Gość: Stasia
IP: *.cvx28-bradley.dialup.earthlink.net
09.08.02, 01:37
Elita elit, zwyrodniali wyznawcy Mamona narzucają ludzkości tzw. globalizm,
ich system niewolniczy pasożytowania na pracy gojów.
Globalizm niszczy wartości ogólnoludzkie, kultury narodowe i religie prócz
żydowskiej.
Wyrywkowa ideologia pogańska i zlepek złej filozofii zachodniej służy elicie
elit wyzyskowi współczesnych niewolników.
1. WYZNAWCY MAMONY
Globalizm to władza ponadpaństwowego i ogólnoświatowego pieniądza:
■ rząd świata ONZ (w przyszłosci przeniesiony do Jerozolimy),
■ Grupa Bilderberg, Komisja Trójstronna,
■ Międzynarodowy Fundusz Walutowy,
■ Bank Światowy,
■ fundacje światowe, rady, komisje, komitety itd.
Elita władzy pieniądza wybiera i kontroluje prezydentów, premierów, rządy i
parlamenty poprzez armie
infiltratorów, szantażystów, politruków, oraz schematy terroru strukturalnego
i zbrojne inwazje.
Elita mamony nie tolerują w swoich "koloniach" sprzeciwu i samodzielności,
chce dyktować wszystko, od hodowli ogórków do uprawy roli, od liczby dzieci
do wielkości armii, od programu szkolnego do etyki. Odruchom wolnościowym
elita zagraża zniszczeniem gospodarczym.
Nieważne kto jest w Polsce u władzy, SLD, ZChN, AWS, czy PSL. Linia
gospodarcza, socjalna, polityczna i ideologiczna jest liberalno-
globalistyczna, czyli najbliższa żydowskiej Unii Wolności.
2. NA HORYZONCIE "RELIGIA ŚWIATA"
Religie są przeszkodą dla gobalnego podboju gojów. Dlatego fałszywi Izraelici
w Palestynie planują “odbudowanie” Świątyni Jerozolimskiej i Pałacu Salomona
(chociaż nikt nie wie jak one wyglądały i gdzie dokładnie stały).
Drugie Przyjście Chrystusa zastąpi przyjście fałszywego Mesjasza do
tzw. “Izraela” w Palestynie. Imię jego będzie Mosiek Goldberg.
Fałszywy Mesjasz zasiądzie na tronie świata w “odbudowanej” Świątyni
Jerozolimskiej i każe przenieść rząd świata ONZ z Nowego Jorku do Pałacu
Salomona w Jerozolimie, zrobi tam czystkę personalną, ogłosi się królem
świata i bogiem objawionym jedynym wszystkich religii na wieków wieków po
wsze czasy.
Papież przybędzie do niego, padnie na twarz, wielbiąc boskość Mośka i poda
się do dymisji.
Przed opustoszałym Watykanem zawieszą tablicę:
MUZEUM HOLOCAUSTU i KATOLICKIEGO WSTYDU
ANNO DOMINI 1.
3. "ZA DUŻO LUDZI"
W budowie globalistycznego raju dla syjonistów przeszkadza jeszcze jedno: za
dużo jest ludzi.
Odżywa lęk Sumerów sprzed 6 tysięcy lat. Boga Enlila irytowało to, że
ludzkość staje się liczniejsza i niepokoi bogów (Gilgamesz, Tablica XI). Tak
samo dziś coraz więcej ludzi zagraża Mamonowi: “oni są nieużyteczni dla
nowoczesnej cywilizacji, obniżają poziom życia zbiorowego, niszczą przyrodę,
zaśmiecają środowisko”.
Syjonistyczni bogowie chcą tę liczbę radykalnie zmniejszyć na wszelkie
sposoby: przez tzw. aborcję, sterylizację, zniesienie instytucji małżeństwa i
rodziny, szerzenie homoseksualizmu i skrajnego feminizmu, bajki o ludzkim
technicznym dzieworództwie w bliskiej przyszłości, eutanazję, środki
antykoncepcyjne, obniżenie usług medycznych dla mas, ratowanie życia bogaczy
kosztem milionów embrionów ludzkich (w USA, Angliii i Francji), tworzenie
systemów wzajemnego mordowania się "motłochu", ostentacyjną niekaralność
zabójców, podsycanie wojen lokalnych.
Ciągle atakuje się papieską obronę życia. Dnia 6 lipca 2001 roku Unia
Europejska zakazała testowania kosmetyków na zwierzętach, ale zabija bez
żadnych skrupułów embriony ludzkie dla tego samego celu.
Współczesna cywilizacja “wyzwolona” od miłości do Boga i trawiona wrzodem
globalizmu popadła w schizofreniczny szał zabijania. Rządy Gomułki
były "dyktaturą ciemniaków" (powiedział Stefan Kisielewski), ale nadeszła
jeszcze gorsza "dyktatura synów demona śmierci". Nic już nie jest święte,
nastąpiła liberalna orgia “wyzwalania” wszystkich z wszystkiego.
4. MAGNATERIA EKONOMICZNA
Współcześni magnaci światowi - naśladują ich ci w Polsce - stali się
ekskluzywnym stanem społecznym, bezdusznymi "nadludźmi", często o
podejrzanych źródłach swych bogactw i ani im w głowie współpracować z dobrem
wspólnym narodu: oni są ponadnarodowi, "kosmiczni".
Nie dosięga ich prawo ludzkie i boskie. Prawo jest ICH narzędziem, tak jak w
marksizmie. Nowa magnateria dystansuje się od niższych klas jak w antycznym
cesarstwie chińskim.
Ona celowo obniża i zawęża wykształcenie ludzi stojących niżej. W USA i
Kanadzie uboga młodzież po szkole średniej nawet nie umie dobrze czytać i
pisać, nie ma dostępu do geografii, literatury, filozofii, religii, uczy się
spolityzowanej historii i otrzymuje dyplomy ukończenia, których nie umie
czytać. Niedouczenie szerzy się w niektórych krajach Europy Zachodniej. Lud
wiejski i miejski ma umieć tylko czytać, trochę pisać i obsługiwać nowoczesne
narzędzia i maszyny, o czym marzył Hitler, tworząc swój model niewolnika w
germańskiej Europie.
Polskie szkolnictwo podstawowe zostało dotknięte "reformę szkolnictwa".
Szkolnictwo wyższe dławi diabelska sieć przepisów “kanalizujących” wolność
nauki i twórczości: akredytacje, rankingi uczelni, ocenianie periodyków,
biurokracja (profesor poświęca większość czasu na pracę papierkową),
wybiórcze finansowanie pomocowe (np. tylko na prace w duchu ateistycznym),
poddawanie twórczości tajnym recenzjom, nieprzyjmowanie do druku prac
religijnych i patriotycznych, najwyższe dotowanie prac filosemickich, ogromne
podrażanie książek, system nagradzania jedynie rzeczy lub osób "poprawnych
politycznie" itd.
Utrudniony mają dostęp do studiów wyższych chłopi i robotnicy - ok. 3 proc.
studentów. L. Balcerowicz od lat obniżał budżet szkolnictwa.
Nauka polska i kultura mają nie rozwijać się, żeby nie wyparły
kosmopolitycznej, uniwersalnej i ateizującej erzackultury konsumentów w
systemie drapieżnego kapitalizmu. Dlatego zwalcza się wszystko co polskie,
narodowe. Polakowi "nie wolno" być wysoko wykształconym, a zwłaszcza
naukowcem i badaczem. Nie wolno mu być twórczym, robić wynalazki czy
odkrycia, prowadzić laboratoria - chyba że pod kierunkiem jakiegoś globalisty
z Zachodu, a sukcesy winny być przypisane na konto obcych. Sytuacja ogólna w
Polsce jest w tym względzie tragiczna. Profesorowie nie mogą podnieść głos w
proteście, bo nie dopuszcza się ich do mediów. W telewizji pokazują
karuzelę "etatowych" pochlebców rządu i UE. Jak za żydokomuny. “Communism is
not dead.”
5. PUSTKA IDEOWA DLA MŁODZIEŻY
Globalizm zlepia nurty antyreligijne antywartościami katolickiego Kościoła
i “wyzwoleniem” do “protestantyzmu” i świeckości, by one oderwały od wiary
ojców ciekawską inteligencję, oraz młodzież zagubioną w przeciwnościach
życia. W oczy i uszy widowni wciska się w ciemnicach
konowych "bezproblemowy" seksualizm (niemal każdy film przedstawia akt
seksualny), zniesienie dyscypliny moralnej i wychowawczej, pogardę dla
ciężkiej pracy (człowiek pracowity jest wyśmiewany jako "pracoholik"),
wolność od etyki religijnej i prawa społecznego, ideał zabawowy i próżniaczy
(człowiek to "bóstwo" bawiące się i próżnujące - klasyczny deus otiosus),
odrzucenie systemu ambicji, ocen i kar, propagowanie egoizmu i
niepohamowanego konsumizmu (rób na co masz ochotę), wyszydzanie służb
społecznych i ratowniczych (np. policji, wojska), przedstawianie żyjących w
czystości jako "zboczeńców", osób religijnych jako pomyleńców, a bohaterów
jako szaleńców itd.
Nie sposób wyliczyć to wszystko. Jakże wielu odpowiedzialnych Polaków jest
dotkniętych duchowym i moralnym daltonizmem i w ogóle nie
dostrzega "programów” zwyrodniałych niszczycieli naszej kultury I religii.
6. KOLEJNE SZALEŃSTWO WŁADZY
Globalizm syjonistów, tajny i niejasny ale otwarcie wrogi Polsce, narzucono
nam jak przedtem żydobolszewizm Sowietów. Społeczeństwo jest w większo