Gość: Krzysiek
IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl
11.09.01, 06:05
No coz, znowu sie tak zdazylo ze Episkopat zamiast tym czym zajac sie powinien,
mowi o tym co katolikow naprawde nie interesuje. Przecierz wszyscy wiedza, ze
SLD i episkopat za soba delikatnie mowiac nie przepadaja, katolickie
spoleczenstwo i tak prawie w polowie chce glosowac na najwiekszych oponetow
Kosciola. Moim zdaniem to jest tylko pozywka dla ekstremistow jak Ojciec Rydzyk
czy pralat Jankowski, o innych juz nie wspominajac. Dla mnie jako mlodego
czlowieka jest to poprostu zenada, i kolejny raz dowod na to ze zamiast uczyc
kochac Boga i czlowieka, biskupi ucza mnie jak glosowac. Z calym szacunkiem ale
dobrze takiej lini politycznej Episkopatu, nie wroze.