Rozbrajajaca szczerosc niektorych egzemplarzy politycznych budzi
rozrzewnienie...

))) Jak wiadomo, rotatory to egzemplarze sceny politycznej,
ktore zmieniaja partie w zaleznosci od sondazy, a nazwy parti- w zaleznosci od
koniunktury. Na scenie politycznej jest okolo 90% rotatorow i 10 % tych,
ktorzy jeszcze nie zdazyli, ale wszystko przed nimi. Nareszcie maja swojego
ideologa, ktory jasno i wyraznie wyluszczyl, o co w tym wszystkim chodzi:
"- Opozycja jest cztery razy głupsza od najgłupszego rządu, bo czym się
zajmuje? - psuciem! To koszmar być posłem opozycji, ja bym tego nie potrafił,
chyba bym się pociął - powiedziałpremier, odpowiadając na pytanie jednego ze
studentów, czy po wyborach znajdzie się w opozycji."
a to dalej objasnienie:
"Ostatnie sondaże wyborcze dają największe poparcie PiS i PO. Partia
Demokratyczna (bądź Unia Wolności, na bazie której ma powstać nowe
ugrupowanie) cieszy się poparciem od 4 do 7 proc. Belka zadeklarował chęć
przystąpienia do tego ugrupowania."
Rozumiecie, o co chodzi? Rotator to jętelektualista. Oskarżany o pragnienie
pozastawania przy żłobie niesłusznie, albowiem on tylko do dyskusji
jętelektualnych dąży. Niejętelektualnymi tak się brzydzi, ze się chyba potnie.
Trzeba na jętelektualistów głosować, bo jeszcze wyjdą na Plac Zbawiciela w
Warszawie i sie potną żyletami, a my ich będziemy mieli, całych pociętych, na
sumieniu.