Gość: ksywka
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
26.06.01, 00:00
Ojcu Świętemu towarzyszy osobliwy klimat, osobiście
niezbyt rozumiem polskie przyśpiewki ludowe w Kijowie,
to przecież jakaś przesada. Rozumiem, że Papie się
wyrwało, że się rozluźnił, rozkleił (leki?) - ale bez
przesady. Co to jest, rejs polonizacyjny? TVP
pozwoliła mi na nieskrępowane obcowanie z Papieżem
przez długi czas, muszę powiedzieć, że właśnie ta
relacja powoduje u mnie nieco antykościelne schiza.
Mam tego naprawdę dość! Jestem na skraju równowagi
psychicznej, czuję przemożną presję katolicyzmu, nie
ruszając się z Polski, nie zapominajmy o innych
religiach - tam, na Ukrainie.