IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 18.06.01, 19:36
artykul z gaztety "nie":

Niedawno w tygodniku "Wprost" ukazała się wprawdzie rozmowa z włoskim
watykanologiem Orazio Petrosillo, poruszająca temat sukcesji papieskiej, ale
ton wywiadu nie odbiegał od norm obowiązujących nad Wisłą, gdzie o J.P. 2 nie
wolno mówić inaczej jak "na kolanach". Petrosillo ani słowem nie wspomniał też
o skutkach śmierci Karola Wojtyły dla Kościoła w Polsce.
Spróbujmy więc pogdybać, co się stanie w Polsce i w polskim Kościele, gdy
zabraknie J.P. 2. Kto, jeśli nie my, kiedy, jeśli nie teraz - gdy papa jeszcze
żyje i takie gdybanie ma sens.
Jeśli J.P. 2 umrze przed wrześniowymi wyborami, odbije się to z całą pewnością
na wyniku wyborczym SLD. Na fali narodowej histerii skrzydeł dostanie prawica,
która zażąda wyborczej rekompensaty za odejście Wojtyły. Wyborcy - w większości
deklarujący wiarę w Boga, Kościół
i papieża - dadzą prawicy satysfakcję. Naród opuszczony przez papę będzie
skłonny wejść raczej pod skrzydła tych, co mówili, że go bezgranicznie czczą,
budowali mu pomniki i chrzcili jego imieniem ulice, niż oddać się pod władzę
tych, którzy do papieża odnosili się zaledwie z szacunkiem.
Gdyby zaś J.P. 2 umarł wkrótce po wrześniowym zwycięstwie SLD, partia Leszka
Millera znajdzie się w nie lada kropce. Prawicowa opozycja zakwestionuje
dowolnie długi okres żałoby narodowej ogłoszony przez lewicowe władze. A nawet
jeśli okres ten będzie wystarczająco długi, to katonarodowcy będą psioczyć na
nie dość płaczliwe obchody państwowe tej żałoby. Porównywanie Karola Wojtyły z
Józefem Stalinem czy Kim Ir Senem wydaje się niestosowne, ale dlaczego by nie
porównywać żałoby po ich śmierci? Dla wielu wyznawców będzie to podobny wstrząs
jak kiedyś dla sympatyków urzędowo czczonych przywódców komunizmu... I teraz, i
dawniej nadgorliwcy będą wyszukiwać i piętnować nie dość gorliwych. Zapanuje
bowiem histeryczna era kultu Wojtyły na niewyobrażalną skalę. Zbiorowe modły i
czuwania, nowe szlaki pielgrzymkowe, masowe stawianie pomników, depesze
kondolencyjne od władz każdego szczebla. Nastanie swoisty terror kultu. Kto mu
się nie podda, będzie musiał poważnie pomyśleć o emigracji.
Nie upłynie wiele dni od śmierci J.P. 2, gdy z Polski popłynie do Watykanu
wniosek o beatyfikację papieża Polaka. Nie wiem, co o terminie zgłaszania
takich wniosków mówi prawo kanoniczne, ale jeśli przewiduje jakieś czasowe
ograniczenia, to tym gorzej dla niego. Rzymscy katolicy z Polski z całą
pewnością będą bardzo niecierpliwie czekać na rozpoczęcie procesu
beatyfikacyjnego Karola Wojtyły.
Rozwój sytuacji w polskim Kościele będzie zależał od sukcesora J.P. 2.
Jeżeli zostanie nim wyznaczony przez obecnego papieża konserwatysta, to sam
najpewniej zadba, by dowodów pamięci o poprzedniku było wystarczająco dużo i
wystarczająco głośnych. A co, jeśli kolejnym papieżem zostanie liberał? I nie
tylko, że nie będzie oddawał Wojtyle hołdów, to jeszcze pozwoli sobie na jego
krytykę, a może nawet na jakieś mało budujące szczegóły dotyczące poprzedniego
pontyfikatu poda do publicznej wiadomości?
Jeśli papież opuści ziemski padół, zanim jeszcze Polska wejdzie do Unii
Europejskiej, zobaczy Europa, jak wygląda powrót do średniowiecza w XXI wieku w
środku kontynentu. Na pytanie, czy i jak wpłynie to na tempo naszego
przystępowania do Unii, odpowiedź jest chyba jasna...
Można przyjąć niemal za pewnik, że żaden następca Jana Pawła II nie będzie dla
polskich katolików dość dobry. Będzie za młody, za radykalny, za mało polski.
Przy niesprzyjających okolicznościach - np. gdy w Watykanie zacznie rządzić
papież-gołąb, natomiast w Warszawie górę wezmą biskupi-jastrzębie - może dojść
nawet do pewnego odseparowania się polskiej wersji katolicyzmu od jego głównego
nurtu.
Niemożliwe? Katolicyzm w Polsce, odwrotnie niż w najbardziej nawet katolickich
państwach Europy Zachodniej, ma pozycję religii prawie państwowej. Kościół ma
wpływy niemal średniowieczne. Spadek liczby wiernych jest najmniejszy w
Europie, za to "produkcja" księży, a zwłaszcza misjonarzy - największa.
Pontyfikat J.P. 2 nawet jeśli nie wzmocnił pozycji polskiego Kościoła w
Kościele powszechnym, to na pewno osłabił tradycyjnie dominującą pozycję
Kościoła włoskiego. A hierarchom z wielu krajów dał nadzieję na dalsze
przełamywanie włoskiego "monopolu na papieża". Chcemy czy nie, polski Kościół
to bardzo znacząca część Kościoła powszechnego. A znacząca często znaczy zdolna
do usamodzielnienia...



juz sie boje
pzdr gibki smile)))
Obserwuj wątek
    • Gość: Maverick Re: Wiara i religia jest sprawa prywatna i ci co jej nie sznuja to: IP: *.houston-16-17rs.tx.dial-access.att.net 18.06.01, 19:41
      Raczej tepe przyglupy, wybor jest twoj nikt niezmusza ciebie do chodzenia do
      kosciola i dawania na ofiare jak lewusy zm uszaly do chodzenia na pochody
      pierwszo Majowe, czy obchody swieta rewolucji Pazdziernikowej. jestes smieszny
      lewus, gdzie szacunek dla demokracji. Lewusostwo to choroba psychiczna.
      • Gość: gibki Re: Wiara i religia jest sprawa prywatna i ci co jej nie sznuja to: IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 18.06.01, 19:44
        wlasnie boje sie takich przyglupow jak Ty
        • Gość: Maverick Re: Wiara i religia jest sprawa prywatna i ci co jej nie sznuja to: IP: *.houston-16-17rs.tx.dial-access.att.net 18.06.01, 19:48
          Musisz wiec byc szatanem jezeli boisz sie swoeconej wody? Wszystko bazowane na
          nienawisci jest plytkie i glupie. Ludzie wiedza lepiej w co maja wierzyc i to
          jest tylko ich sprawa osobista. Zostan Biskupen niewierzacych i to bedzie twoj
          problem. Wykazujesz ograniczenie i brak wizji lepszego swiata.
          • jurek1 Prawdziwa twarz Mavericka 18.06.01, 23:03
            Wcześniej czy później prawda ukazuje się w całej rozciągłości.
            Oto bowiem pierwszy bojownik prawicy i chrześcijaństwa Maverick ogłasza się
            świętością. Czyni to niepomny dekalogu i grzechu jaki popełnia. Ogłasza sie
            wodą święconą. A więc Maverick jest czymś bez czego Kościól nie może istnieć.
            Mało tego Maverick grozi innym potępieniem.
            Zaiste wielką władzę osmielę się powiedzieć boską ma Maverick.
            Piękna jest Ameryka ale i groźna jeżeli byle psychol tam mieszkający może
            ogłaszać sie Bogiem wobec rodaków w katolickim kraju.
    • Gość: Krzys52 :O)____Wniebowstapienie JP2.... IP: *.proxy.aol.com 18.06.01, 20:38
      ...jest panaceum na te wszystkie katastrofy, ktore - przyznaje - nastapic
      musialyby niezawodnie.
      ...Natychmiast po papieza zgonie nalezy puscic wiesc, ze zostal on zywcem
      wziety do nieba. Odpowiednio rozpropagowana - bedzie tankowcem oliwy wylanym na
      te wzburzone fale. Tylko Wniebowstapienie Polskiego Papieza usatysfakcjonuje
      tych wszystkich religijnych czubkow - uraduje Narod. I bedzie gwarancja na
      utrzymanie sie aktualnej polskiej normalnosci.
      ...Dojdzie tez jeszcze jedno swieto panstwowe.
      ..
      ....Pozdrawiam
      .....Krzysztof Patora
      • Gość: Zygi Re: :O)____Wniebowstapienie JP2.... IP: *.houston-25-30rs.tx.dial-access.att.net 18.06.01, 20:48
        Musisz byc chory czlowiekiem, papiez jest tylko glowa kosciola, a twoje bzdury
        sa tylko bzurami.
        • Gość: Krzys52 Re: :O)____Dobiegl nas chlupot z Houston... IP: *.proxy.aol.com 18.06.01, 21:45
          ...stajac sie natychmiast przedmiotem zacieklych kontrowersji. Jedni twierdza,
          bowiem, ze to nie wylane pozostalosci powodzi wesolo chlupia w butach Zygi
          (Mavericka, i jeszcze pare), podczas gdy dla innych powodz i buty nie wchodza tu
          w rachube.
          ...Zgadnij do ktorych naleze ja(?)
          ..
          ..K.P.
          ..
          PS....Zapomnialem pogratulowac Gibkiemu dobrego tekstu. Zatem GRATULUJE teraz.


          Gość portalu: Zygi napisał(a):

          > Musisz byc chory czlowiekiem, papiez jest tylko glowa kosciola, a twoje bzdury
          > sa tylko bzurami.

          • Gość: Maverick Re: :O)____Dobiegl nas chlupot z Houston... IP: *.houston-18-19rs.tx.dial-access.att.net 18.06.01, 22:07
            Lewusy nie wiedza nic o tym co gwarantuje przecietnemu Polakowi Nowa
            Konstytucja z 97 i dalej leja wode. Lewusostwo to choroba byla i bedzie.
            Ludzie beda sie mieli duzo lepiej gdyby zaczeli pracowac, a nie zadac. Jak
            niewypracyjesz nie bedziesz mial. lewusowe konwersje sa raczej puste i osobiste.
            Totalny brak argumentow.
      • Gość: Krzys52 Re: :O)____Wniebowziecie JP2.... IP: *.proxy.aol.com 18.06.01, 22:49
        ...jest jednak wlasciwszym od Wniebowstapienia JP2. Jest terminem lepiej
        przemyslanym.
        ....To ostatnie bowiem, natychmiast zlosliwcy zaczeliby interpretowac tak jak to
        oni - zlosliwie. Zaczeliby natrzasac sie, ze do nieba to JP2 wstapil... bo po
        drodze mu bylo. Albo tez, ze wstapil na chwile tylko bo zaraz go wyrzucili za
        drzwi. Czy, tez moze nawet, ze owszem tylko raczej nie wstapil a wdepnal - ale
        czy do nieba(?)
        ....Wniebowziecie jest zatem terminem zdecydowanie lepszym bo i precyzyjniejszym.
        A przy okazji polski lud bozy bedzie wniebowziety tez.
        ...Tytulem poprawki
        ....K.P.
        ..
        ..............................................................


        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > ...jest panaceum na te wszystkie katastrofy, ktore - przyznaje - nastapic
        > musialyby niezawodnie.
        > ...Natychmiast po papieza zgonie nalezy puscic wiesc, ze zostal on zywcem
        > wziety do nieba. Odpowiednio rozpropagowana - bedzie tankowcem oliwy wylanym na
        >
        > te wzburzone fale. Tylko Wniebowstapienie Polskiego Papieza usatysfakcjonuje
        > tych wszystkich religijnych czubkow - uraduje Narod. I bedzie gwarancja na
        > utrzymanie sie aktualnej polskiej normalnosci.
        > ...Dojdzie tez jeszcze jedno swieto panstwowe.
        > ..
        > ....Pozdrawiam
        > .....Krzysztof Patora

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka