Dodaj do ulubionych

Parlamentaryzm dziedziczny

06.05.05, 10:27

Do grona robiących karierę polityczną potomków Lecha Wałęsy dołączają
potomkowie kolejnych polityków.
Warto poświęcić nieco uwagi tym młodzieńcom, bo być może za parę lat będą
zajmować czołowe stanowiska w strukturach państwa.
Jak doniosła GW do Sejmu zamierzają startować latorośle Zyty Gilowskiej i
Zdzisława Podkańskiego.

Krzysztof Podkański – w końcu syn wielkiego ojca – posła, eurodeputowanego,
członka Kapituły Ochrony Wizerunku F.Chopina, prezesa lubelskiego PSL, a nade
wszystko byłego ministra Kultury i Sztuki, mającego zdolności porozumiewania
się z duchami.

Pawel Gilowski – wiadomo, należy mu się mandat za same geny.

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2691278.html
Obserwuj wątek
    • v_2 Re: Parlamentaryzm dziedziczny 06.05.05, 11:04
      Politycy dołączają do lekarzy, prawników i aktorów którzy już od dawna
      kultywują dziedziczność zawodową. Szczególnie ciekawe jest to, że lekarze (
      oficjalnie żyjący w nędzy ) skazują świadomie na nią swoich potomków... Nawet
      się trochę zdziwiłem jak Kwaśniewski w swoim czasie na Prezydenta RP ustawiał
      małżonkę Jolę a nie ukochaną córkę Olę... Musiał się nie zorientować, albo plan
      był dalekosiezny i chodziło o stworzenie dynastii. Od zawsze wiadomo, że
      monarchia to jest to ( dziedziczna oczywiście ).
      • ewa8a Re: Parlamentaryzm dziedziczny 06.05.05, 11:06
        Nawet
        > się trochę zdziwiłem jak Kwaśniewski w swoim czasie na Prezydenta RP ustawiał
        > małżonkę Jolę a nie ukochaną córkę Olę... Musiał się nie zorientować, albo
        plan
        >
        > był dalekosiezny i chodziło o stworzenie dynastii. Od zawsze wiadomo, że
        > monarchia to jest to ( dziedziczna oczywiście ).
        • ewa8a Re: Parlamentaryzm dziedziczny 06.05.05, 11:09
          Poprzedni post wyszedł wbrew mojej woli. Uzupełniam :

          Przyczyną niewysuwania Oli na to stanowisko był jej młody wiek. Kandydat na
          prezydenta musi mieć ukończone 35 lat.
      • lala.laleczna Aaaaale to już było ... Cechy zawodowe przecież. 06.05.05, 11:13
        Możnaby wrócić do starej tradycji przekazywania zawodu z ojca na syna.
        Oficjalnie. I skończyć z fikcją równego dostępu do zawodów.
        Przecież znani adwokaci bez cienia żenady twierdzą, że syn adwokata
        predyspozycje do zawodu wyssał z mlekiem matki, więc bardziej się do niego
        nadaje, niż plebs.
        • ewa8a Re: Aaaaale to już było ... Cechy zawodowe przeci 06.05.05, 11:18
          Ależ oczywiście, potomkowie maja wrodzone predyspocycje.
          poczytaj, co sam o sobie mówi Gilowski :

          - Chcę kandydować i jestem jednym z kandydatów na lidera listy. Moimi zaletami
          na pewno są: rozpoznawalne nazwisko, młody wiek, kompetencje i zasiadanie we
          władzach partii. Osoby, które twierdzą, że moją kandydaturę forsuje mama, to
          koniunkturaliści, którzy przyszli do partii, gdy ta zaczęła przewodzić sondażom.

          • lala.laleczna No właśnie. Syn Millera też ma wrodzone predyspo- 06.05.05, 11:27
            zycje do zasiadania w przeróżnych spółkach skarbu państwa. Podobnie jak żony
            prominentnych działaczy SLD.
            Dlatego zgłosiłam powyższy postulat.
            • blong a jakie masz predyspozycje do pisania na forum 06.05.05, 11:28
              za panstwowa kase ?
            • ewa8a Re: No właśnie. Syn Millera też ma wrodzone predy 06.05.05, 11:32
              Ależ Lalu, nie tylko SLD. Wszyscy członkowie rodzin partii rządzących mają
              predyspozycje, by zasiadać w różnych radach nadzorczych. Pamiętasz chyba zdolną
              córkę Alicji Grześkowiak, która była bodajże specjalistką od miedzi.
              • lala.laleczna Re: No właśnie. Syn Millera też ma wrodzone predy 06.05.05, 11:40
                I nie tylko dzieci polityków, i nie tylko w Polsce.
                W USA jest np. familia Kennedych czy Bushów.
                W jeszcze większym stopniu, niż polityków, dziedziczność profesji dotyczy
                aktorów.
                Sprawa jest o tyle skomplikowana, że raczej trudno ze 100% pewnością
                stwierdzić, że panna Rosatti pozycję zawdzięcza ojcu, ale bardzo łatwo
                stwierdzić, że "Polisa" czy działalność charytatywna pani J. są ściśle
                powiązane z działalnością polityczną męża.
    • d.nutka1 Re: Parlamentaryzm dziedziczny 06.05.05, 11:49
      ewa8a napisała:

      >
      > Do grona robiących karierę polityczną potomków Lecha Wałęsy dołączają
      > potomkowie kolejnych polityków.
      > Warto poświęcić nieco uwagi tym młodzieńcom, bo być może za parę lat będą
      > zajmować czołowe stanowiska w strukturach państwa.

      uchowaj nas Panie Boże przed strukturami genetycznymi w Państwie Prawa na
      genach nie zapisanych konstytucyjnie jako jedynych Prawdziwych!
      • ewa8a Konstytucję można zmienić /nt 06.05.05, 11:51
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka