v.ci 01.02.05, 17:41 Lewica to nie SLD . To stowarzyszenie wzajemnej adoracji ma niewiele wspólnego z lewicowością . Oto ludzie prawdziwej lewicy . Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
v.ci BOLESŁAW LIMANOWSKI 01.02.05, 17:49 LIMANOWSKI Bolesław (1835 - 2 II 1935) , patron jednej z ulic na starym Rakowie polityk, historyk, ojciec polskiego socjalizmu; współzałożyciel Polskiej Partii Socjalistycznej i współtwórca jej programu; wyróżniał się głębią myśli, brakiem doktrynerstwa i zdrowym rozsądkiem; od początku działalności łączył idee socjalistyczne z ideą niepodległości i patriotyzmem; pozostawił wiele prac naukowych ("Historia demokracji polskiej w dobie porozbiorowej"), a także pasjonujące "Pamiętniki". encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=83137 Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka ADOLF HITLER 02.02.05, 09:54 Urodził się 20 kwietnia 1889 r. w Braunau w Austrii. Jako ochotnik walczył na frontach pierwszej wojny światowej. Od 1919 r. członek, od 1921 r. przywódca małej partii - Narodowo-Socjalistycznej Partii Robotniczej Niemiec. Głosząc lewicowe hasła odrzucające postanowienia Traktatu Wersalskiego i obciążające Żydów za powojenny kryzys gospodarczy w Niemczech, partia uzyskała w następnych latach znaczne poparcie tak w społeczeństwie. 30 stycznia 1933 r. Hitler został kanclerzem. Skrajnie lewicowa NSDAP po obsadzeniu najważniejszych funkcji w państwie przejęła pełnię władzy w Niemczech. Realizował zapowiedziany w "Mein Kampf" program socjalizacji gospodarki Niemieci totalnej kontroli nad społeczeństwem. Ramię w ramię z innym wybitnym socjalistą, Józefem Stalinem, foprowadził do wybuchu drugiej wojny światowej. Towarzysz Hitler popełnił samobójstwo 30 kwietnia 1945 r. w bunkrze pod kancelarią kanclerza w Berlinie. Odpowiedz Link Zgłoś
7em łatwo tak kopac leżącego, co? 02.02.05, 10:02 gdybyś był sprawiedliwy podałbyś też dobrych lesicowców, np: minister jaruga-środa-nowacka king dzon ill ho szy min pol pot albin siwak i wielu wielu innych prawdziwych lewicowców, zapomnianych a wspaniałych ludzi 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: łatwo tak kopac leżącego, co? 02.02.05, 10:08 Pol Pota już wrzuciłem )) Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Tego typka wyjątkowo łatwo... 02.02.05, 10:13 ...ale jak powiedział Kot W Butach wypluwając z paszczy myszkę: "sam się pchał". Odpowiedz Link Zgłoś
antyk52 Re: łatwo tak kopac leżącego, co? 02.02.05, 10:23 > minister jaruga-środa-nowacka > king dzon ill > ho szy min > pol pot > albin siwak Che Guevara Fidel Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Lista Wild... pardon... Lewicy cd. 02.02.05, 11:05 Antonow-Owsienko Beria Corlovan Dzierżyński Eichmann Freisler Giap Himmler Ikonowicz Jagoda Kiszczak Luxemburg Marchlewski Nowak Okrzeja Próchniak Rosenberg Sierow Tuchaczewski Unszlicht Wiatr Zinowiew Żukow Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: ADOLF HITLER 02.02.05, 10:14 xiazeluka napisała: > Skrajnie lewicowa NSDAP Skrajnie lewicowi to byli komuniści, zwalczani na równi z Żydami przez NSDAP. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: ADOLF HITLER 02.02.05, 10:19 snajper55 napisał: > Skrajnie lewicowi to byli komuniści, zwalczani na równi z Żydami przez NSDAP. Też byli. Skrajna lewica podzieliła się na socjalistów narodowych i socjalistów- internacjonalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.funkulo PIOTR IKONOWICZ 01.02.05, 18:26 rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050125/kraj/kraj_a_7.html Odpowiedz Link Zgłoś
drf CHAIRMAN MAO 02.02.05, 10:50 www.geocities.com/franith/ IMPERIALISM AND ALL REACTIONARIES ARE PAPER TIGERS? tygrysek mao ... rzeznik milionow (( Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.funkulo Re: PIOTR IKONOWICZ 02.02.05, 14:28 Rzeczpospolita, 25.01.2005, Lidera Unii Lewicy kolejowe przypadki Taka nerwowość na kolei Nocna podróż Piotra Ikonowicza (Unia Lewicy) pociągiem z Wrocławia do Warszawy zakończyła się interwencją policji. - Był bardzo napity, zrobił awanturę, a jechał bez biletu - opowiada konduktor. Ikonowicz wracał wraz z czterema osobami z konwencji UL. Nikt z nich nie miał ważnego biletu. - Nie chcieli pokazać dokumentów - mówi konduktor Mirosław Kowalski. Ikonowicz podobno chciał załatwić sprawę "po cichu". - Cytuję: masz sto złotych i się odp... - dodaje Kowalski. Co na to Ikonowicz? - Skończyły mi się środki. Gdybym miał sto złotych, tobym kupił bilet - zapewnia. W Koninie interweniował patrol Straży Ochrony Kolei. - Pan Ikonowicz ich wyśmiał i powiedział, że nie mają prawa żądać od niego dokumentów - twierdzi konduktor. Zdaniem Ikonowicza to wielkie nieporozumienie. - SOK interweniowała wtedy, gdy kontrolerzy mylnie zrozumieli, że my nie chcemy okazać dokumentów - tłumaczy. I dodaje: - Nie wszystkie osoby miały dokumenty, stąd to wszystko. Ja swój dowód wyjmowałem chyba ze cztery razy. Na stację w Koninie przyjechała policja. Dopiero wtedy udało się ustalić tożsamość gapowiczów. Na tym się jednak nie skończyło. - Po 15 minutach jazdy inny konduktor zgłosił kontrolerom, że został napadnięty w przedziale służbowym przez Ikonowicza - mówi Kowalski. Polityk twierdzi, że to nieprawda. Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci Re: PIOTR IKONOWICZ 03.02.05, 01:01 Wpadka działaczy LPR 02.02.2005 12:26 (aktualizacja 19:18) Działacze Ligi narozrabiali w pociągu Dwóch działaczy szczecińskiej Ligi Polskich Rodzin nie ma już w jej szeregach po tym, jak prasa zarzuciła im awanturowanie się w pociągu oraz wykrzykiwanie antysemickich i faszystowskich haseł. Sprawę bada prokuratura. Jak poinformował dzisiaj prezes zachodniopomorskiej LPR Sylwester Chruszcz, Łukasz Siemaszko poprosił o wykluczenie z partii, zaś Adam Machaj - o zawieszenie w prawach członka. Oba wnioski zostały pozytywnie rozpatrzone. Chruszcz podkreślił, że jeśli sprawa zostanie wyjaśniona i działacze oczyszczą się z zarzutów, będą mieli otwartą drogę powrotną do Ligi. Narozrabiali w pociągu Prezes zachodniopomorskiej LPR dodał, że według jego wiedzy, relacja dziennikarzy "Gazety Wyborczej", którzy opisali zdarzenie w pociągu, była "grubo przesadzona". - To ciąg dalszy linii ataku gazety na Ligę - zaznaczył. - Obaj są ludźmi młodymi, mogli zachowywać się głośno, ale znam ich od lat i wykluczam, by mogli być pijani i wykrzykiwać faszystowskie i antysemickie hasła - powiedział. Dodał, że w tym samym pociągi jechali inni członkowie Ligi i ich relacja różni się od gazetowej. Jak powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Małgorzata Wojciechowicz, na podstawie informacji prasowej prokurator podjął czynności "w celu nadania biegu sprawie". Dodała jednak, że materiały w tej sprawie są weryfikowane, ponieważ dotychczasowe ustalenia prokuratorskie nie potwierdzają informacji zawartych w artykule prasowym. Chodzi m.in. o informacje uzyskane ze strony PKP - dodała. Według "GW", działacze LPR jechali pociągiem ze Szczecina do stolicy na zjazd krajowy partii. Zgorszenie wśród pasażerów miała wywołać dwójka aktywistów: Łukasz Siemaszko oraz Adam Machaj. Gazeta pisze, że obaj byli uspokajani przez partyjnych kolegów, ale bez efektu. Świadkowie zaś mieli twierdzić, że byli pijani i przekonywali podróżnych, że "Hitler miał rację, że chciał zrobić z Żydami porządek". Mieli też śpiewać: "Czarnych powiesimy, Światowida postawimy" oraz krzyczeć: "Heil Hitler!". Według dziennika, obrażali też pasażerów pociągu i pracownicę wagonu Wars. Za propagowanie treści antysemickich i faszystowskich grozi kara od grzywny do dwóch lat więzienia. (PAP) Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci Re: PIOTR IKONOWICZ 03.02.05, 01:20 wikul napisał: > To Ikonowicz wstapił do LPR-u ? Nie . Ale kilka lat temu wystąpił z PPS-u . PS Wolisz UL czy LPR ? Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Pol Pot 02.02.05, 10:07 Urodził się jako Saloth Star w małej kambodżańskiej wiosce około 140 kilometrów na północ od Phnom Penh. Rok jego narodzin jest niejasny chociaż francuska dokumentacja podaję datę 25 maja 1928. W wieku sześciu lat wyjechał z bratem na naukę do Phnom Penh. Tam poznał religie i dyscyplinę buddyzmu. W wieku ośmiu lat trafił do katolickiej podstawówki. Przebywał tam sześć lat - poznał język francuski i podstawy kultury europejskiej. W 1949 roku Pol Pot zdobył państwowe stypendium i wyjechał studiować do Paryża. Wtedy to poznał idee komunizmu i wstąpił do Francuskiej Partii Komunistycznej. Po czterech latach nauki 'stalinizmu' wrócił do Kambodży. Po miesiącu wstąpił do komunistycznej partyzantki, stał się członkiem Komunistycznej Partii Indochin (IHC. Pol Pot zajął się nauczaniem w szkole prywatnej a przy okazji zajmował się rekrutacją nowych kadr do Partii. By uniknąć aresztowania ukrywał się w dżungli przez kolejne siedem lat. Kierowani przez Pol Pota komuniśsci weszli do stolicy 17 kwietnia 1977. Nakazano ewakuację całego miasta w ciągu 24 godzin. Proces powtórzono w większości miast, czego skutkiem 2 miliony ludzi zostało wypędzonych z ich domów. Duża część zmarła z głodu. Pol Pot mianował się premierem Kambodży, która w niedługim czasie zmieniła nazwę na Kampuczę. W sierpniu 1976 rozpoczął Plan Czteroletni, obejmujący pełna kolektywizację rolnictwa, nacjonalizację przemysłu i finansowania ekonomii poprzez wzrost produkcji rolnej. Większość zbiorów szła na eksport, ludzie umierali z głodu dziesiątkami tysięcy. Niedożywienie szerzyło się w zastraszającym tempie, sytuację pogarszał nakaz komunistów by używać w leczeniu tylko medycyny naturalnej. Pol Pot założył także niesławne centrum przesłuchań S-21 w którym zamęczono torturami 20 tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci. W latach 1976 i 77 komuniści z Kampuczy ścierali się z tymi z Wietnamu. W końcu, w grudniu 1977 ruszyli na Phnom Penh pełnymi siłami. Pol Pot utrzymał się rok. Do stolicy dotarli w styczniu '79. Rząd uciekł pociągiem a sam Pol Pot został zabrany helikopterem do Tajlandii. Pozostał tam na wygnaniu przez 19 lat. Umarł w 1998 roku, 15 kwietnia. Odpowiedz Link Zgłoś
perla Henrich Himmler 02.02.05, 11:10 Urodził się [na nieszczęście milionów] 7 X 1900 w małej, bawarskiej mieścinie Landshut. Jego ojciec Gebhardt, był nauczycielem i wychowawcą dzieci księcia Henryka Bawarskiego na jego dworze, następnie dyrektorem szkoły. Właśnie na cześć księcia drugi syn nauczyciela otrzymał takie, a nie inne imię. Heinrich był średnim z jego trzech synów. Początkowo zamierzał poświęcić się pracy na roli. W czasie I Wojny Światowej, po ukończeniu w 1917 szkoły średniej, zapragnął wstąpić do wojska - jego rodacy walczyli już trzeci rok. Ojciec załatwił mu przyjęcie do 11. bawarskiego regimentu piechoty "Von der Tann". Heinrich był jednak zbyt młody, wątły i chorowity, nie nadawał się do służby frontowej - skierowano go zatem do... kancelarii pułku. Po miesiącach wyżywania się w stertach papierów, 18-letni Himmler wstąpił do bawarskiej Szkoły Podchorążych Rezerwy, z której został zwolniony w grudniu 1918. W międzyczasie Niemcy skapitulowały i młody Heini nie zdążył sobie powalczyć... W latach następnych ukończył studia rolnicze na uniwersytecie w Monachium i uzyskał dyplom agronoma. Poczynając od 1923 rozpoczął czynną działalność w kierowanej przez Ernsta Röhma skrajnie prawicowej organizacji Freikorps "Reichskriegsflagge". W czasie puczu monachijskiego [9 XI 1923] organizacja ta przyłączyła się do NSDAP, Himmler zaś, u boku Adolfa Hitlera, uczestniczył w manifestacji zakończonej krwawą strzelaniną opodal Feldherrnhalle. Do NSDAP wstąpił dopiero w sierpniu 1925, wiążąc się z radykalnym odłamem braci Gregora i Ottona Strasserów. Wkrótce został sekretarzem Gregora Strassera, Gauleitera NSDAP w Dolnej Bawarii. W 1927 wstąpił do SS - Schutzstaffel der NSDAP [nr. SS-168], w której wkrótce został zastępcą dowódcy osobistej straży Adolfa Hitlera. W lipcu 1928 ożenił się ze znacznie od siebie starszą Margarethą Boden, za której pieniądze nabył w Waldtrudering niewielką kurzą fermę. Dochody "znoszone" przez 50 kur, w początkowym okresie uzupełniały jego skromne partyjne pobory. Duża aktywność, pracowitość i niewątpliwe zdolności organizacyjne spowodowały, że w stosunkowo krótkim czasie zyskał poparcie Strassera, później zaś Josefa Goebbelsa, i zwrócił na siebie uwagę samego Führera, który 6 stycznia 1929 wprowadził go na stanowisko trzeciego, przedostatniego w historii Reichsführera SS. Himmler bardzo szybko rozbudował tę organizację [z 290 członków w styczniu 1929 do 52.000 w maju 1933] i zapewnił jej całkowitą autonomię w ramach partii nazistowskiej. W marcu 1933, już jako szef policji bawarskiej w Monachium, założył w Dachau pierwszy niemiecki obóz koncentracyjny, w którym osadzono 5.000 więźniów politycznych dozorowanych początkowo przez monachijskie oddziały SA, zastąpione następnie nowopowstałymi oddziałami SS-Totenkopfverbände [oddziały "Trupiej Główki"] Prawdopodobnie w lipcu 1941 Reichsführer SS otrzymał polecenie przystąpienia do realizacji "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej" [Endlösung der Judenfrage], co w hitlerowskim żargonie oznaczało likwidację wszystkich Żydów. Techniczne "rozwiązanie problemu" Himmler zlecił SS-Gruppenführerowi Reinhardowi Heydrichowi - szefowi RSHA i rozkwitającej SD. 20 I 1942 w siedzibie berlińskiego oddziału Interpolu przy Am Grossen Wannsee odbyła się tajna konferencja, w której oprócz Heydricha, szefa Gestapo SS-Brigadeführera Heinricha Müllera i szefa wydziału IV B [Juden-Gestapoamt] Adolfa Eichmanna, uczestniczyli przedstawiciele różnych instytucji i urzędów Rzeszy. W ciągu godziny ustalono dalszy los milionów Żydów w Europie... W czerwcu 1941 Himmler polecił komendantowi KL Auschwitz-Birkenau Rudolfowi Hössowi przeprowadzić eksperymenty z nowymi metodami masowego uśmiercania więźniów. Miały to być metody "humanitarne i szybkie". Himmlerowi nie chodziło bynajmniej o los więźniów. Dbał o... zdrowie psychiczne SS-manów. Sam wcześniej był świadkiem egzekucji przeprowadzanej przez SS-Einsatzkommando na wschodzie. W sierpniu 1941 pod Mińskiem, na widok rozstrzeliwanych nad rowem kobiet, starców i dzieci Himmler... zasłabł. 28.IV.1945 radio BBC ogłosiło, że Heinrich Himmler podjął próby zawarcia separatystycznego zawieszenia broni. Na wieść o tym, Hitler wpadł we wściekłość. Oto zdradził go jedyny człowiek, człowiek któremu ufał! Błyskawicznie wykluczył Himmlera z partii, pozbawił go wszystkich tytułów, funkcji i odznaczeń. Nakazał również jego natychmiastowe aresztowanie. Himmler jednak już od 20 kwietnia [ostatnie urodziny Hitlera] przebywał poza Berlinem. Na czele części swojego batalionu ochrony przedzierał się w kierunku aliantów. 2 maja dowiedział się o śmierci Hitlera [radiowe przemówienie Dönitza]. Nie miał zamiaru ginąć. Ukrył się na północy Niemiec, we Flensburgu. Miał dokumenty na nazwisko Heinricha Hitzingera, sierżanta policji. 8 maja zgolił wąsy, oko przewiązał czarną opaską i wyruszył na południe. Istniało spore prawdopodobieństwo, że w powojennym zamieszaniu uda mu się umknąć. Jechał w jednym z czterech dużych samochodów. Towarzyszyła mu grupa 15 oficerów SS, wśród nich jego osobisty lekarz i chirurg, dwaj adiutanci i sekretarz. 22 maja, w Bremervorde, małym miasteczku nad rzeką Oste, uciekający musieli przejść przez brytyjski punkt kontrolny. Nie przeszli. Himmler został aresztowany i przewieziony do obozu przejściowego w Westertinke, tam przyznał się kim jest. Następnego dnia popełnił samobójstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Henrich Himmler - a propos 02.02.05, 12:04 perla napisał: > Istniało spore prawdopodobieństwo, że w powojennym zamieszaniu uda mu się > umknąć. [...] w Bremervorde, małym miasteczku nad rzeką Oste, uciekający musieli przejść przez brytyjski punkt kontrolny. Nie przeszli. Himmler został > aresztowany i przewieziony do obozu przejściowego w Westertinke, tam przyznał > się kim jest. Dlaczego nie przeszedł kontroli, choć nie zostal rozpoznany? Ponieważ miał papiery żołnierza Tajnej Żandarmerii Polowej, jednostki figurującej na liście służb, których członkowie mieli być natychmiast zatrzymywani. Szef policji i SS oraz służby bezpieczeństwa z rozbudowanym aparatem wywiadowczym o tym drobiazgu nie wiedział... Jakim cudem państwo rządzone przez podobnych idiotów mogło prowadzić przez parę lat wojnę z całym światem??? Odpowiedz Link Zgłoś
perla ten Anglik tez idiotą był 02.02.05, 13:38 po pewnym czasie jak wiernego Heniusia diabli wzieli, na tym samym punkcie kontrolnym przy tym samym Angliku, inny oberbandyta w identyczny sposób zakończył zdechłe życie swe. Towarzysz generał SS Priuzmman (czy jakoś tak), który ochoczo i osobiście nadzorował mordowanie Żydów w Galicji. Towarzysze z SS osadzeni w więzieniach alianckich, posługiwali się w slangu nazwiskiem owego Anglika na określenie strażnika-nieudacznika właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Jeden z prawdziwych lewicowców - J.Urban 02.02.05, 21:44 z domu Urbach urodzony 3 VIII 1933 r. w pół roku po dojściu Hitlera do władzy w szpitalu niemieckim w Łodzi. Pochodzi z rodziny zasymilowanych od pokoleń Żydów o skłonnościach socjalistycznych i kosmopolitycznych. Ojciec Jan - dziennikarz, przed wojną właściciel i szef gazety. Jerzy U. w czasie wojny udawał katolika. Łącznie uczęszczał kolejno do 17 szkół, w tym po wojnie do czterech średnich. Z dwóch go wyrzucono, a dwie sam opuścił. Studiował na dwóch fakultetach Uniwersytetu Warszawskiego, z obu go wyrzucono. Pracował kolejno w redakcjach "Nowej Wsi", "Po prostu", "Polityki", "Życia Gospodarczego", znów "Polityki". "Po prostu" zamknięto, z "Polityki" był wyrzucony. W drugiej epoce Gomułki przez 6 lat miał zakaz pracy w dziennikarstwie a przez 9 nie mógł podpisywać tekstów swoim nazwiskiem. Pseudonimy: Rem, Kibic, Klakson i in. W 1980 r. opowiedział się przeciw "Solidarności". W sierpniu 1980 r. został rzecznikiem rządu Jaruzelskiego. Od 1988 r. minister bez teki w rządzie Rakowskiego i Przewodniczący Komitetu ds. Radia i Telewizji. Kandydując w Warszawie przegrał wybory do Sejmu 4 czerwca 1989 r. We wrześniu usunięty z funkcji rządowych. W 1990 r. założył tygodnik "NIE". Wydał 21 książek w tym w roku 1990 "Alfabet Urbana", sprzedany w 750 tys. egzemplarzy. Wydano też pięć książek o Urbanie: "Jaja kobyły", "Zwierciadło Urbana", "NIE Urbana w walce z Kościołem katolickim", "Urban, byłam jego żoną" i "Urban" Anny Bojarskiej. Bezpartyjny do stycznia 1990 r., kiedy to nie przyjęto go do PZPR, poczem przyjęto do SdRP. Obecnie członek SLD. Nagrody: Wiktor telewizyjny 1987 r. oraz liczne ordery, które w latach 90. odesłał. Trzykrotnie żonaty, obecnie z Małgorzatą Daniszewską, dziennikarką i wydawcą. Z trzech małżeństw jedna córka Ola-Magda, dzięki niej dwoje wnuków. Języki - tylko polski, wersja wulgarna. Upodobania do: jedzenia, pieniędzy, picia, spania, Jaruzelskiego, rozgłosu, lenistwa i Rosji. Niechęć do: sportu, religii, wysiłku fizycznego, nudziarzy, nacjonalizmu, marchewki, papieża, poezji romantycznej, prozy patriotycznej, klusek, dzieci i prezydenta Busha. Wygląd - łysy, 163 cm wzrostu, otyły, nadziany golonkami i forsą. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Galeria Prawdziwych Lewicowców - E.Babiuch 02.02.05, 22:49 Edward BABIUCH, urodził się w 1927 r. W latach 1970–80 członek Biura Politycznego i sekretarz KC PZPR. W latach 1976–80 zastępca przewodniczącego Rady Państwa. Od lutego do sierpnia 1980 premier. Poseł na sejm w latach 1969- 80. Na IX Nadzwyczajnym Zjeździe PZPR w 1981 r. uznany za współodpowiedzialnego za kryzys społeczno-gospodarczy i polityczny i usunięty z partii. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Galeria Prawdziwych Lewicowców - J.Berman 02.02.05, 22:50 Jakub BERMAN, urodził się w 1901 roku. Działacz komunistyczny. W 1944 współorganizator Centralnego Biura Komunistów Polski w ZSRR, w latach 1944–56 członek Biura Politycznego PPR, a następnie PZPR, 1952–54 członek Prezydium Rady Ministrów, 1954–56 wicepremier. Jako członek najściślejszego kierownictwa partii i państwa kształtował politykę w dziedzinie ideologii, kultury i spraw zagranicznych. W latach 1949–54 był członkiem Komisji Biura Politycznego KC PZPR d/s Bezpieczeństwa Publicznego, współodpowiedzialny za działalność Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Odsunięty od życia politycznego w 1956 r., a w 1957 r. usunięty z PZPR. W 1983 r. odznaczony w medalem Krajowej Rady Narodowej. Zmarł w 1984 r. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Galeria Prawdziwych Lewicowców - B.Bierut 02.02.05, 23:45 Bolesław BIERUT, urodził się w 1892 r. W okresie międzywojennym członek Komunistycznej Partii Polski. Od 1944 r. Przewodniczący Krajowej Rady Narodowej. W latach 1947-1952 prezydent, 1954-56 premier. Kierował PPR i PZPR w latach 1948 - 1956. W latach 1944–48 oficjalnie występował jako bezpartyjny, formalnie spełniając warunek obowiązujący głowę państwa. Przewodniczący Komisji Konstytucyjnej 1952. Lata rządów Bieruta to lata terroru. 100 tysięcy osób znalazło się w więzieniach i na zesłaniu. Wśród nich byli żołnierze AK, żołnierze i oficerowie Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie i oficerowie podziemia. Dokładna liczba osób straconych nie jest znana. Po śmierci Stalina w 1953 r. Bolesław Bierut w dalszym ciągu kontynuował program budowy totalitarnego państwa komunistycznego w Polsce. Zmarł w Moskwie w marcu 1956 r. na zawał serca, aczkolwiek okoliczności jego śmierci są niejasne. Odpowiedz Link Zgłoś
perla Wladimir Ilicz Ulianow Lenin 02.02.05, 23:00 Urodzony 22 IV 1870 w Symbirsku w rodzinie inspektora szkolnego. W swoim życiu za pomocą mordów, oszust, i łajdactwa, założył podwaliny dla wyższej szkoły mordów masowych dokonywanych przez jego towarzyszy. Zmarł na syfilizm, który załapał w burżuazyjnej Francji właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
perla Józef Wissarionowicz Stalin 02.02.05, 23:07 Józef Stalin urodził się w 1879 roku w miasteczku Gori w Gruzji. Jako dziecko był straszliwie bity przez ojca alkoholika, potem przez matkę- również nie stroniącą od alkoholu. Straszne życie rodzinne wpłynęło na jego charakter. Przyjaciółka matki Stalina, Chana Moszjaszwili napisała o nim tak: "Był krnąbrnym, ordynarnym, upartym dzieckiem, nieznośnym z natury". Soso -tak nazywany przez matkę- w 1888 roku rozpoczął naukę w szkole duchownej w Tyflisie. Dziesięć lat później nawiązał kontakt z rewolucyjnym podziemiem. Wstąpił do socjaldemokratycznej organizacji Mesame Dasi oraz prowadził marksistowskie kółka. Został za to wyrzucony ze szkoły. W 1903 roku został członkiem partii bolszewickiej. W czasie rewolucji w latach 1905-07 brał czynny udział w akcjach zdobywania pieniędzy dla SDPRR, za co został aresztowany. W latach 1913-1917 przebywał na zesłaniu na Syberii. Został zwolniony dopiero po zakończeniu rewolucji lutowej. Po powrocie z Syberii przybył do Piotrogrodu, gdzie powrócił do pracy jako współredaktor partyjnej "Prawdy". Posiadał liczne kontakty dzięki czemu mógł doskonale poznać nastroje rewolucyjne panujące w carstwie oraz włączyć się na szerszą skalę do życia politycznego. Został współpracownikiem Lenina, choć początkowo podchodził nieufnie do jego tez kwietniowych. Stalin zorganizował przewrót bolszewicki i rewolucję październikową. 1919-1922- w tym czasie piastował urząd komisarza ludowego kontroli państwowej, a w latach 1917-1922 był w pierwszym rządzie sowieckim komisarzem ludowym do spraw narodowościowych. Rok 1922. XI Zjazd Rosyjskiej Komunistycznej Partii (bolszewików). Stalin został wybrany na sekretarza generalnego KC. W kwietniu 1922 po śmierci Lenina Stalin został sekretarzem generalnym (gensekiem) partii komunistycznej. Było to równoznaczne z objęciem funkcji przywódcy państwa radzieckiego. Józef Stalin zmierzał stopniowo do władzy dyktatorskiej. Świadczą o tym niewątpliwie: podporządkowanie aparatu bezpieczeństwa, dostosowanie polityki sowieckiej do własnej wizji nieuchronności konfliktu światowego, czy eliminacja rywali (Trocki, Kamieniew, Zinowjew, Bucharin, Rykow). W środowisku Stalina tworzony był klimat absolutnego autorytetu i nieomylności. Program industrializacji i przyspieszonej kolektywizacji rolnictwa to początek działań Stalina. Konsekwencje były tragiczne: stosowano represje np. zsyłanie na Sybir najbogatszych chłopów, w kraju zapanował głód. Dyktator ingerował w sprawy Międzynarodówki Komunistycznej (Kominternu). Narzucał bezapelacyjnie jej swoje koncepcje i metody kierowania ruchem robotniczym. Wtrącał się także w życie poszczególnych partii politycznych. Wszystkie jego działania były przejawami radzieckiego totalitaryzmu. Stalin nie zamierzał poprzestać na reformach wewnętrznych. Udzielał się również na forum międzynarodowym. W obliczu zagrożenia jakie stwarzały: rozszerzająca się strefa wpływów Hitlera w Europie i osłabienie Armii Czerwonej przez represje, zawarł on 23 VIII 1939 roku z Niemcami układ o nieagresji i porozumienie o rozbiorze Polski. W 1940 roku została podjęta decyzja o rozstrzelaniu 15 tys. polskich oficerów w Ostaszkowie, Kozielsku i Starobielsku. W czasie wojny pełnił funkcję przewodniczącego Państwowego Komitetu Obrony. Uczestniczył w konferencjach w Teheranie (1943) i Jałcie (1945). Rozstrzygano na nich sprawy wojny i sytuacji na świecie po jej zakończeniu. Niestety nawet wtedy ani na moment nie było lżej. (deportacje Czeczenów czy Tatarów do Kazachstanu i na Sybir). Stalin zmarł w 1953 roku. Bliższe okoliczności jego śmierci pozostają nie wyjaśnione. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Leonid Ilicz BREŻNIEW 02.02.05, 23:47 Leonid I. BREŻNIEW, urodził się w 1906 r. W latach 1946–50 I sekretarz partii na Ukrainie, 1950–52 w Mołdawii, 1952–56 w Kazachstanie. Od 1957 r. członek Prezydium KC Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. Od 1966 r. sekretarz generalny KC KPZR. Prowadził politykę ograniczonego odprężenia w stosunkach z Zachodem, zarazem kontynuując politykę imperialną w różnych rejonach Trzeciego Świata. Wobec państw sąsiednich stosował zasadę tzw. ograniczonej suwerenności. Był odpowiedzialny za interwencję zbrojną w Czechosłowacji w 1968 r. i w Afganistanie w 1979 r. W polityce wewnętrznej prowadził wzmożone represje wobec dysydentów, spowodował nasilenie korupcji. Zmarł w 1982 r. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Nikita Siergiejewicz CHRUSZCZOW 03.02.05, 01:11 Nikita S. CHRUSZCZOW, urodził się w 1894 r. Od lat 30. w najwyższych władzach partyjnych ZSRR. W 1953 r. po śmierci Józefa Stalina został I sekretarzem KC KPZR, a od 1958 r. także premierem. W 1956 r. zapoczątkował proces „destalinizacji”. Został odsunięty od władzy w 1964 r. przez przeciwników z aparatu partyjnego. Zmarł w 1971 r. Odpowiedz Link Zgłoś
drf TW WIESLAW GOMULKA 03.02.05, 01:19 www.mhf.krakow.pl/wystawy/polska-rosja/chruszczow.htm polskaludowa.com/kalendarium/1951-1955.htm moze sie w koncu marzec68 ... odtajni, he he )) Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Anatol FEJGIN 03.02.05, 01:36 Anatol FEJGIN, urodził się w 1909 roku. Członek KPP od 1928 r. Od 1939 r. w ZSRR. Od 1943 r. oficer polityczny w Wojsku Polskim. Członek PPR od 1945 r. Pracownik MBP od 1949 r. W 1957 r. skazany na 12 lat więzienia za znęcanie się nad zatrzymanymi. Wyszedł z więzienia w 1964 r. Zmarł w 2002 r. Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci Re: TROCKI ? 03.02.05, 02:31 drf napisał: Doprawdy !? Słyszałeś o Trockim ? :-0 A o niejakim Ramonie M. ? Odpowiedz Link Zgłoś
v.ci Re: Ramon M? Fidel Castro? 26.02.05, 23:17 Widzisz , młodzieńcze - nawet nie wiesz kto i na czyje polecenie zamordował Trockiego . Musisz przysiąść jesze fałdów nad podręcznikami . We "Wprost" ani w "Najwyższym czasie" tego nie wyczytasz ... Odpowiedz Link Zgłoś
antyk52 Ernesto Che Guevara 26.02.05, 11:32 Z okazji wchodzącego na ekrany kin filmu... Alfons rewolucji Tygodnik "Wprost", Nr 1160 (27 lutego 2005) Filmowcy beatyfikują lewicowych terrorystów i pospolitych przestępców Aż dziwne, że producentem tego filmu nie jest Fidel Castro. To przecież kubański dyktator załatwił z władzami Boliwii, by w 30. rocznicę śmierci przeprowadzić ekshumację Ernesta Guevary, zwanego Che. W 1997 r. dokonali tego naukowcy z Kuby i Argentyny. Brazylijczyka Waltera Sallesa, reżysera filmu o Che - "Dzienniki motocyklowe", przy ekshumacji nie było. Szczątki Che przeniesiono do mauzoleum wybudowanego z polecenia Castro niedaleko miasta Santa Clara na Kubie. "Dzienniki motocyklowe" mogłyby się w tym mauzoleum znaleźć, bo to epitafium dla zastrzelonego w 1967 r. w Boliwii Che Guevary. Film Sallesa wpisuje się w modę na świecką beatyfikację lewicowych terrorystów i pospolitych przestępców. Cóż, tacy święci, jaka religia. Męczennik popkultury Ekstatyczne przyjęcie filmu Sallesa na festiwalu Sundance nie dziwi, bo jego producentem jest fundator imprezy i jej szef - Robert Redford. Potem równie gorąco "Dzienniki motocyklowe" przyjęto w Cannes, ale to też nie dziwi, bo tam popyt na szlachetnych rewolucjonistów był zawsze. A w dziełku Sallesa Che jest szlachetny, gdyż jego ręce jeszcze nie pokryły się krwią rozstrzeliwanych (często przez niego samego) politycznych przeciwników - rzeczywistych i urojonych. Jest szlachetny także dlatego, że ani przed śmiercią, ani prawie 40 lat po niej, lewica nie była w stanie zrodzić i wykreować innej postaci, która stałaby się reklamą jej ideologii i ikoną XX- wiecznej kultury masowej. Reklamówką stał się Che w 1960 r., gdy podczas wiecu w Hawanie sfotografował go Albert Korda Gutierrez. Potem tę fotografię powielano na T-shirtach, plakatach, a także w serigrafiach Andy`ego Warhola - obok Marilyn Monroe i Elvisa Presleya. Na zrobionym tuż po śmierci tzw. chrystusowym zdjęciu, Guevara był już męczennikiem. Ale od początku mit Che więcej miał wspólnego z Lennonem niż z Leninem. Może dlatego jego romantyczny wizerunek rozpoczął samoistne, oderwane od historycznego kontekstu życie. Dość dziś spojrzeć na nowy rewolucyjny szyk Madonny ş la Che, spod znaku ubiegłorocznego albumu "American Life", czy prześledzić proces wytoczony przez Kordę koncernowi Smirnoff. Firma ta wykorzystała głośne zdjęcie Che jego autorstwa w reklamie wódki. To wszystko pokazuje, że Che Guevara nie tylko od dawna nie jest własnością lewicy, ale stał się dokładnie tym, przeciw czemu walczył przez swoje krótkie rewolucyjne życie: znakiem towarowym, elementem kapitalistycznej gospodarki. Seksualne fantazje wykastrowanych kocurów "Che był rewolucjonistą o wyglądzie rockowej gwiazdy. Korda, fotografik mody, wyczuł to instynktownie i uchwycił na taśmie. Wcześniej tylko nazizm był ruchem politycznym, który doceniał potęgę fizycznej atrakcyjności i seksualnej charyzmy. I umiał to wykorzystać. Komuniści nigdy tego nie potrafili pojąć. I oto wybucha rewolucja na Kubie i w stworzoną przez nią próżnię weszli ci wszyscy macho o bujnych czuprynach, z brodami i ponętnie wypchanymi rozporkami, i natychmiast Normanowi Mailerowi i całemu temu tłumkowi wyznawców mody na radykalizm wilgotnieją dżinsy" - pisał Lawrence Osborne w "New York Observer". Prawdziwy Che Guevara z trybuny mówił: "Nieprzejednana nienawiść do wroga pobudza nas nieprzerwanie do działania i przemienia w skuteczne i selektywne, brutalne i bezlitosne maszyny do zabijania". Podchwycili to wszelkiej maści terroryści oraz samozwańczy bojownicy o wolność ludu. Do dziś te słowa kołaczą się w głowach meksykańskich zapatystów czy weteranów ruchu sandinowskiego. Zawodowi postępowcy w typie Noama Chomsky`ego wydają się krzyżówką wykastrowanego kocura i szafy grającej, a nie rewolucjonisty w stylu Che. Kocur bardziej woli wygodę miękkiego fotela niż niebezpieczne dachowe awantury (chodzi o fotele na uniwersytetach i w różnych gremiach - od Parlamentu Europejskiego po komitet przyznający Nagrody Nobla). Grająca szafa po wrzuceniu monety odgrywa stare przeboje z myszką, a raczej z brodą - dłuższą niż u Marksa i Engelsa. Che jak viagra Lewica bez ikon obyć się nie może, tak jak nie potrafi żyć bez komunałów i drętwej mowy. Jej zapotrzebowanie na postacie symbole ostatnio rozpaczliwie wzrosło, zwłaszcza że brzydki numer wyciął jeden z ostatnich żelaznych faworytów - Fidel Castro. Gdy sam Oliver Stone wyruszył do Hawany, by nakręcić hagiograficzny dokument "Commandante", tuż po zmontowaniu filmu Fidel stracił trzech amatorów jazdy do USA bez paszportu i nasilił represje wobec opozycji. W ciągu jednego dnia starannie budowany przez lata wizerunek rajskiej krainy Buena Vista Social Club runął w gruzy, a film Stone`a trafił na półkę. Reżyser zobowiązany został przez sponsorujący go kanał HBO do nakręcenia bardziej krytycznego obrazu "Looking for Fidel". "Dzienniki motocyklowe" Sallesa przez moment wydawały się przełomem na miarę odkrycia viagry. Salles dokonał heroicznej próby - jak sam mówi - "rehumanizacji człowieka, który został tak radykalnie wyrwany z historycznego kontekstu". To się nie powiodło, bo młodzieńcze peregrynacje Che z przyjacielem po bezdrożach Ameryki Południowej w 1952 r. po prostu nikogo już nie obchodzą. Są równie odległą historią, jak rebelia młodzieżowa roku 1968, która wylansowała Guevarę na jednego ze swoich patronów. Bandyci w aureolach Guevara stał się, podobnie jak Robin Hood, częścią światowego folkloru. Do kolejnej ekranizacji jego biografii, podobno bardziej realistycznej, szykuje się Steven Soderbergh ("Solaris", "Ocean`s Eleven"). Trop Robin Hooda okazał się dla lewicowych filmowców, młodych i starszych - z pokolenia Jean-Luca Godarda i Piera Paola Pasoliniego, bardzo inspirujący. Kombatanci z radykalnej lewackiej bojówki The Weathermen, która na początku lat 70. wsławiła się zamachami bombowymi w Nowym Jorku i innych miastach USA, zafundowali sobie autobiograficzny dokument "The Weather Underground". Po drugiej stronie Atlantyku jeden ze sztandarowych włoskich filmowców pokolenia `68 - Marco Bellocchio - nakręcił film "Buongiorno, notte" (2003 r.) - o porwaniu i zamordowaniu premiera Aldo Moro. Zbrodnię tę przedstawiono ze słusznego punktu widzenia, czyli oczami bojowniczki Czerwonych Brygad. W Niemczech Andreasa Baadera i Ulrike Meinhof, liderów budzącej postrach w latach 70. lewackiej Frakcji Czerwonej Armii (finansowanej przez Stasi i szkolonej przez terrorystów z Organizacji Wyzwolenia Palestyny), przedstawia się, na przykład w dokumencie "Stammheim" czy fabule "Baader" (2002 r.) Christophera Rotha jako bohaterów i męczenników w stylu Bonnie i Clyde`a. Zgodnie z wymogami współczesnego marketingu, wszyscy ci bohaterowie są młodzi, piękni i seksowni. Lekcja Che - i nazizmu - nie poszła na marne. Jerzy Rzewuski Odpowiedz Link Zgłoś