za mało, żeby coś sensownego napisać.
            Nie uważam natomiast za bohaterów pozytywnych żadne osoby, którymi kierowała
            nienawiść, nawet jeśli ta nienawiść była dobrze ukierunkowana. Wolę takich,
            którzy coś budują od tych, co burzą.
            Pozdrawiam
            Stoik
            • Gość: Janusz Re: Stoiku - pomyłka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 17:42
              "Dla mnie Szary nie jest bohaterem
              pozytywnym co w licznych postach próbowałem uzasadnić(za prowadzenie wojny po
              wojnie) Lecz Szarego nienawiśc do władzy tzw.ludowej jest ze wszech miar przeze
              mnie popierana." To cytat z mojego postu.

              Janusz
              • Gość: Stoik Re: Stoiku - pomyłka IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 21.05.02, 18:10
                Przepraszam, nie doczytałem.
                St.
            • krytyk Stoiku do dzieła 21.05.02, 18:10
              Gość portalu: Stoik napisał(a):


              > Nie uważam natomiast za bohaterów pozytywnych żadne osoby, którymi kierowała
              > nienawiść, nawet jeśli ta nienawiść była dobrze ukierunkowana.


              Może kilka przykładów Stoiku, nienawiści dobrze ukierunkowanej.
              Marks, Lenin, Trocki, Stalin, Che, Mao anonimowi komuniści ....
              Do dzieła, zżera mnie cikawość.

              krytyk__
              • Gość: Stoik Re: Stoiku do dzieła IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 21.05.02, 18:12
                krytyk napisał(a):

                > Może kilka przykładów Stoiku, nienawiści dobrze ukierunkowanej.
                > Marks, Lenin, Trocki, Stalin, Che, Mao anonimowi komuniści ....
                > Do dzieła, zżera mnie cikawość.

                Nienawiść dobrze ukierunkowana to nienawiść do faszyzmu, komunizmu, rasizmu itp.
                Przykład - Malcolm X. Walczył o "słuszną sprawę" kierując się nienawiścią. Wolę
                MLK.

                Stoik
                • tyu Stoiku - uściślij! 21.05.02, 18:27
                  Gość portalu: Stoik napisał(a):

                  > krytyk napisał(a):
                  >
                  > > Może kilka przykładów Stoiku, nienawiści dobrze ukierunkowanej.
                  > > Marks, Lenin, Trocki, Stalin, Che, Mao anonimowi komuniści ....
                  > > Do dzieła, zżera mnie cikawość.
                  >
                  > Nienawiść dobrze ukierunkowana to nienawiść do faszyzmu, komunizmu, rasizmu itp
                  > Przykład - Malcolm X. Walczył o "słuszną sprawę" kierując się nienawiścią. Wolę
                  MLK.
                  >
                  > Stoik


                  Dodaj Stoiku, że MLK to Martin Luther King. Maksio może nie zrozumieć.
                  Nawiasem: popieram Twój sposób myślenia w tej sprawie. Co prawda, nic w tym
                  dziwnego: my, toleranci...
                  wink)

                  Ale - jeśli pozwolisz - przelicytuję Cię.
                  "Nienawiść zakłóca precyzję myślenia" - co sądzisz o tym haśle?
                  "Nienawiść dowodzi słabości tego, który nienawidzi" - a o tym?
                  Nie chodzi mi oczywiście o PRZYZWOLENIE dla tego, co wymaga bezwzględnego
                  potępienia, tylko o stosunek emocjonalny do sprawy. Zbyt często jest tak, że
                  myślenie i emocje wykluczają się nawzajem. A za tym zazwyczaj idzie brak
                  skuteczności. "Gorące serce i chłodny umysł", to chyba dobre połączenie, ale
                  miejsca na nienawiść w nim nie widzę.
                  Więc - co sądzisz?

                  I witaj "na Ojczyzny łonie" jeszcze raz!
                  smile
                  • Gość: Rysy NIenawisc a slabosc IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.05.02, 20:57
                    > Nienawiść dowodzi słabości tego, który nienawidzi" - a o tym?

                    tak bo silny zetrze wroga na proch.
                    i zamiast nienawisci powstanie wspolczucie.

                    Co my mozemy zrobic by zagrzebac nienawisc?
                    Zorganizowac sie i zniszczyc wroga.

                    Tak wiec roznego rodzaju mrowki ant'y
                    Zorganiujcie sie. Czuje ta sile co drzemie moze powstanie rano.
                    • tyu Re: NIenawisc a slabosc 22.05.02, 13:30
                      Gość portalu: Rysy napisał(a):

                      > > Nienawiść dowodzi słabości tego, który nienawidzi" - a o tym?
                      >
                      > tak bo silny zetrze wroga na proch.
                      > i zamiast nienawisci powstanie wspolczucie.

                      Może coś w tym jest, ale nie o to pytałem.
                      Moja teza brzmi: nienawidzi człowiek SŁABY, nienawiść, to uczucie skierowane
                      przeciwko komuś, lub czemuś, z kim (czym) nie potrafimy sobie poradzić - także
                      emocjonalnie. Człowiek silny (silny także - a może nawet przede wszystkim -
                      psychicznie) WALCZY ze złem, ale kieruje się rozumem, nie emocjami - i to
                      emocjami tak destrukcyjnymi dla SWOJEGO zdrowia psychicznego, jak nienawiść.

                      > Co my mozemy zrobic by zagrzebac nienawisc?
                      > Zorganizowac sie i zniszczyc wroga.

                      Hm... Też coś w tym jest, ale TEŻ przypomina mi metodę zwalczania choroby przez
                      zabicie chorego, bo w martwym ciele bakterie też zginą. Czy o to chodzi?

                      > Tak wiec roznego rodzaju mrowki ant'y
                      > Zorganiujcie sie. Czuje ta sile co drzemie moze powstanie rano.

                      Jeśli masz na myśli "Mrówkę Z" (rysunkowy alter ego Woody Allena), to ONA nie
                      kierowała się nienawiścią. To był cały Allen: pełen wątpliwości i sprzeczności,
                      daleki od bohaterstwa, ale piekielnie inteligentny i... piekielnie sympatyczny!
                      TO było jego siłą, nie nienawiść.

                      Pozdrawiam!
                  • Gość: Stoik Uściślam! IP: *.math.uni.lodz.pl / *.toya.net.pl 22.05.02, 00:51
                    tyu napisał(a):


                    > "Nienawiść zakłóca precyzję myślenia" - co sądzisz o tym haśle?
                    > "Nienawiść dowodzi słabości tego, który nienawidzi" - a o tym?
                    > Nie chodzi mi oczywiście o PRZYZWOLENIE dla tego, co wymaga bezwzględnego
                    > potępienia, tylko o stosunek emocjonalny do sprawy. Zbyt często jest tak, że
                    > myślenie i emocje wykluczają się nawzajem. A za tym zazwyczaj idzie brak
                    > skuteczności. "Gorące serce i chłodny umysł", to chyba dobre połączenie, ale
                    > miejsca na nienawiść w nim nie widzę.
                    > Więc - co sądzisz?

                    Nie negowałbym prawa do nienawiści jako takiego, bo jeśli ktoś skrzywdzi Twoją
                    rodzinę, to masz prawo go nienawidzieć. Mówimy chyba jednak o nienawiści jako
                    ideologii i zgadzamy się, że nie jest rzeczą godną naśladowania. Na pewno
                    zaślepia.

                    Pozdrawiam z łona, ale na niezbyt długo. Pora teraz zobaczyć, co się dzieje na
                    wschodzie.

                    Stoik


                    • tyu Uściślenie przyjmuję, ale... 22.05.02, 09:26
                      Gość portalu: Stoik napisał(a):

                      > tyu napisał(a):
                      >
                      > > "Nienawiść zakłóca precyzję myślenia" - co sądzisz o tym haśle?
                      > > "Nienawiść dowodzi słabości tego, który nienawidzi" - a o tym?
                      > > Nie chodzi mi oczywiście o PRZYZWOLENIE dla tego, co wymaga bezwzględnego
                      > > potępienia, tylko o stosunek emocjonalny do sprawy. Zbyt często jest tak, że
                      > > myślenie i emocje wykluczają się nawzajem. A za tym zazwyczaj idzie brak
                      > > skuteczności. "Gorące serce i chłodny umysł", to chyba dobre połączenie, ale
                      > > miejsca na nienawiść w nim nie widzę.
                      > > Więc - co sądzisz?
                      >
                      > Nie negowałbym prawa do nienawiści jako takiego, bo jeśli ktoś skrzywdzi Twoją
                      > rodzinę, to masz prawo go nienawidzieć. Mówimy chyba jednak o nienawiści jako
                      > ideologii i zgadzamy się, że nie jest rzeczą godną naśladowania. Na pewno
                      > zaślepia.
                      >
                      > Pozdrawiam z łona, ale na niezbyt długo. Pora teraz zobaczyć, co się dzieje na
                      > wschodzie.
                      >
                      > Stoik

                      Prawo do nienawiści... Brzmi to dość groźnie, ale intencję chyba wyczuwam.
                      Może sytuację opisaną przez Ciebie można potraktować jako okoliczność silnie
                      łagodzącą, ale nienawiść - nawet jednostkowa, nie "ideowa" - jako MOTYW i
                      ARGUMENT działania...
                      Hmm...

                      Ale pozdrawiam i myślę dalej - to podobno wciąż ma przyszłość.

                      P.S. A cóż Cię znów tam gna? Politpoprawność - nakazująca równo obdzielać
                      kagankiem oświaty wszystkie strony świata?
                      wink)
                      • d_nutka Re: Uściślenie przyjmuję, ale... 22.05.02, 10:38
                        tyu napisał(a):

                        > Gość portalu: Stoik napisał(a):
                        >
                        > > tyu napisał(a):
                        > >
                        > > > "Nienawiść zakłóca precyzję myślenia" - co sądzisz o tym haśle?
                        > > > "Nienawiść dowodzi słabości tego, który nienawidzi" - a o tym?
                        > > > Nie chodzi mi oczywiście o PRZYZWOLENIE dla tego, co wymaga bezwzględ
                        > nego
                        > > > potępienia, tylko o stosunek emocjonalny do sprawy. Zbyt często jest
                        > tak, że
                        > > > myślenie i emocje wykluczają się nawzajem. A za tym zazwyczaj idzie b
                        > rak
                        > > > skuteczności. "Gorące serce i chłodny umysł", to chyba dobre połączen
                        > ie, ale
                        > > > miejsca na nienawiść w nim nie widzę.
                        > > > Więc - co sądzisz?
                        > >
                        > > Nie negowałbym prawa do nienawiści jako takiego, bo jeśli ktoś skrzywdzi T
                        > woją
                        > > rodzinę, to masz prawo go nienawidzieć. Mówimy chyba jednak o nienawiści j
                        > ako
                        > > ideologii i zgadzamy się, że nie jest rzeczą godną naśladowania. Na pewno
                        > > zaślepia.
                        > >
                        > > Pozdrawiam z łona, ale na niezbyt długo. Pora teraz zobaczyć, co się dziej
                        > e na
                        > > wschodzie.
                        > >
                        > > Stoik
                        >
                        > Prawo do nienawiści... Brzmi to dość groźnie, ale intencję chyba wyczuwam.
                        > Może sytuację opisaną przez Ciebie można potraktować jako okoliczność silnie
                        > łagodzącą, ale nienawiść - nawet jednostkowa, nie "ideowa" - jako MOTYW i
                        > ARGUMENT działania...
                        > Hmm...
                        >

                        I tu się zgadzamy. Nienawiść nie powinna być motywem i argumentem działania.
                        Ale dodam, że pewne działania trzeba podjąć mimo, iż z pozoru wyglądają na
                        działania wynikające z nienawiści. Te działania to chłodna i zimna kalkulacja
                        właśnie przeciw nienawiści.
                        Nie napisałam jaki działania mam w tej chwili na myśli.
                        Ale kto mądry....
                        d_nutka
                        • tyu Uściślenie D_nutki - przyjmuję! 22.05.02, 13:21
                          d_nutka napisał(a):

                          > tyu napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: Stoik napisał(a):
                          > >
                          > > > tyu napisał(a):
                          > > >
                          > > > > "Nienawiść zakłóca precyzję myślenia" - co sądzisz o tym haśle?
                          > > > > "Nienawiść dowodzi słabości tego, który nienawidzi" - a o tym?
                          > > > > Nie chodzi mi oczywiście o PRZYZWOLENIE dla tego, co wymaga bezwzględnego
                          > > > > potępienia, tylko o stosunek emocjonalny do sprawy. Zbyt często jest tak,
                          > > > > że myślenie i emocje wykluczają się nawzajem. A za tym zazwyczaj idzie
                          > > > > brak skuteczności. "Gorące serce i chłodny umysł", to chyba dobre
                          > > > > połączenie, ale miejsca na nienawiść w nim nie widzę.
                          > > > > Więc - co sądzisz?
                          > > >
                          > > > Nie negowałbym prawa do nienawiści jako takiego, bo jeśli ktoś skrzywdzi
                          > > > Twoją rodzinę, to masz prawo go nienawidzieć. Mówimy chyba jednak o nienawi
                          > > > ści jako ideologii i zgadzamy się, że nie jest rzeczą godną naśladowania.
                          > > > Na pewno zaślepia.
                          > > >
                          > > > Pozdrawiam z łona, ale na niezbyt długo. Pora teraz zobaczyć, co się dzieje
                          > > > na wschodzie.
                          > > >
                          > > > Stoik
                          > >
                          > > Prawo do nienawiści... Brzmi to dość groźnie, ale intencję chyba wyczuwam.
                          > > Może sytuację opisaną przez Ciebie można potraktować jako okoliczność silnie
                          > > łagodzącą, ale nienawiść - nawet jednostkowa, nie "ideowa" - jako MOTYW i
                          > > ARGUMENT działania...
                          > > Hmm...
                          > >
                          >
                          > I tu się zgadzamy. Nienawiść nie powinna być motywem i argumentem działania.
                          > Ale dodam, że pewne działania trzeba podjąć mimo, iż z pozoru wyglądają na
                          > działania wynikające z nienawiści. Te działania to chłodna i zimna kalkulacja
                          > właśnie przeciw nienawiści.
                          > Nie napisałam jakie działania mam w tej chwili na myśli.
                          > Ale kto mądry....
                          > d_nutka


                          Wynika z tego, że jestem mądry...
                          W każdym razie - rozumiemy się!
                          tyu
                        • Gość: # Przyzwolenie na zlo z obawy posadzenia o nienawisc IP: *.wroclaw.tpnet.pl 22.05.02, 13:32
                          Stoiku!

                          Strojac sie w piorka "toleranta wybiorczego", zbytnio wyeksponowales
                          lewicowy "pawi ogon" z michnikowskim oskarzeniem nienawisci do ludzi prawych.

                          Dlaczego to niby, nie mam nienawidziec zla?
                          Albo dlaczego ta "nienawisc" ma mi zmacic ocene?
                          Czyzby chodzilo o kastracje sumienia?

                          Chcesz wiedziec jakich uznaje zyjacych, bohaterow pozytywnych?

                          Kazdego, kto zwalcza zlo. Kto nie wyzbywa sie sumienia.
                          Kto nie rozmieni mlodzienczych idealow ale stara sie je realizowac
                          w doroslym zyciu.

                          Takich przykladow w 20-leciu miedzywojennym bylo bez liku.
                          Od Paderewskiego po Kwiatkowskiego.
                          Od Dmowskiego do Pilsudzkiego. Od Starzynskiego po Hubala.
                          Od Zeromskiego po Nalkowska. Tysiace, dziesiatki tysiecy...

                          I nastepcami tego pokolenia byli uczestnicy lapanek, zsylek,
                          tajnych kompletow, wszytkich frontow i lasow...

                          Tych nam ostaecznie bolszewia zabrala. Reszte dopelnily kolejne fale emigracji.
                          A 100 dzialaczy S., ktorych zabojcow Rokita nie chcial znalezc?
                          Wyobrazasz sobie, jakie struktury mogli stworzyc ludzie o ich cechach?
                          Moze to ich wlasnie brakuje, a zastepuja je

                          - "plazynskie rokity piwnickie!!!"

                          Dzisiejsi nastepcy, dobieranych przez SB idoli i bohaterow
                          sa w styli "Bimiego" z watku "Media nie odnotowaly...".

                          Nie wskaze ci bohaterow, bo wiekszosc albo okazala sie sterowana,
                          albo wyslugujaca sie innym, albo po prostu nieudolna.
                          Z wielu wyszlo szydlo z worka.
                          Tych kilka, ktore wymienialem w ciagu roku znasz.
                          Napisze Ci przykladowo Kuklinski - ze uswiadomil Amerykanom
                          powage zagrozenia atakiem nuklearnym, Maciarewicz, ze probowal
                          uswiadomic Polakom geneze mafii, hydry gospodarczo-politycznej?
                          Kaczynskich? Nurni rzecz wyjasnil wystarczajco.

                          Niewatpliwym mocarzem jest Jan Pawel II.
                          Ale nie dziala juz dla Polakow.

                          • Gość: Stoik Nie ma ratunku dla #-a IP: *.math.uni.lodz.pl / *.toya.net.pl 23.05.02, 02:02
                            Gość portalu: # napisał(a):

                            > Stoiku!
                            >
                            > Strojac sie w piorka "toleranta wybiorczego", zbytnio wyeksponowales
                            > lewicowy "pawi ogon" z michnikowskim oskarzeniem nienawisci do ludzi prawych.

                            Gdzie to wyczytałeś w moich wypowiedziach? Czy to aby nie halucynacje?
                            Abstrahuję już od tego, że wyrażenie "z michnikowskim oskarzeniem nienawisci do
                            ludzi prawych" wydaje mi się nienawiścią w stosunku do tych, z którymi się nie
                            zgadzamy.

                            > Dlaczego to niby, nie mam nienawidziec zla?
                            > Albo dlaczego ta "nienawisc" ma mi zmacic ocene?

                            Z prostego powodu: "Zło" definiujesz sam dla siebie i uważasz, że inni się
                            powinni z Tobą zgadzać. Dokładnie to samo robił Stalin, Hitler i inni wielcy
                            ideolodzy, plus trochę pomniejszych. Raz złem byli imperialiści, potem Żydzi,
                            innym razem niewierzący itp. Dla Ciebie złem jest Michnik, Kwaśniewski i jeszcze
                            wielu innych. Nienawiść mąci Twoją ocenę, co już niejednokrotnie wypominali Ci
                            inni forumowicze - dla niej gotowy jesteś przeinaczać fakty, oskarżać niewinnych
                            ludzi itp. Moja definicja "zła" może być inna od Twojej - dla mnie bezpodstawne
                            obrażanie prezydenta mojej ojczyzny jest złem.

                            > Czyzby chodzilo o kastracje sumienia?

                            Nie masz monopolu na sumienie! Twoje podpowiada Ci tylko winy innych.

                            > Chcesz wiedziec jakich uznaje zyjacych, bohaterow pozytywnych?
                            >
                            > Kazdego, kto zwalcza zlo. Kto nie wyzbywa sie sumienia.
                            > Kto nie rozmieni mlodzienczych idealow ale stara sie je realizowac
                            > w doroslym zyciu.

                            Bardzo ładnie.

                            > Takich przykladow w 20-leciu miedzywojennym bylo bez liku.
                            > Od Paderewskiego po Kwiatkowskiego.
                            > Od Dmowskiego do Pilsudzkiego. Od Starzynskiego po Hubala.
                            > Od Zeromskiego po Nalkowska. Tysiace, dziesiatki tysiecy...

                            Bardzo różni ci Twoi bohaterowie i nie wszystkim przypadną do gustu. Dmowski w
                            moim odczuciu więcej zła sprowokował niż go zwalczył.

                            > I nastepcami tego pokolenia byli uczestnicy lapanek, zsylek,
                            > tajnych kompletow, wszytkich frontow i lasow...

                            Czyli nasi ojcowie i dziadkowie. Nasi, nie Twoi. Nasi, czyli moi i Twoi!

                            > Tych nam ostaecznie bolszewia zabrala. Reszte dopelnily kolejne fale emigracji


                            Przypominam Ci, że nie tylko bolszewia, w nie mniejszej liczbie hitlerowcy.
                            Cieszę się natomiast, że ujmujesz się za tymi, co z Polski wbrew swojej woli
                            musieli wyemigrować.

                            > A 100 dzialaczy S., ktorych zabojcow Rokita nie chcial znalezc?
                            > Wyobrazasz sobie, jakie struktury mogli stworzyc ludzie o ich cechach?
                            > Moze to ich wlasnie brakuje, a zastepuja je
                            > - "plazynskie rokity piwnickie!!!"

                            Oddajmy cześć tym, co zginęli, ale skąd pewność, że dziś podobaliby Ci się
                            bardziej od żyjących?

                            > Dzisiejsi nastepcy, dobieranych przez SB idoli i bohaterow
                            > sa w styli "Bimiego" z watku "Media nie odnotowaly...".

                            > Nie wskaze ci bohaterow, bo wiekszosc albo okazala sie sterowana,
                            > albo wyslugujaca sie innym, albo po prostu nieudolna.
                            > Z wielu wyszlo szydlo z worka.

                            Naprawdę tak mało jest w Polsce ludzi uczciwych i zaradnych?

                            > Tych kilka, ktore wymienialem w ciagu roku znasz.
                            > Napisze Ci przykladowo Kuklinski - ze uswiadomil Amerykanom
                            > powage zagrozenia atakiem nuklearnym, Maciarewicz, ze probowal
                            > uswiadomic Polakom geneze mafii, hydry gospodarczo-politycznej?
                            > Kaczynskich? Nurni rzecz wyjasnil wystarczajco.

                            Dziwni Ci Twoi bohaterowie, każdy z nich ma w sobie coś wielkiego i coś małego.
                            Podobnie jak Michnik, Kuroń czy Kwaśniewski.

                            > Niewatpliwym mocarzem jest Jan Pawel II.
                            > Ale nie dziala juz dla Polakow.

                            Czyżby przeszedł na wrogie pozycje? Dlaczego sądzisz, że nie działa dla Polaków?

                            Rozejrzyj się Haszu wokół siebie. Ptaszki śpiewają, słonko świeci, naokoło wielu
                            dobrych, mądrych i sprawiedliwych ludzi. Większość z nich ma też swoje słabości,
                            bo to tylko ludzie. Nie dorabiaj im ojców z bezpieki, bo możesz się pomylić.
                            Kochaj ich! I Tobie zrobi się zaraz lepiej.

                            Pozdrawiam
                            Stoik
                            • Gość: siedem mejk low not łor IP: *.tgory.pik-net.pl 23.05.02, 08:09
                              Gość portalu: Stoik napisał(a):

                              > Rozejrzyj się Haszu wokół siebie. Ptaszki śpiewają, słonko świeci, naokoło wiel
                              > u

                              i "wciągnij nosem zioło"


                              > dobrych, mądrych i sprawiedliwych ludzi. Większość z nich ma też swoje słabości
                              > ,
                              > bo to tylko ludzie.

                              doku aparatczyków i kolaborantów usprawiedliwia kupą w spodniach po pijaku.
                              niektorzy z ta kupa chodzi po 30 lat - ale co tam. tarzali sie ze smiechu przy
                              wódce


                              Nie dorabiaj im ojców z bezpieki, bo możesz się pomylić.

                              a tow kwaśniak dorabiac ojców 'oprawców' może? nie myli sie?

                              nie pozdrawiam nietolerancyjnie i nie przeprosze za wcinek do twojego
                              oplujkowania kulturalnego i elokwentnego Mr Kratki

                              7,00

                            • Gość: # Re: Nie ma ratunku dla #-a IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.05.02, 08:15
                              I kto tu jest optymista?

                              Ja jeszcze mam nadzieje na dostrzezenie zagrozen
                              rowniez przez Ciebie. Ty zas prawie zwatpiles w pozadana
                              przez Ciebie utrate mojego sumienia.

                              Sprytnie wykazales, ze mozna porownac kazdego z kazdym
                              - boc wszyscy przeciez nie bez wad. Jak np. Dmowski.

                              Zadanie zaszufladkowania #-a wykonales omal idealnie.
                              A szufladka bardzo ale to bardzo trupio cuchnaca. Tolerancji, jaka wykazujesz
                              w cytacie ponizej dla klamcow i szkodnikow, niestety nie rezerwujesz dla kogos,
                              majacego uznane od pokolen kryteria! I zupelnie inny zyciorys !!!
                              ------------------------------------------------------------
                              "Zło" definiujesz sam dla siebie i uważasz, że inni się
                              powinni z Tobą zgadzać. Dokładnie to samo robił Stalin, Hitler i inni wielcy
                              ideolodzy, plus trochę pomniejszych. Raz złem byli imperialiści, potem Żydzi,
                              innym razem niewierzący itp. Dla Ciebie złem jest Michnik, Kwaśniewski i
                              jeszcze wielu innych. Nienawiść mąci Twoją ocenę, co już niejednokrotnie
                              wypominali Ci inni forumowicze - dla niej gotowy jesteś przeinaczać fakty,
                              oskarżać niewinnych ludzi itp.
                              -----------------------------------------------------
                              Powiadasz "niewinni" i powiadasz "nienawisc" i porownujesz #-a, jak Leppera
                              do... Stalina i Hitlera. Kupiles sobie okladke Wprost ????

                              Znawcy jak i wielcy satanisci podaja dwie naczelne zasady
                              SATANIZMU
                              1* robcie co chcecie
                              2* co Ci pasuje jest prawda.

                              Ta walka z moim sumieniem - przy braku Twego zawahania uzycia
                              porownania mnie do najwiekszych i najciezszych, najbardziej zbrodniczych i
                              ludobojczych w historii calej historii ludzkosci oprawcow, wysylajacych miliony
                              innych oprawcow, by zameczyc w najbardziej szatanski sposob setki milionow,
                              w obronie kogos, ktos sluzyl sytemowi jednemu z tych bestii,

                              - przy calej absurdalnosci tego porownania - do #-a, ktorego najblizssza
                              rodzina cierpiala w systemie zbrodni Hitlera a sam # znosil "dobrodziejstwa"
                              systemu Stalina dawkowane przez Kwasniewskiego w kontekscie
                              deklaracji "przyjazni" do # -a jest... dopowiedz sobie, prosze!

                              Jak wiesz i mozna to sprawdzic w Archiwum - najwiekszych szkodnikow,
                              zlodziei, zdrajcow, bandytow nie porownalem do Stalina i Hitlera...
                              a Ty "przyjaciela Hasza" porwnales...

                              • Gość: Stoik Nie porównuję IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 09:51
                                Haszu, nie porównuję Ciebie do Hitlera i Stalina, porównuję łatwość, z jaką
                                oskarżasz zło stosując swoje kryteria. Współczuję Tobie i Twojej rodzinie, ale
                                to nie powód, żeby oskarżać wszystkich na prawo i lewo, kazać im przepraszać
                                Polskę i Polaków itp
                                Życzę polepszenia,
                                Stoik
                                • Gość: # Re: Nie porównuję IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.05.02, 10:21
                                  Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                  > Haszu, nie porównuję Ciebie do Hitlera i Stalina, porównuję łatwość, z jaką
                                  > oskarżasz zło stosując swoje kryteria. Współczuję Tobie i Twojej rodzinie, ale
                                  > to nie powód, żeby oskarżać wszystkich na prawo i lewo, kazać im przepraszać
                                  > Polskę i Polaków itp
                                  > Życzę polepszenia,> Stoik

                                  Tylko tyle...? Wsrod nowych insynuacji?
                                  Komuz to kiedykolwiek i gdziekolwiek "kazalem" przepraszac
                                  Polakow i Polske?
                                  Ja,. ktory pisalem cale watki, rok temu, o absurdalnosci
                                  przeprosin w polityce za ludobojstwo?

                                  Czy Ty nigdy juz nie zdobedziesz sie na
                                  stwierdzenie, ze "krol jest nagi"? ze absurdem byly
                                  przeprosiny Kwasniewskiego Zydow w imieniu Polakow - w calym kontekscie?

                                  Ja szanuje ludzi, nie oskarzam - bo nie jestem prokuratorem!
                                  Zaprzeczam klamstwom - i tyle!!! Demaskuje oszczerstwa
                                  - wyreczajac media, ktore zamiast dochodzic prawdy, szkaluja.

                                  A Ty w dziwnym, miepojetym dla mnie celu ublizasz mi,
                                  oskarzasz i w nieuprawniony sposob ponizasz, zastepujac dyskusje
                                  z tezami, niegodziwym sposobem przypisywania mi niestniejacych cech
                                  intencji i wypowiedzi.
                                  Ja sie do tego, w dyskusji z Toba, bym nie znizyl.
                                  • Gość: Stoik Z pamięcią nie za dobrze IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 24.05.02, 04:12
                                    Gość portalu: # napisał(a):


                                    > Tylko tyle...? Wsrod nowych insynuacji?
                                    > Komuz to kiedykolwiek i gdziekolwiek "kazalem" przepraszac
                                    > Polakow i Polske?
                                    > Ja,. ktory pisalem cale watki, rok temu, o absurdalnosci
                                    > przeprosin w polityce za ludobojstwo?

                                    Niezbyt dawno temu napisałeś:
                                    Pisz Kir: "przepraszam prawdziwyh Polakow" -
                                    Autor: Gość portalu: #
                                    Data: 18-05-2002 08:25 adres: *.wroclaw.tpnet.pl


                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                    a jak nie to wiedz, zes szmata UBeckiego chowu,
                                    ktora w czasie wojny by powieszono.
                                    Zas w czasie pokoju nie podaje sie takim reki i nie wpuszcza do domu.
                                    Przylaczyles sie sam do GroSSa.
                                    Moje "gratulacje" antypatrioto.

                                    > Ja szanuje ludzi, nie oskarzam - bo nie jestem prokuratorem!
                                    > Zaprzeczam klamstwom - i tyle!!! Demaskuje oszczerstwa
                                    > - wyreczajac media, ktore zamiast dochodzic prawdy, szkaluja.

                                    Patrz wyżej!

                                    > A Ty w dziwnym, miepojetym dla mnie celu ublizasz mi,
                                    > oskarzasz i w nieuprawniony sposob ponizasz, zastepujac dyskusje
                                    > z tezami, niegodziwym sposobem przypisywania mi niestniejacych cech
                                    > intencji i wypowiedzi.
                                    > Ja sie do tego, w dyskusji z Toba, bym nie znizyl.

                                    Nie rozpocząłem tego wątku, by Ci ubliżać. Chciałem Cię sprowokować do
                                    powiedzenia o ludziach czegoś dobrego. Słabo mi się udało. Nie chcę pisać do
                                    Ciebie samych grzecznych słówek, chcę również Tobą wstrząsnąć. Kilka już razy
                                    poddawałem Twoje tezy analizie i okazywało się, że z dokładnością w
                                    przedstawianiu faktów jest u Ciebie nietęgo. To są drobiazgi, ale przypisywanie
                                    innym złych intencji jest Twoim nawykiem, który Ci wypomniałem. Jeśli tego nie
                                    widzisz, przeczytaj swoją wypowiedź do Kira jeszcze raz.

                                    Nie jestem Twoim wrogiem, wiem, że jak nie piszesz o polityce, to jesteś facetem
                                    sympatycznym i dowcipnym. Wiem, że nie jesteś zakłamany i piszesz tylko to, co
                                    myślisz. Ale to jeszcze nie daje Ci patentu na prawdę.

                                    Pozdrawiam
                                    Stoik
                                    • Gość: nurni Stoiku! naprawiasz wątek? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 04:20
                                      Gość portalu: Stoik napisał(a):

                                      > Nie jestem Twoim wrogiem, wiem, że jak nie piszesz o polityce, to jesteś facete
                                      > m
                                      > sympatycznym i dowcipnym. Wiem, że nie jesteś zakłamany i piszesz tylko to, co
                                      > myślisz. Ale to jeszcze nie daje Ci patentu na prawdę.
                                      >
                                      > Pozdrawiam
                                      > Stoik

    • Gość: Stoik Przepraszam Hasza IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 25.05.02, 02:39
      Drogi Haszu,
      przejrzałem jeszcze raz ten wątek i niestety muszę przyznać rację Nurniemu -
      nie jest on ładny. Założyłem go bez złej myśli, chcąc wykrzesać z Ciebie
      trochę optymizmu. W końcu podałeś mi nazwiska Twoich idoli - tych
      przedwojennych, wojennych i do tego 3 powojennych. To mi powinno było
      wystarczyć, bo o to prosiłem. Moje komentarze na ich temat były niepotrzebne,
      każdy może mieć swoich idoli, moi też by Ci się pewnie nie spodobali. Ale
      żebyś lepiej mnie rozumiał, podam Ci jedno nazwisko człowieka, którego
      szanowałem bardziej niż innych - to Karski.

      Zirytowany, nie pamiętam już czym, prawdopodobnie jakimś Twoim postem,
      ruszyłem na Ciebie ostro, napadając na Twoje pisanie. Prawdopodobnie za ostro,
      chociaż potwierdzę jeszcze raz - bardzo mnie ono drażni, bo cechuje się
      kompletnym brakiem odpowiedzialności za słowo. Mimo to, jeśli poczułeś się
      dotknięty moją ironią i protekcyjnym tonem, fragmentami ze Stalinem i Hitlerem
      albo też zdaniami z innych wątków o pogromach czy zabijaniu słowami -
      przepraszam. To, co napisałem w poprzednim poście tego wątku jest prawdą. Mimo
      to nie obiecuję, że od czasu do czasu na Ciebie nie naskoczę, jak mi nerwy
      puszczą.

      Z życzliwością - Stoik
      • nurni kiedy miałem racje? 26.05.02, 14:50
        ano myśląc sobie
        i chyba kiedyś nawet pisząc
        że Stoik to jest KTOŚ

        przy całym oceanie różnic

        pozdrowienia Dla Hasza i Stoika
        nurni
Pełna wersja